Janas i małe pieski
Już raz pisałem o Janasie, kiedy był krytykowany przed Mundialem, za to, że zamyka treningi i mecze sparingowe. Teraz jest prawdziwy powód do krytyki. Drużyna Janasa straciła szanse na wyjście z grupy. Nie wykonano więc planu minimum. Janas przed Mundialem powiedział jasno, że bierze pełną odpowiedzialność za grę tej drużyny. Nie ulega dla mnie więc żadnej kwestii, że nadszedł czas aby tą odpowiedzialność na siebie wziął.
Nie wiem jakie błędy popełnił Janas podczas turnieju i podczas przygotowań. To znaczy, na pewno mógł pewne sprawy rozegrać lepiej, albo dużo lepiej, ale ciężko mi powiedzieć jakie, bo jestem tylko kibicem, nie znam się na tych wszystkich mikrocyklach, nie jestem z drużyną, nie wiem w jakiej dyspozycji fizycznej i psychicznej są piłkarze. Widzę tylko to, co dzieje się na boisku. I nie podoba mi się to. Osobą odpowiedzialną za taki stan rzeczy jest nie marszałek sejmu czy minister rolnictwa tylko właśnie trener kadry, czyli Paweł Janas. Krytyka więc jest moim zdaniem w pełni zasłużona.
Ja wiem, że Janas nigdy nie był lubiany przez prasę i dziennikarzy. To nie jest facet medialny tak jak Engel, Wójcik czy Boniek. Co więcej Janas na pewno jest gburowaty, bezwzględny w swoich postanowieniach i szorstki jak papier ścierny. Ja akurat wolę tego typu gości, od wyżelowanych, wygarniakowanych i uśmiechniętych od ucha do ucha, plastikowych młodzieńców o nienagannych manierach, aczkolwiek media nigdy nie kryły swojej niechęci do Janasa. Teraz ta niechęć przerodziła się w totalną fobię.
Trenerzy polskiej reprezentacji się zmieniają, ale taki Romek Kołtoń i jemu podobni ciągle trwają na pozycji. Zawsze pierwsi do mieszania ludzi z błotem. Kto następny? Kasperczak, Wdowczyk, ktoś z zagranicy? Sępy już niedługo nażrą się Janasem i będą krążyć nad głową jego następcy. Naprawdę, nie mogę już się doczekać, kiedy dziennikarzy zastąpią komputery, bo ludzie w tej roli się nie sprawdzają. Kto wie, jakbyśmy wypadli teraz i 4 lata temu gdyby nie oni i konflikty przez nich wywoływane.
Jeszcze raz: uważam, że Janas powinien wziąć i weźmie on na siebie odpowiedzialność za porażkę. Krytyka jest w pełni uzasadniona. Nawet złośliwa krytyka. Są jednak pewne granice. Jak to śpiewał Maleńczuk czy Świetlicki „małe pieski najgłośniej szczekają, najmocniej ujadają”. Nie bronię Janasa, bronię prawa do życia w świecie bez małych piesków, które mnie brzydzą.

38 Comments:
chlopaki kto jedzie na okecie podziekowac janasowi i jego chlopakom za wspaniale mistrzostwa...
By Anonimowy, at 3:03 PM
aaa tam w przypadku janasa to nie ma zadnych granic. przeciez na wszelkich konferencjach on bil na glowe wszystkich pismachow.
najlepszym przykladem jest motyw z jakas egzotyczna dziennikarka, chyba z jamajki czy cos w tym stylu. spytala sie kto bedzie bronil a janas - "fabianski" i do tego jego glupi smiech.
rozumiem gdyby to byl ktos z polski bo nasi dziennikarze chyba sie juz nauczyli ze janas nic nie zdradza i nic nie mowi...
ale skad ma to wiedziec czlowiek z drugiego konca swiata??
po prostu janas w pewnych sytuacjach okazal sie jeszcze mniejszym pieskiem...
By da_markos, at 4:36 PM
z dziennikarzami to mozna jechac równo z trawą a nawet trzeba bo oni nie maja charakteru z zalozenia. Janas to jest facet z jajami i ma ich w dupie, takze niepotrzebnie sie o niego martwisz karewicz.
Osobiscie kazdego dziennikarza wrzucam do worka z napisemk smieci.
a_markos -
A ta dzinnikarka byla z Niemiec i mowila po polsku dobrze widze ze Twoja wiedza na temat konferencjo i tego co mowil Janas jest taka jaka ktos Ci powiedzial.
Nie boj sie - nie jestes osamotniony. Postawa tepego tlumu, ktory powtarza to co gdzies uslyszal i jest gotow palic czarowice na stosie jest w naszym spoleczenstwie bardzo popularna
By najlepszy kebab, at 5:20 PM
kazdy kto siedzi troche w kibolskich klimatach i chodzi na mecze, wie ze nie ma gorszego gowna niz dziennikarze. A nawet jak nie siedzi to po obejrzcie sobie Green Street Hooligans zeby zobaczyc kim sa dziennikarze dla kiboli
By TylkoGornik, at 5:23 PM
To co myślę, wyrażę w punktach, żeby było łatwiej.
1. Janas na pewno popełnił błedy, i jako człowiek honorowy na pewno powie nam jakie. Jestem jednak za tym, żeby został na stanowisku trenera. Oczywiście teraz wszyscy rzucą się na niego,a u nas co najmniej 30 mln ludzi zna się piłce nożnej; dziwiłbym się, gdyby Janas to wytrzymał. Wolałbym, żeby został, bo to na pewno nie jest zły trener. Jeśli jednak odejdzie ( zapewniam was wszystkich że trafi do doskonałego zespołu za granicą a może i orientalnej reprezentacji ) to nie widzę dla niego następcy. Selekcjoner to po premierze najgorsza fucha w kraju, pismaki i tzw. opinia publiczna zjadają cię żywcem, paskudna sprawa, chociaz pensja dobra. Od biedy mógłby spróbować Franek Smuda. Polskiej piłce potrzebny jest taki człowiek jak Urlep w koszu; ci co go szanuja równocześnie nienawidzą i na odwrót.Janas ma pewne podobieństwa do Urlepa, jednak okazał sie za miękki.
2. Oczywiście okazało, się że mecze kontrolne przed Mundialem nie stanowia żadnego punktu odniesienia. Ekwador ( nie wiadomo jak wysoko zajdzie bo na 1/8 wcale nie musi się skończyć ) przegrywał wszystko przed Mistrzostwami a wszyscy drwili sobie z nich niemiłosiernie. Mecz w Barcelonie dodatkowo nas uśpił i myśleliśmy że to kelnerzy.
3. W końcu to tylko piłka, w której - niestety - od 25 lat - nie mamy wybitnych zawodników. Ostatnim był dla mnie Andrzej Szarmach. To sport, gdzie częściej wygrywa lepszy, ale czasem dzieją się cuda. To też efekt naszego bezbarwnego życia, braku własnych pasji i zainteresowań, co powoduje że zrzucamy na barki naszych chłopców ciężary, których nie sa w stanie udzwignąć. Wwszystkie niespełnione ambicje, marzenia, frustracje możemy tam przelać domagając się niemożliwego, naprzód awansu, a potem wyjścia z grupy. Nic z tego bo jesteśmy za słabi.Bardzo boje sie teraz - po słynnej klątwie Piechniczka, że zdymisjonowany Janas rzuci nową klątwę i przez kolejnych 16 lat nie zakwalifikujemy się na Mundial...Może lepiej go zostawić:). Polacy uwielbiaja obmawiać, krytykować, to jest coś okropnego, a przykład mamy z parlamentu. Tam to jest dopiero reprezentacja.
3) Mam nadzieję, że Grześ wejdzie we wtorek na boisko, walnie ze dwie bramy, i chociaż to nam osłodzi straszny zawód, jaki przeżyliśmy. Mecz z Niemcami był niezły, ale i tak bylismy słabsi i sprawiedliwie przegraliśmy. Trzeba budować reprezentację od nowa -obecny okres rozliczeń na pewno nam w tym nie pomoże.
By krokodyllos, at 5:57 PM
najlepszym przykladem jest motyw z jakas egzotyczna dziennikarka, chyba z jamajki czy cos w tym stylu. spytala sie kto bedzie bronil a janas - "fabianski" i do tego jego glupi smiech -
juz pomijam da_markos ze ta dziennikarka byla z Polski albo z Niemec, w kazdym razie mowila po polsku. Ale o co innego mi chodzi: skoro Janas 100 razy powiedzial ze nie bedzie ujawnial skladu dziennikarzom, to jak miał odpowiedziec nja pytanie kto zagra bramce? 1000-czny raz powiedziec "nie ujawnie skladu"??? To juz chyba lepiej powiedziec "Fabianski".
Rozumiem ,ze dop Janasa mozna miec pretensje o bledy merytoryczne. Ale ni o to jak pracuje: ze zamyka treningi, ze nie ujawnia skladu, nie o to ze jest chamem - w koncu nie kazdy sie rodzi taki doskonaly, oplywowy i medialny jak Borek. Jesli mamy go rozliczac z wynikow, to powinni mu sie dac pracowac jak chce i jak lubi. Niestety prasa nie dala mu spokoju w pracy z kadra, nie dano mu pracowac tak jak on chcial. Ciagla szqarpanina z dziennikarzami, ktorzy nie akceptowali stylu pracy Janasa, na pewno nie oidbila sie tez pozytywnie na wynikach. Nie mowie ze to glowna przyczyna naszej porazek ale na pewno jedna z kilku.
By Louis, at 8:05 PM
Panowie spokojnie
Bede bronil markosa bo lubie jego wypowiedzi, ale chce wam powiedziec dlaczego Janas jest zlym trenerem
Przed mistrzostwami padlo pytanie" panie trenerze przeciez Frankowski zalatwil nam wyjazd, to dlaczego nie jedzie?"
Trener Janas "Eliminacje juz sie skonczyly"
Teraz pada pytanie "To dlaczego jedzie Mila skoro on nie gra w swojej druzynie?"
Trener Janas" Musimy pamietac ze Mila na poczatku eliminacji byl podstawowym zawodnikiem kadry, przed Szymkowiakiem"
(Gdzie tu logika?
#2
Po meczu z Niemcami Janas powiedzial "trzeba byl zrobic zmiany"
To chyba nie wymaga komentarza. Kto ma zrobic te zmiany, kurwa kibice czy Janas
#3
komentarz Janasa "Nie wyszlismy z grupy bo nasi pilkarze zamiast grac w klubach to grzeja lawy"
hahahaha
przepraszam panie trenerze ale to pan ich wyselekcjonowal, to pan na nich postawil. Mogl jechac sagan czy burkhart czy ktos inny.
Uwazam ze janas jest beznadziejny jako trener (nie potafi nazucic taktyki, sposobu gry, czy zmobilizowac zawodnikow podzczas meczu. Inni trenerzy chodza wzdluz boiska tlumacza a nasz co , siedzi jak palant na lawie i glupa pali. zobaczcie GUS HIDDNIK jak Australia przegrywala z Japonia 1-0 to w przerwie meczu zrobil 3 zmiany, wprowadzil 3 napastnikow, razem mial 4 i Australia wygrala 3-1. To sie nazuwa trener z jajami.)
Janas jest tez cieki jako selekcjoner.(Zla, chora, dziwna, szokujaca selekcja zawodnikow)
Uwazam ze awans na mistrzostwa byl, bo grupa byla cieka. Uwazam ze mamy w Polsce dobrych zawodnikow, ktorzy cha i moga walczyc, przylkad Jelen, Bosacki czy brozek. Aby ratowac polski futbol trzeba:
1. Natychmiast zwolnic anty-talent trenerski Janasa
2. zatrudnic trenera z zagranicy, najlepiej z Holandi, czy Niemeic. taki trener bedzie z poza ukladu, nie bedzie mial pupilkow.
Uwazam ze Polske stac conajmniej na 1/4 finalow ME2008, ale potrzeba SELEKCJONERA.
Da markos trzymaj sie, zawsze masz moje poparcie
PS Zostawcie dziennikarzy w spokoju, jakby nie onni to Frankowski nie gral w eliminacjach i bylby gowno nie mundial.
By sk, at 3:21 AM
Bede pisal dalej bo jak czytam Keboba to musze.
Chlopie, szanuje twoje opinie ale chce Ci powiedziec ze 4 lata temu w Koreii repra Portugali i Polski zawiodly tak samo. i Co?
Portugale wyciagli wnioski, zmienili trenera, zmienil taktyka i 2 lata pozniej doszli do finalu MS europy, i dzisiaj graja dalej, a my co? Zmienili trenera na jeszcze gorszego i jest jeszcze wiekszy syf jak byl. Dlatego mowie, potrzebny jest trener z zagranicy, ktory pozbiera chlopakow co cha grac, nie bedzie patrzyl na nazwiska (Rasiak, Zurawski, Szymek, itd, itd). Wieze gleboko ze mamy w polsce chlopakow, ktorzy graja, i chca grac. Mam ciagle nadzieje ze doczekam czasow ze Ci wszystcy dzialacze, starzy, zkorumpowani post-PZPRowcy umra, i caly ten PZPN przejma ludzie mlodzi, glodni sukcesu, i wszystko sie zmieni. Takie bylo marzenie, Gorskiego, takie jest moje i 30milionow kibicow. Bo kocham Poslke, i nie chce zebu grupka (doslownie grupka) chamow tak nas osmieszala na arenie miedzynarodowej.
By sk, at 3:35 AM
dobra z ta dziennikarka moj blad - lyknalem dropsa z jakiegos niesprawdzonego zrodla ;] ... ale to dla mnie nie zmienia faktu ze janas tak nie powinien odpowiadac...niezaleznie skad dziennikarka jest. jesli byla z niemiec to tez miala prawo nie znac sposobu postepowania janasa na konferencjach i on mial chocby po raz 10000 powiedziec ze skladow nie podaje...
zreszta gdyby go wyniki bronily janasa to nawet jego najdziwniejsze zachowanie pewnie uszloby w tlumie... ale nie bronia i jak juz pisalem to tylko poteguje cala niechec do janasa i calej otoczki MS.
@krokodylos i kebab
panowie ja od ponad roku tu pisze ze to co robi janas nie podoba mi sie, ze nie ma tam ani kszty logiki. wiec jestem w miare konsekwenty w tym co mowie. w przeciwienstwie do was... nagle zaczynacie kluczyc jak janas; pilkarzy dobrych nie mamy, jednak janas jakies tam bledy popelnic etc.
janas zawalil i mam nadzieje ze jako czlowiek choc troche myslacy poda sie do dymisji po MS. narazie chce w miare spokojnie poprowadzic repre w ostatnim meczu (to plus) a takze chce zagrac na nosie dziennikarzom ...pewnie po mundialu ustapi.
przeciez wszelkie znaki na niebie i ziemi swiadcza na niekorzysc janasa.
1.miala byc druga rudna - nie ma...
2.w pierwszej 11 mieli grac obecnie najlepsi pilkarze - nie grali - przyklad jelenia na plus. zurawski na minus.
3. nagle janas sie obudzil ze nie mamy dobrych wykonawcow jego planu. boniek tak samo gadal. przyszedl janas i awansowal do MS. czyli zrobil krok dalej. teraz janas gada jak boniek wiec najwyzszy czas na kogos nowego.
I SZKODA TYLKO ZE CALA KIBICUJACA POLSKA MUSIALA SLONO ZAPLACIC ZA EKSPERYMENTY JANASA NA KTORE WZIELO GO TUZ PRZED MUNDIALEM I NA SAMYCH MS.
mialo nie byc powtorki z poprzednich MS a mamy ja w spotegowanym wydaniu. i jest to wina zarowno trenera, pilkarzy jak i calego pzpnu
By da_markos, at 9:07 AM
aaa i jeszcze troche
1.co do dziennikarzy... sa jacy sa ale kazdy kto sie bawi w profesjonalnie w pilke - trenerzy, dzialacze, pilkarze - wiedza ze to jest nieodzowna czesc czego sportu...
sa plusy jad bardzo dobre zarobki i minusy jak natretni i czest piszacy nieprawde dziennikarze. i kazdy kto podejmuje sie takiej pracy jak trener danej kadry musi sobie uzmyslowic na wstepie ze NIE DA SIE TEGO UNIKNAC. a jesli nie potrafi temu sprostac to moze w ogole nie brac tej pracy.
2.co do tego ze dziennikarze nie dali spokojnie pracowac naszym pilkarzom. BZDURA juz nie przeceniajmy tak ich mozliwosci. na treningi wszystkich reprezentacji przychodzi pelno dziennikarzy. co ma powiedziec taka brazylia (tam dziennikarze nie tylko pochlebnie pisza)?? ale jak to mowia "zlej baletnicy..."
3. kibic mogl niedocenic ekwadoru. ALE NIE TRENERZY DZIALACZE I PILKARZE!!!!!!!!!!!ktorych psim obowiazkiem bylo dowiedziec sie wszystkiego o nich, a takze podejsc maksymalnie skoncentrowanym do meczu.
przeciez tlumaczenia listka, janasa, niektorych pilkarzy w stylu "no chyba jednak troche niedocenilismy przeciwnika..."
to zdanie wystarczy za wszelki komentarz naszego wystepu na MS
kazdy z nas przyzna ze jesli zagralibysmy z ekwadorem z takim zaangazowaniem jak z niemcami spokojnie moglismy wygrac...
koniec ;] pozdr dla wszystkich
By da_markos, at 9:32 AM
zgadadzam sie - Janas musi ustapic, bo jego koncepcja sie skonczyla.
Uwazam jednak ze jest bardzo dobrym trenerem. Nie wiem czy jest drugi taki selekcjoner ktory mialby odwage odstawic bezwartosciowe gwiazdy i postawic na mniej zasluzonych ale lepszych w danej chwili. Bo zarowno Boruc udowodnil ze jest lepszy niz Dudek (Dudi mimo sympatii nigdy nie mial w kadrze takiego meczu jak Boruc z Niemcami), jak i Jelen udowodnil ze jest lepszy niz Frankowski.
Bledem Janasa bylo to ze nie odstawil wszystkich gwiazd bez formy....
ale z drugiej strony...
piszesz da_markos, ze Janas robil experymenty tuz przed mundialem...
ciekawe co mial robic jak nie experymenty, skoro na 1-2 miesiace przed turniejem, potwierdzilo sie to co juz bylo widac w meczu ze Stanami. Mianowicie ze glowniu wykonawcy sprawdzajacej sie do tej pory koncepcji Janasa sa totalnie bez formy:
Frankowski - Zurawski - Szymkowiak - Krzynowek
Czyli zawodnicy odpowiedzialni za kreacje do przodu i zdobywanie bramek.
Ciekawe co wg ciebie powinien robic Janas?
Stawiac dalej na pilkarzy bez formy i stara koncepcje?
Czy ryzykowac i experymentowac ze skladem?
Ja przynajmniej na miejscu Janasa bym expermymentowal. To wiazalo sie z duzym ryzykiem i sie nie udalo.
Jesli chodzi o selekcje to byc moze zabraklo mu troche odwagi abu pominac Zurawia, Szymka i Krzynka. Ale, moze oni dawali nadzieje jakies....
By Karewicz, at 9:37 AM
dokladnie. janas stanal pod sciana poniewaz Ci ktorym ufal do tej pory zawiedli go sromotnie. Mundial przegrali dla nas: Frankowaski, zurawski, szymkowiak, krzynowek, oraz w mniejszej mierze: Jop i Etopiryna. Dudek to troche co innego, bo Boruc zastpail go o wiele lpiej niz Dudka by bylo stac.
Celowo wymoenilem frankowskiego i etopiryne, bo to ich wina ze ich zabraklo na Mundialu! Pilkarz, ma kurwa psi obowiazek byc w foirmie na turniej swojego zycia, a to ze ich janas nie wzial wyniklo nie z tego ze nie chcial, tylko z tego ze od tej formy byli o lata swietlne!
Gdyby nasi pilkarze odpowiedzialni za gre do przodu byli w formie z eliminacji Janas nie robilby eksperymentow!
Ale jesli wypadają Ci najważniejsi to co ma zrobic trener? Nasi nieprofesjonalni zawodnicy, ktorzy nie przygotowali sie do mundialu wymusili na Janasie nieudane czary mary ze skladem, ktore okazaly sie fatalne w skutkach
By najlepszy kebab w warszawie, at 1:22 PM
nie no kebab teraz to przebiles samego siebie...
1.pilkarze pewnie chcieli(by) byc w formie i wszystko (zapewne) robili aby tak bylo. gdybys gral troche w pilke tobys zobaczyl, ze forma np. strzelecka raz jest a raz jej nie ma. niezaleznie od przygotowania fizycznego i psychicznego.
nie bronie frankowskiego ale popatrzmy obiektywnie. gral spooro spotkan w agnli nawet jakies karne wywalczyl asysty mu sie trafily itd itp. ale wiemy ze atut franka to byly bramki "z nikad" ot po prostu strzelal gole... ale nagle sie to skonczylo.
wiec ciezko powiedziec ze jelen zastapil pod tym wzgledem franka. bo pomimo swietnej gry w polu gola nie strzelil...
POZA TYM MOWISZ O SLABYM PRZYGOTOWANIU PILKARZY. TO CO W KADRZE ROBI MILA, KOSA I KILKU INNYCH??????JANAS PO PROSTU ZABRAL ICH NA WYCIECZKE...bo nawet on widzi ze sa slabi i na nich nie stawia.
WIEC KEBAB TO JEST NAJWIEKSZA BZDURA JAKA POWIEDZIALES.CZEMU NIE WSPOMNIALES O KOSIE I JEGO FORMIE Z MECZOW SCHALKE VS WISLA??rownie dobrze mozna zarzucic maradonie ze nigdy juz nie byl w takiej formie jak na MS w meksyku w ktorych wzial "na barana" cala druzyne i zaprowadzil po mistrzostwo.
tu chyba bardziej chodzi o zmiane ustawienia, ktore totalnie pograzylo nas w ataku...
natomiast slaba postawa szymkowiaka i zwlaszcza zurawskiego to jedna wielka zagadka. gdyby janas ich nie zabral na mundial bylby totalnym ignorantem bo przeciez nic nie wskazywalo ze zagraja jak zagraja...
nie mam pojecia co jest wina ich slabych meczow; czy zgrupowanie czy psychika.
w wypadku "magica" wydaje mi sie glownie psycha. bo on czesto napinal sie przed MS. myslal ze ten turniej bedzie jak mecze w lidze szkockiej a tu taka niespodzianka.... trzeba biegac, walczyc i nie spodziewac sie 10 okazji na mecz jak to mial w celticu
@karewicz. nie wiem co mial janas zrobic. ale na pewno nie rozwalac totalnie druzyny. skoro kose, mile ,krzynowka wzial za zaslugi i liczyl na to ze sie przelamia. spokojnie mogl wziac frankowskiego kosztem chocby gizy czy mili. przeciez wcale nie musial go wystawiac w 1 skladzie...
sprawdzil sie jako jocker mogl (choc nie musial) sprawdzic sie i drugi raz
a sami widzimy ze bramki jeszcze nie strzelilismy...bo w najwaznieszych momoentach nikt tego nie zrobil.zurawski zawiodl a jelen, brozek i... rasiak byli na lawie.(pisze o najwazniejszym meczu z ekwadorem)
teraz to moga sobie i 10 bramke nastrzelac o nic. to i tak nie zmieni faktu ze dalismy dupy na MS
aaaa i jeszcze wracajac ;] to
najbardziej zdenerwowal mnie zurawski. po nominacjach mowil ze nie ma co plakac po nikim, napinal sie ze i tak pokaza na mundialu.....a po pierwszym meczu z ekwdorem zaczal cos wspominac o frankowskim ze mu go brakowalo... no pieknie. jak mi idzie to mam kolege w dupie. jak mi idzie slabo to szukam winy wszedzie dookola
By da_markos, at 2:58 PM
jakos nie spojne jest dla mnie da_markos to co piszesz.
Co ma Maradonna z 1986r, czy nawet Kosowski z 2002(?)r do tego ze ktos nie ma formy w najwazniejszym momencie jego pilkarskiego zycia?
Zreszta nie to ze jeden zawodnik nie ma formy. Ja widze conajmniej 4 podstawowych odpowiedzialnych za gre doi przodu graczy ktorzy z forma sie totalnie rozmineli (Frank, Zuraw, Krzyn, Szymk)
Caly czas zarzucasz Janasowi niekonsekwencje... Co to jest ta konsekwencja niby? Jakies slowo klucz? Trenerzy ktorzy sa wielcy bardzo czesto sa niekonsekwentni. Bo trener na ma za zadanie byc konsekwentny tylko wygrywac. Janas wygrywac przestal i na pewno wielki nie jest - nie o tym mowie.
Bronie jedynie tego, ze kiedy zobaczyl co sie dzieje z jego podstawowymi pilkarzami zdecydowal sie na eksperymenty.
Naprawde chcialbym aby nasz porazka byla tylko wina Janasa. Nuiestety tal nie jest. Wg mnie duza wieksza wina lezy w nieudacznictwie pilkarzy
By Karewicz, at 5:43 PM
Czy wy naprawdę uważacie, że Paweł Janas jest dobrym trenerem? Ja bym raczej powiedział: był dobrym trenerem, ale 10 lat temu, gdy z sukcesami trenował Legię (przypominam: ćwierćfinał Champions League - pokonanie IFK Goeteborg, Rosenborga i Blackburn). To z pewnością większe osiągnięcie, aniżeli awans na Mundial z beznadziejnie słabej grupy eliminacyjnej. Niestety, archaiczne metody treningowe z ubiegłej dekady nie zawsze się sprawdzają. Kogo trenował nasz coach przez w latach 1996 - 2003 ? Nie przypominam sobie, aby były to MU, Barcelona czy nawet Wisła K. Związanie się z wronieckim sportem jako dyrektor sportowy czy tam inny urzędas to chyba trochę za mało, aby podszkolić swój warsztat trenerski. Trzeba nadążac za nowymi trendami w piłce, a nawet młodym trenerom trudno się w tym wszystkim połapać, a co dopiero Janasowi...
Więcej o naszym występie na MŚ na m77.blog.onet.pl
By M77, at 6:27 PM
Nie przypominam sobie, aby jacys polscy trenerzy trenowali Barcelone, Man U, czy inne kluby.
Co do Wisly Krakow, to Ci trenerzy ktorzy ja prowadzili mimo o wiele silniejszego skldu i NIEPOROWNYWALNIE wiekszych pieniedzy nie wywalczyli nawet awansu do Ligi Mistrzow, a Janas jak wiadomo doszedl do cwiercfinalu.
Ciesze sie ze znasz metody treningowe Janasa i masz na tyle aktualna wiedze trenerska i doswiadczenie jako szkoleniowiec, ze umiesz ocenic je jako archaiczne
By Karewicz, at 7:12 PM
"Naprawdę, nie mogę już się doczekać, kiedy dziennikarzy zastąpią komputery, bo ludzie w tej roli się nie sprawdzają."
Bzdura nieziemska. Rozumiem rozżalenie autora, ale sugerowanie, że komputer, automat czy jakikolwiek inny lemowski wynalazek zastapi człowieka z długopisem jest śmieszne.
By Anonimowy, at 12:14 AM
no dobrego dziennikarza to rzeczywiscie komputery nie zastapial nigdy :)
dzienikarze nieudacznicy - czyli wiekszosc tych z prasy sportowej moglaby byc spokojnie zastapiona, przynajmniej nie tracilbym wiary w czlowieka gdybym czytal ich wypociny
By Louis, at 9:07 AM
Może rozwinę trochę wątek dotyczący Janasa, aby nie narazić się na kolejne ironiczne i sarkastyczne uwagi Karewicza. Otóż:
1. Nie trzeba mieć doświadczenia trenerskiego i znać wszystkie metody szkoleniowe przeróżnych coachów, aby coś niecoś o nich napisać. Wystarczy posłuchać trochę relacji z koferencji prasowych, aby wywnioskować jakie plany i załozenia opracowuje trener (o ile Janas je miał, bo nikt kto ma jakiś plan i koncepcję w całości się z nimi nie kryje).
2. Przede wszystkim nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że którykolwiek ze składów Wisły walczących o LM był lepszy aniżeli Legia z sezonu 1995-96. Mimo, iż miałem wtedy dopiero 8 lat doskonale pamiętam tą drużynę, bo dostarczyła mi niezapomnianych wrażeń. Jak powiedział Cezary Kucharski w magazynie "Orange Ekstraklasa", aby powalczyć o awans do LM, trzeba mieć kadrę złożoną z 22 RÓWNORZĘDNYCH piłkarzy by móc zestawić 2 silne jedenastki. I teraz pytanie: czy Wisła kiedykolwiek miała choćby siedmiu wartościowych zmienników, gotowych na wejście z ławki i nie osłabienie zespołu, a wzmocnienie go? Bo mi się wydaje że nie. Natomiast Legia mimo skromniejszych funduszy wzmocniła się w przeciwieństwie do Wisły najlepszymi wtedy polskimi zawodnikami młodego pokolenia (Staniek, Wieszczycki, Jałocha, wspomniany wyżej Kucharski), którzy dołączyli do takich ludzi jak Pisz, Jóźwiak, Szczęsny, Zieliński. Janas mógł żonglować składem bez żadnych konsekwencji (duży wpływ w kupowaniu graczy miał właćciciel, Janusz Romanowski bodajże), dziś nie ma takiego pola manewru (zwłaszcze po zostawieniu w Polsce wartościowych zmienników: Dudka i Frankowskiego).
3. Problemy z odnalezieniem się we współczesnym futbolu miał także Franz Smuda. Ile lat w końcu trwał jego powrót na szczyt? Całe siedem lat!! On jednak w przeciwieństwie do Janasa zmienił pewne nawyki: nie "zajeżdżał" piłkarzy lubińskich tak mocno jak to robił w Łodzi. Spowodowało to zresztą wtedy złamanie karier piłkarskich (poprzez mnożące się kontuzje) Citki, Łapińskiego, Siadaczki i wielu innych. A teraz wygląda na to, że Janas naszych też zajechał tak jak Smuda 10 lat temu, mimo treningów dopasowanyuch do wydolności graczy. Z kolei "Franz" robi karierę w Lechu, bo po skończeniu pracy w Widzewie dalej doszkalał się i uczył trenerki. Bo ta praca wygląda tak jak jazda na rowerze: "Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz". Pan Franciszek się parę razy przewrócił, ale się jednak nauczył. Jansa chyba nie miał za wielu okazji przed 2003 rokiem na tym rowerze jeżdzić (no chyba że na polowanie do lasu).
4. Janas, nauczony owocną pracą w Legii, poszedł tuż przed Mundialem "na żywioł", i tak mu się spodobało ustawienie z dwoma defensywnymi pomocnikami i jednym napastnikiem, że postanowił wypróbować je na Mistrzostwach. Myślę, że jak ktoś sugeruje się tylko dobrym wynikiem (Polska-Chorwacja 1:0), to zawsze będzie brnął w zaparte. Gra wcale nie była lepsza w Wolsburgu, aniżeli w Chorzowie z Kolumbią. A w Legii było bardzo podobnie (Legia zagrała bardzo przeciętnie z Rosenborgiem i Blackburn, ale wygrała skromnie po 1:0. Ale juz grając ze Spartakiem Moskwa dostała spore baty). Trzeba czasem pozostać wiernym taktyce z eliminacji, bo jak próbuje się nowego ustawienia na kilka dni przed Mundialem, to potem konsekwencje w przypadku porażki są oczywiste. Gdyby nasz coach zdecydował się np. już w meczu z Litwą na to nieszczęsne ustawienie z jednym napadziorem, to szansa na powodzenie tej misji byłaby chyba trochę większa (piłkarze, zwłaszcza Żurawski, przyzwyczaili by się chociaż trochę do nowej taktyki i ustawienia). A przynajmniej Janas mógłby więcej winy zwalić na piłkarzy, że są słabi.
5. Robienie wszystkiego na opak nie świadczyło nigdy o profesjonalizmie trenera, raczej o jego... archaiczności... Dziś rzadko który trener trzyma swoich graczy tak długo w niepewności, raczej stara się być niekonsekwentny (na przykład obiecuje Kuszczakowi że będzie bronił, a wstawia Boruca na pierwszy mecz i robi "zonka" temu pierwszemu). Lepiej powiedzieć od razu kto jest nr 1 w bramce, aby odpowiednio nastawić zawodników, nawet jak nie chcą się z tym pogodzić. Bartheza i Lehmana decyzje odpowiednio: Domenecha i Klinsmanna bardzo zmotywowały do większej pracy, bo były podjete we właściwym momencie (nie za wcześnie tak jak u Engela, ale i nie za późno tak jak u Janasa).
6. I na koniec: dlaczego tak krytykuje Pawła Janasa? Mateusz Borek w programie "Kuba Wojewódzki" stwierdził, iż niepowołanie "Franka " na Mundial było zemstą trenera za słowa piłkarza Wolverhampton typu: "Uratowałem tyłki Janasowi i Listkiewiczowi". Każdy by się z pewnością obraził, ale trzeba zachować trochę klasy w takim momencie i wyjaśnić w razie wątpliwości sens i przewrotność słów z piłkarzem niedługo po wywiadzie. Przykład to choćby wypowiedzi Artura Boruca szkalujące Celtic i zwłaszcza kibićow (choć urosły one do rangi mitu). Czy Gordon Strachan posadził Boruca na ławie? Mógł się przecież zemścić jako trener, Szkot i jako człowiek. Ale tego nie zrobił bo nie ma w przeciwięństwie do Janasa ironicznego poczucia humoru i sardonicznego uśmiechu (znanego z konferencji prasowych, ale jak najbardziej normalne...
By M77, at 5:28 PM
Aha i jeszcze jedno:
7. Szkoda Janasa tylko z jednego względu: że przed trzema laty pakował się do wózka z napisem "POLSKA PIŁKA NOŻNA". 10 lat temu się udało, mimo równie katastrofalnego (a może nawet gorszego) stanu naszego futbolu. Lepiej jednak nie wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, bo tym razem nasz coach nie pozostał suchym po wyjściu, a zmoczonym przez to bagno. Przynajmniej mówiłbym teraz o nim jako o trenerze, który zaistniał w LM, a nie o jego klęsce na Mundialu, nie mniejszej niż ta Engela w Korei i Japonii (choć z innych nieco powodów).
By M77, at 5:45 PM
@karwewicz
z tym maradona to bylo do kebaba ktory stwierdza ze to m.in klos, frankowski i inni nieobecni przegrali nam mundial?????!!!!!...
wracajac jeszcze do motywu janasa i LM. janas mial wtedy ulatwione zadanie bo w LM grali tylko mistrzowie danych krajow. "wystarczylo" opykac
skandynawow i juz LM czekala...
przydalo sie tam rowniez mityczne juz szczescie janasa. bo rowniez inne druzyny "zagraly" pod legie. w ostatniej kolejce grajace o nic blackurn ogralo rosenborg... no i w owycz czasach po wyjsciu z grupy od razu bylo sie w cwiercfinale ;]
tak wiec widzimy ze wowczas latwiej bylo awansowac do 1/4 LM niz w dzisiejszych dniach...
p.s.1 wracajac do dziennikarzy to co robia obecnie borek i kolton bije "parade rownosci" na glowe. to co zdarza im sie bredzic jest na poziomie rozmowy w knajpie po 8 browarach
p.s.2 nawet nie przypuszczalem ze hajto tak przezyl odrzucenie przez janasa na poczatku eliminacji. chlopak juz ktorys dzien z rzedu zali sie w polsacie sport borkom i innym iwanowom ;]
By da_markos, at 8:32 PM
Dzień Dobry Wszystkim,
Czytam czasami waszą stronę bo jest ciekawa. Jeszcze nigdy nic nie pisałem, ale postanowiłem przerwać swoje milczenie, jako, że czytam tu ostatnio o sprawach, o których mi się wydaje mogę sporo powiedzieć.
Pokrótce: jestem dość mocno związany z piłką nożną. Dobrze znam Pawła Janasa i wcześniejszych trenrów a także wielu zawodników, co najmniej od końca lat 70'. Mimo, że chciałbym pozostać anonimowy, to powiem, że zajmuję się medycyną sportową.
A więc po kolei. Czuję się zobligowany do odpowiedzi Panu M77:
Przedewszystkim Legia 1995/96. Szanowny Panie! Legia wtedy miała skład dający jej możliwość, ale podkreślam: możliwość, rywalizowania o najwyższe cele w Polsce. I nic ponadto. Owszem, w barwach wojskowych grali wówczas piłkarze wybijający się ponad ligową przeciętność i to dość mocno: Kucharski, Pisz, Szczęsny, Jóźwiak, Zieliński, Wieszczycki i Podbrożny jednak reszta pilkarzy byla na poziomie duzo nizszym. Staniek? Pan daruje, ale od Olimpiady 92 "Richard" gral z roku na rok duzo gorzej. Nie ma nawet porownaina miedzy skaldami Wisły z jej Mistrzowskich sezonów, a składem Legii z tamtego okresu. WIślacy z Frankowskim, Zurawskim, Uche, Kosowskim, Szymkowiakim, Cantoro i całym reprezentacyjnym blokiem obronnym? Tamtejszą Legię można porównać co najwyżej do obecnej jedensatki wojskowych.
Pan Markos ma rację, że w tamtzch cyasach duzo latwiej bylo awansowac do LM niz obecnie. Niewatpliwie. Z drugiej strony, tego awansu i meczow w grupie nikt Legii nie dawal za darmo, a kadrowo, prosze mi wierzyc, tamta Legia, byla bez watpienia najslabsza w grupie. Mity, o tym, że kadrowo był to samograj nie potrzebujący trenera, są tylko mitami. Zapewniam panów, ze wydolniościowo i nawet piłkarsko, poza ww piłkarzami reszta łapała się w średniej krajowej. Sukces ćwierćfinału był w moim odczuciu (i odczuciu samych piłkarzy)ogromnym wyczynem Pawła Janasa.
Dalej M77, pisze Pan o metodyce pracy Franka Smudy. Niestey musze Pana rozczarować, ponieważ piłkarze z Lublina pod koniec zesonu byłi "zajechani" jak Pan to określa najbardziej w Polskiej lidze. Co nie przeszkadzało im w dobrej grze.
Ogólnie zaś mam do Pana uwagę taką, że znajmośc nowinek taktyczno- technicznych w żadnej dziedzienie życia nie gwarantuje sukcesu. W pracy trenera zwłaszcza. Tu zawsze najważniejszymi elemntami kunsztu są wiedza (czyli znajomość zasad) i dośwadczenie (czyli umiejętność łamania zasad). Zdziwi się Pan zapewne, ale najajwięksi obecnie trenerzy świata stosują metody szkoleniowe sprzed 30 lat, co więcej z samym Maurinho na czele. Czasami rzeczywiście pojawia się coś nowego, ale żadnej rewolucji w warsztacie trenerskim w czasie mojej 40 letniej juz ponad przygody z piłką nie przeżyłem.
Reszty rzeczy, o których Pan pisze nie będę komentował, bo z zasady nie biorę udziału w czczych dyskusjach. Pan wybaczy, ale czy uważa Pan że Paweł Janas miał publicznie odnośić się do tego co Pan Borek powiedział u Pana Wojewódzikiego? Toż to czysta kpina. Niech Pan się tylko na mnie nie obraża, bo nie mam zamiaru wywoływać tu jakiś sporów.
Jeszcze 3 słowa, na temat tego iż Domenech i Klinsman wcześniej ogłosili bramkarzy. Wie Pan... każdy zespół, każdy zawodnik jest inny, to zawsze trner decyduje, co jest lepsze, przy takim układzie ludzkim jaki się ma. Musi Pan pamiętać, że ułożenie układanki znośnej (!!!) atmosfery między 23 facetami jest bardzo trudne.
Natomiast co do faktu zmiany ustawienia tuż przed Mundialem. Powiem Panu, że o ile znam Pawła on by nigdy tego nie zrobił gdyby nie miał powodu. Nie wiem, jaki miał powód teraz, ale to co pisze Pan Karewicz, plus to co widzieliśmy w telewizji wydaje się grać ze sobą.
Na koniec jedna rzecz. Niech Pan pamięta, że Janas był zawsze szanowany przez piłkarzy. Ma niesamowite "czucie szatni" i to jest chyba jego największy atut. W moim przekonaniu dużo większe niż każdy inny polski trener włączając w to nawet śp Kazimierza Górskiego. Oczywiście nie dyskutuję tutaj o urażonej dumie piłkarzy nie powołanych na Mundial, ale zobaczy Pan, że nawet oni szybko puszczą to Pawłowi w niepamięć.
Proszę mi wierzyć, że Paweł Janas to naprawdę znakomity szkoleniowiec. Z kolei jako człowiek, jest to osoba szorstka w pierwszym kontakcie, ale niesamowicie zyskująca w trakcie znajomości. Bez wątpienia można na niego liczyć w każdej sytuacji. Niesty Mundial Pawłowie nie wyszedł i na pewno popełnił jakieś błędy, jestem jednak przekonany, że nie można mu zarzucić braku umiejętności trenerskich i braku koncepcji, uważam, że Janas musiał coś zrobić, jakoś zareagować na fakty, ale nie wiem jeszcze jak to było naprawdę. Uważam jednak, że to co pisze Pan Karewicz może być bliskie prawdy.
Cóż, rozpisałem się jak zwykle. Przepraszam za błędy, ale nie macie tu na stronce nic do sprawdzania pisowni. Życzę powodzenia w prowadzeniu tej stronki, no i żeby wasz Rasiak nawet jesli nie zostanie królem strzelców, to jednak strzelił coś Kostaryce.
pozdrawiam
Dr A
By Anonimowy, at 12:39 AM
Zawsze broniłem Janasa, oraz starałem się rzeczowo uzasadnić jego powołania na mistrzostwa... Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że Janas to trener który NIE uczy się na własnych błędach i niepotrafi w trakcie meczu podejmować trafnych decyzji. W meczu z Anglią na OT mieliśmy grać z kontry - Janas wystawia wolnego Rasiaka (że o kontuzjowanym Żurawskim nie wspomnę), w przerwie zmienia Smolarka na Krzynówka (zamiast zmienić Rasiaka), po przegranym meczu mówi że to był błąd... OK Mecz z Ekwadorem: przegrywamy, nie istniejemy w ataku, Janas za późno wprowadza Brożka i Jelenia, którzy mimo formy i dobrych chęci nie są już w stanie nic zmienić. Janas mówi, że trzeba było ich wprowadzić wcześniej... OK Mecz z Niemcami, który trzeba wygrać. My, oczywiście gramy na remis (nie wiadomo czemu) tak jak na OT, Żurawski gra piach, Sobolewski wcześnie dostaje żółtą kartkę, w drugiej połowie w ogóle nie zagrażamy niemieckiej bramce. Janas siedzi na ławce i ani drgnie... 75 minuta... 75!!! Oczywiście Sobolewski tradycyjnie dostanie drugą żółtą (który to już raz?!), tradycyjnie wejdzie Lewandowski bo tradycyjnie będziemy bronić Częstochowy i tradycyjnie znów przegramy... A po meczu Janas tradycyjnie powie, że trzeba było wcześniej zmienić... Tylko, do cholery, to wiedział każdy przeciętny kibic z pod budki z piwem, na na OT, i na Arena, i na Westfallenstadion - ale Janas nie wiedział, ani się na swoich wcześniejszych błędach nie uczył!!!
Kolejna gadka: "mamy takich piłkarzy, jakich mamy". Ekwador za to dysponuje supergwiazdami światowego formatu, tak? Takie tłumaczenie mogło by ujść, gdybyśmy przegrali z Brazylią, czy Argentyną, ewentualnie nawet po meczu z Niemcami, ale NIGDY po meczu z Ekwadorem!!! Tylko, że trener Ekwadoru odpowiednio przygotował swoich piłkarzy do najważniejszych meczów ich życia, sztab Ekwadorski rozpracował Polaków do perfekcji, piłkarze zagrali zdyscyplinowanie - a naszych nikt odpowiednio nie przygotował - raz, że byli zjechani, dwa, że taktycznie nie mieli o Ekwadorze pojęcie, i chyba totalnie go zlekceważyli... To też jest wina trenera i sztabu szkoleniowego!!!
Niestety, nietrafne decyzje personalne (nie pierwszy już raz), niumiejętność przygotowania odpowiedniej koncepcji taktycznej, oraz dobrania do niech wykonawców, porażka z Ekwadorem i gra defensywna w meczu z Niemcami, który trzeba było bezwzględnie wygrać, oraz szereg mniejszych wpadek (o których już nawet szkoda gadać, bo wszyscy i tak je w TV mogli podziwiać) całkowicie dyskwalifikują Janasa, nasz sztab szkoleniowy oraz całe PZPN. Myślę, że po mistrzostwach, Janas jednak poda się do dymisji, i weźmie odpowiedzialność na siebie, tak jak obiecał. Jednak niewiele to zmieni, bowiem misie z PZPN mają się dobrze, i swojej winy w słabości naszego futbolu nie widzą. Lepiej zwalić na piłkarzy, którzy "są jacy są", a którym PZPN stworzył "wspaniałe warunki przygotowań", za co prezesowi należy się pomnik...
By Skandal!!!, at 9:02 AM
@dr a
jesli trener jest taki dobry to dlaczego bylo tak zle???
za taktyke z niemcami powinni rozstrzelac caly sztab szkoleniowy i pilkarzy rowniez.
kto normalny broni remisu ktory nic nie daje????????? mogliby przegrac i 0;5 ale powinni choc sprobowac wygrac (jak australia z brazyli)
do tego wzniosle komentarze pomeczowe bosackiego (zawalil bramke!!!!!!!!!) i innych; ze mozemy byc dumni, ze jak moglismy ich krytykowac kiedy oni "mecz zycia" rozegrali, ze to przez kibicow krytykanctwo.
kiedy kazdy normalny kibic jechal po nich za mecz z ekwadorem, ktory byl meczem o wyjsci z grupy. pilkarze, dziala i trenerzy wznosza apel do kibicow zeby nie wbijac ich przed "meczem o wszystko" przeciez kazdy wiedzial ze juz mamy po munialu bo niezaleznie od postawy na 99,999999% nie wygramy z niemcami... no i co nie sprawdzilo sie...
a pozniej zachwyty pilkarzy i misiow z pzpnu nad meczem w ktorym 3 razy podalismy pilke lehmanowi...
By Anonimowy, at 11:26 AM
@ skandal!!!
duzo prawdy jest w tym co napisales, jednak mam wrazenie ze uklad sil w naszej grupie jest oceniany w jakis dziwny sposob.
Niemcy - wiadomo, co by o nich nie powiedziec sa poza naszym zasiegiem. Slabi czy nie slabi to sa zawsze Niemcy. To pilka nozna, wiec wygrac moze kazdy z kazdym, ale nie oszukujemy sie - zwuyciestwo z Niemcami byloby najwiekszym sukcesem naszej pilki od wielu, wielu lat.
Ekwador - oni jak najbardziej byli w naszym zasiegu. Problem w tym, ze my takze jestesmy w ich zasiegu. To nie jest tak ze Polska z Ekwadorem powinna wygrac zawsze i wszdzie. Ekwador to druzyna na naszym poziomie. Jako Polak i kibic oczekiwalem wygranej, ale patrzac na to z dystansu szanse nalezaloby oceniac na 50/50. Rozpracowanie i taktyka a nawet przygoptowanie fizyczne to nie wswzystko. trzeba to jeszcze potem wykonac na boisku. Udalo sie to Ekwadorowi a nie nam.
To samo zreszta odnosi sie do Kostaryki. Komu uda sie tym razem zobaczymy jutro.
By Louis, at 12:06 PM
@ Louis
Ze statystyk wynika, że z Ekwadorem powinniśmy wygrywać ZAWSZE i WSZĘDZIE poza granicami Ekwadoru... Jeśli nie wygraliśmy, to głównie dlatego, że w przygotowaniach do mistrzostw popełniono błędy, a nie dlatego, że mamy słabszych piłkarzy. Ekwador zagrał na 100% swoich możliwości (albo nawet 120%) - zobacz ich statystyki z ostatnich 4 lat! My natomiast, zagraliśmy na 50% naszych możliwości - w najważniejszej imprezie piłkarskiej na 4 lata... Niczego się nie nauczyliśmy w Korei.
By Skandal!!!, at 12:19 PM
@ Skandal!!!
sorry, ale zawsze i wszedzie to z Brazylia moze wygrywac, albo Niemcy albo Anglia, Holandia i inne pilkarskie potegi.
Nie twierdze, ze jestesmy slabsi od Ekwadoru. Natomiast uwazam, ze tak samo my z nimi jestesmy w stanie wygrac, jak i oni z nami.
NIE JESTESMY PILKARSKA POTEGA (Ekwador tez nie) i moze warto zweryfikowac oczekiwania odnosnie reprezentacji
Wyniki meczow z innymi sredniakami takimi jak wlasnie Ekwador czy Walia, Austria, Irlandia Pn, Wegry, Finlandia, czy cala masa innych krajow sa zawsze w przypadku Polski sprawa otwarta. My nie wygrywamy z nikim z definicji, tak jak Brazylia.
ZAWSZE I WSZEDZIE to mozemy wygrywac z Luxemburgiem, San Marino, Wyspami Owczymi i innymi tego typu zespolami.
Warto to sobie uswiadomic
By Louis, at 1:00 PM
@ Louis
W ostatnich 4 latach Ekwador rozegrał 39 meczów (nie licząc MS) poza granicami swojego kraju. Wygrał... 2. Z Boliwią (też w górach) oraz z Kostaryką. No i teraz na MS 2 (Z Kostaryką i z Polską). Czyli 4 lata, 41 meczów, 4 zwycięstwa... Wychodzi jedno na cztery lata... Przykro mi, ale z Ekwadorem nie mieliśmy prawa przegrać w Niemczech. Jeśli przegraliśmy, to oznacza jedno: byliśmy TRAGICZNIE przygotowani. nawet biorąc pod uwagę fakt, że nie jesteśmy potęgą.
Zobaczymy co pokaże Ekwador dalej. Ja stawiam na to, że zbiorą baty, zarówno od Niemców, jak i Szwedów/Anglików.
By Skandal!!!, at 1:13 PM
TZN. 1 zwycięstwo na rok, sorry, pomyłka...
By Anonimowy, at 1:15 PM
"TZN. 1 zwycięstwo na rok, sorry, pomyłka..." - nie rozumiem...? Czy tak zinterpretowales to co napisalem? jesli tak to gratuluje umiejetnosci czytania ze zrozumieniem
By Louis, at 1:22 PM
;-) To chyba ty nie do końca zrozumiałeś mnie. Statystycznie wychodzi, że Ekwador wygrywa na wyjeździe 1 mecz w roku na ponad 10 rozegranych (w pierwszym poście wpisałem,, że jeden na 4 lata, dlatego zaraz poprawiłem). Wszystko jedno, wychodzi na to, że Ekwador jest beznadziejny, tak czy siak... Jeśli nie wygrywamy z nimi, to wkrótce będziemy drżeć o wynik w meczach z Luksemburgiem!!!
By Skandal!!!, at 1:32 PM
@ Skandal!!!
pisalem do tego anonima, a nie do Ciebie. Ciebie akurat rozumiem, tyle ze sie nie zgadzam :)
Moim zdaniem za bardzo wierzysz statystykom i innym rankingom. janas tez ustanawial niedawno rekordy meczow bez porazki (chyba wyrownal albo pobil rekord Górskiego nawet) i niewiele nam to dalo.
Pozatym zadalem sobie troche trudu i pogrzebalem w historii. W korei Ekwador gral z Chorwacja, Mexykiem i Wlochami. Z wlochami przegrali 0-2, z Mexykiem 1-2 dostali ale mecz byl zaciety jak czytam z opisu i do przerwy bylo 1-1. Z chorwacja zas wygrali 1-0. Te wyniki potwierdzaja ze to nie jest wielka druzyna, ale na pewno nie dostarczyciele punkotow dla takich druzyn jak Polska
By Louis, at 2:51 PM
Wychodzi z tego, że Ekwador potrafi przygotować się do startu w wielkiej imprezie, wyciągnoł również wnioski z turnieju w Koreii/Japonii. Mimo, że mają słabych piłkarzy, potrafili wspiąć się na wyżyny, kiedy było trzeba... Polacy zaś... wszyscy widzieliśmy.
By Skandal!!!, at 3:09 PM
i to wlasnie wszystkich w polsce boli. pol biedy gdyby przegrali po walce. ale jak sie w ogole nie strzela na bramke to jak tu wygrac??
By da_markos, at 3:16 PM
... a tak z ciekawosci da_markos... na jaki temat prace piszesz? Czy moze juz sie obroniles?
By najlepszy kebab w warszawie, at 11:20 PM
Odniosę się jeszcze, aby zamknąć wątek, do wypowiedzi pana doktora od medycyny sportowej. Otóż, ma pan z pewnością spore doświadczenie odnośnie futbolu i ja, jako 18-letni młokos z pewnością zweryfikuje z czasem swoje poglądy dotyczące niektórych kwestii. Część pańskich argumentów znacznie przebiło moje osądy, jednakże pewnych punktów mojej poprzedniej wypowiedzi jestem w stanie dalej bronić. Na pewno troszeczkę zagolopowałem się, że Legia miała faktycznie bardzo dobry skład, błędnie przywołując nazwisko Stańka, do którego gry miałem zawsze sporo zastrzeżeń. Jednakże warto odpowiedzieć na takie pytanie: wtedy Legia była hipotetycznie nasłabsza w grupie i Paweł Janas osiągnął sukces, dlaczego więc teraz nie udało się wyjść z grupy, gdzie z pewnością przed startem Mundialu za outsaidera uważani nie byliśmy. Wyłącznie piłkarzy za klęskę nie można obciążać, sztab szkoleniowe na 100% popełnił kilka grubszych błędów, które można tylko częściowo dostrzec oczami kibica. Ma pan ten handicap, że zna pan osobiście szkoleniowca kadry, dlatego też patrzymy na problem przez trochę inny pryzmat. Co do elementów kunsztu trenerskiego, to dodałbym jeszcze obok wiedzy i doświadczenia intuicję, której moim zdaniem w pewnych fragmentach mistrzostw Pawłowi Jansowi zabrakło. Szczególnie mam tu na myśli decyzje dotyczące zmian. Bardzo dokładnie opisał to Skandal w swoim komentarzu tuż pod Pana wypowiedzią (polecam przeczytać). Owszem, takie błędy zdarzają się każdemu trenerowi, ale coraz rzadziej na Mundialu. Zdarzały się nawet ś.p. Kazimierzowi Górskiemu, ale głównie w meczach towarzytskich i podczas olimpiady w Montrealu (kiedy zbyt pochopnie, jak sam przyznał w książce "Z ławki trenera" wstawił tuż przed meczem z NRD Wieczorka w miejsce kontuzjowanego Gorgonia).
Co do sięgania po nowinki taktyczne prze coachów: zależy to od myśli szkoleniowej danego trenera. Mourihno rzeczywiście sięga po stare metody z lat 70-tych, ale najnowsze trendy zawsze były przyjmowane życzliwie, a niegdyś Jacek Gmoch sięgał ponie pełnymi garściami.
I na koniec o niepowołanych piłkarzach. Podważam dość zdecydowanie Pańskie zdanie, że puszczą oni w niepamieć Janasowi tą zniewagę. Po ich wypowiedziach ciężko to sobie wyobrazić, aby z dnia na dzień zapomnieli naszemu coachowi jego decyzje, będzie on w ich kręgu jeszcze bardzo długo "persona non grata", gdyż pokrzywdzonych było aż czterech: Dudek, Frankowski, Rząsa i Kłos. Jerzy Engel do Korei nie zabrał z pewniaków tylko Tomasza Iwana i jego głos zginął w tłumie polskich gardeł pragnących sukcesow. A tutaj mamy typową sytuację czterech na jednego. "Siła złego na jednego" krótko mówiąc
By M77, at 7:16 PM
Yo Grzesio !!
Podobno chodzom takie wieści iz chco cie kupić do barcy i zrobić wymiane za etoo i roniego i dopłacić dla southampton
By fan club rasiak, at 9:42 AM
Sedl gres pres fiez forek bulfy niezie.
A bulfa ciurkiem za gresem sypie sie.Gresio gupi i nie fidzi.
By greś, at 9:49 AM
Prześlij komentarz
<< Strona gÅówna