Powodzenia Don Leo
Podobno już zapadła decyzja, że po dymisji Pawła Janas trenerem kadry został Leo Beenhakker. Nowemu selekcjonerowi życzymy powodznia.
Na temat osiągnięć Beenhakkera dużo ostatnio piszą portale. Wiadomo, że osiągał spore sukcesy z drużynami klubowymi. Martwią mnie natomiast jego mierne wyniki z reprezentacjami. Dwukrotnie podchodził Leo do zawsze silnej Holandii. Raz nie zakwalifikował się do Mundialu, a raz odpadł w tuż po fazie grupowej. Także w 1/8 odpadł prowadząc Arabię w 1994. No ale Arabia za silna nigdy nie była i można powiedzieć, że był to jego największy sukces z piłką reprezentacyjną. Potem jeszcze zakwalifikował się do Mundialu z Trynidadem i Tobago. Moim zdaniem trochę mało, biorąc pod uwagę cenę jaką trzeba będzie za niego zabulić.
Pod moim blokiem jest boisko. Zawsze było wydeptane i grało się na nim w tumanach kurzu. Ostatnio położyli tam sztuczną, równą jak stół nawierzchnie i postawili bramki z prawdziwego zdarzenia. Grają tam teraz i trenują jakieś trampkarskie zespoliki z całej okolicy. Koszt inwestycji to 20tys euro. Leo będzie brał za miesiąc podobno 80 tys euro. Czyli 4 takie boiska pełne młodzieży i dzieci miesięcznie. Opłaca się? No miejmy nadzieje, że się opłaci, bo inaczej zatrudnienie Leo będzie można uznać za totalną porażkę.

27 Comments:
no to mamy przesrane! ten holenderski zasuszony dziad ma nas poprowadzic do Euro? przeciez goly okiem widac ze on ma Alzhaimera! No i i kasuje 80k eurosów? Ladnie...
Kuzwa, czy ktos w tym PZPN mysli? Przeicez on nawet z Oranje nic nie osiagnal, to jak ma osiagnac z nami?
ME mozemy juz sobie odpuscic...
By
najlepszy kebab w warszawie, at 4:43 PM
Spoko, gdyby to PZPN inwestowała w te boiska to możnaby żałować tej kasy. Po prostu mniej jej będą mieli na bankiety i inne pilne wydatki
By
Ochódzki, at 5:00 PM
tez prawda
By
Karewicz, at 5:13 PM
to racja. bedzie po prostu mniej spiewania misiowi do szafy. mis i tak swoje skasuje a odbije sie to na wszystkich "trenerach 2 klasy" ;]
byl alkoholik teraz alzhaimer - zobaczymy co gorsze ;].... zawsze jest to jakas "nowa krew" (choc troche wiekowa )
p.s. a tak z ciekawosci ta nawierzchnia to tartan czy sztuczna trawa? my tam cale zycie gramy na betonowym boisku. gra sie calkiem dobrze, ewentualnie upadki troche bola no i dla stawow nie jest to najlepsze, ale co tam... ;]
By
da_markos, at 5:31 PM
nawierzchnia to sztuczna trawa... troche smierdzi, ale jest bardziej zblizona do naturalnych warunkow pilkarskich niz tartan.
Najlepsze jest to, ze dalej mozna tam sobie wyjsc i popykac - nie to ze boisko zamykaja na noc, czy tylko szkoly i kluby moga uzywac. Nie ma akurat zadnego meczu, to mozesz wziasc pilke i pograc.
Na betonie czy piachu mozna grac ot tak, dla zabawy, ale jak sie mlodziez ma uczyc techniki to lepiej zeby na takiej plycie to robila
By
Karewicz, at 7:46 PM
Swoją drogą...a co jeśli okaze się że alzheimer jest gorszy od alkoholika? że nie ma trenerea który przede wszystkim chciałby pracowac za marną kasę, w atmosferze polskiego piekła, z miernymi piłkarzami, nieprzychylną prasą, kibicami przy wymogu zdobycia mistrza śiata?
Co jak się okaże że piłkarze jak grali tak grają? że przyjście alzheimera nie spowoduje że Frankowski strzeli po 100 bramek w każdym meczu?
Czy znowu będzie wysmiewany przez kibiców? Czy superpuder napisze piosenkę?
Jak mnie to wkurza...awans do MS to już jest duży sukces. Awansowaliśmy dopiero drugi raz, lata 90-te praktycznie bez wyników.
Taka Ukraina na mistrzostwach nie wypadła wcale od nas - baty z Hiszpanią, słaba grupa to i sie udało wyjść...
Ale nieeeee....Janas i Rasiak wszystkiemu winni....kur** mać...polska mentalność.....
By
Anonimowy, at 8:14 PM
dokladnie!
zobaczycie, ze jeszcze bedziecie tesknic za Janasem, ktoremu w kadrze nie wyszedl jeden wazny mecz - z Ekwadorem....
nie wiem czy wiecie, ale Janas rozegral jako trener 50 meczy w kadrze. Jako pilkarz tyle samo. I okazuje sie, ze bilans mial lepszy Janas trener, a nie Janas pilkarz, mimo, ze przeciez Janas gral w najlepszych latach dla polskiej pilki (albo prawie najlepszych).
Moim zdaniem Janas sprawdzil sie na tyle dobrze, ze powinien poprowadzic kadre w eliminacjach do ME i zostac zwolniony w momencie utraty REALNYCH szans na awans do finalow. Wtedy albo by awansowal, albo przyszedl by nowy selekcjoner, ktory koncowke eliminacji do ME mialby na zgrywanie zespolu przed eliminacjami do nasteonych MS.
W tej chwili obawiam sie ze dla nas eliminacje do MWE skonczyly sie przed rozpoczeciem. Co moze zrobic LEO? Urodzi i wychowa w 2 miesiace nowych pilkarzy? Zmieni ustawienie? 4-4-2 Janasa i 4-4-2 Leo to to samo ustaqienie! I grac beda ci sami pilkarze. I beda mieli ta sama mentalnosc.
Jedyna roznica jest taka, ze Janas w meczu o punkty umial wygrywac ze slabszymi i rownymi nam zespolami (wyjatek: Ekwador i Wegry) a o Leo mozna jedynie powiedziec ze nie wiadomo.
Dlatego bedziecie tesknic za Janasem. Ja juz dzisiaj wolam: JANAS WROC!
By
najlepszy kebab w warszawie, at 8:28 PM
Ciekawe czy postawi na Rasiaka.
By
Anonimowy, at 8:54 PM
Ja skalanial bym sie do propozycji Z. Bonka, mianowicie duet trenerow S. Majewski i F. Smuda. Tych panow chyba nie trzeba przedstawiac, obaj dobrze znaja sie na swoim fachu i odnosili sukcesy z trenowanymi przez siebie druzynami. To rozwiazanie bylo by chyba najlepsze. No ale coz... pozostaje nam tylko czekac i obserwowac poczynania naszej druzyny pod okiem nowego szkoleniowca. Miejmy nadzieje ze cos osiagna. Jednak patrzac realnie sa male szanse by awansowac po raz pierwszy do ME, ale jak to mowia pozyjemy zobaczymy. POLSKA !!! :)
By
Anonimowy, at 10:57 PM
no chyba was pogielo... stosujecie argumentacje rowna listkiewiczowi. janas prowadzil kadre w wielu meczach z czego wiekszosc wygral bla bla bla bla... podobna argumentacje mieli rowniez politycy sld "bedziecie tesknic za takim premierem jak miller" nie dlatego ze byl taki dobry tylko ze nastepni mielibyc zekomo gorsi... no super sprawa skoro jest jakis burak to trzeba go zatrzymac zeby przypadkiem jego posady nie zajal jeszcze wiekszy burak
By
da_markos, at 11:31 PM
Janas nie wróci i lepiej to zaakceptować. Benhaker cudów nie zdziała jeżeli chodzi o materiał jakim trzeba dysponować. Są to średniaki i słabsi.Lepszych musimy sobie wychować lub urodzic i wychować. Leo może zmienić koncepcje gry, zastosować nowoczesniejsze sposoby treningu i szkoleni9a (choć w pzrypadku selekcjonera to bedzie trudne), ustawić drużnę pod katem motywacji emocjonalnej, wyłonic lidera, zgrać zespół, zaniechać przepychankom, kłótniom, anarchii, etc. Jeżeli tyle zrobi to już dużo. Nie liczę zresztą na więcej bo po eliminacjach do ME prawdopodobnie wszystkie misie z PZPN-u nabiorą wiatru w żagle i zrobią wszystko by pogonić drogiego i nie efektywnego trenera. Tak to juz w tym kraju załatwia się sprawy. Nam trzeba trenera fanatyka, który kocha futbol bardziej niż pieniądze i ma ma pojęcie o swojej robocie. Faceta, który nawet w Rasiaka potrafiłby tchnąć życie i spowodować, że chłop przynajmniej raz zagra jak profesjonalista. Niestety Polska to takie miejsce, gdzie prawdziwe oddanie się pasjii jest traktowane gorzej niż okradanie biednych.
By
MrBubel, at 9:35 AM
Poziom futbolu W Trynidadzie i Tobago i w waszym kraju chyba rzeczywiście jest podobny i okoliczności też – powiedział „Rzeczpospolitej” nowy trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker.
By
Ochódzki, at 12:13 PM
A dla Rasiaka oznacza ta nominacja głównie to, że o występach w reprezentacji to w najbliższym czasie może zapomnieć.
By
ragnarokk, at 3:15 PM
Nominacja Beenhakkera wcale nie oznacza że Rasiak żegna się z kadrą. W TiT partnerem Dwighta Yorke był Kenwyne Jones mierzący 197cm wzrostu grający zresztą razem z Rasiakiem w Southampton.
Beenhakker będzie chyba grał wysokim napastnikiem podobnie jak Szwedzi , Anglicy i Czesi.
By
Anonimowy, at 4:07 PM
a co grzegorz jest jedynym "wysokim"??? w takim razie proponuje przekwalifikowac miroslawa łopatke (znawcy kosza wiedza kto to) z na pilkarza = jeszcze wiecej cm. = lepsza gra
By
Anonimowy, at 10:23 PM
Leon Zawodowiec będzie budował druzynę raczej od podstaw, podejrzewam że niewielu aktualnych zawodników będzie miało pewne miejsce ( może Ebi i Jeleń, co do reszty to każdy chyba może wylecieć ). Do tego Leo ma za swoich wrogów wszystkich prawie działaczy i jeśli marzy by dłużej popracować to raczej będzie się liczył z opinią publiczną. A wiadomo, jakie ma przeciętny Polak zdanie o Rasiaku.
Może się mylę, ale ja Grega w reprezentacji nie widzę.
By
ragnarokk, at 3:52 PM
Grzegorz w Southampton w tym sezonie będzie strzelał bramkę za bramką i Leo oraz Dziekan nie pozostaną na to obojętni. Drużyna Rasiaka gra mecz towarzyski 29 lipca z Panathinaikosem na początek sezonu.
Trener faktycznie posunięty w latach i trochę się obawiam. Jedno jest pewne - nie będzie rozumiał żadnych bluzgów, co na pewno poprawi konfort jego pracy:)
By
Anonimowy, at 9:26 PM
Co to znaczy "Oranje" ???
By
Kanalia, at 10:02 PM
"Oranje" - Pomarańczowi , przydomek reprezentacji Holandii , wziął się od nazwy królewskiego rodu któremu dał początek niejaki Wilhelm Oranje.
By
Anonimowy, at 10:34 AM
kebab, takie bzdury piszesz, ze tego sie nieda czytac. Janas mial dobry bilans bo gral z leszczami. Gorzej byc nie moze, chlopie wyluzuj. Za engela baty, za Bonka baty, za Janasa batyt (mowie o przecietnych europejskich druzynach jak Anglia czy Szwecja) Dajcie Leonowi szanse, mowie gorzej byc nie moze. Dawaj Leon. Doprzodu Polsko.
P.S. Leo Jest pierwszym coachem zpoza polski. Dajcie mu szanse. Pokrytykujemy pozniej.
By
sk, at 10:30 PM
Drugim. W 56 bodaj przez pół roku był Węgier.
By
ragnarokk, at 10:58 AM
Za engela baty, za Bonka baty, za Janasa batyt (mowie o przecietnych europejskich druzynach jak Anglia czy Szwecja) Dajcie Leonowi szanse
też jestem za tym by dac mu szanse, ale powiedz mi prosze wtedy, jakie zespoły europejskie są dla Ciebie o dużo lepsze niż te "średniaki" bo widze że my chyba z innego swiata jesteśmy :P
By
Anonimowy, at 12:33 PM
Wy tu piperzyce o piłce a siatkowka i tak wymiata. Tam jestesmy czolowka swiatową a tu jestem na 100% pewnien ze nigdy nie bedziemy. Zreszta pileczka kopna jest nudna jak flaki z zesputym olejem co niedwane mistrzostwa tylko potwierdzily. Kiedys w The Simpsons byl odcinek parodiujacy pilke kopna. Nic dodac nic ujac.
By
Arot, at 1:32 PM
przestan bredzic. siatkowka w porownaniu z pilka jest 100x nudniejsza "raaaz, dwaaa, trzyyyy..." dzieje sie tam cos jeszcze poza tym???? (choc wiadomo ze to niby rzecz gustu)
chyba nie ma takiej rzeczy, ktorej nie sparodiowaliby w spimpsonach
By
da_markos, at 4:27 PM
Siatkówka też jest bardzo ciekawa. Jak wiele innych dyscyplin. Ale piłka to coś więcej, niż tylko sport. To w dużej części także styl życia.
Zas kibicowanie słabym drużynom jest ciekawsze, niż silnym :)
By
ragnarokk, at 11:28 AM
ragnarokk: racja ze pila to chyba raczej styl zycia. I to w sumie mnie chyba wkurza w pilce. Chcialbym raczej emocji sportowytch niz pozasportowcyh. Zasiadlem do ogladania meczu finalowego i w sumie poza czerwona karta Zidana i karnymi nic ciekawszego sie nie dzialo. Mi sie nudzilo. I takie nudy przezywalem na 80% meczow ktore widzialem mimo naprawde dobych checi. Nie dziwie sie ze w fifie rodza sie pomysly zeby zmniejszyc liczbe zawodnikow czy zwiekszyc wymiary bramki. Jak sie czlowiek nad tym zastanowi to wcale nie jest glupie. Pilka potrzebuje soli, a solą sa bramki a tych coraz mniej. Ogladasz mecz 90 min i czesto jest 0:0, albo 1:0. Takich wynikow i tak zwanej "kopaniny" patrzac na rozwoj pilki jest coraz wiecej. Nie wymgam wynikow 20:12, sam nie wiem czego wymgam, wiem tylko i to wiele osob widzi ze z pilka cos sie nie dobrego dzieje. Owszem ta cala otockza pozasportowa jest bardzo fascynujaca ale czy ona wystarzy na wiele lat? Wroce jeszcze do siatki. Cos podbnego dzialo sie kiedys w siatce. Radyklane zmiany: min. sety do 25, libero itp zmienily bardzo oblicze tej dyscypliny. Mysle ze predzej czy pozniej cos trzeba bedzie wymyslec w pilce. Ja nie wiem co.
By
Arot, at 12:25 PM
@ atot
Owszem, zmiany zawsze trzeba rozważać. Bo jak się nie zmienia zasad, to po pewnym czasie wszystko popada w stagnację, poziom coraz bardziej się wyrównuje i staje się dla kibica wszystko nudne.
Z mojej działki dam przykład: w szachach jeszcze do czasów meczu Kasparova z Deep Blue szachy strasznie dążyły do remisów - turniej wygrywał ten, któryu partii żadnej nie przegrał, zaś udało mu się trzy pojedynek na 10 wygrać. Ale wprowadzono kilka zmian, bardzo pokręcono tempo gry, ograniczono na niektórych turniejach możliwości remisowania i od razu sport zlapał drugi oddech. Jestem szachistą ponad połowę życia, szachy to duża część mojego życia i nie mam nic przeciwko zmianom. O ile te zmiany mają sens! ( zdarza się dość często, że ci którzy owe lobbują znają się na rzeczy jak ryby na elektronice. )
Tak samo w piłce - zmieniajmy ją. Byle na lepsze.
A w kwestii finału - ja uważam, że był szalenie interesujący. To, że strzelono tylko 3 bramki niczego nie ujmuje widowisku. Moim zdaniem :)
By
ragnarokk, at 10:34 AM
Prześlij komentarz
<< Strona główna