Korespondencja z Londynu: Male derby Londynu x 2
Jestesmy w trakcie 7 kolejki ekstraklasy angielskiej, oczywiscie z niecierpliwoscia czekajac na jutrzejszy mecz Spursow z Fulham. Tak sie zlozylo, ze tej kolejce dwa kluby z polnocnego Londynu maja mecze w stolicy. Wczoraj Arsenal wybral sie do wschodniej czesci naszego miasta, aby zmierzyc sie na z beniaminkiem West Ham United i mysle, ze ku zaskoczeniu wielu kibicow Arsenal tylko zremisowal 0-0. Trener Wenger nie ma pewnie zbyt szczesliwej miny po tym spotkaniu, a i trzeba przyznac, ze macierzysty klub Jermain'a Dafoe z Upton Park radzi sobie calkie niezle na poczatku tegorocznych rozgrywek, zajmujac miejsce w czolowce tabeli.
Zupelnie inaczej ma sie sprawa z Fulham, ktore po 6 spotkaniach zgromadzilo na swoim koncie tylko 5 punktow i zajmuje 16 miejsce w tebeli. Jak wiemy, przed sezonem druzyna z Carven Cottage stracila swoj mocny punkt, jakim byl Edvin van Der Sar - jeden z moich ulubionych bramkarzy / poza oczywiscie Poulem Robinsonem :) /, ktory zdecydowal sie na gre w Man Utd. W minionym sezonie Tottenham na wyjezdzie przegral z Fulham 2-0, a u siebie pokonal ich w takim samym stosunku bramkowym. Bramki w tym meczu zdobyl Keane i byly juz zawodnik Spursow Fredi Kanoute. Czy Koguty poradza sobie z Fulham przekonamy sie jutro poznym wieczorem. Trzymajmy kciuki za ich gre i za to abysmy znowu mogli na boisku ogladac naszego ulubienca Grzegorza R. !!
Poniedzialkowe derby, maja zupelnie inna skale od tego na co kibice z polnocnego Londynu czekaja najbardziej, czyli na "swieta wojne" Tottenham-Aresnal, mecz jak wiemy odbedzie sie 29 pazdziernika i jak zawsze bedzie ogromnym wydarzeniem. Ubiegloroczna potyczka na White Hart Line miala dramatyczny przebieg, emocje byly niesamowite, gol padal jeden z drugim,ale w konsekwecji to kannonierzy wygrali 5-4. Na ten mecz musimy poczekac jeszcze ponad miesiac, a tymczasem zadowolimy sie jutrzejszymi "malymi derbami" Londynu.
Na marginesie: Chelsea stracila w końcu gola!!! Jak gdzieś wyczytalem, brukowy The Sun obiecal bodajze 10 tys funtow dla pilkarza, ktory jako pierwszy pokona Petera Cecha. Gratulacje zatem zbiera Luke Moore z AstonVilli. ktory zdobyl gola we wczorajszym meczu na Stamford Bridge.

2 Comments:
Dodajmy- Emocjonujacy mecz Liverpool-Birmingham. Birmingham City naprawde wypadli dobrze i to oni chyba byli blizej zwyciestwa. "Pepe" Reina popelnil blad w bramce- wypuscil pilke przed siebie przy drogim golu, wiec moze lekki spadek w formie dla Hiszpana, drzwi lekko otwarte na powrot Dudka miedzy slupki?
Pozastaje wiec MondayNightFootball- mozemy ogladac Tottenham i Grzesia w akcji na TV w USA jutro (Poniedzialek) na zywo o 3-ciej czasu wschodniego (na zywo), lub powtorka o 11 wieczorem, na kanale FoxSoccer( kanal 124 w Nowym Jorku na Time Warner cable).
By
Polakwnyc, at 11:26 PM
mi sie podobalo zaangazownaie obroncy ktory wybijal pilke reka z bramki.
bylo widac ze sa gotowi na wszystko. Co prawda niewiele im to dalo , ale bylem pod wrazeniem
By
Karewicz, at 12:19 AM
Prześlij komentarz
<< Strona główna