Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

czwartek, lipiec 06, 2006

Jeszcze tylko finał i koniec

A więc Włosi zagrają w finale z Francją. Les Blues imponują mi tym, że mimo chyba najwyższej średniej wiekowej na Mundialu są w stanie jeszcze raz, być może ostatni, zaksać rękawy i wznieść się na wyżyny. To raczej ostatni zryw drużyny, której trzon stanowią wciąż zawodnicy odnoszący wielkie sukcesy w latach 1998 – 2000, i o których coraz mocniej upomina się piłkarska emerytura. Prawdziwi weterani.

No, został jeszcze mecz o 3. miejsce, ale ten jakoś nie budzi nigdy we mnie specjalnych emocji.

Generalnie jednak zwiodły mnie te Mistrzostwa. Bardzo mało bramek, nudne mecze, chyba żadnej prawdziwej niespodzianki. Taki był wczorajszy półfinał. Nie ma generalnie o czym mówić. Nuda.

7 Comments:

  • Sporo racji. We wczorajszym meczu grały, moim zdaniem, zespoły słabsze od Włoch i Niemiec. Stawiam więc, że Włochy zdobędą mistrzostwo, a Niemcy 3 miejsce. Napewno Niemcy zechcą pokazać ofensywny futbol w ostatnim meczu, aby podziękować kibicom za wsparcie a Klinsmana zachęcić do dalszej pracy z kadrą (to może być najlepszy mecz mistrzostw, choć o "pietruchę" - stawiam 3:1). Finał może być "szachami", bo Francuzów chyba jednak fizycznie nie stać na otwartą wymianę ciosów z Włochami, a ci ostatni też raczej preferują defensywę. Skończy się pewnie na 1:0 dla Włochów po dogrywce... Rewanż za ME 2000, z tym, że teraz Włochy są faworytem.

    Ogólnie mistrzostwa nie były zbyt porywające, ale napewno lepsze niż farsa 4 lata temu (w Koreii/Japonii były najgorsze mistrzostwa jak sięgam pamięcią), choć ustępowały pod względem atrakcyjności meczów mistrzostwom z 1994 i 1998 roku. Kto wie, może nawet mistrzostwa w 1990 bardziej mi się podobały pod względem gry... Z tym, że oczywiście futbol się zmienia, najlepsze drużyny grają na bardzo wyrównanym poziomie, piłkarze znają się jak łyse konie z LM i pucharów, trudno kogoś czymś zaskoczyć, ponadto zawodnicy są totalnie zajechani natężeniem gry w sezonie, czego nie było w tym stopniu w 1994 i 1998. Mimo to, niektóre zespoły zaskoczyły bardzo otwartą grą i pozytywenym nastawieniem do gry ofensywnej, jak Niemcy i Włochy, niektóre wypadły jak zwykle (Hiszpanie, Anglicy, oraz Holendrzy, którzy oczywiście pokłucili się między sobą w trakcie turnieju), a niektóre zawiodły totalnie: Brazylia, Serbia, Chorwacja, ...Polska. Były niespodzianki w postaci Ekwadoru, Ghany i Australii. Pod względem organizacji było nieźle, stadiony też świetne. Sędziowie za bardzo nie psuli, więcej kontrowersji było w 2002 i 1990, oraz nawet w 1982 i 1986 - w sumie mistrzostwa można ocenić na 4 + w skali 1 do 6.

    Pytanie, co dalej z naszą kadrą... Janas chyba jednak poleci (choć go broniłem przed mistrzostwami, to teraz muszę przyznać, że zawiódł on totalnie jako przywódca drużyny, trener, i jako selekcjoner, a artykuły o jego dennym "raporcie" wydają się to potwierdzać). Kto po nim: Leo, Daum, albo, broń Boże Majewski... Co to zmieni? Jacy kopacze powniin odgrywać czołowe role? Stara gwardia: Krzynówek, Kosowski, Rasiak, Szymkowiak? Młodzi: Burkhard, Janczyk, Brożkowie, Jeleń? Cholera wie, ale, niestety, mam złe przeczucia przed eliminacjami ME - że nie zdąrzymy ze zmianami, starzy nie zagrają tak jak dawniej, a młodzi będą mieli za mało doświadczenia i umiejętności... Trzeba czekać do przyszłego tygodnia na wybór selekcjonera.

    By Anonymous Skandal!!!, at 11:13 AM  

  • Ten post został usunięty przez administratora bloga.

    By Anonymous Kutyfikator, at 11:19 AM  

  • Jeszcze tylko jeden mecz, a Rasiakowi brakuje 6 bramek by przegonić Kloseta.

    By Anonymous antyrasiakowakupagówna, at 11:33 AM  

  • nuuuuuuudne te MS byly okrutnie.
    po tych w azji myslalem ze gorzej byc nie moze a tu slychac pukanie od spodu w dno....
    MS w azji bylyby calkiem niezle gdyby nie pierdolnieci sedziowie i pierdolnieta korea, ktora za uszy pociagneli do polfinalu...

    akorat 4 lata temu hiszpania rozgrywala turniej zycia i byla na najlepsze drodze do finalu z brazylia a wczesniej polfinalu z niemcami...
    no ale jak akorat raz hiszpania nie dala dupy to zostala poteznie wyruchana prze je*ana fife je*anych gospodarzy i jeb*nych sedziow...

    jakos w tych mistrzostwach nie bylo zbyt wiele ciekawych akcji i bramek w fazie play-off. brakowalo takich akcji jak ronaldinho w meczu z anglia sprzed 4 lat. najpierw asysta a pozniej niezla bramka z wolnego.

    narazie najlepsze pol godziny to dogrywka w meczu niem. vs wlochy...i tyle reszta meczy to murowanie bramki po strzeleniu gola i dowiezienie wyniku do konca ... brrrr straszne to


    po takim sedziowaniu w azji myslalem ze stare zgredy z fify cos zmienia z sedziowanie a tu dalej dno...
    jak tak dalej pojdzie to chyba oleje pilke bo ile mozna sie wk*rwiac widzac takie bledy sedziowskie... czy na prawde tak trudno na takich imprezach wprowadzic sedziego technicznego ktory oglada powtorki w tv i daje znac glownemu sedziemu jak wyglada sprawa??? takze ze spalonymi na pograniczu powinno tak byc... poscic akcje do konca i pozniej ewentualnie zdecydowac gdy padnie gol czy go uznac... przeciez to zajmie ledwie kilkanascie sek. a caly mecz moze wydluzy sie o 5 min...

    on ale lepiej zmarnowac komus 4 lata przygotowac jedna glupia decyzjia.... a juz totalnym kretynstwem jest to ze sedziowie nie zmieniaja raz podjetej decyzji (jesli juz to baaaardzo zadko)

    ze sportu to juz zostanie mi chyba tylko nba do ogladania. tam jakos 3 sedziow potrafi z soba wspolpracowac bez problemow, dyskutuja z soba i do tego maja powtorki video....

    mam nadzieje ze wlosi rozniasa francje bo graja o wiele lepiej na tych MS


    @ skandal, karewicz

    nie trzeba bylo byc naprawde geniuszem zeby zobaczyc przed MS ze to co robi janas prowadzi do nikad... po prostu w pewnym momencie skonczyl sie mega fart w postaci korzystnych zbiegow okolicznosci i z janasa zostala jedynie wielka prymitywna kupa....

    jeden malutki przyklad:ja np. czuje sie urazony jego postawa na konferencjach prasowych. moze was one walily totalnie, lecz ja jako kibic odbieralem je osobiscie. jako osoba kibicujaca tej reprezentacji, a takze wspierajaca ja duchowo i materialnie ;] ( chocby przez ogladanie meczow repry na slaskim) domagalem sie choc odrobiny szacunku ze strony sztabu i pilkarzy... a tu wyszlo totalne buractwo... i prosze mi juz nie mowic ze janas taki jest, bo widac gdy ktos okazuje dobra wole a on tego nie robil... jednym slowem chu*j z nimi.... ;]
    pewnie zaraz ktos powie ze to co zrobili kibice na slaskim tez bylo chamstem... otoz byla to ocena w pewnym sensie pracodawcy... to kibic placi kupe kasy za bilety i na podatki m.in. na pzpn. a przeciez janas i pilkarze nie grali za daro (jako reprezentacja polski)... wiec kilka piosenek w ich strone to najmniejszy i jedyny wymiar kary jaki moze ich spotkac...

    jednym slowem wiekszy blamaz niz w korei, bo mielismy sie uczyc na wlasnych bledach a nawet tego nie potrafilismy zrobic

    By Anonymous da_markos, at 12:17 PM  

  • Zgadzam się co do konferencji. To była parodia... Posyłać na nie Piechniczka, Latę i kucharza? Amatorszczyzna i olewka. Tak nie postępują zawodowcy.

    Ja poprostu zgadzałem się na takie traktowanie jako kibic, bo myślałem, że może Janas ma jakiegoś asa w rękawie, i chce go ukrywać jak najdłużej - niestety, pomyliłem się, a Janas i cała banda misiów z PZPN to amatorzy i w dodatku bezczelni ignoranci.

    By Anonymous Skandal!!!, at 12:47 PM  

  • Jesli chodzi o Janasa to ja dalej podtrzymuje ze najbardziej na mistrzostwach zawodl nie on, ale pilkarze, ktorzy do tej pory ciagneli reprezentacje:

    Krzynowek, Zurawski, Szymkowiak

    W pewnym sensie zgadzam sie nawet z Kebabem ktory wina obarcza Frankowskiego ktorego nie bylo. Tez uwazam, ze Frankowski tylko i wylacznie sam winny jest tego, ze przed mistrzostwami swiata mial denna forme i nie mial prawa na nie pojechac.

    janas na pewno tez zawiodl i popelnil bledy. Ale z drugiej strony jesli przed turniejem okazuje sie ze 4 podstawowych zawodnikow, i to tych odpowiedzialnych za konstruowanie akcji zapomnialo jak sie gra w pilke, to trzeba byc trenerskim geniuszem zeby wybrnac z tego i ustawic druzyne tak, aby zniwelowac ten fakt.

    Niudolnosc tych pilkarzy, wg bardziej niz janas przesadzila o naszej porazce. Niestety, kiedy krzynowek, zurawski, szymkowiak nie graja, a frankowski nie strzelajac bramek od 6 miesiecy siedzi slusznie w telewizorni zamiast grac i strzelac na boisku to Polska nie ma prawa grac dobrze, nawet gdyby ją prowadzilo naraz 100 najwybitniejszych trenerow w historii futbolu.

    Inna sprawa, ze niektore decyzje Janasa byly dla mnie niezroumiale podczas mistrzostw.

    ps
    @skandal:

    a co do tego raportu... Jedyne informacje ktore na jego temat czytalem pochodza z super expressu i ich autorem jest Wielki Motywator J.Wojcik. Super Express to gazeta szmatlawa wybitnie, a Wojcik jako trener nic nie osiagnal i od paru lat zmierza w kierunku Janka Tomaszewskiego. Przypominam ze to posel Samoobrony i ze pol roku temu z wracal totalnie pijany swoim merolem z jakas pijana laska z balu mistrzow sportu i jechal po torach tramwajopwych w warszawie... Naprawde ten facet powinien juz milczec.

    @da_markos:
    olewactwo Janasa w stosunku do mediow na konferencjach, jest tym co mi sie na tym mundialu najbardziej chyba podobalo :)

    By Blogger Karewicz, at 1:08 PM  

  • juz nie bede o frankowskim nic mowil. Facet dziala mi na nerwy wybitnie, wiec trudno o obiektywizm.

    @ da_markos:

    nie mow ze bylo gorzej niz w Korei. Moge sie zgodzic ze bylo tak samo zle, ale na pewno nie gorzej. Nie pisze tego dlatego, zeby bronic Janasa, ale po to zeby nie gloryfikowac teraz Engla - ze jednak on nie byl taki zly. Upokorzenia, jakiego doznawalem kiedy bylem w Portugalii a pare dni wczesniej przegralismy z nimi 0-4 (!!!!) nie zapomne temu cwelowi Engelowi nigdy. Przypomne ze Portugalia na tamtych mistrzostwach byla slaba... przegrala ze Stanami i Korea i tylko z nami wygrala. 4-0!!!!

    pozatym da_markos patrzac na to z perspektywy tabeli bylo teraz.

    Nie wiem czy wiesz, ale na bbc publikuja tabele mistrzostw. Biora druzyny ktore odpadly i np te ktore odpadly w grupach klasyfikuja na miejscach 17-32. Polska jest 22, w Korei bylismy 28. Zreszta patrzac z perspektywy tabeli tez zajelismy 3 miejsce a w Korei 4.

    ale ok, ok - wiem ze to nie ma znaczenia... zapedzilem sie... chce tylko powiedziec, ze nie zgadzam sie ze w Korei bylo lepiej. Bylo tak samo zle.

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 1:52 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna