Porażka z Hamburgeiros
Paweł Janas nie ma ostatnio szczęscia do aury. Najpierw zwycięstwo na wodzie z Ekwadorem, a teraz porażka z Amerykanami w śnieżycy. Trochę dziwne, że śnieg nie był naszym sprzymierzeńcem. Wszak z racji naszych warunków klimatycznych powinniśmy radzić sobie na nim chyba lepiej, niż rywale zza Wielkiej Wody.
Niezła pierwsza połowa i słaba druga. Generalnie jednak w przekroju całego spotkania byliśmy gorszą drużyną i przegraliśmy zasłużenie.
Przede wszystkim, w pierwszej połowie, kiedy mieliśmy nieznaczną przewagę nad Amerykanami, nie umieliśmy udokumentować jej bramką. Brakowało ostatniego podania i trochę precyzji. Ofensywne akcje biało czerwonych fajnie się zazębiały tylko do 20 metra. Potem, mimo, że kilka razy po amerykańską bramką było gorąco, Polacy niewiele umieli zdziałać.
Ponadto w pierwszej połowie spotkania nie podobały mi się jeszcze dwie sprawy. Po pierwsze zbyt dużo miejsca nasi piłkarze pozostawiali Amerykanom. Kiedy Hamburgeiros rozciągali swoje akcje z prawej na lewą stronę, ich zawodnicy nie mieli tam często absolutnie żadnej asysty. Po drugie zaś, zbyt wiele popłochu budziły w naszych obrońcach wrzutki w pole karne i to zarówno z akcji jak i ze stałych fragmentów. Pozatym było nawet nieźle, a momentami nawet dobrze.
Druga połowa spotkania to festiwal grzechów naszych zawoników. Zaczeło się od koszmarnego błedu Boruca. Wogóle mam wrażenie, że bramkarz z Glasgow wykonał kolosalny krok w tył. Gdzie jest ten Boruc co grał przeciwko Angli? Dzisiaj za każdym razem, kiedy piłka przelatywała koło Artura serce biło mi mocniej. Co gorsza kiedy straciliśmy bramkę nasi zawodnicy jakby stracili ducha gry. No cóż... spory to zawód, bo akurat tego ostatnio im nie brakowało.
Potem spadł śnieg i już niewiele było na boisku widać. Z tego co się zorientowałem, to Amerykanie z każdą minutą mieli jednak coraz większą przewagę. Najbardziej zastanawiało mnie, dlaczego Polacy mając z przodu szybkich i niewysokich Krzynówka, Kosowskiego, Niedzielana i Smolarka starają się rozgrywać ataki górnymi piłkami, zamiast podawać prostopadle, za plecy obrońców? Dlaczego zresztą atakowali tylko środkiem wogóle nie wykorzystując skrzydeł?
Jeśli chodzi o bohatera tej strony to muszę powiedzieć, że jego gra mogła się podobać. Ładnie się zastawiał, nieżle podawał. Oczywiście nie było to jakieś mistrzostwo świata, ale wyróżniał się na tle pozstałych zawodników i to w pierwszej, zdecydowanie lepszej połowie. Poza Rasiakiem wyróżniłbym jeszcze Baszczyńskiego, który dobrze wspierał ofensywę oraz Żewłakowa, ale tylko za zdecydowaną grę w obronie, bo on z kolei wogóle nie brał udziału w atakach po swoim srzydle.
Niby czasem można przegrać mecz, szczególnie 0-1. Niby to żadna tragedia biorąc po uwagę, pogodę i to na jakim etapie przygotowań są Polacy. Jednak, cholera do mundialu zostało jeszcze zaledwie 100 dni, i tylko dwa poważne mecze kontrolne. Nie wiem jak Janas to wszystko pozbiera do kupy, ale jako optymista wierzę, że jakoś to może będzie. Choć po dzisiejszym meczu ta wiara jest jakby trochę mniejsza.

20 Comments:
nooo nie przesadzajmy z tym rasiakiem. przynajmniej teraz nie odstawal od reszty zawodnikow... i rzeczywiscie bylo widac, ze sie stara, nawet mial faul na przeciwniku :) ==> probowal zabrac mu pilke.... najwyzszy czas!!!!!!!!! co do boruca. oczywiscie, ze sie cofnal w rozwoju. co sie dziwic gra w rolniczej szkocji, gdzie sa 2 dobre kluby (w jednym z nich gra) a reszta to poziom polskiej ligi albo jeszcze nizej....
co do janasa. czy ten czlowiek nie widzi, ze kuszczak na dzien dzisiejszy jest nr 1 wsrod polskich bramkarzy???? a to przeciez krok, zeby stal sie nr 1 kadry polski. dlaczego usilnie stawia na niegrajacego dudka i coraz grubszego i slabszego boruca????
p.s. pisze sie "w ogole" :) ... to tak na przyszlosc
pzdr
By
da_markos, at 11:03 PM
"pisze sie "w ogole"" - spoko, postaram sie pamietac, aczkollwiek z regoly nie przejmuje sie ortografia.
natomiast co o boruca, to on chyba rzeczywiscie zlapal pare kilo. Mysklalem ze tylko mi sie tak wydaje, ale skoro nie tylko ja to zauwazam to cos musi byc na rzeczy.
By
Karewicz, at 11:54 PM
to ze boruc przytyl to zadna tajemnica, bo on sam o tym mowi. mi sie wydaje, ze to nie jest tylko kwestia szkockiej ligi (nie jest ona generalnie lepsza od polskiej, ale wazne jest to, ze w polsce nie ma dwoch-trzech druzyn, ktore wszystkie inne przewyzszaja o glowe), boruc jest troche chimeryczny i chyba troche mu sodowka odbila.
wszyscy sie podniecamy jakich to my mamy swietnych bramkarzy, a fakty sa takie, ze jeden nie gra (i raczej nie ma widokow, ze zacznie), drugi (boruc) gra, ale jest w bardzo zlej formie, a pozostala dwojka to jednak tajemnica, bez zadnego doswiaczenia w powaznych meczach reprezentacyjnych. Ja na miejscu Janasa chyba bym w obecnej sytuacji postawil na Kuszczaka, i to chyba w miejsce Boruca, a nie Dudka.
By
Anonimowy, at 2:14 AM
"Boruc zdołowany, Rasiak i Niedzielan nie nadają się do kadry"
- Spotkanie z USA mogę ocenić jedynie na dwóję z minusem. Jeżeli przegrywamy z bardzo słabymi Stanami, to nie mamy czego szukać na mistrzostwach – powiedział „Życiu Warszawy” Jan Tomaszewski.
- Jedynego gola „zawalił” Boruc wraz z Jopem. Artur wyszedł zdołowany psychicznie na boisko. To zawsze źle wpływa na zawodnika, jeśli zaczyna mecz od drugiej połowy. Uważam jednak, że to on powinien być numerem jeden, ponieważ gra w klubie. Jeśli chodzi o Dudka, to dla mnie nie zagra już w tym sezonie ani razu. Janas nie powinien tak żonglować bramkarzami. To nie służy drużynie. Obecność Żurawskiego niewiele by pomogła. Nie miałby z kim grać. Rasiak i Niedzielan nie nadają się do kadry.
By
Anonimowy, at 8:54 AM
Tomaszewski akurat jakikolwiek kontakt z rzeczywistoscia stracil jakies 10-15 lat temu
By
najlrepszy kebab w warszawie, at 10:21 AM
W sprawie Tomaszewskiego - 100% zgody, on stracił kontakt z rzeczywistością.
Co do Boruca, a zwłaszcza wypowiedzi - "gra w rolniczej szkocji, gdzie sa 2 dobre kluby" to radziłbym zobaczyć tabelę owej ligi, przejrzeć składy, budżety, średnią kibiców na mecz. Protestancki zespół z Glasgow póki co zajmuje solidne czwarte miejsce, a drużyny które go wyprzedzają są od niego w lidze zwyczajnie lepsze. No i ciągle mają swoją drużynę w LM.
By
ragnarokk, at 10:50 AM
http://serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35079,3190846.html
Czysta prawda.
By
Arot, at 11:14 AM
Panie "najlrepszy kebab w warszawie" a udowodnij ze Twoj kontakt z rzeczywistoscia jest lepszy niz p. Tomaszewskiego.
By
Kacar, at 11:15 AM
@ragnarokk
a nie jest tak??? co mnie obchodzi jaka tam jest kasa, stadiony etc.z takimi budzetami jak rangers i celtic to nie dziwne, ze graja regularnie w LM. wystarczy ogladac mecze i widzimy ze boruc sie niemilosiernie nudzi cale mecz... ma 2 sytuacje do obrony...i puszcza jednego kasztana. . gdy ogladam ta lige to rece opadaja... jedyne czego nie mozna im odmowic to ambicja i za to im chwala...w polskiej lidze powinno byc to samo: nie ma gwiazd to powinno sie "zapierdalac"za przeproszeniem przez caly mecz
tymczasem kuszczak ma "cisnienie" caly czas. warto go sprawdzic, ale nie w meczu z 3 ligowcem na jakims pastwisku... janas powinien miec wiecej pomyslunku... narazie broni go awans na MŚ ale jak skonczy jak engel to go "odstrzela" jak na polowaniu
By
da_markos, at 11:49 AM
Rasiak gral jak moja babka....
Anonymous said Rasiak i Niedzielan nie nadają się do kadry.
Racja, popieram całkowicie.. nawet się zdziwiłem ze taki lamus ma strone internetowa.. ehh .. zal slow... ;/
By
Anonimowy, at 5:04 PM
co do Kuszczaka to racja. Sa jeszcze dwa powazne sprawdziany przed meczem z Ekwadorem i Kuszczak powinien zagrac tam co najmniej 90 minut.
Jesli chodzi o mnie to na mundial wzialbym Kuszczaka, Dudka i Kowalewskiego. To co ostatnio wyprawia Boruc to skandal. Nie chodzi tylko o bramke zawalona ze stanami, to sie kazdemu moze zdazyc. Chodzi o to, ze on po prostu broni niepewnie. To nie jest ostoja defensywy. W celtiku tak samo - ma 3 strzaly na bramke i puszcza jednego.
on stracil wyczucie, nie wie kiedy wyjsc, kiedy zostac, a jak juz wychodzi to popelnia koszmarne bledy.
Nie wiem co sie z nim stalo bo pol roku temu byl swietnym bramkarzem, ale chyba sam jest sobie winny.
Co do Janasa, to na pewno sprawa nie jest taka oczywista. Oczywiscie to Janosik stoi na pierwzej linii frontu i odbiera wpierdol, ale za wybor bramkarzy odpowiada Kazimerski i to on podsuwa Janasowi kandydatow.
By
najlepszy kebab w warszawie, at 6:57 PM
TK/inf. własna/04 marca 2006 00:44
Wielki mecz Saganowskiego, hat-trick Polaka!
Wspaniały mecz rozegrał w piątek wieczorem polski napastnik Vitorii Guimaraes, Marek Saganowski, który popisał się swoim pierwszym hat-trickiem w lidze portugalskiej. Jego zespół pokonał Vitorię Setubal 4:0 (2:0).
Saganowski wpisywał się na listę strzelców w 2., 31. i 82. minucie, a przynajmniej przy dwóch bramkach portugalscy komentatorzy używali stwierdzenia "grande golo".
Jedną bramkę dołożył Cleber w 47. minucie, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na były napastniku Legii Warszawa.
Saganowski grał do 88. minuty. Wtedy to zmienił go Antchouet. Polak został pożegnany przez kibiców gromkimi brawami.
Dzięki tej wygranej Vitoria Guimaraes awansowała na 12. miejsce w tabeli, mając w dorobku 27 punktów. Piłkarze tej drużyny strzelili jak dotychczas w rozgrywkach 20 bramek, a połowę - 10, uzyskał sam Saganowski. Polak z taką właśnie ilością trafień znajduje się na liście najlepszych snajperów ligi portugalskiej w tym sezonie na 5. pozycji. Prowadzi z dorobkiem 14 goli napastnik Benfiki Lizbona Nuno Gomes.
By
Anonimowy, at 1:20 AM
sagan byl juz probowany wiele razy
ostatnio przypomne ze w wygranym 3-1 meczu z estonia popisal sie trzalem po ktorym pilka wyladowala na dachu pobliskiego wiezowca. Pozatym byl najgorszy na boisku, nawet biorac pod uwage estonczykow.
Saganowski gra w karze od 1996r. czyli 10 lat. W tym czasie jakby byl dobry to by mial na koncie 50-60 gier, nawet biorac po uwage kontuzje. Tumczasem ma 14 chyba.
Zapomnij o Saganowskim!!!!!!!!!!!!!
Saganowskiemu juz dzieujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
By
puablo del negro, at 11:13 AM
a rasiak kiedy zagral dobry mecz w kadrze??
rasiak w meczu z anglia tez sie popisywal dobrymi zagraniami...do anglikow kiedy on ostatnio strzelil bramke w reprezentacji ??
Saganowski strzelil bramke benfice a raskeik jekiemu dobremu klubowi stzrelil bramke?
saganowski strzelal bramki w puchrze uefa a rasiak tam jeszcze dlugo ne pogra jesli wogole kiedys to sie mu przydazy....
By
Anonimowy, at 1:04 PM
Komentuj,oglądaj i zmieniaj pampersy
http://www.photoblog.pl/show.php?u=canauoviec
By
Anonimowy, at 2:57 PM
Grześ znów strzelił !!!!
Grzegorz na MS !!!
Andriej Chrustov
By
Anonimowy, at 10:34 PM
anonimie ktory forujesz Saganwskiego:
mam w dupie to czy i komu i gdzie Rasiak strzelał bramki.Twierze tylko ze nie chce widziec w kadrze SAGANOWSKIEGO, bo on sie ostatnio po prostu zblaznil. W kadrze nie ma dla niego miejsca.
nie prownoj wszystkiego z Rasiakiem
By
najlepszy kebab w warszawie, at 12:53 PM
a rasiak sie blazni w kazdym meczu w reprezentacji i w kazdym meczu w totenhamie sie blaznil a ty se maz wogole duzo do wiodzenia i chcenia se mozesz tego swojego kebaba zjesc a warszawa to sie dadaje pokazali to walczac z areczka 3 min wytrzymali ale jak na warszawe to i tak dlugo a potem jeszce kasete do tvn sprzedali zeby cala polska zobaczyla jak dostaja po ryjach taka jest warszawa walsnie i ten twoj kebab
By
Anonimowy, at 1:25 PM
rozumiem ze dostales jakis drgawek jak napisales to co napisales?
Podobnego belkotu, nigdy nie widzialem !hahahahaha!!! Ludzie! Patrzcie na tego debila!!! dziekujemy ci za rozrywke anonimusie :)
By
najlepszy kebab w warszawie, at 7:41 PM
nie zakumałem o co chodzi z tą areczką i 3 minutami... debiliuszy rudobrodych nie brakuje wśród kibiców jak się okazuje; my naród ciemny i zacofany ale na piłce i polityce znamy sie wszyscy. O Rasiaku bardzo ciepło piszą na stronach Southampton, miło poczytać.
By
krokodyllos, at 8:07 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna