Dawni Koledzy Rasiaka odpadli
Wczoraj w pucharze UEFA Groclin, dawna drużyna Rossiego, przegrał z francuskim RC Lens 2-4. Tym samym nie udało się wyeliminować renomowanego rywala, tak jak to miało miejsce 2 lata temu, kiedy Rasiak, Niedzielan, Mila, Wieszczycki, Sobolewski, Kriżanas i spółka odprawili z kwitkiem Hertę, a potem Manchester City. Obawiam się, że na dobre rezultaty, nie tylko Groclinu, ale jakiejkolwiek polskiej drużyny w europejskich pucharach przyjdzie nam czekać bardzo długo.
Uważam, że Groclin i tak zaprezentował się najlepiej ze wszystkich polskich drużyn. Do 70 minuty wczorajszego meczu świtała przynajmniej jakaś nutka nadziei na sensację. Groclin naciskał i było widać, że Francuzi nie są wcale tak pewni swego, jak byli po 50. minutach, kiedy to prowadzili 3-0. To, że ekipa z Grodziska nie przyniosła wstydu nie zmienia faktu, że Groclin nie awansował do fazy grupowej pucharu EUFA, będąc w przekroju dwumeczu wyraźnie słabszy niż Lens.
To, co zrobiły inne polskie drużyny woła o pomstę do nieba. Wisła przeważał i kontrolowała grę przez 150 minut w meczu z Panata. Gol Sobolewskiego na kilka minut przed końcem miał jej otworzyć drzwi do upragnionej Ligii Mistrzów. Nie tylko jednak ich nie otworzył, ale zamknął wrota do rundy grupowej UEFA. Pobici i osłabieni Wiślacy przegrali w kompromitującym stylu z portugalską Vitorią, a ich katem okazał się Marek, Saganowski, który był wyróżniającym się piłkarzem polskiej ligi, ale na pewno nie gwiazdą pokroju Żurawskiego czy Frankowskiego.
Druga Wisła, ta z Płocka, nie dotarła nawet do 1. rundy pucharu, przegrywając z Grasshopers Zurych. Oczywiście, można powiedzieć, że przeciwnik był bardziej renomowany, że sędzia popełnił rażące błędy. No cóż… te mecz dostarczył, chociaż jakiś emocji w przeciwieństwie do spotkań rozgrywanych w przedsionku pucharu UEFA pomiędzy Legią a FC Zurych. Tu od razu było widać, kto jest lepszy, a Legii nie starczyło umiejętności na podjęcie próby walki.
Co by nie napisać, fakt, że żaden polski klub nie zagra w fazie pucharowej UEFA, świadczy o zatrważającym poziomie naszej ligi. Dodajmy jeszcze, że w zeszłym sezonie awans do tej właściwie pierwszej poważnej rundy europejskiego „pucharu dla biedniejszych” po heroicznych bojach wywalczyła wroniecka Amica. Jednak sam nie wiem co lepsze. Wstydliwe porażki w rundach wstępnych, czy kompromitująca postawa w rundzie pucharowej.
O co w tym wszystkim chodzi? Kto jest za to odpowiedzialny? Dlaczego 40 milionowy naród, zamieszkujący duży kraj w centrum Europy, nie ma żadnej drużyny, której postawa nie wzbudza salw śmiechu na europejskich stadionach. Zostawmy już stadiony w Turynie, Mediolanie, Londynie czy Madrycie. Z naszych piłkarzy śmieją się na prowincjonalnych obiektach europejskich.
Jak to się dzieje, że w tym syfie rodzą się jednak piłkarze, którzy mogą kopać piłkę, na przyzwoitym Europejskim poziomie, jak Rasiak, Krzyżówek czy Żurawski?
I jeszcze jedno: jakim prawem reprezentacja Janasa jest wg rankingu FIFA 17. drużyną globu? Wszak składa się z zawodników, których trzy macierzyste kluby staną w przyszłym sezonie do rywalizacji w eliminacjach do eliminacji pucharu EUFA i tam stoczą heroiczne (niekoniecznie zwycięskie) boje z ekipami z San Marino, Kazachstanu, Armenii i Andory.
PS.Przepraszamy wszystkich czytelników, że w ostatnich dniach trochę mniej piszemy, ale mamy sporo poza Rasiakowej roboty

13 Comments:
wiemy jak jest, liga jest cienka i unużana w bagnie. polską piłką (i szerzej polskim sportem) rządzą leśne dziadki z komuszym rodowodem, którzy nadają się tylko do machlojek i szemranych interesów. w mętnej wodzie najlepiej się czują, dlatego nikomu z nich tak na prawdę nie zależy na uzdrowieniu sytuacji. Nieliczne wyjątki jak Cupiał i Drzymała, ludzie którym z niewiadomych przyczyn jeszcze chce się inwestować w polską piłkę, są skazani na walenie głową w mur. Ich kluby muszą grać w sezonie kilkadziesiąt meczy z marnymi klubikami ze środka i dołu polskiej ligi żeby mieć szanse rozegrania jakiegoś meczu o prawdziwą stawkę i pieniądze. Nic dziwnego że ich piłkarze osiągnąwszy jakiś poziom pogrążają się w marazmie i marzą tylko o tym żeby zwiać z tego bagna choćby do drugiej ligi. musi powstać silna liga która będzie medialna i która będzie na siebie zarabiać, tak jak swego czasu miało to miejsce w lidze koszykówki. mam niestety wrażenie ze w obecnych warunkach jest to niemożliwe.
By
Jacko, at 12:31 PM
cos w tym jest co napisales
ale dklaczego artmedia ptrzalka moze grac w LM a wisla nie moze w UEFie?
nie chce mi sie wierzyc aby na slowacji organizacja ligi stala na tak wysokim i porofesjoinalnym poziomie. Ba... nie dowierzam nawet ze tamtejsze kluby sa silniejsze niz nasze. Zasytanawiam sie , jakby polaczyc lige slowacka i nasza to jakby to wygladalo na koniec rozgrywek. Budzet artmedii toi mala czesc budzetu wisly.
a mimo to artmedia gr, a my nie
By
Anonimowy, at 2:50 PM
a ja powtórze swoje pytanie:
"jakim prawem reprezentacja Janasa jest wg rankingu FIFA 17. drużyną globu? Wszak składa się z zawodników, których trzy macierzyste kluby staną w przyszłym sezonie do rywalizacji w eliminacjach do eliminacji pucharu EUFA i tam stoczą heroiczne (niekoniecznie zwycięskie) boje z ekipami z San Marino, Kazachstanu, Armenii i Andory."
By
Karewicz, at 2:58 PM
Nie znam sytuacji piłki nożnej na Słowacji. Być może sytuacja jest zdrowsza. Prawdopodobnie też jest to jakiś jednorazowy wyskok typu występ Legii i Widzewa w LM i Wisły w UEFA pare lat temu, po którym cała drużyna rozjechała się po świecie. Chyba nam wszystkim chodziłoby bardziej o to żeby nasze kluby trzymały równy poziom (niech chociaż regularnie występują w rundzie grupowej P. UEFA) i żebyśmy kilku niespodziewanych zwycięstw w Pucharze UEFA nie traktowali od razu jako przyczyny do narodowej fety.
By
Jacko, at 3:07 PM
karewicz postawil dobre pytanie w swoim felietonie :)
dlaczego my, mieszkancy duzego panstwa, mamy nie oczekiwac po naszych druzynach gry na pozimoe druzyn hiszpanskich, niemickich, wloskich, angielksich, francuskich?
dlaczego mamy jednego Rasialdo w lidze angielskiej, (dudek to btramkarz), a nie jak czesi 20 zawodnikow?
czy wszysko da sie wytlumaczyc pieniadzmi? Nie wiem czy czechy to bogatszy od nas kraj, ale jesli nawet to nie tak bardzo. A juz rumunia, bulgaria, na pewno sa od nas biednioejsze, a mimop to ich zawodnicy graja w lepszych klubach
w czym tkwi powod ze hestesmy zapleczem europejskiej pilki?
moi zdaniem potencjal ludzki mamy ogromny
By
Bartek Filipiak, at 3:14 PM
Karewicz- swietny komentarz, kilka innych uwag:
Jak to mozliwe ze w calym kraju nie ma praktycznie ani jednego stadjonu klasy Europejskiej? (nowoczesny, 35,000 plus). (Polska startuje do organizacji Euro? smiechu warte panowie...)
Jak to mozliwe ze w kraju gdzie pilka jest sportem numer jeden nadal do dzisiejszego dnia nie mozemy sie uporac z kibolami na meczach? (patrz np. dla kontrastu Anglia)
Jak to mozliwe ze korupcja/zlodziejstwo w PZPN jest tolerowana? Mowie tu o dystrybucji biletow na mecz Polska-Walia na Legii, i wyjazdowy na Anglie. Kto ile na tym wszystkim zarobil i dlaczego prokurator sie tym nie interesuje?
Na razie basta, jak odpowiemy na te pytania to moze w koncu uzdrowimy nasz sport...
By
polakwnyc, at 3:17 PM
Jurek - nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, ale dzieije sie tak jak pisales.
czyli korupcja , zlodziejstwo, burdy, salbi pilkarze, stare stadiony, slabi sedziwie
to wszyscy wiemy ze tak jest (dlaczego to inna sprawa). Ale wiedzac ze tak, a nawet TYMBARDZIEJ jest pytam sie po raz kolejny:
"jakim prawem reprezentacja Janasa jest wg rankingu FIFA 17. drużyną globu? I tpoczy w grupie wyrownany, a byuc moze zwycieski boj z Anglimkami? "
By
Karewicz, at 3:24 PM
Nie znam sytuacji piłki nożnej na Słowacji. Być może sytuacja jest zdrowsza. Prawdopodobnie też jest to jakiś jednorazowy wyskok typu występ Legii i Widzewa w LM i Wisły w UEFA pare lat temu, po którym cała drużyna rozjechała się po świecie. Chyba nam wszystkim chodziłoby bardziej o to żeby nasze kluby trzymały równy poziom (niech chociaż regularnie występują w rundzie grupowej P. UEFA) i żebyśmy kilku niespodziewanych zwycięstw w Pucharze UEFA nie traktowali od razu jako przyczyny do narodowej fety.
By
Jacko, at 3:26 PM
a co sie kolega tak powtarza? :)
By
Karewicz, at 3:28 PM
sory, wysłałem 2 razy to samo przez pomyłkę. :)
myślę że porównywanie się do Hiszpanii czy Niemiec jest nieporozumieniem jak dla mnie z oczywistych względów.
co do kadry Janasa to akurat grają w niej teraz głównie uciekinierzy z polskiej ligi, którzy są prezentują przyzwoity średni europejski poziom i dzięki wyjazdowi na zachód częściej udaje im się _ocierać_ o prawdziwy futbol. Taki też poziom reprezentuje nasza kadra (17 te miejsce czyli jeśli wierzyć temu rankingowi ledwie wyjdziemy na mistrzostwach z grupy).
Polscy kadrowicze są dodatkowo bardzo zmotywowani bo nie grają w jakichś wielkich klubach (może poza Rasiakiem :) ) więc występując w kadrze mają jedyną w swoim rodzaju szansę promocji.
Z resztą reprezentacja to też jest trochę osobna bajka. Hiszpania ma jedną najsilniejszych lig a reprezentację ma od dawna grającą poniżej oczekiwań, podobna sytuacja jest w tej chwili w przypadku Anglii. Mimo wszystko drużyny te generalnie rzecz biorąc poniżej pewnego poziomu nie schodzą
By
Jacko, at 3:49 PM
druzyny z wloch, italii, hiszpanii maja wiecej kasy na to aby sciagac naprawde dobrych beazylijczykow, argentynczykow i pilkarzy z afryki.
to co do nas trafia to sprzxedawcy lodow z Copacabany, 3-4 sort.
gorzej ze z takim potencjalem ludzkim nie jestesmy w stanie "wyprodukowac" tylu dobrych pilkarzy, aby nasza liga moze nie byla w czoloce europejskiej, ale aby reprezentowala solidny poziom
to jest dla mnie nie zrozumiale
By
Karewicz, at 4:02 PM
Działacze chcą się nachapać jak najszybciej i nie patrzą w przyszłość. Dlatego wolą kupować jakieś zagraniczne (i Polskie też :) odrzuty, zamiast inwestować w młodzież.
Z tego co mi się o uszy obiło to drużyna (do podziału) z ligi okręgowej, o ile nie ma bogatego sponsora, zarabia około 2k za wygrany mecz. Oczywiście takie kokosy "skutecznie zachęcają" młodzież do całkowitego poświęcenia się temu sportowi :).
Poza tym, czemu nasza bidna liga nie idzie w TVP? Przecież tam byłoby więcej widzów, reklam i kasy. A w konsekwencji wszystkiego większa popularyzacja sportu i być może więcej osób chcących wiązać z nim swoją przyszłość :D
By
Alai, at 6:15 PM
Może dlatego że mało kto chce ten chłam oglądać??
By
Ochucki Ryszard, prezes klubu Tęcza, at 7:06 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna