Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

czwartek, listopad 17, 2005

Polska – Estonia 3-1. Zaczął Levandinho, skończył Kiełbasa.

W towarzyskim meczu w Ostrowcu Świętokrzyskim tradycji stało się zadość i polscy piłkarze wbili znowu przeciwnikowi 3 gole. Polacy zagrali w rezerwowym ustawieniu, a jednym z celów meczu było wyłonienie zawodników, którzy włączą się do walki o wyjazd na Mistrzostwa Świata.

Rezerwowy skład Polski okazał się być dla Estończyków zbyt silnym przeciwnikiem. Co prawda nasze akcje nie specjalnie się zazębiały, ale większa kultura gry pozwoliły naszym zawodnikom kontrolować przebieg meczu. Zresztą ułożył się on dla nas bardzo dobrze – już w ósmej minucie spotkania pochodzący z Brazylii Levandinho otworzył wynik przepięknym strzałem z rzutu wolnego.

W drugiej połowie padły aż trzy bramki – dwie dla nas i jedna dla Estonii. Najpierw przypomniał nam wszystkim mecz z Manchesterem City niejaki Mila Sebastian, i podobnie jak kiedyś w Anglii Seamanowi, tak wczoraj w Ostrowcu, dokładnym strzałem z rzutu wolnego nie dał szans na dobrą interwencje Poomowi.

Po kontaktowej bramce dla Estonii, zwycięstwo białoczerwonych było zagrożone, aż do momentu, kiedy na listę strzelców wpisał się Grzegorz Piechna, czyli popularny Kiełbasa.
Po dośrodkowaniu Jelenia, i błędzie estońskiego stopera, opanował on piłkę i umieścił ją z zimną krwią w tak zwanym długim rogu bramki Martina Pooma.

Kilku zawodników, którzy nie mieszczą się w pierwszym składzie kadry udowodniło, że warto mieć ich na uwadze, przy budowaniu kadry na Niemcy. Wspomniany Mila zaprezentował się dość dobrze, przede wszystkim widać było, że bardzo mu zależy, ale dodał do tego kilka dokładnych podań, o bramce nie wspominając. Ciekawie zaprezentował się Gorawski, który pokazał, że jest zawodnikiem szybkim i dobrym technicznie. Jego szanse na wyjazd na Mundial są moim zdaniem duże.

Jeśli chodzi o napastników to nie oszukujmy się - w samolocie do Niemiec wolne jest jedno, góra dwa miejsca. Rywalizują o nie Niedzielan, Olisadebe, Saganowski, Brożek, Jeleń i Piechna. Temat Rasiaka pomijam. Teraz jest w kadrze, ale jeśli nie przebije się do składu Tottenhamu może być różnie. W Ostrowcu Saganowski i Brożek mnie rozczarowali. Lepiej spisywał się Piechna i Jeleń. Ten pierwszy strzelił bramkę a ten drugi swoim wejściem wprowadził dużo ożywienia.

10 Comments:

  • popatrz grzesiu ile sie mozesz nauczyc od takiego KIELBASY :)))

    w koncu levandinho zagral tam gdzie jeszcze cos potrafi (zreszta sam o tym mowi). bo do pomocy to on sie nadaje jak piesc do nosa.

    jak dla mnie to taki mecz niewiele dal. co sie dowiedzielismy??? ze pilkarze kandydujacy do pierwszego skladu sa lepsi od europejskich slabeuszy.
    nie mozemy stwierdzic jak sie dani zawodnicy nadaja do pierwszej 11 bo nie bylo trzonu kadry i nie wiemy jak poszczegoli pilkarze by z soba wspolpracowali itd, ze potrafimy wygrywac ze slabszymi to juz wiemy po eliminacjach. co z tego skoro przed mocniejszymi wlacza sie blokada psychiczna i konczy sie jak zawsze...
    wiec taki mecz to o dupe rozwalic.
    zamiast 3 takich sparingow lepszy bedzie jeden z argentyna, francja, niemcami itd.

    By Anonymous da_markos, at 1:34 PM  

  • mecz dal tyle ze pewne sprawy sie wyjasnily

    mila i lewandoszczak - wiadomo, to zawodnicy najblizej pierwszej 11 i zagrali najlepiej. Gorawski? bardzo dobre spotkanie. Mozna brac pod uwage.
    Piecha? Jelen? mozna jszcze dac im szanse.
    Deudek - -niepewna interwencja jedna, ale wiadomo ze to klasa, u jak tylko bedzie gral to pojedzie. Byc moze w jako pierwszy. Kowaleski tyez sie przyda.

    Reszta ro nie ten poziom. najbardziej zawiedli Arek Głowacki, Saganowski, Brozek. najbardziej szkoda Brozka, bo on jest rozwojowy jeszcze.

    Takze nie mow ze ten mecz nic nie dal.

    Pozatym zastanow sie iel dal Piechnie. Sam gram w pile, w 3 lidze (klubu nie wymienie:) ) i gralem przeciwko Grzeskowi. Nie wyobrazam sobie jak on sie musi teraz czuc.

    Moje serdeczne gratulacje Kielbas!

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 6:35 PM  

  • tak zle grajacych Polakow dawno nie widzialem. Wygrali fartownie, ale z mocna druzyna by przegrali 0-4 conajmniej. Tak samo jak zawsze trafiamy i przegrywamy ze Szwqwecja czy Anglia, tak na mundialu tez trafimy na nich i dostaniemy lanie!
    Niech ktos mi powie: po co ci amatorzy jadaa mowgole na mistrzostwa swiata?

    By Anonymous radko, at 9:17 PM  

  • Pewnie teraz dzieciaki jada na onetach po Grzesku - w koncu caly mecz byl totalnie niewidoczny na boisku :o
    Heh, pewnie oba Grzeski od siebie moga sie wiele nauczyc :o Nauka nie boli, jak sugerujesz, markosie (dalej czekam na rozwiniecie twoich mysli z poprzedniego newsa :)
    Szkoda Piechny, lowcy talentow i trenerzy pokazali na co ich stac :/
    Fajnie ze Mila zaczal wierzyc w siebie, bo srodkowych nam baardzo brakuje.

    By Anonymous alai, at 9:54 PM  

  • @ radko:

    Gdybyś troszke uważniej słuchał wypowiedzi przedmeczowych i komentatorów to byś się skapnął, że to grali dublerzy naszego podstawowego składu reprezentacji..

    Pozatym Reprezentacja Polski nie jest amatorem, bo gdyby była to wątpie, żeby grała w Mistrzostwach Świata....

    By Anonymous Elendor, at 10:55 PM  

  • Ciesze sie ze Mila sie pokazal. Byl ( mam nadzieje ze juz nie jest) w naprawde glebokim dolku. Pamietam jak gral jeszcze w Groclinie wtedy myslalem ze wyrosnie z niego gwiazda swiatowego formatu. Mam nadzieje ze jeszcze sie to stanie. Jezeli chodzi o Piechne to jezeli nie straci formy to moze jeszcze nie teraz ale na el do ME pokaze na co go stac i wbije sie w 1 sklad. Fajnie zagral Gorawski i podobala mi się gra Jelenia. Szkoda ze malo osob zauwaza ze Jelen naprawde odwalil kawal dobrej roboty.

    No to banerek na dobranoc. Musze sie pozlewac przed snem. Banerek jest miodzio co wchodze na strone to mam ostra zlewke. Pozdro dla tworcow stronki obserwuje ja od dluzszego czasu i musze przyznac ze newsy tu pisane i komentarze ludzi sa lepsze niz te na Onet czy WP. Oby jak najwiecej.


    Stary Sledz

    By Anonymous Anonimowy, at 11:25 PM  

  • dzieki Śledzieu :)

    By Blogger Karewicz, at 11:46 PM  

  • @ alai

    a co tu rozwijac???? rasiak cale eliminacje gral na kredyt u janasa albo za piekne oczy jak kto woli. w dodatku nie wykorzystal tej szansy jak chocby kosowski, ktory tez w klubie nic nie gral. kilka celnych podan w wykonaniu rasiaka to zdecydowanie za malo. nawet jesli sie odnajdzie w niedlugim czasie i w klubie i reprezentacji to nie zmienia faktu ze nie powinien w tych eliminacjach grac. zwlaszcza, ze wsrod napastkow jest w miare duzy wybor.
    wiec wszelkie wasze proby obrony nie maja najmniejszego potwierdzenia w rzeczywistosci.sa po prostu nieprawdziwe a z czasem robia sie smieszne. i nie mowcie mi tu o turnieju lobanowskiego w ktorym rasiakowi cos wyszlo. tak samo przestac wymieniac cechy, ktore w ogole nie byly widoczne typu: "swietnie sie zastawia" itd. ciekawe kiedy to widziales w jego wykonaniu w czasie eliminacji?? bo ja i miliony innych kibicow jakos nie bardzo.

    po raz n-ty powtorze ze najgorsze jest opieranie sie na stereotypach i schematach typu... anglicy sa wysocy i silnie fizycznie wiec na mecz z nimi musi wyjsc ktos wysoki, bron boze maly itd. tak to mozna na playstation rozumowac.
    z takim podejsciem to owen nie strzelilby glowa 2 bramek argentynie a maradonna grzalby lawe w czasie MŚ '86. bo przeciez z takimi warunkami to co oni moga osiagnac.pilka jak malo ktory sport jest tak nieprzewidywalna.
    najlepszym przykladem jest tu obecna gra smolarka. chlopak w budeslidze nie strzela bramek po okiwaniu kilku przeciwnikow (choc akorat to potrafi) jego gra jest niemal odbiciem gry "super pippo". po prostu znajduje sie tam gdzie trzeba i strzela gole glownie z kilku metrow.
    na szczescie janas powoli bo powoli ale dochodzi do wlasciwych wnioskow.



    saganowski w eliminacjach strzelil 2 bramki a na nastepna szanse musial czekac az do srody... konsekwencja tu wiec zadna.

    tak wiec jesli dalej obstajesz przy swoim to "niesamowita blokada psychiczna" trwa :))


    pozdr

    By Anonymous da_markos, at 11:07 AM  

  • @da markos:
    "tak wiec jesli dalej obstajesz przy swoim to "niesamowita blokada psychiczna" trwa :))"
    No wlasnie nie rozumiem skad ten wniosek. Wlasciwie od turnieju na Ukrainie Rasiak w reprezentacji gra tak samo jak w klubie. W czym obiawja sie jego 'blokada'?

    "swietnie sie zastawia" - eeeee, sory, ale az zerknalem do poprzedniego watku. Gdzie, kiedy to napisalem?!

    Pokaz tez jakis moj cytat w ktorym pisze ze na jesien roku zeszlego Rasiak powinien byl grac?

    "kilka celnych podan w wykonaniu rasiaka to zdecydowanie za malo" - za malo, czy nie, to juz pewnie subiektywna ocena. Ale obiektywna jest taka, ze wystarczyly one do wygrania z Austria i Walia...

    A wogole to Rasiak gral cale eliminacje u Janasa? Stronke pzpnu polecam :o mi wyszlo, ze na podstawie tych smiesznych punktow za pomoca ktorch nasi pilkarze dzielili kase ze Tomek i Grzesiek maja mniej wiecej po rowno (a opinia medialna wskazuje na cos zupelnie innego :o ) Ale jakby ktos policzyl, i ew poprawil, to wdzieczny byl bym - bo moglem sie kopnac.

    Nie wiem tez skad sie wziela twoje opinia, ze ja sadze ze na Anglie trzeba grac glowa?! (Inna sprawa ze jak juz jest dobrze glowkujacy zawodnik na boisku, to moznaby to probowac wykorzystac)

    pozdrowienia rowniez!

    By Anonymous alai, at 5:00 PM  

  • piłka nożna to nie szachy - samo zastawienie się nie wystarczy, trzeba czasem pogłówkować.

    widze że autorzy stronki zrezygnowali z użalania się nad losem Grega w Londynie (zresztą on i tak będzie grać w styczniu, jak Kean odejdzie a Mido pojedzie na PNA, i to wcale nie prawda, że Jol za grube miliony sprowadza w każdym oknie transferowym co najmniej sześciu piłkarzy, a słabych usuwa do rezerw)

    co do Fotelika w reprezentacji, to Janas ma skłonność do wiary w niektórych zawodników (Dąbrowski, Rasiak) ale póki co to jedyny ważny przegrany mecz od dawna to ten na OT i Janas sam powiedział że popełnił błąd grając 1-9-0-R.
    Ja Rossiego nie oceniam, bo tego nie obejmują moje kompetencje (nie jestem byłym bramkarzem, ani trenerem) ale po minie Janasa na widok bramki Piechny sądze że to on będzie nowym nr.1 w ataku.

    a co do Ebiego. zastanawiające jest skąd ta niechęć Janasa do niego. Przecież grał z jego ojcem. To chyba nie jest niechęć. Janas go po prostu nie lubi. A jego ojciec też był przereklamowany jako piłkarz. zrobił karierę bo miał ładną buźkę i jeden smolarek w historii futbolu nam w zupełności wystarczy. :)

    A tak na powage to Janas udowodnił że wyciąga wnioski (rzeczywiście troche bez refleksu, ale to przecierz nie szachy, trzeba czasem się zastanowić)

    Rasiak zrobił w Anglii duży postęp. Derby po jego odejściu wygrało chyba jeden mecz, szkoda że teraz nie gra, ale on udowodnił że na ławce to on siedzieć nie zamierza (rozwiązanie kontraktu ze Sieną) Greg jest dobry na ofensywną taktykę i ciutsłabszego rywala. Jak się go przyciśnie to nic nie zrobi. Zresztą to jest problem całej reprezentacji. Może jak Szymek wróci będzie lepiej. Ttak przy okazji to respekt dla Mirka (kiedyś myślałem że jak ktoś wygląda jak rysio z klanu to nie walczy, a tu prosze) w pierwszym meczu po kontuzji w godzine zrobił dwie asysty.

    rospisałem sie jak sam szczepłek :)

    czego sobie i państwu życzę

    By Anonymous jag, at 12:41 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna