Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

piątek, czerwiec 16, 2006

Janas i małe pieski

Już raz pisałem o Janasie, kiedy był krytykowany przed Mundialem, za to, że zamyka treningi i mecze sparingowe. Teraz jest prawdziwy powód do krytyki. Drużyna Janasa straciła szanse na wyjście z grupy. Nie wykonano więc planu minimum. Janas przed Mundialem powiedział jasno, że bierze pełną odpowiedzialność za grę tej drużyny. Nie ulega dla mnie więc żadnej kwestii, że nadszedł czas aby tą odpowiedzialność na siebie wziął.

Nie wiem jakie błędy popełnił Janas podczas turnieju i podczas przygotowań. To znaczy, na pewno mógł pewne sprawy rozegrać lepiej, albo dużo lepiej, ale ciężko mi powiedzieć jakie, bo jestem tylko kibicem, nie znam się na tych wszystkich mikrocyklach, nie jestem z drużyną, nie wiem w jakiej dyspozycji fizycznej i psychicznej są piłkarze. Widzę tylko to, co dzieje się na boisku. I nie podoba mi się to. Osobą odpowiedzialną za taki stan rzeczy jest nie marszałek sejmu czy minister rolnictwa tylko właśnie trener kadry, czyli Paweł Janas. Krytyka więc jest moim zdaniem w pełni zasłużona.

Ja wiem, że Janas nigdy nie był lubiany przez prasę i dziennikarzy. To nie jest facet medialny tak jak Engel, Wójcik czy Boniek. Co więcej Janas na pewno jest gburowaty, bezwzględny w swoich postanowieniach i szorstki jak papier ścierny. Ja akurat wolę tego typu gości, od wyżelowanych, wygarniakowanych i uśmiechniętych od ucha do ucha, plastikowych młodzieńców o nienagannych manierach, aczkolwiek media nigdy nie kryły swojej niechęci do Janasa. Teraz ta niechęć przerodziła się w totalną fobię.

Trenerzy polskiej reprezentacji się zmieniają, ale taki Romek Kołtoń i jemu podobni ciągle trwają na pozycji. Zawsze pierwsi do mieszania ludzi z błotem. Kto następny? Kasperczak, Wdowczyk, ktoś z zagranicy? Sępy już niedługo nażrą się Janasem i będą krążyć nad głową jego następcy. Naprawdę, nie mogę już się doczekać, kiedy dziennikarzy zastąpią komputery, bo ludzie w tej roli się nie sprawdzają. Kto wie, jakbyśmy wypadli teraz i 4 lata temu gdyby nie oni i konflikty przez nich wywoływane.

Jeszcze raz: uważam, że Janas powinien wziąć i weźmie on na siebie odpowiedzialność za porażkę. Krytyka jest w pełni uzasadniona. Nawet złośliwa krytyka. Są jednak pewne granice. Jak to śpiewał Maleńczuk czy Świetlicki „małe pieski najgłośniej szczekają, najmocniej ujadają”. Nie bronię Janasa, bronię prawa do życia w świecie bez małych piesków, które mnie brzydzą.

38 Comments:

  • chlopaki kto jedzie na okecie podziekowac janasowi i jego chlopakom za wspaniale mistrzostwa...

    By Anonimowy, at 3:03 PM  

  • aaa tam w przypadku janasa to nie ma zadnych granic. przeciez na wszelkich konferencjach on bil na glowe wszystkich pismachow.

    najlepszym przykladem jest motyw z jakas egzotyczna dziennikarka, chyba z jamajki czy cos w tym stylu. spytala sie kto bedzie bronil a janas - "fabianski" i do tego jego glupi smiech.

    rozumiem gdyby to byl ktos z polski bo nasi dziennikarze chyba sie juz nauczyli ze janas nic nie zdradza i nic nie mowi...
    ale skad ma to wiedziec czlowiek z drugiego konca swiata??

    po prostu janas w pewnych sytuacjach okazal sie jeszcze mniejszym pieskiem...

    By da_markos, at 4:36 PM  

  • z dziennikarzami to mozna jechac równo z trawą a nawet trzeba bo oni nie maja charakteru z zalozenia. Janas to jest facet z jajami i ma ich w dupie, takze niepotrzebnie sie o niego martwisz karewicz.

    Osobiscie kazdego dziennikarza wrzucam do worka z napisemk smieci.

    a_markos -
    A ta dzinnikarka byla z Niemiec i mowila po polsku dobrze widze ze Twoja wiedza na temat konferencjo i tego co mowil Janas jest taka jaka ktos Ci powiedzial.

    Nie boj sie - nie jestes osamotniony. Postawa tepego tlumu, ktory powtarza to co gdzies uslyszal i jest gotow palic czarowice na stosie jest w naszym spoleczenstwie bardzo popularna

    By najlepszy kebab, at 5:20 PM  

  • kazdy kto siedzi troche w kibolskich klimatach i chodzi na mecze, wie ze nie ma gorszego gowna niz dziennikarze. A nawet jak nie siedzi to po obejrzcie sobie Green Street Hooligans zeby zobaczyc kim sa dziennikarze dla kiboli

    By TylkoGornik, at 5:23 PM  

  • To co myślę, wyrażę w punktach, żeby było łatwiej.
    1. Janas na pewno popełnił błedy, i jako człowiek honorowy na pewno powie nam jakie. Jestem jednak za tym, żeby został na stanowisku trenera. Oczywiście teraz wszyscy rzucą się na niego,a u nas co najmniej 30 mln ludzi zna się piłce nożnej; dziwiłbym się, gdyby Janas to wytrzymał. Wolałbym, żeby został, bo to na pewno nie jest zły trener. Jeśli jednak odejdzie ( zapewniam was wszystkich że trafi do doskonałego zespołu za granicą a może i orientalnej reprezentacji ) to nie widzę dla niego następcy. Selekcjoner to po premierze najgorsza fucha w kraju, pismaki i tzw. opinia publiczna zjadają cię żywcem, paskudna sprawa, chociaz pensja dobra. Od biedy mógłby spróbować Franek Smuda. Polskiej piłce potrzebny jest taki człowiek jak Urlep w koszu; ci co go szanuja równocześnie nienawidzą i na odwrót.Janas ma pewne podobieństwa do Urlepa, jednak okazał sie za miękki.
    2. Oczywiście okazało, się że mecze kontrolne przed Mundialem nie stanowia żadnego punktu odniesienia. Ekwador ( nie wiadomo jak wysoko zajdzie bo na 1/8 wcale nie musi się skończyć ) przegrywał wszystko przed Mistrzostwami a wszyscy drwili sobie z nich niemiłosiernie. Mecz w Barcelonie dodatkowo nas uśpił i myśleliśmy że to kelnerzy.
    3. W końcu to tylko piłka, w której - niestety - od 25 lat - nie mamy wybitnych zawodników. Ostatnim był dla mnie Andrzej Szarmach. To sport, gdzie częściej wygrywa lepszy, ale czasem dzieją się cuda. To też efekt naszego bezbarwnego życia, braku własnych pasji i zainteresowań, co powoduje że zrzucamy na barki naszych chłopców ciężary, których nie sa w stanie udzwignąć. Wwszystkie niespełnione ambicje, marzenia, frustracje możemy tam przelać domagając się niemożliwego, naprzód awansu, a potem wyjścia z grupy. Nic z tego bo jesteśmy za słabi.Bardzo boje sie teraz - po słynnej klątwie Piechniczka, że zdymisjonowany Janas rzuci nową klątwę i przez kolejnych 16 lat nie zakwalifikujemy się na Mundial...Może lepiej go zostawić:). Polacy uwielbiaja obmawiać, krytykować, to jest coś okropnego, a przykład mamy z parlamentu. Tam to jest dopiero reprezentacja.
    3) Mam nadzieję, że Grześ wejdzie we wtorek na boisko, walnie ze dwie bramy, i chociaż to nam osłodzi straszny zawód, jaki przeżyliśmy. Mecz z Niemcami był niezły, ale i tak bylismy słabsi i sprawiedliwie przegraliśmy. Trzeba budować reprezentację od nowa -obecny okres rozliczeń na pewno nam w tym nie pomoże.

    By krokodyllos, at 5:57 PM  

  • najlepszym przykladem jest motyw z jakas egzotyczna dziennikarka, chyba z jamajki czy cos w tym stylu. spytala sie kto bedzie bronil a janas - "fabianski" i do tego jego glupi smiech -

    juz pomijam da_markos ze ta dziennikarka byla z Polski albo z Niemec, w kazdym razie mowila po polsku. Ale o co innego mi chodzi: skoro Janas 100 razy powiedzial ze nie bedzie ujawnial skladu dziennikarzom, to jak miał odpowiedziec nja pytanie kto zagra bramce? 1000-czny raz powiedziec "nie ujawnie skladu"??? To juz chyba lepiej powiedziec "Fabianski".

    Rozumiem ,ze dop Janasa mozna miec pretensje o bledy merytoryczne. Ale ni o to jak pracuje: ze zamyka treningi, ze nie ujawnia skladu, nie o to ze jest chamem - w koncu nie kazdy sie rodzi taki doskonaly, oplywowy i medialny jak Borek. Jesli mamy go rozliczac z wynikow, to powinni mu sie dac pracowac jak chce i jak lubi. Niestety prasa nie dala mu spokoju w pracy z kadra, nie dano mu pracowac tak jak on chcial. Ciagla szqarpanina z dziennikarzami, ktorzy nie akceptowali stylu pracy Janasa, na pewno nie oidbila sie tez pozytywnie na wynikach. Nie mowie ze to glowna przyczyna naszej porazek ale na pewno jedna z kilku.

    By Louis, at 8:05 PM  

  • Panowie spokojnie
    Bede bronil markosa bo lubie jego wypowiedzi, ale chce wam powiedziec dlaczego Janas jest zlym trenerem
    Przed mistrzostwami padlo pytanie" panie trenerze przeciez Frankowski zalatwil nam wyjazd, to dlaczego nie jedzie?"
    Trener Janas "Eliminacje juz sie skonczyly"
    Teraz pada pytanie "To dlaczego jedzie Mila skoro on nie gra w swojej druzynie?"
    Trener Janas" Musimy pamietac ze Mila na poczatku eliminacji byl podstawowym zawodnikiem kadry, przed Szymkowiakiem"
    (Gdzie tu logika?
    #2
    Po meczu z Niemcami Janas powiedzial "trzeba byl zrobic zmiany"
    To chyba nie wymaga komentarza. Kto ma zrobic te zmiany, kurwa kibice czy Janas
    #3
    komentarz Janasa "Nie wyszlismy z grupy bo nasi pilkarze zamiast grac w klubach to grzeja lawy"
    hahahaha
    przepraszam panie trenerze ale to pan ich wyselekcjonowal, to pan na nich postawil. Mogl jechac sagan czy burkhart czy ktos inny.
    Uwazam ze janas jest beznadziejny jako trener (nie potafi nazucic taktyki, sposobu gry, czy zmobilizowac zawodnikow podzczas meczu. Inni trenerzy chodza wzdluz boiska tlumacza a nasz co , siedzi jak palant na lawie i glupa pali. zobaczcie GUS HIDDNIK jak Australia przegrywala z Japonia 1-0 to w przerwie meczu zrobil 3 zmiany, wprowadzil 3 napastnikow, razem mial 4 i Australia wygrala 3-1. To sie nazuwa trener z jajami.)
    Janas jest tez cieki jako selekcjoner.(Zla, chora, dziwna, szokujaca selekcja zawodnikow)
    Uwazam ze awans na mistrzostwa byl, bo grupa byla cieka. Uwazam ze mamy w Polsce dobrych zawodnikow, ktorzy cha i moga walczyc, przylkad Jelen, Bosacki czy brozek. Aby ratowac polski futbol trzeba:
    1. Natychmiast zwolnic anty-talent trenerski Janasa
    2. zatrudnic trenera z zagranicy, najlepiej z Holandi, czy Niemeic. taki trener bedzie z poza ukladu, nie bedzie mial pupilkow.
    Uwazam ze Polske stac conajmniej na 1/4 finalow ME2008, ale potrzeba SELEKCJONERA.
    Da markos trzymaj sie, zawsze masz moje poparcie
    PS Zostawcie dziennikarzy w spokoju, jakby nie onni to Frankowski nie gral w eliminacjach i bylby gowno nie mundial.

    By sk, at 3:21 AM  

  • Bede pisal dalej bo jak czytam Keboba to musze.
    Chlopie, szanuje twoje opinie ale chce Ci powiedziec ze 4 lata temu w Koreii repra Portugali i Polski zawiodly tak samo. i Co?
    Portugale wyciagli wnioski, zmienili trenera, zmienil taktyka i 2 lata pozniej doszli do finalu MS europy, i dzisiaj graja dalej, a my co? Zmienili trenera na jeszcze gorszego i jest jeszcze wiekszy syf jak byl. Dlatego mowie, potrzebny jest trener z zagranicy, ktory pozbiera chlopakow co cha grac, nie bedzie patrzyl na nazwiska (Rasiak, Zurawski, Szymek, itd, itd). Wieze gleboko ze mamy w polsce chlopakow, ktorzy graja, i chca grac. Mam ciagle nadzieje ze doczekam czasow ze Ci wszystcy dzialacze, starzy, zkorumpowani post-PZPRowcy umra, i caly ten PZPN przejma ludzie mlodzi, glodni sukcesu, i wszystko sie zmieni. Takie bylo marzenie, Gorskiego, takie jest moje i 30milionow kibicow. Bo kocham Poslke, i nie chce zebu grupka (doslownie grupka) chamow tak nas osmieszala na arenie miedzynarodowej.

