Dzisiaj debiut Leo
Debiut nie łatwy bo ostatnie mecze z Duńczykami przegrywaliśmy wyraźnie. Pamiętam 0-2 za Bońka. Z tego meczu najbardziej zapamiętałem Rommedahla, który kilka lub kilkanaście razy ośmieszał wręcz na prawej stronie niezłego swojego czasu Ratajczyka.
W następnym meczu Janas przegrał 1-5 u siebie… Tego meczu nie obejrzałem do końca, bo przy 0-3 zabrakło mi motywacji. Jedynym jego plusem było „odblokowanie” się w kadrze Żurawskiego.
Oby tylko mecze z Danią nie były wyznacznikiem początku i końca jego reprezentacyjnej kariery, bo po Mundialu wielu ma wątpliwości czy Żurawski będzie jeszcze strzelał jak za Janasa.
Co do nowego trenera, to życzę mu jak najlepiej. Nie przekonał mnie jak na razie powołaniami, nie przekona zapewne także meczem z Danią (jaki by on nie był), ale może kiedy Leo, bardziej się połapie w naszej piłce jego czas jeszcze nadejdzie?
W każdym razie, mimo że byłem przeciwny wyborowi Beenhekkera na selekcjonera trzeba mu chyba dać kredyt zaufania na kilka meczy.

5 Comments:
Leo pospiesznie udaje się do szatni, a my polegamy znów 0:2. Znów gramy dobrze przez 20 minut, a Grzechu Mielcarski stwierdza śmiało, że "Mamy dobrych piłkarzy, ale nie mamy dobrej drużyny." Śmiech na sali. Rodacy Andersena w pojedynkach jeden na jeden mieli kolosalną wręcz przewagę. Jedyne efektowne zwody wykonali Krzynówek (trochę fuksem) i Żurawski. A jak się gra słabo zespołowo, to będąc słabszym technicznie trzeba liczyć na cud. Może nim być "magia "duńskiego dynamitu". Czyżby znów po batach w Odense doczekamy się awansu?? Nie zapominajmy jednak też o "klątwie EURO", której nie sprostali nawet ś.p. Kazimierz Górski i Antoni Piechniczek. A pełna relacja z meczu (nie tylko dla tych co nie oglądali) na m77.blog.onet.pl
By
M77, at 10:12 PM
Leo pospiesznie udaje się do szatni, a my polegamy znów 0:2. Znów gramy dobrze przez 20 minut, a Grzechu Mielcarski stwierdza śmiało, że "Mamy dobrych piłkarzy, ale nie mamy dobrej drużyny." Śmiech na sali. Rodacy Andersena w pojedynkach jeden na jeden mieli kolosalną wręcz przewagę. Jedyne efektowne zwody wykonali Krzynówek (trochę fuksem) i Żurawski. A jak się gra słabo zespołowo, to będąc słabszym technicznie trzeba liczyć na cud. Może nim być "magia "duńskiego dynamitu". Czyżby znów po batach w Odense doczekamy się awansu?? Nie zapominajmy jednak też o "klątwie EURO", której nie sprostali nawet ś.p. Kazimierz Górski i Antoni Piechniczek. A pełna relacja z meczu (nie tylko dla tych co nie oglądali) na m77.blog.onet.pl
By
M77, at 10:14 PM
0-2 z Dania, jedyne co mie dzisiaj moze pocieszyc to Belgia-Kazaki 0-0. biorac pod uwage gre Belgow, cienka Finlandie, kompromitacje Serbow na MS2006, i fakt ze na ME2008 jada 2 druzyny z grupy, chyba sie uda. Co?
By
sk, at 3:14 AM
Przepraszam ale jak pisalem poprzedni komentarz nie wiedzialem ze Serbia wygrala z Czechami 3-1, czyli kryzys chyba minal. No to pojedziemy na mistrzostwa Europy jak se je zorganizujemy. ehh
By
sk, at 3:30 AM
Wynik jednego meczu o niczym nie swiadczy... Ale o wyjazd na Euro bedzie bardzo ciezko. Mamy w grupie 4 rownorzedne druzyny: serbia, polska, finlandia, belgia oraz jednego faworyta - Portugalia. 3 ekipy ze wschodu beda niezwykle grozne u siebie. Bedzie ciezko, ale jesli Leo przesanie powolywac Frankowskiego i Dudka to jest szansa.
co do Serbia-Czechy 3-1, to niepopadalbym w panike. Raz, ze jeden mecz towarzyski nie swiadczy o niczym, a dwa ze moim zdaniem Czechy po wielu latach dobrego grania zaczynaja powrot na swoje miejsce, czyli do europejskliego sredniactwa ala PL
By
najlepszy kebab w warszawie, at 8:26 AM
Prześlij komentarz
<< Strona główna