    By sk, at 3:35 AM  

  • dobra z ta dziennikarka moj blad - lyknalem dropsa z jakiegos niesprawdzonego zrodla ;] ... ale to dla mnie nie zmienia faktu ze janas tak nie powinien odpowiadac...niezaleznie skad dziennikarka jest. jesli byla z niemiec to tez miala prawo nie znac sposobu postepowania janasa na konferencjach i on mial chocby po raz 10000 powiedziec ze skladow nie podaje...

    zreszta gdyby go wyniki bronily janasa to nawet jego najdziwniejsze zachowanie pewnie uszloby w tlumie... ale nie bronia i jak juz pisalem to tylko poteguje cala niechec do janasa i calej otoczki MS.

    @krokodylos i kebab

    panowie ja od ponad roku tu pisze ze to co robi janas nie podoba mi sie, ze nie ma tam ani kszty logiki. wiec jestem w miare konsekwenty w tym co mowie. w przeciwienstwie do was... nagle zaczynacie kluczyc jak janas; pilkarzy dobrych nie mamy, jednak janas jakies tam bledy popelnic etc.
    janas zawalil i mam nadzieje ze jako czlowiek choc troche myslacy poda sie do dymisji po MS. narazie chce w miare spokojnie poprowadzic repre w ostatnim meczu (to plus) a takze chce zagrac na nosie dziennikarzom ...pewnie po mundialu ustapi.

    przeciez wszelkie znaki na niebie i ziemi swiadcza na niekorzysc janasa.
    1.miala byc druga rudna - nie ma...
    2.w pierwszej 11 mieli grac obecnie najlepsi pilkarze - nie grali - przyklad jelenia na plus. zurawski na minus.
    3. nagle janas sie obudzil ze nie mamy dobrych wykonawcow jego planu. boniek tak samo gadal. przyszedl janas i awansowal do MS. czyli zrobil krok dalej. teraz janas gada jak boniek wiec najwyzszy czas na kogos nowego.

    I SZKODA TYLKO ZE CALA KIBICUJACA POLSKA MUSIALA SLONO ZAPLACIC ZA EKSPERYMENTY JANASA NA KTORE WZIELO GO TUZ PRZED MUNDIALEM I NA SAMYCH MS.
    mialo nie byc powtorki z poprzednich MS a mamy ja w spotegowanym wydaniu. i jest to wina zarowno trenera, pilkarzy jak i calego pzpnu

    By da_markos, at 9:07 AM  

  • aaa i jeszcze troche

    1.co do dziennikarzy... sa jacy sa ale kazdy kto sie bawi w profesjonalnie w pilke - trenerzy, dzialacze, pilkarze - wiedza ze to jest nieodzowna czesc czego sportu...
    sa plusy jad bardzo dobre zarobki i minusy jak natretni i czest piszacy nieprawde dziennikarze. i kazdy kto podejmuje sie takiej pracy jak trener danej kadry musi sobie uzmyslowic na wstepie ze NIE DA SIE TEGO UNIKNAC. a jesli nie potrafi temu sprostac to moze w ogole nie brac tej pracy.

    2.co do tego ze dziennikarze nie dali spokojnie pracowac naszym pilkarzom. BZDURA juz nie przeceniajmy tak ich mozliwosci. na treningi wszystkich reprezentacji przychodzi pelno dziennikarzy. co ma powiedziec taka brazylia (tam dziennikarze nie tylko pochlebnie pisza)?? ale jak to mowia "zlej baletnicy..."

    3. kibic mogl niedocenic ekwadoru. ALE NIE TRENERZY DZIALACZE I PILKARZE!!!!!!!!!!!ktorych psim obowiazkiem bylo dowiedziec sie wszystkiego o nich, a takze podejsc maksymalnie skoncentrowanym do meczu.
    przeciez tlumaczenia listka, janasa, niektorych pilkarzy w stylu "no chyba jednak troche niedocenilismy przeciwnika..."
    to zdanie wystarczy za wszelki komentarz naszego wystepu na MS

    kazdy z nas przyzna ze jesli zagralibysmy z ekwadorem z takim zaangazowaniem jak z niemcami spokojnie moglismy wygrac...

    koniec ;] pozdr dla wszystkich

    By da_markos, at 9:32 AM  

  • zgadadzam sie - Janas musi ustapic, bo jego koncepcja sie skonczyla.

    Uwazam jednak ze jest bardzo dobrym trenerem. Nie wiem czy jest drugi taki selekcjoner ktory mialby odwage odstawic bezwartosciowe gwiazdy i postawic na mniej zasluzonych ale lepszych w danej chwili. Bo zarowno Boruc udowodnil ze jest lepszy niz Dudek (Dudi mimo sympatii nigdy nie mial w kadrze takiego meczu jak Boruc z Niemcami), jak i Jelen udowodnil ze jest lepszy niz Frankowski.
    Bledem Janasa bylo to ze nie odstawil wszystkich gwiazd bez formy....

    ale z drugiej strony...

    piszesz da_markos, ze Janas robil experymenty tuz przed mundialem...

    ciekawe co mial robic jak nie experymenty, skoro na 1-2 miesiace przed turniejem, potwierdzilo sie to co juz bylo widac w meczu ze Stanami. Mianowicie ze glowniu wykonawcy sprawdzajacej sie do tej pory koncepcji Janasa sa totalnie bez formy:

    Frankowski - Zurawski - Szymkowiak - Krzynowek

    Czyli zawodnicy odpowiedzialni za kreacje do przodu i zdobywanie bramek.


    Ciekawe co wg ciebie powinien robic Janas?

    Stawiac dalej na pilkarzy bez formy i stara koncepcje?
    Czy ryzykowac i experymentowac ze skladem?

    Ja przynajmniej na miejscu Janasa bym expermymentowal. To wiazalo sie z duzym ryzykiem i sie nie udalo.

    Jesli chodzi o selekcje to byc moze zabraklo mu troche odwagi abu pominac Zurawia, Szymka i Krzynka. Ale, moze oni dawali nadzieje jakies....

    By Karewicz, at 9:37 AM  

  • dokladnie. janas stanal pod sciana poniewaz Ci ktorym ufal do tej pory zawiedli go sromotnie. Mundial przegrali dla nas: Frankowaski, zurawski, szymkowiak, krzynowek, oraz w mniejszej mierze: Jop i Etopiryna. Dudek to troche co innego, bo Boruc zastpail go o wiele lpiej niz Dudka by bylo stac.

    Celowo wymoenilem frankowskiego i etopiryne, bo to ich wina ze ich zabraklo na Mundialu! Pilkarz, ma kurwa psi obowiazek byc w foirmie na turniej swojego zycia, a to ze ich janas nie wzial wyniklo nie z tego ze nie chcial, tylko z tego ze od tej formy byli o lata swietlne!

    Gdyby nasi pilkarze odpowiedzialni za gre do przodu byli w formie z eliminacji Janas nie robilby eksperymentow!

    Ale jesli wypadają Ci najważniejsi to co ma zrobic trener? Nasi nieprofesjonalni zawodnicy, ktorzy nie przygotowali sie do mundialu wymusili na Janasie nieudane czary mary ze skladem, ktore okazaly sie fatalne w skutkach

    By najlepszy kebab w warszawie, at 1:22 PM  

  • nie no kebab teraz to przebiles samego siebie...

    1.pilkarze pewnie chcieli(by) byc w formie i wszystko (zapewne) robili aby tak bylo. gdybys gral troche w pilke tobys zobaczyl, ze forma np. strzelecka raz jest a raz jej nie ma. niezaleznie od przygotowania fizycznego i psychicznego.
    nie bronie frankowskiego ale popatrzmy obiektywnie. gral spooro spotkan w agnli nawet jakies karne wywalczyl asysty mu sie trafily itd itp. ale wiemy ze atut franka to byly bramki "z nikad" ot po prostu strzelal gole... ale nagle sie to skonczylo.
    wiec ciezko powiedziec ze jelen zastapil pod tym wzgledem franka. bo pomimo swietnej gry w polu gola nie strzelil...
    POZA TYM MOWISZ O SLABYM PRZYGOTOWANIU PILKARZY. TO CO W KADRZE ROBI MILA, KOSA I KILKU INNYCH??????JANAS PO PROSTU ZABRAL ICH NA WYCIECZKE...bo nawet on widzi ze sa slabi i na nich nie stawia.

    WIEC KEBAB TO JEST NAJWIEKSZA BZDURA JAKA POWIEDZIALES.CZEMU NIE WSPOMNIALES O KOSIE I JEGO FORMIE Z MECZOW SCHALKE VS WISLA??rownie dobrze mozna zarzucic maradonie ze nigdy juz nie byl w takiej formie jak na MS w meksyku w ktorych wzial "na barana" cala druzyne i zaprowadzil po mistrzostwo.

    tu chyba bardziej chodzi o zmiane ustawienia, ktore totalnie pograzylo nas w ataku...

    natomiast slaba postawa szymkowiaka i zwlaszcza zurawskiego to jedna wielka zagadka. gdyby janas ich nie zabral na mundial bylby totalnym ignorantem bo przeciez nic nie wskazywalo ze zagraja jak zagraja...
    nie mam pojecia co jest wina ich slabych meczow; czy zgrupowanie czy psychika.
    w wypadku "magica" wydaje mi sie glownie psycha. bo on czesto napinal sie przed MS. myslal ze ten turniej bedzie jak mecze w lidze szkockiej a tu taka niespodzianka.... trzeba biegac, walczyc i nie spodziewac sie 10 okazji na mecz jak to mial w celticu

    @karewicz. nie wiem co mial janas zrobic. ale na pewno nie rozwalac totalnie druzyny. skoro kose, mile ,krzynowka wzial za zaslugi i liczyl na to ze sie przelamia. spokojnie mogl wziac frankowskiego kosztem chocby gizy czy mili. przeciez wcale nie musial go wystawiac w 1 skladzie...
    sprawdzil sie jako jocker mogl (choc nie musial) sprawdzic sie i drugi raz
    a sami widzimy ze bramki jeszcze nie strzelilismy...bo w najwaznieszych momoentach nikt tego nie zrobil.zurawski zawiodl a jelen, brozek i... rasiak byli na lawie.(pisze o najwazniejszym meczu z ekwadorem)
    teraz to moga sobie i 10 bramke nastrzelac o nic. to i tak nie zmieni faktu ze dalismy dupy na MS


    aaaa i jeszcze wracajac ;] to
    najbardziej zdenerwowal mnie zurawski. po nominacjach mowil ze nie ma co plakac po nikim, napinal sie ze i tak pokaza na mundialu.....a po pierwszym meczu z ekwdorem zaczal cos wspominac o frankowskim ze mu go brakowalo... no pieknie. jak mi idzie to mam kolege w dupie. jak mi idzie slabo to szukam winy wszedzie dookola

    By da_markos, at 2:58 PM  

  • jakos nie spojne jest dla mnie da_markos to co piszesz.

    Co ma Maradonna z 1986r, czy nawet Kosowski z 2002(?)r do tego ze ktos nie ma formy w najwazniejszym momencie jego pilkarskiego zycia?

    Zreszta nie to ze jeden zawodnik nie ma formy. Ja widze conajmniej 4 podstawowych odpowiedzialnych za gre doi przodu graczy ktorzy z forma sie totalnie rozmineli (Frank, Zuraw, Krzyn, Szymk)

    Caly czas zarzucasz Janasowi niekonsekwencje... Co to jest ta konsekwencja niby? Jakies slowo klucz? Trenerzy ktorzy sa wielcy bardzo czesto sa niekonsekwentni. Bo trener na ma za zadanie byc konsekwentny tylko wygrywac. Janas wygrywac przestal i na pewno wielki nie jest - nie o tym mowie.

    Bronie jedynie tego, ze kiedy zobaczyl co sie dzieje z jego podstawowymi pilkarzami zdecydowal sie na eksperymenty.

    Naprawde chcialbym aby nasz porazka byla tylko wina Janasa. Nuiestety tal nie jest. Wg mnie duza wieksza wina lezy w nieudacznictwie pilkarzy

    By Karewicz, at 5:43 PM  

  • Czy wy naprawdę uważacie, że Paweł Janas jest dobrym trenerem? Ja bym raczej powiedział: był dobrym trenerem, ale 10 lat temu, gdy z sukcesami trenował Legię (przypominam: ćwierćfinał Champions League - pokonanie IFK Goeteborg, Rosenborga i Blackburn). To z pewnością większe osiągnięcie, aniżeli awans na Mundial z beznadziejnie słabej grupy eliminacyjnej. Niestety, archaiczne metody treningowe z ubiegłej dekady nie zawsze się sprawdzają. Kogo trenował nasz coach przez w latach 1996 - 2003 ? Nie przypominam sobie, aby były to MU, Barcelona czy nawet Wisła K. Związanie się z wronieckim sportem jako dyrektor sportowy czy tam inny urzędas to chyba trochę za mało, aby podszkolić swój warsztat trenerski. Trzeba nadążac za nowymi trendami w piłce, a nawet młodym trenerom trudno się w tym wszystkim połapać, a co dopiero Janasowi...
    Więcej o naszym występie na MŚ na m77.blog.onet.pl

    By M77, at 6:27 PM  

  • Nie przypominam sobie, aby jacys polscy trenerzy trenowali Barcelone, Man U, czy inne kluby.

    Co do Wisly Krakow, to Ci trenerzy ktorzy ja prowadzili mimo o wiele silniejszego skldu i NIEPOROWNYWALNIE wiekszych pieniedzy nie wywalczyli nawet awansu do Ligi Mistrzow, a Janas jak wiadomo doszedl do cwiercfinalu.

    Ciesze sie ze znasz metody treningowe Janasa i masz na tyle aktualna wiedze trenerska i doswiadczenie jako szkoleniowiec, ze umiesz ocenic je jako archaiczne

    By Karewicz, at 7:12 PM  

  • "Naprawdę, nie mogę już się doczekać, kiedy dziennikarzy zastąpią komputery, bo ludzie w tej roli się nie sprawdzają."

    Bzdura nieziemska. Rozumiem rozżalenie autora, ale sugerowanie, że komputer, automat czy jakikolwiek inny lemowski wynalazek zastapi człowieka z długopisem jest śmieszne.

    By Anonimowy, at 12:14 AM  

  • no dobrego dziennikarza to rzeczywiscie komputery nie zastapial nigdy :)

    dzienikarze nieudacznicy - czyli wiekszosc tych z prasy sportowej moglaby byc spokojnie zastapiona, przynajmniej nie tracilbym wiary w czlowieka gdybym czytal ich wypociny

    By Louis, at 9:07 AM  

  • Może rozwinę trochę wątek dotyczący Janasa, aby nie narazić się na kolejne ironiczne i sarkastyczne uwagi Karewicza. Otóż:
    1. Nie trzeba mieć doświadczenia trenerskiego i znać wszystkie metody szkoleniowe przeróżnych coachów, aby coś niecoś o nich napisać. Wystarczy posłuchać trochę relacji z koferencji prasowych, aby wywnioskować jakie plany i załozenia opracowuje trener (o ile Janas je miał, bo nikt kto ma jakiś plan i koncepcję w całości się z nimi nie kryje).
    2. Przede wszystkim nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że którykolwiek ze składów Wisły walczących o LM był lepszy aniżeli Legia z sezonu 1995-96. Mimo, iż miałem wtedy dopiero 8 lat doskonale pamiętam tą drużynę, bo dostarczyła mi niezapomnianych wrażeń. Jak powiedział Cezary Kucharski w magazynie "Orange Ekstraklasa", aby powalczyć o awans do LM, trzeba mieć kadrę złożoną z 22 RÓWNORZĘDNYCH piłkarzy by móc zestawić 2 silne jedenastki. I teraz pytanie: czy Wisła kiedykolwiek miała choćby siedmiu wartościowych zmienników, gotowych na wejście z ławki i nie osłabienie zespołu, a wzmocnienie go? Bo mi się wydaje że nie. Natomiast Legia mimo skromniejszych funduszy wzmocniła się w przeciwieństwie do Wisły najlepszymi wtedy polskimi zawodnikami młodego pokolenia (Staniek, Wieszczycki, Jałocha, wspomniany wyżej Kucharski), którzy dołączyli do takich ludzi jak Pisz, Jóźwiak, Szczęsny, Zieliński. Janas mógł żonglować składem bez żadnych konsekwencji (duży wpływ w kupowaniu graczy miał właćciciel, Janusz Romanowski bodajże), dziś nie ma takiego pola manewru (zwłaszcze po zostawieniu w Polsce wartościowych zmienników: Dudka i Frankowskiego).
    3. Problemy z odnalezieniem się we współczesnym futbolu miał także Franz Smuda. Ile lat w końcu trwał jego powrót na szczyt? Całe siedem lat!! On jednak w przeciwieństwie do Janasa zmienił pewne nawyki: nie "zajeżdżał" piłkarzy lubińskich tak mocno jak to robił w Łodzi. Spowodowało to zresztą wtedy złamanie karier piłkarskich (poprzez mnożące się kontuzje) Citki, Łapińskiego, Siadaczki i wielu innych. A teraz wygląda na to, że Janas naszych też zajechał tak jak Smuda 10 lat temu, mimo treningów dopasowanyuch do wydolności graczy. Z kolei "Franz" robi karierę w Lechu, bo po skończeniu pracy w Widzewie dalej doszkalał się i uczył trenerki. Bo ta praca wygląda tak jak jazda na rowerze: "Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz". Pan Franciszek się parę razy przewrócił, ale się jednak nauczył. Jansa chyba nie miał za wielu okazji przed 2003 rokiem na tym rowerze jeżdzić (no chyba że na polowanie do lasu).
    4. Janas, nauczony owocną pracą w Legii, poszedł tuż przed Mundialem "na żywioł", i tak mu się spodobało ustawienie z dwoma defensywnymi pomocnikami i jednym napastnikiem, że postanowił wypróbować je na Mistrzostwach. Myślę, że jak ktoś sugeruje się tylko dobrym wynikiem (Polska-Chorwacja 1:0), to zawsze będzie brnął w zaparte. Gra wcale nie była lepsza w Wolsburgu, aniżeli w Chorzowie z Kolumbią. A w Legii było bardzo podobnie (Legia zagrała bardzo przeciętnie z Rosenborgiem i Blackburn, ale wygrała skromnie po 1:0. Ale juz grając ze Spartakiem Moskwa dostała spore baty). Trzeba czasem pozostać wiernym taktyce z eliminacji, bo jak próbuje się nowego ustawienia na kilka dni przed Mundialem, to potem konsekwencje w przypadku porażki są oczywiste. Gdyby nasz coach zdecydował się np. już w meczu z Litwą na to nieszczęsne ustawienie z jednym napadziorem, to szansa na powodzenie tej misji byłaby chyba trochę większa (piłkarze, zwłaszcza Żurawski, przyzwyczaili by się chociaż trochę do nowej taktyki i ustawienia). A przynajmniej Janas mógłby więcej winy zwalić na piłkarzy, że są słabi.
    5. Robienie wszystkiego na opak nie świadczyło nigdy o profesjonalizmie trenera, raczej o jego... archaiczności... Dziś rzadko który trener trzyma swoich graczy tak długo w niepewności, raczej stara się być niekonsekwentny (na przykład obiecuje Kuszczakowi że będzie bronił, a wstawia Boruca na pierwszy mecz i robi "zonka" temu pierwszemu). Lepiej powiedzieć od razu kto jest nr 1 w bramce, aby odpowiednio nastawić zawodników, nawet jak nie chcą się z tym pogodzić. Bartheza i Lehmana decyzje odpowiednio: Domenecha i Klinsmanna bardzo zmotywowały do większej pracy, bo były podjete we właściwym momencie (nie za wcześnie tak jak u Engela, ale i nie za późno tak jak u Janasa).
    6. I na koniec: dlaczego tak krytykuje Pawła Janasa? Mateusz Borek w programie "Kuba Wojewódzki" stwierdził, iż niepowołanie "Franka " na Mundial było zemstą trenera za słowa piłkarza Wolverhampton typu: "Uratowałem tyłki Janasowi i Listkiewiczowi". Każdy by się z pewnością obraził, ale trzeba zachować trochę klasy w takim momencie i wyjaśnić w razie wątpliwości sens i przewrotność słów z piłkarzem niedługo po wywiadzie. Przykład to choćby wypowiedzi Artura Boruca szkalujące Celtic i zwłaszcza kibićow (choć urosły one do rangi mitu). Czy Gordon Strachan posadził Boruca na ławie? Mógł się przecież zemścić jako trener, Szkot i jako człowiek. Ale tego nie zrobił bo nie ma w przeciwięństwie do Janasa ironicznego poczucia humoru i sardonicznego uśmiechu (znanego z konferencji prasowych, ale jak najbardziej normalne...

    By M77, at 5:28 PM  

  • Aha i jeszcze jedno:
    7. Szkoda Janasa tylko z jednego względu: że przed trzema laty pakował się do wózka z napisem "POLSKA PIŁKA NOŻNA". 10 lat temu się udało, mimo równie katastrofalnego (a może nawet gorszego) stanu naszego futbolu. Lepiej jednak nie wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, bo tym razem nasz coach nie pozostał suchym po wyjściu, a zmoczonym przez to bagno. Przynajmniej mówiłbym teraz o nim jako o trenerze, który zaistniał w LM, a nie o jego klęsce na Mundialu, nie mniejszej niż ta Engela w Korei i Japonii (choć z innych nieco powodów).

    By M77, at 5:45 PM  

  • @karwewicz

    z tym maradona to bylo do kebaba ktory stwierdza ze to m.in klos, frankowski i inni nieobecni przegrali nam mundial?????!!!!!...
    wracajac jeszcze do motywu janasa i LM. janas mial wtedy ulatwione zadanie bo w LM grali tylko mistrzowie danych krajow. "wystarczylo" opykac
    skandynawow i juz LM czekala...
    przydalo sie tam rowniez mityczne juz szczescie janasa. bo rowniez inne druzyny "zagraly" pod legie. w ostatniej kolejce grajace o nic blackurn ogralo rosenborg... no i w owycz czasach po wyjsciu z grupy od razu bylo sie w cwiercfinale ;]

    tak wiec widzimy ze wowczas latwiej bylo awansowac do 1/4 LM niz w dzisiejszych dniach...

    p.s.1 wracajac do dziennikarzy to co robia obecnie borek i kolton bije "parade rownosci" na glowe. to co zdarza im sie bredzic jest na poziomie rozmowy w knajpie po 8 browarach

    p.s.2 nawet nie przypuszczalem ze hajto tak przezyl odrzucenie przez janasa na poczatku eliminacji. chlopak juz ktorys dzien z rzedu zali sie w polsacie sport borkom i innym iwanowom ;]

    By da_markos, at 8:32 PM  

  • Dzień Dobry Wszystkim,

    Czytam czasami waszą stronę bo jest ciekawa. Jeszcze nigdy nic nie pisałem, ale postanowiłem przerwać swoje milczenie, jako, że czytam tu ostatnio o sprawach, o których mi się wydaje mogę sporo powiedzieć.

    Pokrótce: jestem dość mocno związany z piłką nożną. Dobrze znam Pawła Janasa i wcześniejszych trenrów a także wielu zawodników, co najmniej od końca lat 70'. Mimo, że chciałbym pozostać anonimowy, to powiem, że zajmuję się medycyną sportową.

    A więc po kolei. Czuję się zobligowany do odpowiedzi Panu M77:

    Przedewszystkim Legia 1995/96. Szanowny Panie! Legia wtedy miała skład dający jej możliwość, ale podkreślam: możliwość, rywalizowania o najwyższe cele w Polsce. I nic ponadto. Owszem, w barwach wojskowych grali wówczas piłkarze wybijający się ponad ligową przeciętność i to dość mocno: Kucharski, Pisz, Szczęsny, Jóźwiak, Zieliński, Wieszczycki i Podbrożny jednak reszta pilkarzy byla na poziomie duzo nizszym. Staniek? Pan daruje, ale od Olimpiady 92 "Richard" gral z roku na rok duzo gorzej. Nie ma nawet porownaina miedzy skaldami Wisły z jej Mistrzowskich sezonów, a składem Legii z tamtego okresu. WIślacy z Frankowskim, Zurawskim, Uche, Kosowskim, Szymkowiakim, Cantoro i całym reprezentacyjnym blokiem obronnym? Tamtejszą Legię można porównać co najwyżej do obecnej jedensatki wojskowych.

    Pan Markos ma rację, że w tamtzch cyasach duzo latwiej bylo awansowac do LM niz obecnie. Niewatpliwie. Z drugiej strony, tego awansu i meczow w grupie nikt Legii nie dawal za darmo, a kadrowo, prosze mi wierzyc, tamta Legia, byla bez watpienia najslabsza w grupie. Mity, o tym, że kadrowo był to samograj nie potrzebujący trenera, są tylko mitami. Zapewniam panów, ze wydolniościowo i nawet piłkarsko, poza ww piłkarzami reszta łapała się w średniej krajowej. Sukces ćwierćfinału był w moim odczuciu (i odczuciu samych piłkarzy)ogromnym wyczynem Pawła Janasa.

    Dalej M77, pisze Pan o metodyce pracy Franka Smudy. Niestey musze Pana rozczarować, ponieważ piłkarze z Lublina pod koniec zesonu byłi "zajechani" jak Pan to określa najbardziej w Polskiej lidze. Co nie przeszkadzało im w dobrej grze.
    Ogólnie zaś mam do Pana uwagę taką, że znajmośc nowinek taktyczno- technicznych w żadnej dziedzienie życia nie gwarantuje sukcesu. W pracy trenera zwłaszcza. Tu zawsze najważniejszymi elemntami kunsztu są wiedza (czyli znajomość zasad) i dośwadczenie (czyli umiejętność łamania zasad). Zdziwi się Pan zapewne, ale najajwięksi obecnie trenerzy świata stosują metody szkoleniowe sprzed 30 lat, co więcej z samym Maurinho na czele. Czasami rzeczywiście pojawia się coś nowego, ale żadnej rewolucji w warsztacie trenerskim w czasie mojej 40 letniej juz ponad przygody z piłką nie przeżyłem.

    Reszty rzeczy, o których Pan pisze nie będę komentował, bo z zasady nie biorę udziału w czczych dyskusjach. Pan wybaczy, ale czy uważa Pan że Paweł Janas miał publicznie odnośić się do tego co Pan Borek powiedział u Pana Wojewódzikiego? Toż to czysta kpina. Niech Pan się tylko na mnie nie obraża, bo nie mam zamiaru wywoływać tu jakiś sporów.
    Jeszcze 3 słowa, na temat tego iż Domenech i Klinsman wcześniej ogłosili bramkarzy. Wie Pan... każdy zespół, każdy zawodnik jest inny, to zawsze trner decyduje, co jest lepsze, przy takim układzie ludzkim jaki się ma. Musi Pan pamiętać, że ułożenie układanki znośnej (!!!) atmosfery między 23 facetami jest bardzo trudne.
    Natomiast co do faktu zmiany ustawienia tuż przed Mundialem. Powiem Panu, że o ile znam Pawła on by nigdy tego nie zrobił gdyby nie miał powodu. Nie wiem, jaki miał powód teraz, ale to co pisze Pan Karewicz, plus to co widzieliśmy w telewizji wydaje się grać ze sobą.
    Na koniec jedna rzecz. Niech Pan pamięta, że Janas był zawsze szanowany przez piłkarzy. Ma niesamowite "czucie szatni" i to jest chyba jego największy atut. W moim przekonaniu dużo większe niż każdy inny polski trener włączając w to nawet śp Kazimierza Górskiego. Oczywiście nie dyskutuję tutaj o urażonej dumie piłkarzy nie powołanych na Mundial, ale zobaczy Pan, że nawet oni szybko puszczą to Pawłowi w niepamięć.

    Proszę mi wierzyć, że Paweł Janas to naprawdę znakomity szkoleniowiec. Z kolei jako człowiek, jest to osoba szorstka w pierwszym kontakcie, ale niesamowicie zyskująca w trakcie znajomości. Bez wątpienia można na niego liczyć w każdej sytuacji. Niesty Mundial Pawłowie nie wyszedł i na pewno popełnił jakieś błędy, jestem jednak przekonany, że nie można mu zarzucić braku umiejętności trenerskich i braku koncepcji, uważam, że Janas musiał coś zrobić, jakoś zareagować na fakty, ale nie wiem jeszcze jak to było naprawdę. Uważam jednak, że to co pisze Pan Karewicz może być bliskie prawdy.

    Cóż, rozpisałem się jak zwykle. Przepraszam za błędy, ale nie macie tu na stronce nic do sprawdzania pisowni. Życzę powodzenia w prowadzeniu tej stronki, no i żeby wasz Rasiak nawet jesli nie zostanie królem strzelców, to jednak strzelił coś Kostaryce.

    pozdrawiam
    Dr A

    By Anonimowy, at 12:39 AM  

  • Zawsze broniłem Janasa, oraz starałem się rzeczowo uzasadnić jego powołania na mistrzostwa... Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że Janas to trener który NIE uczy się na własnych błędach i niepotrafi w trakcie meczu podejmować trafnych decyzji. W meczu z Anglią na OT mieliśmy grać z kontry - Janas wystawia wolnego Rasiaka (że o kontuzjowanym Żurawskim nie wspomnę), w przerwie zmienia Smolarka na Krzynówka (zamiast zmienić Rasiaka), po przegranym meczu mówi że to był błąd... OK Mecz z Ekwadorem: przegrywamy, nie istniejemy w ataku, Janas za późno wprowadza Brożka i Jelenia, którzy mimo formy i dobrych chęci nie są już w stanie nic zmienić. Janas mówi, że trzeba było ich wprowadzić wcześniej... OK Mecz z Niemcami, który trzeba wygrać. My, oczywiście gramy na remis (nie wiadomo czemu) tak jak na OT, Żurawski gra piach, Sobolewski wcześnie dostaje żółtą kartkę, w drugiej połowie w ogóle nie zagrażamy niemieckiej bramce. Janas siedzi na ławce i ani drgnie... 75 minuta... 75!!! Oczywiście Sobolewski tradycyjnie dostanie drugą żółtą (który to już raz?!), tradycyjnie wejdzie Lewandowski bo tradycyjnie będziemy bronić Częstochowy i tradycyjnie znów przegramy... A po meczu Janas tradycyjnie powie, że trzeba było wcześniej zmienić... Tylko, do cholery, to wiedział każdy przeciętny kibic z pod budki z piwem, na na OT, i na Arena, i na Westfallenstadion - ale Janas nie wiedział, ani się na swoich wcześniejszych błędach nie uczył!!!

    Kolejna gadka: "mamy takich piłkarzy, jakich mamy". Ekwador za to dysponuje supergwiazdami światowego formatu, tak? Takie tłumaczenie mogło by ujść, gdybyśmy przegrali z Brazylią, czy Argentyną, ewentualnie nawet po meczu z Niemcami, ale NIGDY po meczu z Ekwadorem!!! Tylko, że trener Ekwadoru odpowiednio przygotował swoich piłkarzy do najważniejszych meczów ich życia, sztab Ekwadorski rozpracował Polaków do perfekcji, piłkarze zagrali zdyscyplinowanie - a naszych nikt odpowiednio nie przygotował - raz, że byli zjechani, dwa, że taktycznie nie mieli o Ekwadorze pojęcie, i chyba totalnie go zlekceważyli... To też jest wina trenera i sztabu szkoleniowego!!!

    Niestety, nietrafne decyzje personalne (nie pierwszy już raz), niumiejętność przygotowania odpowiedniej koncepcji taktycznej, oraz dobrania do niech wykonawców, porażka z Ekwadorem i gra defensywna w meczu z Niemcami, który trzeba było bezwzględnie wygrać, oraz szereg mniejszych wpadek (o których już nawet szkoda gadać, bo wszyscy i tak je w TV mogli podziwiać) całkowicie dyskwalifikują Janasa, nasz sztab szkoleniowy oraz całe PZPN. Myślę, że po mistrzostwach, Janas jednak poda się do dymisji, i weźmie odpowiedzialność na siebie, tak jak obiecał. Jednak niewiele to zmieni, bowiem misie z PZPN mają się dobrze, i swojej winy w słabości naszego futbolu nie widzą. Lepiej zwalić na piłkarzy, którzy "są jacy są", a którym PZPN stworzył "wspaniałe warunki przygotowań", za co prezesowi należy się pomnik...

    By Skandal!!!, at 9:02 AM  

  • @dr a

    jesli trener jest taki dobry to dlaczego bylo tak zle???

    za taktyke z niemcami powinni rozstrzelac caly sztab szkoleniowy i pilkarzy rowniez.
    kto normalny broni remisu ktory nic nie daje????????? mogliby przegrac i 0;5 ale powinni choc sprobowac wygrac (jak australia z brazyli)
    do tego wzniosle komentarze pomeczowe bosackiego (zawalil bramke!!!!!!!!!) i innych; ze mozemy byc dumni, ze jak moglismy ich krytykowac kiedy oni "mecz zycia" rozegrali, ze to przez kibicow krytykanctwo.

    kiedy kazdy normalny kibic jechal po nich za mecz z ekwadorem, ktory byl meczem o wyjsci z grupy. pilkarze, dziala i trenerzy wznosza apel do kibicow zeby nie wbijac ich przed "meczem o wszystko" przeciez kazdy wiedzial ze juz mamy po munialu bo niezaleznie od postawy na 99,999999% nie wygramy z niemcami... no i co nie sprawdzilo sie...
    a pozniej zachwyty pilkarzy i misiow z pzpnu nad meczem w ktorym 3 razy podalismy pilke lehmanowi...

    By Anonimowy, at 11:26 AM  

  • @ skandal!!!

    duzo prawdy jest w tym co napisales, jednak mam wrazenie ze uklad sil w naszej grupie jest oceniany w jakis dziwny sposob.

    Niemcy - wiadomo, co by o nich nie powiedziec sa poza naszym zasiegiem. Slabi czy nie slabi to sa zawsze Niemcy. To pilka nozna, wiec wygrac moze kazdy z kazdym, ale nie oszukujemy sie - zwuyciestwo z Niemcami byloby najwiekszym sukcesem naszej pilki od wielu, wielu lat.

    Ekwador - oni jak najbardziej byli w naszym zasiegu. Problem w tym, ze my takze jestesmy w ich zasiegu. To nie jest tak ze Polska z Ekwadorem powinna wygrac zawsze i wszdzie. Ekwador to druzyna na naszym poziomie. Jako Polak i kibic oczekiwalem wygranej, ale patrzac na to z dystansu szanse nalezaloby oceniac na 50/50. Rozpracowanie i taktyka a nawet przygoptowanie fizyczne to nie wswzystko. trzeba to jeszcze potem wykonac na boisku. Udalo sie to Ekwadorowi a nie nam.

    To samo zreszta odnosi sie do Kostaryki. Komu uda sie tym razem zobaczymy jutro.

    By Louis, at 12:06 PM  

  • @ Louis

    Ze statystyk wynika, że z Ekwadorem powinniśmy wygrywać ZAWSZE i WSZĘDZIE poza granicami Ekwadoru... Jeśli nie wygraliśmy, to głównie dlatego, że w przygotowaniach do mistrzostw popełniono błędy, a nie dlatego, że mamy słabszych piłkarzy. Ekwador zagrał na 100% swoich możliwości (albo nawet 120%) - zobacz ich statystyki z ostatnich 4 lat! My natomiast, zagraliśmy na 50% naszych możliwości - w najważniejszej imprezie piłkarskiej na 4 lata... Niczego się nie nauczyliśmy w Korei.

    By Skandal!!!, at 12:19 PM  

  • @ Skandal!!!

    sorry, ale zawsze i wszedzie to z Brazylia moze wygrywac, albo Niemcy albo Anglia, Holandia i inne pilkarskie potegi.

    Nie twierdze, ze jestesmy slabsi od Ekwadoru. Natomiast uwazam, ze tak samo my z nimi jestesmy w stanie wygrac, jak i oni z nami.

    NIE JESTESMY PILKARSKA POTEGA (Ekwador tez nie) i moze warto zweryfikowac oczekiwania odnosnie reprezentacji

    Wyniki meczow z innymi sredniakami takimi jak wlasnie Ekwador czy Walia, Austria, Irlandia Pn, Wegry, Finlandia, czy cala masa innych krajow sa zawsze w przypadku Polski sprawa otwarta. My nie wygrywamy z nikim z definicji, tak jak Brazylia.

    ZAWSZE I WSZEDZIE to mozemy wygrywac z Luxemburgiem, San Marino, Wyspami Owczymi i innymi tego typu zespolami.

    Warto to sobie uswiadomic

    By Louis, at 1:00 PM  

  • @ Louis

    W ostatnich 4 latach Ekwador rozegrał 39 meczów (nie licząc MS) poza granicami swojego kraju. Wygrał... 2. Z Boliwią (też w górach) oraz z Kostaryką. No i teraz na MS 2 (Z Kostaryką i z Polską). Czyli 4 lata, 41 meczów, 4 zwycięstwa... Wychodzi jedno na cztery lata... Przykro mi, ale z Ekwadorem nie mieliśmy prawa przegrać w Niemczech. Jeśli przegraliśmy, to oznacza jedno: byliśmy TRAGICZNIE przygotowani. nawet biorąc pod uwagę fakt, że nie jesteśmy potęgą.

    Zobaczymy co pokaże Ekwador dalej. Ja stawiam na to, że zbiorą baty, zarówno od Niemców, jak i Szwedów/Anglików.

    By Skandal!!!, at 1:13 PM  

  • TZN. 1 zwycięstwo na rok, sorry, pomyłka...

    By Anonimowy, at 1:15 PM  

  • "TZN. 1 zwycięstwo na rok, sorry, pomyłka..." - nie rozumiem...? Czy tak zinterpretowales to co napisalem? jesli tak to gratuluje umiejetnosci czytania ze zrozumieniem

    By Louis, at 1:22 PM  

  • ;-) To chyba ty nie do końca zrozumiałeś mnie. Statystycznie wychodzi, że Ekwador wygrywa na wyjeździe 1 mecz w roku na ponad 10 rozegranych (w pierwszym poście wpisałem,, że jeden na 4 lata, dlatego zaraz poprawiłem). Wszystko jedno, wychodzi na to, że Ekwador jest beznadziejny, tak czy siak... Jeśli nie wygrywamy z nimi, to wkrótce będziemy drżeć o wynik w meczach z Luksemburgiem!!!

    By Skandal!!!, at 1:32 PM  

  • @ Skandal!!!

    pisalem do tego anonima, a nie do Ciebie. Ciebie akurat rozumiem, tyle ze sie nie zgadzam :)

    Moim zdaniem za bardzo wierzysz statystykom i innym rankingom. janas tez ustanawial niedawno rekordy meczow bez porazki (chyba wyrownal albo pobil rekord Górskiego nawet) i niewiele nam to dalo.

    Pozatym zadalem sobie troche trudu i pogrzebalem w historii. W korei Ekwador gral z Chorwacja, Mexykiem i Wlochami. Z wlochami przegrali 0-2, z Mexykiem 1-2 dostali ale mecz byl zaciety jak czytam z opisu i do przerwy bylo 1-1. Z chorwacja zas wygrali 1-0. Te wyniki potwierdzaja ze to nie jest wielka druzyna, ale na pewno nie dostarczyciele punkotow dla takich druzyn jak Polska

    By Louis, at 2:51 PM  

  • Wychodzi z tego, że Ekwador potrafi przygotować się do startu w wielkiej imprezie, wyciągnoł również wnioski z turnieju w Koreii/Japonii. Mimo, że mają słabych piłkarzy, potrafili wspiąć się na wyżyny, kiedy było trzeba... Polacy zaś... wszyscy widzieliśmy.

    By Skandal!!!, at 3:09 PM  

  • i to wlasnie wszystkich w polsce boli. pol biedy gdyby przegrali po walce. ale jak sie w ogole nie strzela na bramke to jak tu wygrac??

    By da_markos, at 3:16 PM  

  • ... a tak z ciekawosci da_markos... na jaki temat prace piszesz? Czy moze juz sie obroniles?

    By najlepszy kebab w warszawie, at 11:20 PM  

  • Odniosę się jeszcze, aby zamknąć wątek, do wypowiedzi pana doktora od medycyny sportowej. Otóż, ma pan z pewnością spore doświadczenie odnośnie futbolu i ja, jako 18-letni młokos z pewnością zweryfikuje z czasem swoje poglądy dotyczące niektórych kwestii. Część pańskich argumentów znacznie przebiło moje osądy, jednakże pewnych punktów mojej poprzedniej wypowiedzi jestem w stanie dalej bronić. Na pewno troszeczkę zagolopowałem się, że Legia miała faktycznie bardzo dobry skład, błędnie przywołując nazwisko Stańka, do którego gry miałem zawsze sporo zastrzeżeń. Jednakże warto odpowiedzieć na takie pytanie: wtedy Legia była hipotetycznie nasłabsza w grupie i Paweł Janas osiągnął sukces, dlaczego więc teraz nie udało się wyjść z grupy, gdzie z pewnością przed startem Mundialu za outsaidera uważani nie byliśmy. Wyłącznie piłkarzy za klęskę nie można obciążać, sztab szkoleniowe na 100% popełnił kilka grubszych błędów, które można tylko częściowo dostrzec oczami kibica. Ma pan ten handicap, że zna pan osobiście szkoleniowca kadry, dlatego też patrzymy na problem przez trochę inny pryzmat. Co do elementów kunsztu trenerskiego, to dodałbym jeszcze obok wiedzy i doświadczenia intuicję, której moim zdaniem w pewnych fragmentach mistrzostw Pawłowi Jansowi zabrakło. Szczególnie mam tu na myśli decyzje dotyczące zmian. Bardzo dokładnie opisał to Skandal w swoim komentarzu tuż pod Pana wypowiedzią (polecam przeczytać). Owszem, takie błędy zdarzają się każdemu trenerowi, ale coraz rzadziej na Mundialu. Zdarzały się nawet ś.p. Kazimierzowi Górskiemu, ale głównie w meczach towarzytskich i podczas olimpiady w Montrealu (kiedy zbyt pochopnie, jak sam przyznał w książce "Z ławki trenera" wstawił tuż przed meczem z NRD Wieczorka w miejsce kontuzjowanego Gorgonia).

    Co do sięgania po nowinki taktyczne prze coachów: zależy to od myśli szkoleniowej danego trenera. Mourihno rzeczywiście sięga po stare metody z lat 70-tych, ale najnowsze trendy zawsze były przyjmowane życzliwie, a niegdyś Jacek Gmoch sięgał ponie pełnymi garściami.

    I na koniec o niepowołanych piłkarzach. Podważam dość zdecydowanie Pańskie zdanie, że puszczą oni w niepamieć Janasowi tą zniewagę. Po ich wypowiedziach ciężko to sobie wyobrazić, aby z dnia na dzień zapomnieli naszemu coachowi jego decyzje, będzie on w ich kręgu jeszcze bardzo długo "persona non grata", gdyż pokrzywdzonych było aż czterech: Dudek, Frankowski, Rząsa i Kłos. Jerzy Engel do Korei nie zabrał z pewniaków tylko Tomasza Iwana i jego głos zginął w tłumie polskich gardeł pragnących sukcesow. A tutaj mamy typową sytuację czterech na jednego. "Siła złego na jednego" krótko mówiąc

    By M77, at 7:16 PM  

  • Yo Grzesio !!
    Podobno chodzom takie wieści iz chco cie kupić do barcy i zrobić wymiane za etoo i roniego i dopłacić dla southampton

    By fan club rasiak, at 9:42 AM  

  • Sedl gres pres fiez forek bulfy niezie.
    A bulfa ciurkiem za gresem sypie sie.Gresio gupi i nie fidzi.

    By greś, at 9:49 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, czerwiec 15, 2006

Co za piękna Katastrofa

“Waleczni i niebezpieczni” głosi napis na polskim autokarze. Waleczni byliśmy wczoraj na pewno, gorzej było z “niebezpiecznością”.

Mecz zakończył się, tak jak się miał zakończyć. Gdybym wczoraj musiał postawić duże pieniądze u buków to postawiłbym na Niemców. Większość z nas zrobiłaby chyba podobnie. A jednak upływający czas, dawał coraz większą nadzieję na 0-0, odbierając jednocześnie wiarę w to, że jesteśmy w stanie strzelić bramkę. Kiedy już wierzyliśmy, że uda się dowieść 0-0, nadeszła 92. minuta i gol dla Helmutów.

Osobiście nie uważam, żeby Janas popełnił blędy. Nie zmienił Sobolewskiego? A na kogo miał go zmienić? Oczywiście Sobol miał zółtą kartkę, ale w takim meczu gra się bez marginesu swobody. Zawodnik nie ma po prostu prawa grać tak, żeby dostać drugą zółtą. Szczególnie za taki faul. Ale nie chce tu się doszukiwać winnych. Przegraliśmy bo byliśmy słabsi po prostu. Mimo wszystko – dziękuję za walkę.

Pomijając mecz z Kostaryką, powstaje pytanie: co dalej?

Widzieliśmy wczoraj polski zespół prezentujący absolutny szczyt aktualnych możliwości. Nie ulega kwestii, że jest to drużyna daleko gorsza od tej, która grała w eliminacjach. Zawodnicy, którzy tamte eliminacje wygrali, są teraz żenująco słabi (Krzynówek, Żurawski, Szymkowiak), albo po postu beznadziejni i chyba bliscy zakończenia kariery (Frankowski, Kłos). Jednym słowem – tamtej drużyny już nie ma, a to co widzieliśmy wczoraj w Dortmundzie, to twór co prawda waleczny, ale jeszcze nie uformowany, grający bez stylu i nie stwarzający zagrożenia pod bramką rywali.

Z tego “czegoś” trzeba będzie sklecić nowy zespół i jest to zadanie dla następcy trenera Janasa. Kto podejmie się tego nieodpowiedzialnego zadania? Zobaczymy. Osobiście chciałbym, żeby to był Wdowczyk, ale mam też świadomość, że jakiekolwiek sukcesy polskiej piłki, w takim jej stanie w jakim się ona znajduje, mogą być tylko połowiczne (tak jak awans na Mundial).

8 Comments:

  • nie no karewicz jaja sobie robisz ;]

    w koncu janas powolal 23 zawodnikow na mundial a nie 11.

    przeciez te zmiany byly oczywiste!!!! z takim rozumowaniem klinsamn nie wpuscilby odonkora i "dziadka" neuvilla....

    soboleski to defensywny pomocnik i tak ma grac. ta karta wisiala w powietrzu i cala polska to widziala...tylko nie janas

    przeciez zabral mile - po sparingach z amatorami janas mowil JA WIEDZIALEM ZE MILA JEST W FORMIE gdzie jego pupilek nastrzelal bramkek??? czyzby jednak tak nie bylo i janas o tym wiedzial??? czyzby bal sie kompromitacji wpuszczajac go???? podobnie z giza..... wiec czemu funduje ten burak wakacje i wycieczke kilku ludziom....

    poza tym lewandowski mogl wczesniej sobola zastapic na tej pozycji... przynajmniej gralibysmy w 11.

    zreszta ciesze sie z porazki bo ten remis (zupelnie niesprawiedliwy) zupelnie by zaciemnil obraz naszej kadry. inna sprawa ze remis nic nie dawal.

    i tak jak juz pisalem wczesniej. spodziewalem sie ze polacy zagraja w miare dobrze i tylko ch*j strzela ze nie zrobili tego z ekwadorem. przeciez kazdy sie liczyl z porazka z niemcami. TO PIERWSZY MECZ MIAL BYC O AWANS.

    a teraz narasta jeszcze wieksza zlosc, ze jednak potrafia i z grupy mogli spokojnie wyjsc....

    aaaaaaa no tak jeszcze zapomnialem ze ze szczesciem janasa to wszystko mozliwe... wszyscy w grupie zagraja pod nas a pozniej jelen pyknie jakas bramke, moze brozek i grzesia nawet ktos nabije :)))

    By da_markos, at 11:43 AM  

  • Kurde no - przeciez Sobol caly czas udowadnial ze moze grac czysto i bez kartki. No a tu taka padaka, faul na polowie boiska na zolta kartke????
    Janas zaspal ze zmnianami, ale to akurat jest wina tylko Sobola!

    Da Markos?
    To ze widzisz Mile i Gize na Niemcow, tylko dlatego ze sa w kadrze, to pokazuje jak sie znasz na pilce. Polacy rownie dobrze mogliby jechac w 15! Bo wiecej pilkarzy w Polsce nie ma! To ze ty uwazasz ze Mila i Giza powinni wyjsc na Niemcow to jedna sprawa, a rzeczywistosc to co innego.

    Janas dal ciala - jak mozna Zurawskiego wystawiac? przeciez on juz w Koreii nie strzelajac karnego pokazal ze nie nadaje sie na Mundial. Teraz tylko to potwierdza.

    I jeszcze raz da_markos: czy sie dalo wygrac z Ekwadorem? Nie dalo sie! Bo nie mamy druzyny. Majlepszy przyklad ze nie wygralismy jednak, mimo ze sie bardzo starali - po pprostu nie umieja.

    I NAPISZE TERAZ DLACZEGO:
    bo rok, poltora temu zamaist budowac perspektywiczna druzyne na mundial, siegalismy po emerytow takich jak Frankowski! Ktory strzelil kilka bramek potentatom jak Austra i Walia, i liczyli liscie na to, ze ten emeryt i jemu podobni emeryci na mundialu tez beda strzelac. najwiekszym bledem JANASA, bylo to, ze stawial od poczatku eliminacji na zawodnikow wypalonych, ktorzy wiadomo bylo, ze juz nic w pilce nie osiagna! Frankowski`to wybitny przyklad. Ale jeszcze Zuraw, Szymkowiak, niestety takze Krzynowke, Etopiryna, Dudek, rzasa... To byl jego blad! Gdyby Janan od poczatku stawial na przebojowych chlopakow bez kompleksow (jelen, Brozek, Smolarek), i uzupelnil ten sklad wartosciowymi wypelniaczami (radomski, sobolewski) to dzisiaj cieszylibusmy sie z awansu do 1/8. Opamietanie przyszlo za pozno, za pozno janas wywalil Etopiryne, Dudka i frankowskiego. Zreszta za duzo pruchna zostawil w kadrze.

    pol roku temu pisalem ze tak bedzie:
    nie chce juz pisac: 'a nie mowilem....'

    By najlepszy kebab w warszawie, at 12:05 PM  

  • kebab jestes glupszy niz myslalem... :))

    skoro nie dostrzegasz sarkazmu w mojej wypowiedzi to nie dziwie sie ze nie widzisz wiele w meczach...

    przepraszam bardzo ale kurwica mnie bierze gdy po raz kolejny slysze o "perspektywicznych graczach" czy brazylia odmladza caly czas kadre???? ilu oni maja dziadkow w kadrze. podobnie bylo 4 lata temu gdy siegali po tytul...
    a przeciez nie mozna im odmowic mlodych genialnych talentow.
    teraz sa MŚ. podkreslam teraz!!!!!
    mnie wali co bedzie ca miesiac, rok, dwa. ja chce zeby polska zagrala jak najlepiej tu i TERAZ

    a budowaniem kadry na przyszle eliminacje niech sie zajmnie kolejny trener ktory bedzie bral kupe kasy za to.

    to co dla innych jest norma. dla polakow jest wydarzeniem niebywalym. a mam na mysli WALECZNOSC. przeciez z niemcami poza walecznoscia i kuuuuupa szczescia nie pokazali nic nadzwyczajnego. podniecac to sie mozna taka gra jaka prezentowali chorwaci w meczu z brazylia.

    ALE TA WALECZNOSC WYSTARCZYLABY SPOKOJNIE NA EKWADOR I KOSTARYKE + oczywiscie troche pomyslunku ze strony janasa jesli chodz o sklad i taktyke tez byly potrzebne...ale jak wiemy z tym jest ciezko.

    co ty kebam masz za manie z tym wiekem???? przeciez z twoim rozumowaniem ac milan nie wygralby niedawno LM. bo maldini i cala obrona bylaby w domu starcow juz od 10 lat... w ogole gracze w wieku 30 lat i starsi stanowia dla ciebie jakims niesamowitym nieporozumieniem... powinienes sie z tego chyba leczyc

    janas sklecil jako taka druzyne przez eliminacje i..... rozwalil ja przed samymi MS (kadrowo + taktycznie) normalnie mistrzostwo swiata!!!
    tu sie mozna zgodzic jesli od poczatku by stawial na mlody to OK.
    choc wcale nie jestem przekonany czy wiele by zdzialali. ale mial byc w jakis sposob konsekwentny. a nie bladzic caly czas we mgle...

    co do zurawskiego tu tez sie zgodze. skoro wy*jebal dudka franka i kilku innych wczoraj po 1 polowie mial zmienic wielkiego "magic'a" z drewnianej ligi szkocje.

    poza tym nagle jedziesz po janasie... szkoda ze wczesniej nie byles taki fajny i madry i nie krytykowalales jego posuniec... po fakcie to kazdy jest geniuszem.

    By da_markos, at 12:51 PM  

  • da_markos:

    sa dobrzy zawodnicy blisko 40 i emeryci pilkarscy tuz po 30. Ja pisze o tych drugich, bo tych pierwszych w Polsce nie ma - nie wiem czy to nwidzisz, ale sam fakt ze porwnujesz starego ale jarego Cafu z Brazyli z naszymi pilkarskimi emertami sugeruje ze jednak nie widzisz.

    Zapewniam Cie ze nie mam zadnego problemu z wiekiem, i gdyby nasi zawodnicy w wieku 33 lat grali tak jak cafu, maldini czy costacurta to bym nie mial zadnego problemu z tym ze sa dziadami.

    Sek w tym , ze nie graja - i kompromitujesz sie tym, ze nie widzisz, lub nie chcesz zauwazyc ntego faktu

    By najlepszy kebab i tak dalej, at 12:59 PM  

  • czlowieku kompromitujesz sie conajwyzej ty swoim zmienianiem pogladow np. odnosnie janasa...

    nie porownoje cafu, carlosa ani maldiniego do zadnego z polakow. tylko przytaczam sam fakt wystepowania tach wiekowych zawodnikow w swoich druzynach. a przeciez w tamtych krajach jest pelno mlodych zdolnych...

    rownie dobrze sa "emeryci" pilkarscy w wieku 18; 20;25;30;40 lat... u nas takich nie brakuje. ale dla ciebie mlody wiek stal sie swego rodzaju fetyszem... za to "mlodosc" u nas objawia sie lazeniem po dyskotekach, burdelach oraz rozjezdzaniu ludzi po pijaku...
    nie bede sie powtarzal, po prostu czytaj ze zrozumieniem..;]

    By da_markos, at 1:13 PM  

  • mysle ze troche odbiegliscie od tematu:) - ale rozaumiem, ze to stres pomeczowy

    By Karewicz, at 1:54 PM  

  • Jak ten nasz Grzesiu Rasiak ma zostać królem strzelców, skoro wujek Paweł nie daje chłopakowi szansy, hehe. No chyba że w ostatnim meczu z Kostaryką nasz as wpakuje z pięc bramek (mniemam, że zagrają sobie wszyscy dublerzy, może poza Fabiańskim). Mam jednak poważne wątpliwości, czy uda się nam strzelić chociażby jedną bramkę z taką grą w ofensywie. Cała nadzieja w Brożku, Jeleniu i chyba....Rossim... A jeszcze nie zapominajmy o Sebastianie "Rogerze" Mili (sic!).

    By M77, at 11:05 PM  

  • mila zaskoczy wszystkich swoja nowa technika biegania "na czworaka" bedzie przemykal miedzy nogami obroncow... o tak jeszcze wszystkich zaskoczymy na MS.

    ale wszystkie treningi musza byc zamkniete zeby czasem nikt nie odkryl naszego misternego planu! ;]

    By da_markos, at 9:01 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, czerwiec 14, 2006

Mission Impossible IV

Wygrać z Niemcami – to cel na dzisiejszy wieczór. To brzmi jak scenariusz nowego filmu w stylu “zabili go i uciekł” made in Hollywood. Tym razem to nie Tom Criuse, ale reprezentacja Polski podejmie się zadania niewykonalnego.

Kompletnie nic za nami nie przemawia. Po pierwsze nigdy jeszcze z Niemcami nie udało nam się wygrać. Po drugie Niemcy nigdy nie przegrali Dortmundzie. Po trzecie oni są na fali, a my ledwo stoimy na nogach po nokautującym ciosie od Ekwadoru. Po czwarte Niemcy są od nas lepsi piłkarsko i mają w swoich szeregach kilka nie kwestionowanych gwiazd: Ballack, Lehmann, Shweinsteiger (czy jak się go tam pisze), Podolski, Klose to zawodnicy światowego formatu. Tacy, którzy poradzili by sobie w każdym klubie.

Dlatego lepiej nie liczyć na nic, bo i na nic liczyć nie można. Trzeba oswajać się z myślą, że dzisiaj Mundial kończy się dla nas na dobre. Tak naprawdę to tylko piłka. Mimo wszystko jest to rozrywka a nie sprawa życia i śmierci. Takie podeście staram się w sobie wyrobić i czekam na łagodny wymiar kary.

Tylko... no właśnie. Obejrzałbym ten mecz na totalnym luzie, gdyby nie ten irracjonalny promyk wiary w to, że zagramy najlepszy mecz od 1974 roku, ale tego chyba nie da się do końca stłamsić.

24 Comments:

  • Ja liczę że po prostu powalczą i napędzą Niemcom trochę strachu, zatrą fatalne wrażenie chłopców do bicia bo o to też w tym chodzi. Oczywiście trzeba grać o zwycięstwo ale na cuda nie liczę bo jak napisał jakiś włoski komentator po meczu z Ekwadorem: "Polska to drużyna złożona ze słabych i średnich piłkarzy którzy zagrali poniżej swoich możliwości". Nic dodać nic ująć. Jedyne na co możemy liczyć to że dziś zagrają nieco powyżej swoich możliwości i nie będzie tragedii (czyt. porażka max 1ną czy 2ma bramkami po walce i niezłej grze).

    By Ochódzki, at 11:31 AM  

  • @ ochódzki

    ja wszystko rozumiem, ale liczyc na porazke 1, max 2 bramkami to jednak pewien daleko posuniety minimalizm. Nawet wyluzowanie ma swoje granice :)

    By Karewicz, at 11:37 AM  

  • pozatym Ochodzki:

    np w siatkowce czy w koszykowce, wyeraznie slabsza druzyna, nie ma ma najmniejszych szans pokonac silniejszej.

    natomiast w pilce nioznej, teoretycznie wszystko jest mozliwe - np remis Tobago ze Szwedami a beda pewnie jeszcze wieksze nispodzianki

    takze hdybysmy grali np w ksozykowke ze Stanami, to bym nie mial watpliwosci zadnych kto wygra, ale pilka nozna to gra bledow, i tutuaj tak naprawde kazdy wynik jest mozliwy. Oczywiscie jeden wynik (zwyciestwo Niemcow) jets mozliwy o wioele bardziej niz inne wyniki

    By Karewicz, at 11:42 AM  

  • @Karewicz
    Nie liczę na porażkę. Liczę że powalczą i nie przegrają tego meczu już przed wyjściem ale jeśli już to dopiero po walce na boisku i że nawet jeśli dostaną bramkę czy dwie to dalej będą zapieprzać jak małe samochodziki. Taką mają w końcu robotę do cholery. Być może wtedy (i tylko wtedy) uda się osiągnąć jakiś korzystny wynik ale nie bądźmy dziećmi. Niech po prostu grają w piłkę.

    By Ochódzki, at 11:48 AM  

  • Wszyscy macie rację (Karewicz & Ochódzki), niestety chłopaki nie umieją grać pod presją. Życzę im jak najlepiej, ale dzisiaj, aby wygrać musieli by wznieść się na wyżyny swoich możliwości, niemcy musieli by zagrać słabo, sędzia nie gwizdał by dla niemców i nie popełniał by błędów. Liczyłem, że w fazie grupowej zaliczymy 6 pkt. z Ekwadorem i Kostaryką. Z Niemcami w plecy. Nie zmieniam tej wizji poza korektą o fakty tzn. wynik z Ekwadorem. Już za parę godzin wszystko się wyjaśni. Życzę Wam wszystkim miłego rozczarowania.

    By MrBubel, at 12:56 PM  

  • Chyba raczej powinnismy sie Wzniesc sie na wyzyny nie-swoich mozliwosci... i wreszcie skpac dupe komu trzeba! Nie ma co liczyc na cudowna zmiane ustawienia i na biednego Smolarka Jr. ktory sam Polskiej pilki nie zbawi...
    Chlopy nic innego nie robia tylko cale zycie kopia pilke to chyba mieli czas sie nauczyc...

    Mecz bedzie i bramki beda dwie. Po obu stronach boiska.

    Basta.

    By Mu, at 4:06 PM  

  • Rasiak królem strzelcow? niezly joke=)

    By Anonimowy, at 7:29 PM  

  • Nie no chcialam wszystkim przypomniec ze Polska juz raz (i to najwazniejszy) wygrala z Niemcami... :D A kto wtedy dowodzil?? No oczywiscie nieustraszony...... JAGIELLO!! :D Prawie 600 lat temu... hehe Wiec moze jakies szanse sa.... hehehe

    By Anonimowy, at 8:20 PM  

  • Winny jest jeden - JANAS. Co to kurwa były za zmiany???? Kiedy???? Czy ten człowiek nie widział, że Sobolewski zaraz dostanie kolejną kartkę? Remis nic nie zmieniał i tak, musimy się modlić, że Costa Rica jutro wygra. Jak tak, to może ambicja piłkarzy będzie większa od warsztaciku trenerskiego Janaska, i jeszcze jakimś cudem awansujemy? Janas natychmiast na bruk, kadrę do końca mistrzostw niech prowadzi Piechniczek...

    By Skandal!!!, at 10:58 PM  

  • aaaaaaa ja zle miec racje.
    mowilem ze bedziemy grac w miare dobrze a tu taki motyw 91 min. nie mogli niemcy spokojnie strzelic 2 bramek wczesniej??? i nie byloby czegos takiego....


    i tylko potwierdza sie ze mielismy tak z ekwadorem.

    By da_markos, at 10:59 PM  

  • dokladnie janas to debilm maxsymalny??????

    1. zmienic sobolowskiego
    2. co gral zurawski??? po ch*ja on tam byl??? 2 razy dobrze kopna pilke i zero. on caly czas mysli ze to szkocja a on gra w najlepszej druzynie. chuja walki i tyle.
    janas jest kretynem o niespotykanym szczesciu...

    By da_markos, at 11:03 PM  

  • Janas to frajer, czy on nie widzial ze naszym brakuje sil. Powinien byl wejsc Brozek za zero Zurawia, i ktos za Krzynowka. Sobolewski dzieki zalatwiles Wisle z Panatinaikosem (czerwona) i polske z Niemcami. Panie Janas wypier..... z Polski.

    By sk, at 11:15 PM  

  • dobra ulzylem sobie... ;]

    ale znowu wychodzi buractwo z kadry. raz sie spieli na niemcow, ekwador olali i po MS.

    zreszta ja sie ogladalo mecz chorwatow z brazylia to nie ma sie co tak nami podniecac i co tak nas zalowac. chorwacja grala 10000x lepiej a i tak przegrali i to z brazylia

    By da_markos, at 11:15 PM  

  • pomeczu Janas powiedzial trzebabylo zrobic zmiany. To ja pytam kto mial KURWA zrobic te zmiany. Chyba ty, czy komentator w telewizji.

    By sk, at 11:16 PM  

  • zagrali naprawde na 100% mozliwosci, szczegolnie zewlakow, smolarek i jelen (swietna szybkosc, troche szkoda ze wiecej nie podawal zamiast strzelac), boruc oczywiscie zagral wielki mecz. Byla niestety wielka dziura w srodku, zurawski kompletna klapa, za malo prostopadlych pilek do napastnikow a za duzo dlugich pilek, ale ogolnie nie mamy sie czego wstydzic

    By Anonimowy, at 11:18 PM  

  • Wybaczcie, starałem się ale przegrałem.

    By Lewandowski, at 11:22 PM  

  • wszyscy w tv zwalaja na sobolewskiego.
    sobolewski jak sobolewski... ale to janas jest trenerem zeby zmienic takiego gracza!!!!!!! przeciez sobolewski to defensywny pomocnik z zolta kartka i pracuje na 2. czy na prawde trzeba byc wybitnie madrym???? zeby go zmienic

    By da_markos, at 11:31 PM  

  • Drogi chłopcze... oczywiście z Twojego punktu widzenia wygląda to na mój błąd lecz tak nie jest. Otóż jest coś o czym wy-kibice nie wiecie, a ja wiem. Lepiej wiem kogo wstawić, kiedy i w jakim celu. W końcu jestem trenerem więc nie mówcie mi co mam robić do jasnej cholery! Wynik jest jaki jest, trudno, koniec i kropka. Trzeba się z tym pogodzić. Ja zrobiłem wszystko co w mojej mocy by chłopcy zaprezentowali się jak najlepiej i zmyli fatalną porażkę z Ekwadorem. Niestety mając do dyspozycji tylko piłkarzy takiego formatu jaki prezentują swoją grą nasi piłkarze to przepraszam, ale co ja mogę?

    By Paweł Janas, at 11:40 PM  

  • Zauważcie, że do 75 w ogóle zmian u naszych nie było... Janas zaspał na ławce, czy jak?

    By SKandal!!!, at 11:41 PM  

  • O ile w piątek zobaczyliśmy jedenastu "Boazeriów" (no, niech będzie dziewięciu, bo nie wliczam Boruca i Smolarka), o tyle dziś zespół zagrał szalenie ambitnie. Jednak przy słabym wyszkoleniu technicznym (które można było zaobserwować już po 3 minutach patrząc na Niemców), walka i zaangażowanie w zneutralizowanie pomocy gospodarzy były jedyną możliwością na nawiązanie walki. To co dzisiaj pokazał poprzez swoje decyzje trener Janas całkowicie dyskredytuje go w oczach kibiców. W ostatnich 25 minutach potrzebne były mądre i śmiałe zmiany na jakie zdecydował się Juergen Klinsmann. Po ostrym starciu Ballacka z Sobolewskim ten drugi powinien zostać zmieniony, bo było zagrożenie otrzymania drugiej żółtej kartki. Tak się zresztą w końcu stało, a nasz defensywny pomocnik po raz kolejny nie wyciągnąl lekcji z meczu Panathinaikos-Wisła. Aby oszczędzić gorzkich słów Janasowi, należy pochwalić sięgnięcie po Bosackiego. Co chwila powtarzałem kolegom szkole, że on jeszcze pokaże klasę, że jest niedoceniany. I tak się stało: zagrał prawie że mecz życia. Co dopiero mówić o Artku Borucu. To się nazywa klasowy bramkarz, który nie boi "zjechać" robiących błędy obrońców: Bąka i tego nieszczęsnego Dariusza Dudkę...

    By M77, at 11:52 PM  

  • troche juz ochlonalem i niestety widac bylo, ze nie mamy ataku. ani razu nie zagrozilismy bramce lehmanna, jelen cos tam strzelal, ale to nie byly niebezpieczne strzaly. w obronie bylo dobrze, ale przeciez ten mecz mielismy wygrac. niestety, ale armat to my nie mamy.

    plus jest taki, ze jest troche mlodych chlopakow (brozek, jelen, smolarek, boruc, moze burkhardt pozniej) i cos mozna na tym budowac. pewnie juz z innym trenem, zobaczymy jak to bedzie. problem widze w obronie, wszyscy sa juz raczej niemlodzi, ale dzisiaj trzeba ich pochwalic, baszczynski i zewlakow wreszczie wlaczali sie akcji ofensywnych, no i w destruckji byli dobrzy. bosacki tez, bardzo poprawnie zagral, to samo bak. ten dudka nieszczesny troche zawalil, ale co zrobic, trzeba sobie powiedziec uczciwie, ze niemcy wygrali jednak zasluzenie

    By Anonimowy, at 11:58 PM  

  • aaa tam mecz zycia... za bardzo sie podniecamy. przeciez przed golem polacy zrobil z kilka bledow po ktorych niemcy mieli 100%. strzeliliby cos z tego i komentarze bylyby jak po ekwadorze.

    zreszta przy bramce to ewidentnie zawalili
    1. bosacki. po strzelca nie upilnowal.
    2. dudka bo nie zablokowal dosrodkowania. jednak w meczu jest pelno dosrodkowan i srodkowi obroncy musza sobie z tym radzic.
    3. bak. po co on potrajal odonkora???

    By da_markos, at 12:00 AM  

  • Fakt, Janas w tym meczu się skompromitował. Zmiany za późno i nie te co trzeba. Na co on czekał??To że nie zdjął Sobolewskiego (np za Szymka) to kompromitacja. Meczem nie ma co się podniecać, zagraliśmy ambitnie,na miarę naszych możliwości (a nawet powyżej) i to wszystko na co nas stać. Równie dobrze jednak mogło byc 3:0 dla Niemców. Brawo dla Jelenia i Boruca.

    By Ochódzki, at 12:16 AM  

  • Kazdy przecietny kibic wiedzial, ze Sobolewskiego trzeba zmienic :/. Szkoda, ze selekcjoner reprezentacji - nie... Na kogo? Kogokolwiek!!! Byleby byl swiezy i mogl faulowac w razie potrzeby! Przeciez wiadomo, ze defensywni pomocnicy popelniaja najwiecej fauli taktycznych - za ktore zawsze sa zolte kartki... Poza tym bylo widac, ze Klose specjalnie ustawil sie tak, zeby zostac zahaczonym...

    By Anonimowy, at 2:12 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

niedziela, czerwiec 11, 2006

Z Niemcami musimy wygrać

No już troszkę wyszedłem z kaca w jakiego wpędzili mnie Polacy w piątek. Mundialu co prawda nie oglądam, ale mecz z Niemcami chyba mimo wszystko obejrzę. Tyle, że nastawiam się psychicznie na druzgocącą porażkę. Co by jednak nie robić, w duszy kibica tli się zawsze ten promyk nadziei.

Tyle tylko, że z Helmutami nie wygraliśmy nigdy. Ani za Górskiego, ani za Piechniczka, czyli w najlepszych latach polskiej piłki. A teraz przyjdzie nam zmierzyć się z nimi po kompromitującym laniu jakie zebraliśmy od Ekwadoru, zmierzyć się u nich, na mundialu… Czy to nie jest porywanie się z motyką na Słońce?

Zwłaszcza, że żeby myśleć o awansie, trzeba z Niemcami wygrać. Remis byłby ok., gdybyśmy wygrali z Ekwadorem, ale nie teraz. Nawet bowiem, jeśli wygramy obydwa mecze, wcale nie musimy wyjść grupy. A więc tylko zwycięstwo. Czyli lecimy z motyką ma Słońce.

Jak zagrać aby mieć szansę na zwycięstwo? Wbrew pozorom to bardzo proste pytanie.Trzeba zagrać dobrze. Grałem kiedyś w koszykówkę i trener przed meczami kreślił taktykę słowami: „rzucać celnie, bronić szczelnie” - to wystarczy. Jeśli Polacy nie będą dobrze grali w piłkę to przegrają, niezależnie w jakim ustawieniu wyjdą.

Na miejscu Janasa postawiłbym na grę skrzydłami, bo gra przez środek kompletnie nam nie wychodzi. Szymkowiak niestety jest nie przydatny. Inna sprawa, że bez formy jest także Krzynówek, ale jednak skrzydłowych jest dwóch, a poza tym jak dla mnie Jacek prezentował się i tak lepiej niż Szymek. Na drugim skrzydle Postawiłbym na Jelenia. Jest to bardzo szybki i dynamiczny zawodnik. Szkoda , że z Kolumbią wyszedł tak późno.

Atak? Smolarek i Brożek. Sorry, ale Żurawski, chyba nie wytrzymuje presji. Dostawał mało podań? Zgoda, ale wynikało to nie tylko ze słabej gry Szymka, ale również z faktu, że Żurawski nie wychodził na pozycje. Brożek pokazał przynajmniej, że nie ma kompleksów i „nie pęka na robocie”.

W środku pomocy widziałbym Sobolewskiego i Radomskiego. Obaj z zadaniami bardziej defensywnymi. Odebrać piłkę i podać na skrzydło do Jelenia lub Krzynówka, albo do przodu do napastników. Wsparcie obrony przez pomocników będzie bardzo istotne, bo z Niemcami trzeba będzie zagrać na zero z tyłu, aby myśleć o wygranej. A obrońców i Boruca bym zostawił w zasadzie... Z tym, że muszą zagrać lepiej niż z Ekwadorem.

Reasumując: Boruc – Baszczyński, Jop, Bąk, Żewłakow – Jeleń, Radomski, Sobolewski, Krzynówek – Smolarek, Brożek.

Z tym że, nastawiam się na kolejną powtórkę. Tym razem 0-4 jak z Portugalią. Ech, życie byłoby prostsze, gdyby nie ten kretyński promyk wiary.

30 Comments:

  • Tez czuje ten maly promyk wiary, ale staram sie go nie dostrzegac. Trzeba powiedziec otwarcie - zebysmy wygrali z Niemcami musialby zdarzyc sie CUD. A cudow, jak wiadomo, nie ma. Realistycznie biorac to mam nadzieje, ze zdobedziemy na tym mundialu bramke. Ale i tego nie bylbym wcale taki pewny, niestety.

    By Anonimowy, at 8:06 PM  

  • Oglądam jak na razie wszystkie mecze Mundialu i naprawdę ciężko znaleźć jakąkolwiek drużynę, która zagrała słabiej od Polski !! Nawet słabiutka Angola w I połowie (trwa przerwa) stworzyła kilka ciekawych sytuacji w starciu z Portugalczykami. Jak widać, wszyscy przygotowali się "perfect" na czas Mundialu, ale tylko my jakoś nie bardzo...

    By M77, at 10:08 PM  

  • W Dortmundzie Niemcy chyba jeszcze nie przegrali. Niemcy sa na fali i my w dole. Potrzeba nam naprawde cudu. Dostajemy w dupe i wracamy do domu

    By Anonimowy, at 10:10 PM  

  • Jutro wezmę selekcjonera w krzyżowy ogień pytań. Będę probował wyciągnąć od niego przyczyny sytuacji polskiej kadry. Zapraszam na konferencję prasową do Polsatu Sport Extra.

    By Roman Kołtoń, at 11:39 PM  

  • Zupełna racja m77. Nie widać nikogo z kim Polska mogła by wygrć. Nie ma co szukać mamy dwa mecze. Po kompromitacji z Ekwadorem nie widze najmniejszych szans nawet na remis z Niemcami. Owszem maja kłopoty z obroną, ale druga linja i atak jest u nich wzorowo wykalibrowany. No i Ballack będzie gotów na środę. Nie wiem, czy znajdę siły by patrzeć na tą rzeź niewiniątek. Liczę tylko na jedno, że nie będzie większego wstydu niż z Ekwadorem. Tuż przed mistrzostwami wypowiadałem się z optymizmem i wiarą. Próbowałem innych zarazić wizją dobrej gry, ale w odróżnieniu do Karewicza nie pozbierałem się. Nie wierzę w metamorfozę. To koniec. I nie będę liczył na lepszy występ za 4 lata. Jesteśmy żałośni. Panie Kołtoń daj Pan spokój z tymi kzryżowymi pytaniami. Z kim Pan chce rozmawiać? Z Janasem? I co on Panu odpowie mądrego? Co to zmieni. Ja uważam, że milczenie mediów było by najdobitniejszym wyrazem dezaprobaty.

    By MrBubel, at 9:10 AM  

  • Teoretycznie, TEORETYCZNIE, nawet porażka z Niemcami nie przekreśla jeszcze naszych szans, jeśli w czwartek Kostaryka wygra z Ekwadorem. Ciężko powiedzieć kto będzie faworytem tej potyczki, ale jednak chyba Ekwador. Jeśli przegramy z Niemcami, a Ekwador choćby zremisuje, to będzie już pozamiatane...

    Remis też pozostawia nas w niepewności, bo jeśli Ekwador wygra z Kostaryką, to również będzie nasz koniec.

    Czyli, faktycznie, dokonać musimy wiekopomnego cudu, a którym pisałem w moim wcześniejszym poście.

    Statystyki Niemców w Dortmundzie:

    19 meczów międzypaństwowych, 18 zwycięstw, 1 remis...

    Jednak jest też i dobra strona tej sytuacji dla naszych piłkarzy: zwycięstwo oznacza natychmiastową rehabilitację w oczach kibiców na całym świecie! To była by SUPERSENSACJA, większa niż nasza klęska z Ekwadorem, o której wszyscy by zapomnieli... Tak więc jest o co walczyć, tylko czy Janas jest w stanie natchnąć piłkarzy?

    Jak zagrać? To, Karewicz, jest jeszcze trudniejsza sprawa, niż jak to przedstawiłeś - nie wystarczą skrzydła, gdyż walory Krzynówka i Smolarka są Niemcom znakomicie znane. Obawiam się, że mogą oni sobie wogóle nie pograć. Trzeba by próbować również środkiem, ale Szymkowiak jest totalnie bez formy. W dodatku na środku będzie szalał Ballack, więc trzeba również zwracać uwagę na defensywę... Ciężka sprawa, wręcz beznadziejna... Moim zdaniem, trzeba próbować atakować - obrona Niemców jest słaba (co było widać w meczach z Japonią i Kostaryką), więc trzeba sprawić, aby to właśnie ci piłkarze grali najwięcej. Żurawia dać zamiast Szymkowiaka, jako ofensywnego, w ataku szybcy Brożek i Jeleń. Z tym, że Jeleń może zmieniać pozycję ze Smolarkiem. Na środku Radomski, do kopania Ballacka w lewą łydkę :-0. Żurawski potrafi nieźle rozgrywać (moim zdaniem lepiej niż Szymkowiak), a ponadto może wspomagać napastników, więc płynność pomiędzy 4-4-2, a 4-3-3 będzie wysoka - możemy się natychmiast przestawić, jeśli będzie trzeba. Jeśli będziemy atakować trójką, to przyniesie to dodatkową korzyść w postaci nautralizacji Lahma (który jest najlepszym obrońcą niemieckim, ponadto potrafi grać ofensywnie) - albo nie będzie on w stanie spełniać roli ofensywnej, albo defensywnej należycie. Lahm będzie musiał wybrać: albo atakuję ze Schweinsteigerem, i pozostawiam Smolarkowi skrzydło, narażając obronę na szybkie kontry, albo nie wspomagam Schweinsteigera - tak więc korzyść i tak będzie nasza.
    Niewiadomo jednak, czy to wystarczy - Schweinsteiger jest na tyle dobry, że może wygrać ten mecz sam, nawet jeśli uda się zneutralizować Ballacka w środku.

    Niestety, nic innego nam nie pozostaje - atak. Skład, tak jak pisałem w moim wcześniejszym poście.

    By Anonimowy, at 9:27 AM  

  • To ja pisałem to wcześniejsze, tylko nick mi nie wszedł...

    By Skandal!!!, at 9:28 AM  

  • eeeeeeeee pierwsze korekty to trzeba zrobic w obronie. pomijajac niemoc ofensywna w meczu z ekwadorem, to obrona zawalila nam 2 bramki.
    zreszta nie ma co sie rozwodzic. na kazdej pozycji jestesmy slabsi.
    zostaje nam modliwtwa, zaciskanie kciukow, czary czyli jednym slowem sily nadprzyrodzone :))

    a to co robi janas i polska ekipa to zenada... wyslac bogu ducha winnego kucharza na konferensje -KPINA.

    broniles karewicz janasa forma ironi w tekscie "janas -cham". jesli janasa by bronily wyniki-to ok. ale teraz to co wyczynia janas, listkiewicz i reszta pzpn-u to kpina.
    przeciez to sie nie nazywa KADRA JANASA, ANI KADRA PZPN. TYLKO KADRA POLSKI!!!!!!!!

    By da_markos, at 10:39 AM  

  • Janas, Janas, Janas....
    Mowilem Ci, ze trner odpowiada za wyniki i za przegrane Mundial Janas tez odpwoie - nie boj sie o to.

    Broni tego, ze wszyscy mu sie wpieprzaja do roboty i wszyscy lepiej wiedza co powinien zrobic a tymczasem sytuacja jest taka jaka jest.

    Nie mowie, ze Janas nie popelnil bledow. bo p[ewnioe to zrobil, ale mowie, zrzucanie calej winy na Janasa jest smieszne.

    4 lata temu poleciał Engel, teraz poleci Janas, za 4 lata (jesli uda nam sie awansowac gdziekolwiek) poleci nastepny...

    Takze gratuluje Ci pomyslu da_markos na uzdrawianie polskiej pilki - wina trnera, jakby bym inny trener to bysmy moze nawet do fianalu doszli

    By Karewicz, at 10:59 AM  

  • @ Romek Kołtoń

    mnie akurat nie interesują przyczyny suyuacji polaków wg Janasa, czy wg kogokolwiek

    Zamiast grzebać sie w gownie postaraj sie lepiej dowiedziec jakie sa przyczyny ogolnej slabosci polskiej pilki i ligi, a przedewszystkim postaraj sie dowiedziec jak polska pilke naprawic.

    Mam juz dosc saluchania dlaczego przegralismy mimo ze taka sytuacja to woda na młyn "Przegladu"

    By Karewicz, at 11:10 AM  

  • prosze czytac ze zrozumieniem.
    nie mowie ze cala wina jest po stronie janasa. mowie o formie jego (i pzpn-u) zachowania. gdyby bylo wszystko ok to niech sobie robia co chca. ale gdy jest taki blamaz to cala otoczka tylko poteguje u wszystkich zlosc.

    By da_markos, at 11:43 AM  

  • OT: w którym roku oddano do użytku w Polsce ostatni stadion?

    By lolo, at 12:29 PM  

  • @ lolo

    2006 - nowy stadion w Kielcach

    By Anonimowy, at 12:36 PM  

  • Co do stadionu w Kielcach, to jakie ma on "Corporate Facilities"? Liczba miejsc V.I.P.? Restauracje, Bary, parkingi podziemne, sklepiki dla kibiców, sale konferencyjne, jest tam coś takiego, bo podobno stadion "jak te z Bundesligi"?

    By Skandal!!!, at 1:27 PM  

  • Pamiętajmy, że Kielce to wyjątek, a nie zwyczaj. A i tak posiada, o ile pamietam, 14k miejsc. Jak na warunki polski sporo, ale tylko jak na takie warunki.

    Co do składu podyktowanego to jedna zasadnicza zmiana Lewandowski zamiast Jopa. Z Ekwadorem Jop grał jak amator, a Lewandowski na obronie akurat się zazwyczaj dobrze spisuje. Ale ciężko być optymistą przed tym meczem.

    By ragnarokk, at 8:41 PM  

  • Pocieszające jest, że przynajmniej jakiś zespół wypadł gorzej od naszych: mowa o USA. Ale dlaczego Czesi muszą być we wszystkim od nas lepsi?

    By Skandal!!!, at 9:03 AM  

  • Ja wiem czy stany wypadly gorzej od nas?

    Przrgrali co prawda 0-3 i nic nie pokazali ale grali z z mocnymi pepikami.

    Slyszalem ze Janas nie zmieni 4-5-1, a jedynie zmieni wykonawcow. Zurawski ma wejsc za Szymka, Jelen za smolarka, a smolarek z Zurawskiego.

    zreszta. co by Janas nie robil to i tak sznase mamy mizerne

    By Karewicz, at 10:55 AM  

  • Karewicz, skąd w Tobie tyle psymizmu? NAwet jeśli przegramy z Nimcami, przy założeniu, że Kostaryka wygra w czwartek z Ekwadorem to wystarczy wysoko pokonać w ostatnim meczu rzeczoną Kostarykę i wejdziemy stosunkiem bramek. Dodatkowo, optymistycznym akcentem są ostatnie doniesienia portali wg których Janas został pozbawiony władzy a skład i taktykę ustalać będzie Piechniczek z Apostelem.

    By Piórko w dupie, at 12:44 PM  

  • Może stanie się cud, i Ebi zaszaleje na własnym stadionie...? Ale 4-5-1 to już przesada. Musimy wygrać, bo nie ma co ufać w zwycięstwo Kostaryki, Ekwador nie jest od nich gorszy. Trzeba atakować, 4-4-2, w porywach 4-3-3...

    By Skandal!!!, at 12:47 PM  

  • tak - Janas pozbawiony wladzy, na rzecz (O zgrozo)Piechniczka i Apostela, to jest to co chaialem uslyszec zeby nabrac troche optymizmu ;)

    By Karewicz, at 1:03 PM  

  • Właśnie na Onecie zobaczyłem coś totalnie SZOKUJĄCEGO... Banner reklamowy:

    Paweł Janas, Onet Czat, 14 Czerwca godz. 13.00

    Przecież to są już jawne kpiny... Nie wierzę już w pokonanie Niemców, trzeba się modlić o najniższy wymiar kary, czyli poniżej 5 bramek..... chyba, że Janas liczy, że kibice na czacie mu zaspół ustawią, bo sam jest już bezradny jak dziecko...

    By Skandal!!!, at 2:13 PM  

  • Sygnały, które dobiegają z obozu Polskiej reprezentacji potwierdzają tylko obawy, że Janas nie ma koncepcji (i nie miał jej przed meczem z Ekwadorem). Chłop sie pewnie nerwowo załamał bo do mistrzostw miał więcej szczęścia jak rozumu, a teraz jak trzeba liczyć na przemyślaną taktykę i własne umiejętności to niestety samo szcęście nie wystarczy. Zresztą szczęście też się skończyło. Jeleń w ataku od początku może wniesie coś do ofensywy, ale biorąc pod uwagę co my od miesiąca gramy to remis będzie sukcesem. Tam coś nie tak z dyscypliną. Chłopaki jak zwykle zajęci reklamowaniem tego z czego mają więcej kasy jak z gry w reprezentacji (kluby to inna historia). Czemu my polacy mamy tyle siana w głowach? Czemu nie umiemy sie skoncentrować, poświęcić dla spraw ważnych, rzetelnie przygotować, czemu nie ma już talentów??? A może Tomaszewski ma rację, żeby rozpieprzyć całe to PZPN i zacząć sprawy od początku, nowi ludzie, nowa drużyna, jasne i przejżyste układy formalne, etc. No k*** nie wiem dlaczego taka niemoc nas dopadła, i dlaczego nie możemy się cieszyć choc trochę z gry naszych orłów?

    By MrBubel, at 2:32 PM  

  • a ja wam mowie ze dopoki listkoludki nadal beda za nasze pieniadze pieprzyc glupoty, dopoki nie bedzie odp sytemu szkolen i szkolek pilkarskich, dopoki beda rzadzic polska pilka te stare capy ktore nie umieja nic poza wyciaganiem kasy, dopoki nie bedziemy mieli swoich przedstawicieli we wladzach fifa, dopoki listkiweicz bedzie prezesem i bedzie sie podpieral takimi starymi prykami jak strejlal, piechniczek i kupa innych, dopoki kadry nie wezmie dobry zachodni szkoleniowiec, dopoki w Polsce nie bedzie prawie zadnego porzadnego stadionu, dopoki polska liga bedzie na takim poziomie jak dotychczas i dopoki nasi reprezentanci nie beda mieli JAJ to ja wam mowie ze tak bedzie jak jest i kazdy wyjatek tylko to moze potwierdzic nawet wygrana z Niemcami

    By emibe, at 3:25 PM  

  • ludzie jesli kostaryka opyka ekwador a my przegramy z wehrmachtem to przeciez kostaryka nas rozjedzie!!!! na jakiej podstawie mamy wierzyc ze nagle jako najbardziej dareemna druzyna w grupie rozniesiemy kogos????

    p.s. a wszelkie misterne plany janasow, listkiewiczow i innych piechniczkow nam ch*ja dadza. bo geniuszem byc nie trzeba zeby wymienic kilku pilkarzy.
    jedynie to mozemy liczyc na cud

    By da_markos, at 7:29 PM  

  • A co będzie cudem? To, że niemcy zagrają fatalnie, czy to, że polacy zagrają lepiej niż ich maksymalne możliwości? Nie będzie cudu! Niemcy dopełnią formalności kompromitując kolejny raz tą bandę nadętych grajków. Ponoć większe szanse na sukcesy ma Polska reprezentacje kobiet w piłce nożnej. Przenieśmy niespełnione marzenia o pucharach na żeńską drużynę, tam przynajmniej mamy sznse.

    By MrBubel, at 7:57 PM  

  • No CUD... Np. Lehmann sfauluje w 10 minucie na polu karnym Smolarka wychodzącego sam na sam, dostanie czerwoną, Żuraw strzeli karnego i dowieziemy 1:0...? Poprostu... CUD.

    By Skandal!!!, at 8:07 PM  

  • Zaraz wyjdą Chorwaci i Brazylijczycy... Ciekawe, czy Brazylijczycy też są tak wypompowani sezonem jak Francuzi (stawiałem, że Szwajcaria wygra, ale mnie zawiedli czołowi światowi producenci Konopii)? Strasznie mnie ten mecz interesuje, mam nadzieję, że Chorwaci wygrają, choć klasa Brazylii jest niepodważalna. Ale te wszystkie mecze w sezonie muszą się dać Ronaldinho i Kace we znaki - wydaje mi się, że nie będą dziś w stanie pokazać pełni swoich możliwości...

    By Skandal!!!, at 8:48 PM  

  • No chyba jednak nie byli tak zajechani. Nawet w futbolu są rzeczy pewne.

    By MrBubel, at 8:12 AM  

  • ja tez bylem za chorwatami, bo lubie niespodzianki, a pewnym siebie brazylijczykom fajnie byloby utrzec nosa. Zreszta - od remisu to Chorwaci byli blisko, ale z drugiej strony grali w 11 na 10 (bo ronaldo nie gral)

    By Karewicz, at 10:55 AM  

  • Moim zdaniem Brazylia zagrała słabo. Fakt, widać ich świetną technikę użytkową, umiejętność ustawienia się na boisku i przeglądu sytuacji, ale odniosłem silne wrażenie, że zamiast przygotowywać się fizycznie do mundialu, Kanarki przebalowali zgrupowanie, obżerając się hamburgerami i grając w Playstation, oraz rżnąc laski po nocach... Przecież Ronaldo i Adriano to jakaś totalna pomyłka. Ronaldinho też nic wielkiego nie pokazał, jedynie Kaka i R. Carlos zagrali na dobrym poziomie. I jeszcze, o dziwo, Dida... Chorwaci mieli kilka okazji do wyrównania, i grali całkiem dobrze. Ich kibice też nie zawiedli, drudzy najlepsi po Polakach. Po pierwszym meczu, oczywiście, nie ma co wyrokować, ale biorąc pod uwagę, że Brazylia w drugiej rundzie trafi na Czechów lub Włochów, a obydwie te ekipy zaprezentowały się świetnie, wróżę rychły koniec marzeń Brazylijczykom... Oby, bo mam dość obecności Ronaldinho w mojej lodówce...

    By Skandal!!!, at 11:07 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna