Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

środa, listopad 29, 2006

Echa tajemniczego telefonu

Wczoraj przeczytałem na onecie informację, jakoby UEFA miała rozważać zawieszenie Jacka Bąka i reprezentacji Belgii. Chodzi oczywiście o sprawę z tajemniczym telefonem, jaki odebrał Jacek w przed dzień meczu z Belgią i rozmowy podczas której złożono mu propozycję korupcyjną.

Jeśli tak rzeczywiście się stanie, w co mimo wszystko wątpię, to Jacek wyświadczy nam wszystkim niedźwiedzią przysługę, że mucha nie siada. Rasiak, ze swoim rozbijaniem polskich niemrawych ataków i celnymi podaniami do angielskich defensorów , podczas pamiętnego spotkania Anglia – Polska, nawet nie zbliżał się do tego poziomu. Nasze z trudem wywalczone w Belgii punkty stracą jakiekolwiek znaczenie, jeśli Czerwone Diabły rzeczywiście zostaną zawieszone. Ta drużyna z jednej strony straciła już zbyt wiele punktów aby realnie włączyć się w walkę o awans, ale z drugiej strony w ich zasięgu leży urwanie przynajmniej kilku punktów Finom, Portugalczykom czy Serbom. No i stracimy Jacka Baka, który co prawda najlepsze lata ma już za sobą, to jednak pokazał, że stać go ciągle na dobrą grę.

Z drugiej strony co ten Bąk miał zrobić po tym telefonie? Milczeć? A jeśli był nagrywany i potem ktoś wykorzystałby fakt, że Bąk nie zareagował na próbę korupcji? Kto w ogóle mógł do niego dzwonić? Belgowie? To wydaje się mało realne, żeby się tak wystawiać. Poza tym zaproponowana kwota wydaje się śmiesznie mała, szczególnie dla dojącego szejków Jacka. Może przedstawiciele innych drużyn z naszej grupy, chcieli upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? Jeśli tak, to na pewno nie Serbowie, którzy już też uporali się z Belgią i zawieszenie tej reprezentacji także dla nich nie jest na rękę.

Ech… z tym Bąkiem to już chyba tak jest, że jest facet jakiś pechowy. Pamiętam, jak podczas meczu z Armenią, jeszcze za Engela, jakiś krewki Ormianin podbiegł do niego z tyłu i kopną go w dupę, w efekcie czego zarówno winowajca, jak i Bogu ducha winy Jacek ujrzeli czerwone kartoniki. Mam jednak nadzieję, że tym razem sprawa jest po prostu rozdmuchana przez szukających sensacji dziennikarzy i że wszystko zakończy się bez strat w ludziach i sprzęcie.

5 Comments:

  • hiohiohio:] chyba wiem, który fragment tym razem wyląduje w blogodromie na zczuba :D

    By Anonymous nikt ważny, at 1:50 PM  

  • Zgadzam się w 100% z Karewiczem, szczególnie w kwestii śmiesznie niskiej sumy, jaką miał otrzymać rzekomo Jacek Bąk. Przy jego milionowych zarobkach za sezon, marne 10 tys euro to raptem podwójna "dniówka" zawodnika. Na miejscu Bąka to bym się tylko roześmiał, gdyż poważna propozycja musiałaby być co najmniej 10 razy większa. Ową korupcyjną ofertę lepiej więc traktować w kategorii żartu, co dobrze powinni zrozumieć bogato uposażeni działacze UEFA :)

    By Anonymous Milgord (M77), at 6:04 PM  

  • fakt, faktem ze Bąk to pechowy koles

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 2:43 PM  

  • No Bąk trochę pechowy jest :P prawda.

    Pewnie UEFA nie zawiesi ani jego, ani Belgów, a sprawa ucichnie i tyle.

    Tak nawiasikiem: trzymajmy kciuki za naszych siatkarzy!

    By Anonymous dami, at 3:25 PM  

  • Rasiak to mó kumpel. I kipi gównem.

    By Anonymous Anonimowy, at 2:28 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

wtorek, listopad 21, 2006

Za Boruca!

Na pewno takie toasty, tyle że w szkockiej wersji angielskiego są właśnie wznoszone w wielu pubach Szkocji a w szczególności w Glasgow. W spotkaniu z Man U nasz bramkarz zaprezentował się fenomenalnie, broniąc kilka groźnych sytuacji sam na sam. Ale na prawdziwe toasty za jego zdrowie wychylane kuflami Guiness'a czy innego browaru jaki rozlewa się w szkockich pubach, zasłużył oczywiście obroną karnego na 3 minuty przed końcem spotkania!

Szkoda tylko, że znowu bezbarwnie zagrał Żurawski. W drugiej połowie nawet nie wyszedł na boisko, a w pierwszej też nie jestem przekonany czy na nim był. W reprezentacji, choć też nie strzela bramek to jednak jego obecność na boisku dużo daje. Niestety w Celticu tego nie ma i mam wrażenie, że pozycja Żurawia w klubie systematycznie słabnie.

Zresztą co by nie mówić o obecnej grze Żurawskiego w Celticu i w kadrze, o tym czy jest przydatny na boisku czy nie, to chyba wszyscy woleliby, żeby Maciek po prostu strzelał gole jak za nie tak dawnych lat...

22 Comments:

  • no boruc sie pokazal... lipa ze u nas malo kto mogl ogladac ten mecz. n sport jest chyba tylko na platformie tvn. niedlugo pozostanie glownie ogladnie meczow w slabej rozdzielczosci na necie zazwyczaj z chinskim komentarzem

    By Anonymous da_markos, at 12:33 AM  

  • Jedyna akcja Celtów w pierwszej połowie to dokładna wrzutka Żurawia na Gravesena. Nie mówię, że to dużo, ale nie uważam by był gorszy od Venegoora of Hesselinka. Co prawda Jarosik był lepszy, ale Żuraw aż tak źle nie grał.

    A mecz był jeszcze na czeskiej tv :)

    By Anonymous ragnarokk, at 11:05 AM  

  • nie gadaj Ragnarokk - jesli jedyna akcja napastnika w meczu to dokladna wrzutka to znaczy, ze napastnik gral kijowo. Nie szukajmy tanich usprawiedliwien

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 3:23 PM  

  • Widziałeś mecz, czy powtarzasz się po tym co piszą inni co meczu nie widzieli?
    To nie był dobry mecz Żurawia, ale nie był też imo słaby. Man United grało w pierwszej połowie bardzo pewnie w obronie i miało przewagę w środku. Z pustego i Salomon nie naleje.
    W tej sytuacji jedna wrzutka na połowę (nie na mecz, jak raczyłeś błędnie napisać) nie jest aż takim tragicznie złym bilansem. Gorsze jest to, że dawał się jak dziecko na spalone łapać - ale nie widziałem by ktoś mu akurat to wytykał.

    By Anonymous ragnarokk, at 1:40 PM  

  • Artur Boruc potrafi się zmobilizować w niezwykle ważnych meczach, co cechuje świetnych bramkarzy. Dlatego można mu wybaczyć wpadki w lidze szkockiej ze słabeuszami typu Kilmarnock, gdyż na takie spotkania zmobilizować się wręcz nie sposób. Przyznał to niedawno były gracz Celticu, Stiljan Petrov, który z tego właśnie powody wybrał występy w silniejszej lidze angielskiej, w średniawej Aston Villi.
    milgord.blox.pl

    By Anonymous Milgord (M77), at 2:18 PM  

  • gral tak slabo ze w drugiej polowie go nie bylo, a jego bilans, czyli jedna wrzutka na polowe czy na mecz to w tym wypadku to samo

    mecz widzialem na tc czeskiej

    mozesz uwazac ze Zurawski gral swietnie - twoje prawo

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 10:29 PM  

  • Podaj choć jeden cytat, że napisałem że zagrał świetnie. Jeśli do udowodnienia tezy potrzebujesz przekręcania słów i kontekstu to idź lepiej do polityki.

    By Anonymous ragnarokk, at 12:02 PM  

  • Jak Żuraw został zmieniony już po 1 połowie to chyba był jakiś powód... Brawo dla Boruca a ci co twierdzą (bądź twierdzili) że Boruc to "słaby bramkarz to nie mają właściwie prawa się określać jako kibica czy fana piłki nożnej.

    Swoją drogą to dziwne... czy to blog o Rasiaku czy o polskiej piłce???? Grześ sieknął dwie bramki, posta nie ma (a mógłbyś zapodać Karewicz jakiś felieton czy coś czy jakieś info których nie znamy) Boruc obronił karnego, post jest...

    By Anonymous kruk, at 3:33 PM  

  • bo jest zasadnicza roznica miedzy 2 liga i liga mistrzow ;]

    By Anonymous da_markos, at 6:13 PM  

  • Pisze do wszystkich. Zainstalujcie sobie tvants. Tam sa wszystkie mecze transmitowane na zywo, w dobrej jakosci. Program uzywa technologie P2P, wiec czym nas wiecej tym lepiej. Na poczatku transmisja troche przerywa, ale po 5 minutach wszystko jest ok. Jedyny minus to taki ze polowa meczow jest komentowana po chinsku. Duza lepsza jakosc niz Sopcast.

    By Anonymous sk, at 6:25 AM  

  • do politykli to ty sie nadajkesz rangnarokk, bo piszac jedno starasz sie udowodnic drugie...

    zebys nie mial watpliwosci powtarzam jeszcze raz i skonczy ta dyskusje:

    Zurawski nie zagral slabpo, lub nie najlepiej - zagral BARDZO zle. tyle mam do powiedzenia. Mozesz sioe ze mna zgadzac, albo nie ale przestyam idiotycznie lawirowac

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 12:05 PM  

  • Jeśli patrzeć na Żurawskiego tak, jak na napastnika który ma być postrachem dla rywali i strzelać bramkę za bramką to gra on pod wodzą Leo Beenhakkera fatalnie, ale fatalnie nie gra i, choć bramek nie strzela, jest ważnym ogniwem w reprezentacji i bez niego spisuje się ona (może nie dużo, ale) zauważalnie słabiej.

    By Anonymous dami, at 1:34 PM  

  • moim zdaniem zurawski tak jak napisal Karewicz - w kadrze gra niezle, alew Celtach fatalnie i pewnie zrezeygnuja z jego uslug szybciutko, oj szybciutko

    By Anonymous nerw, at 4:04 PM  

  • Bo w Celticu liczą głównie na jego bramki...


    PS. Rasiak strzelił bramkę z rzutu karnego w wygranym meczu z Luton Town. Jest 2 w klasyfikacji strzelców z 11 bramkami na koncie i traci 1 do lidera, a dzięki wygranej Southampton awansowało na 7 pozycję w tabeli.

    By Anonymous dami, at 6:50 PM  

  • chyba najwyzszy czas zmienic napis "rasiak nie zostanie krolem strzelcow"... przynajmniej MŚ 2006 bo moze uda mu sie zostac 2 ligi ;]

    By Anonymous da_markos, at 11:52 PM  

  • Masz rację. Zmienić też: „Jeszcze niedawno bez klubu, dzisiaj w czołowej drużynie Premiership”. Można Premiership zaspąpić Championship i będzie dobrze. :P

    Hmm...

    Jeszcze niedawno obśmiewany i wyszydzany, dzisiaj w czołowej drużynie Championship.

    Jakoś to zmienić bynajmniej wypada.

    By Anonymous dami, at 12:34 AM  

  • czepiacie sie :) - potraktujcie to po prostu jako swiadectwo dawnych czasow :)

    By Blogger Karewicz, at 9:37 AM  

  • w sumie cos w tym jest bo rasiak swoja popularnosc zawdziecza wlasnie "dawnym czasom" - teraz jako przyzwoity pilkarz nie budzi juz takich emocji... ;]

    p.s. ronaldinho wraca do formy

    By Anonymous da_markos, at 11:20 AM  

  • @ da_markos
    Powrot Ronaldinhio daj do myslenia, jak wiele zalezy od czolowych graczy. Kazdy wie czym jest Barca bez Ronniego, i kazdy wie czym jest Arsenal bez (bez formy) Henrego. Jak Zidane gral na maksa to i francuzi grali. Jak myslicie czy my mamy takiego zawodnika w polskiej reprezentacjii od ktorego zalezy "byc albo nie byc"

    By Anonymous sk, at 8:28 PM  

  • Dudek i Frankowski

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 10:37 AM  

  • Dudek i Frankowski nie są kadrze potrzebni.

    A tak nawiasem to Franek brameczkę trafił w ostatnim, zremisowanym meczu CD Tenerife.

    By Anonymous dami, at 5:53 PM  

  • rasiak w kadrze janasa ;]

    By Anonymous da_markos, at 8:27 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, listopad 15, 2006

Cenne zwycięstwo nad Belgami

To był bardzo ważny mecz. Ciągle szkoda straconych z Finami punktów, ale strata ta została poniekąd odrobiona. Oczywiście, może się tak zdarzyć, że na finiszu nam zabraknie punktu, albo dwóch, ale póki co jest dobrze.

Można oczywiście powiedzieć, że w porównaniu do spotkania z Portugalią gra była dużo gorsza. I rzeczywiście była. Ale powinniśmy zapomnieć o Portugalii bo Bóg jeden wie, czy doczekamy jeszcze takiego występu Polaków. Choć mam nadzieję, że tak. Nie możemy jednak oczekiwać, że z dnia na dzień Polacy zmienili się w jedną z najlepszych drużyn na świecie.

Poza tym po pierwsze z Belgami nie zagrało kilku zawodników, którzy byli współautorami tego zwycięstwa. Po drugie zaś Belgowie podeszli do nas ostrożnie i bez lekceważenia, w przeciwieństwie do Portugalczyków.

Popełnili jednak trzy błędy, z których wykorzystaliśmy jeden. I tu brawa dla Matusiaka. Chłopak ambitnie pobiegł za van Buytenem po czym go po prostu ośmieszył i zachował zimną krew strzelając bramkę. Nie wiem na ile ambitnym człowiekiem jest Belg, ale nie zazdroszczę mu samopoczucia.

W drugiej połowie Belgowie zaatakowali a myśmy się bronili, co średnia mi się podobało. Dobrze się jednak skończyło, choć trzeba przyznać, że tak tępo i prymitywnie konstruującej ataki drużyny jak Belgia próżno chyba szukać nawet w trzeciej lidze szkockiej. Ostatni mecz o punkty w tym roku za nami - jest dobrze!

A tak jeszcze na marginesie widzieliście tego Belga co wypadł za bandę? Jak nie to na 100% znajdziecie go jutro na YouTube :)

19 Comments:

  • heehehheehhehe
    tego belga co wpadl za bande to grzalismy chyba z 5 minut...
    Mecz swietny, Beenhaker naprawde zdzialal cuda w tej druzynie az
    milo patrzec, nie wiem co bedzie jak polska bedzie grac w pelnym skladzie.
    Anyway chcialem przeprosic Karewicza, Da Markosa za pare wugarnych textow, musicie zrozumiec ze kolejny rok studiow zaczalem od bardzo mocnej bomby, mam nadzieje ze miedzy nami wszystko ok.
    Polska obecnie gra naprawde swietna pilke i oby tak dalej, mam nadzieje ze zaczenie sie tzw. "boom" na pilke i wiecej mlodych kotow zacznie grac w ten jakze piekny sport (tak jak bylo z malyszem apropo skokow)
    Pozyjemy zobaczymy. Wielki szacunek do BHK i ca;ej reprezentacji polski jak i do redaktora rasiak.pl za prowadzenie naprawde pozadnego portalu
    yo

    By Anonymous Ho0D, at 12:59 AM  

  • czekam na linka do filmiku z youtube o Belgu, co wypadł za bandę :D to było boskie :D

    By Anonymous Anonimowy, at 1:24 PM  

  • Nie zgadzam się że że gra Polaków z Belgią wyglądała dużo gorzej. Beenhakker wypracował już im swój styl, widać zdecydowany postęp. Nie ma już bezmyślnych wrzutek na aferę, ale przemyślane akcje, celne podania i determinacja kazdego zawodnika. Nawet ciamajdowaty Dudka zagrał poprawnie na pozycji sobie nietypowej bo na DP. Graliśmy dużo lepiej od Belgów, mieliśmy sporo szans m.in. Smolarka i dużo kontrataków, szkoda że nie wykorzystanych. Cieszę się z kolejnej, jakże ważnej bramki Matusiaka. Świetnie sprawdził się na stoperze Żewłakow no i interwencje Boruca w końcówce... Choć wolę żeby na kolejne mecze wrócił Kowal bo jestem z Suwałk :)

    Tylko ubolewam nad jednym. Że Żurawski jest w tej reprezentacji kapitanem a moim zdaniem nie powinien nawet grać w 1. składzie. Podobnie zrezygnowałbym już z Sobola i Bąka.

    By Anonymous kruk, at 6:06 PM  

  • spoko hood bez urazy...

    a moze dziadek leo nauczy polakow to co znamionuje dobre zespoly - tzn wygrywanie spotkan gdy nie gra sie dobrze i nie ma sie "swojego dnia"??

    By Anonymous da_markos, at 11:28 PM  

  • jesli o mnie chodzi to nie ma sprawy Hood, po prostu nie nchce zeby tu sobie ludzie ublizali i sie wyzywali

    Jesli chodzi i zurawia, to moim zdaniem jego rola w kadrze jest bardzo wazna. Niech nawet nie strzela bramek, ale widac, ze w roli kapitana sprawdza sie swietnie

    choc uwazam, ze jakim sproblemem tego zespolu jest brak glownego goleadora - tak jak kiedys byl olisadebe, a potem zuraw i franek - kogos kto bierze odpiwuiedzialnosc za strzelanie bramek - moze ktos taki narodzi sie z Matusiaka, ale w tej chwili jeszcze nie ma takiego pilkarza

    By Blogger Karewicz, at 8:35 PM  

  • Van Buyten po swoim błędzie powinien się po prostu zapaść pod ziemię. Filar i absolutny lider w słabym zespole belgijskim zrobił coś, czego koledzy się na pewno po nim nie spodziewali. Chłop o takich gabarytach powinien bez żadnego problemu zastawić zagraną przez Bronowickiego piłkę i po krzyku. Okazało się to jednak zadanie ponad siły Van Buytena. Matusiak miał rację twierdząc, że w polskiej lidze mamy zwrotniejszych obrońców, a jedyne czym imponuje gracz Bayernu to świetna gra w powietrzu...

    m77.blog.onet.pl - jutro ostatnia notka na tym blogu (analiza meczu z Belgami), przenoszę się do gazeta.pl. Nowy adres: milgord.blox.pl

    By Anonymous M77, at 9:19 PM  

  • http://youtube.com/watch?v=xPoiGgbTgYo

    enjoy :)

    By Blogger Karewicz, at 10:55 PM  

  • Jeśli Żuraski nie strzela bramek, to może dobrym pomysłem byłoby cofnięcie go trochę do tyłu, by zrobił miejsce dla kolejnego napastnika, lub nawet przesunięcie go do lini pomocy, jak grał już kiedyś?

    By Anonymous dami, at 10:46 AM  

  • to ja przepraszam, że się wtrącę do Waszych dyskusji... odnośnie poczynań Żurawskiego, to we wczorajszym przeglądzie sportowym była bardzo interesująca analiza gry naszych orłów, a oto fragmenty dot. Maciusia:

    Maciej Żurawski - 7. Rozkręcał się z każdą minutą gry. Szkoda, że został zdjęty z boiska, gdy tak naprawdę w meczu z Belgami tylko on potrafił uporządkować w środku pola poczynania biało-czerwonych. Bez niego nie umieliśmy utrzymac się dłużej przy piłce na połowie rywala i w końcówce meczu mieliśmy typową "obronę Częstochowy". Sam kapitan był zdziwiony tą zmianą, podkreślał, że mógł grać dłużej i że nikt go nie pytał z ławki rezerwowych, czy potrzebuje zmiany. Rola "Żurawia" w kadrze mocno się zmieniła, w zasadzie przestał być napastnikiem, a stał się rozgrywającym. I z tego trzeba go rozliczać.

    Napastnicy rozgrywają

    I sprawa ostatnia. Dwaj najbardziej zmęczeni piłkarze środowego meczu to napastnicy. Ale pełniący często rolę... ofensywnego pomocnika. Maciej Żurawski (zmieniony zresztą w 62. minucie) przyzwyczaił już do tego, że lubi cofać się po piłkę do drugiej linii. I choć znów nie trafił do siatki, to jego występ był bezcenny. Zmiany tempa, rozegranie, przytrzymanie piłki, poderwanie do ataku. To znaki firmowe "Magica".

    Swoją kopię w tych elementach znalazł w Matusiaku. Ten nie dość, że co rusz siał popłoch w szeregach belgijskich obrońców, to w środku pola pracował nie mniej. Dlatego Radosław Sobolewski i Dariusz Dudka (zastąpił Mariusza lewandowskiego) mogli skupić się głownie na destrukcji.

    A pamietamy, że w starciu z Portugalią ciężar konstruowania akcji bardzo często przejmował na siebie Lewandowski. Ale musiał. Z tego prostego powodu, że wówczas w atatku grał Grzegorz Rasiak. A to po prostu inny typ napastnika - piłkarz Southampton nie rzywykł do cofania sie po piłkę do drugiej linii.


    z tego wynika, że trzeba się przyzwyczajać powoli do tego, że inne funkcje będzie spelniał na boisku, a nie tylko czekał, aż mu koledzy piłeczkę podadzą.

    By Anonymous nikt ważny, at 2:18 PM  

  • Zuraw teraz w zasadzie jest bardziej OMC niż FC, przejął rolę z której wypadł Szymek, a na której w naszym kraju posucha. Zauważcie, że to on dośrodkowywał na Ebiego tuż przed końcem połowy. Nie strzela bramek, ale jest ważny dla drużyny. Do tego ma pecha, bo cięzko inaczej nazwać dwa słupki na cztery mecze.

    A Greg się przełamał. Już jedna jest, ma jeszcze godzine na następne.

    By Anonymous ragnarokk, at 4:53 PM  

  • Owszem z tymi słupkami Żuraw miał pecha... no ale dla mnie mundial wszystko pokazał i np. ja bym mu nie powierzał opaski kapitana repry po mistrzostwach. A w Przeglądzie przesadzili moim zdaniem z oceną, powinien dostać 6, walił trochę akcji w drugiej połowie, było parę niecelnych podań.

    Może to i prawda z tym wariantem gry z Żurawiem jako rozgrywającym. Wtedy Sobol i Lewy brali się tylko za destrukcję (choć Lewy nauczył się już rozgrywać, widać to było z Serbią i Portugalią) a Smolarek schodziłby z lewego skrzydła do ataku robiąc miejsce dla Bronowickiego.

    Mówiąc krótko, Beenhakker stworzył nowy (i bardzo dobry) sposób gry biało czerwonych. Pytanie tylko gdzie będzie miejsce dla powracającego po kontuzji Jelenia?? Jedyne wyjście to posadzenie Błaszczykowskiego na ławę bo Smolarek Żuraw i Matusiak mają pewne miejsce.

    ps. Brawo Grzesiu za kolejną bramkę dla Southampton!

    By Anonymous kruk, at 5:20 PM  

  • Można zdjąć Wasilewskiego, a Błaszczykowskiego cofnąć na jego miejsce. To co prawda dość ofensywny wariant, ale chyba do zaakceptowania.

    By Anonymous ragnarokk, at 5:40 PM  

  • Grześ - druga brama w meczu z Leeds!!!! Brawo

    By Anonymous krokodyllos, at 5:55 PM  

  • Wyleczył kontuzję i zaczął strzelać bramki. Brawo Grzesiu za 2 bramki przeciwko Leeds United!

    By Anonymous dami, at 8:10 PM  

  • Zurawski jest MVP dla polskiej repry. (Most Valued Player). Zauwazcie ze po zejsciu z boiska, polacy sie pogubili. Kazda klasowa druzyna na swiecie ma kogos takiego kto niby niewiele robi na boisku a tak naprawde jest niezastapiony.

    By Anonymous sk, at 3:54 PM  

  • @ sk

    Myślę że masz rację. Nawet taki Riquelme niby powolny i ślamazarny a jednak bez niego Villarreal nie doszłoby do półfinału LM. Tak samo Ronaldinho dla Barcy, nawet bez formy jest ważną, o ile nie najważniejszą postacią w drużynie.

    Mimo wszystko wolałbym aby taki MVP grał w środku pomocy a nie bardziej w ataku. Za Janasa kimś takim był Szymkowiak, za Engela Świerczewski... Teraz mógłby to być Garguła, Giza, Iwański, ma jeszcze szansę Burkhardt choć dla mnie wymarzonym rozgrywającym byłby Mila. Ale widzę że w pomyśle Beenhakkera taką rolę spełnia nominalnie napastnik a w środku mają grać tylko defensywni pomocnicy. No ale wygrywamy i to jest najważniejsze.

    @ karewicz

    Czemu nie ma nowej notki o Grzegorzu?? Strzelenie dwóch bramek to chyba wystarczający powód na nowy post. :D

    By Anonymous kruk, at 3:36 PM  

  • eee tam

    By Blogger Karewicz, at 3:56 PM  

  • hehe karewicz nie wiem czy riposta byla z zamierzenia cieta, ale wyszedl przedni ubaw ;]... majac w pamiecie wszelkie peany na czesc grzegorza w twoim wykonaniu ten krotki post przyprawil mnie o wielkiego rogala na gebie.
    piona za poczucie humoru ;]

    By Anonymous da_markos, at 11:53 PM  

  • Po prostu nasze wymagania rosną. Trzy bramki - i artykuł się ukazuje; dwie to już były nie raz i nikogo nie dziwią. Na stronie Southamton jest co nieco o reakcji żony po powrocie " Grega "; w domu był dobry nastrój, bo tesciowie Grzesia właśnie wyjeźdzali..:) pewnie nie taki był wydzwięk artukułu, ale tak wyszło, hehe

    By Anonymous krokodyllos, at 7:54 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

niedziela, listopad 12, 2006

Rasiak nie zdewastuje Belgii

No niestety. Przed sekundą Bobo Kaczmarek powiedział w TV, że kontuzja Rasiaka jest zbyt poważna i nie wystąpi on z Belgią. Szkoda. Miejmy nadzieje, że w takim układzie zdemoluje Belgów ktoś inny.

Inna sprawa, że ta kontuzja żeber się już ciągnie i ciągnie a miała być trywialna do wyleczenia. Tymczasem mijają kolejne tygodnie i ciągle słyszymy zagra, albo nie zagra bo jest lekko kontuzjowany, i to zarówno jeśli chodzi o kadrę jak i o klub.

10 Comments:

  • Szkoda... Powinni Grześkowi trochę dać odpocząć w Southampton i pozwolić wyleczyć do końca kontuzję myślę...

    Ostatnio podpisał nowy, 4-letni kontrakt z klubem. Widać, że tam na niego stawiają, wierzą w niego i awans do Premiership, ale ten 1 czy 2 meczy mogliby mu odpuścić.

    By Anonymous dami, at 11:27 PM  

  • A ja cieszę się, że Rasiak nie zagra z Belgią. Tzn. nie życzyłem mu kontuzji i nie życzę, ale siła rażenia naszej reprezentacji dużo traci, gdy on gra. Wiem, wiem miał asystę w meczu z Portugalią, ale spokojnie, nic poza tym nie pokazał, a może gdyby za niego grał np. Matusiak to było by 4:00? Gdybanie. Belgia jest do ogrania bo paru naszych graczy ma dobry okres, paru chce coś udowodnić, więc jestem przekonany, że ambitnie powalczymy w Brukseli. A nasz bohater niech leczy kontuzję i wraca do klubu. Bez niego w kadrze mamy większe szanse na awans do ME.

    By Blogger MrBubel, at 9:04 AM  

  • Szkoda. Za to ja wciąż nie rozumiem, po co jedzie do Belgii Frankowski? Przecież to jakieś totalne nieporozumienie... Jest akurat trochę zawodników w formie, których można by sprawdzić, jak np. Szałachowski, czy Brożek, albo dać kolejną szansę Wichniarkowi. Co oni się tak uczepili tego Frankowskiego?

    By Anonymous Skandal!!!, at 10:12 AM  

  • Matusiak & Żuraw - chyba innego sensownego wyboru nie ma na dzień dzisiejszy.
    Wciąż jednak liczę, że Leo powoła do reprezentacji Juskowiaka - w tym przypadku ma więcej praw do grania niż Franek, bo strzela bramki jakieś.

    By Anonymous ragnarokk, at 11:17 PM  

  • jak Juskowiaka to i Kowalczyka :)

    a tak na marginesie - Kowalczyk od kilku lat gra w jakis absolwentach i robi z siebie posmiewisko w TV, poidczas gdy Jusko wciaz jest jak na druga lige niemiecka dobrym zawodnikiem, a to znaczy, ze poradzilby sobie w wiekszosci polskich klubow pierwszoligowych.

    Zaczeli podobnie a skonczyli tak roznie ci dwaj przyjaciele z boiska...

    By Anonymous Louis, at 11:57 AM  

  • Frankowski jedzie do Beligii w celu uzupelnienia kadry, bedzie gral atak Zuraw-Matusiak. Na lawie musi usiasc ktos doswiadczony, odporny psychicznie na grzanie lawy.

    By Anonymous sk, at 11:30 PM  

  • Cóż, przy takiej grze Matusiaka to ciężko będzie Gregowi wywalczyć miejsce w składzie.

    By Anonymous ragnarokk, at 10:59 PM  

  • Cos mi sie zdaje ze Zurawski mimo ze jest niewidoczny to chyba jednak jest prawdziwym liderem druzyny. Po zejsciu Zurawia widac bylo ze nasi nie zabardzo umieli grac w ataku. Brakowalo kogos kto pokierowal by gra.

    By Anonymous sk, at 11:21 PM  

  • no prosze znowu wygrana. dziadek jednak daje rade jako trener hehe.
    zurawski choc dalej nie strzela jest dosc dobra osoba do pociagniecia pilki i podania do kogos...
    przynajmniej beda emocje do konca el. ME

    By Anonymous da_markos, at 11:39 PM  

  • Szczególne gratulacje dla Grzesia Rasiaka

    By Anonymous Anonimowy, at 2:42 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

Wichniarek przypomina o sobie

Ten zapomniany przez wielu człowiek wyraźnie odżywa w tym sezonie. Wczoraj strzelił swoją 5. już w tym sezonie bramkę w bundeslidze, a trzecią w ostatnich 4 meczach. Widać, że coś pozytywnego się z Wichniarkiem stało i że może Beenhakker powinien go spróbować? Zwłaszcza wobec piłkarskiej kiły, która dotkneła pozostałych naszych napastników.

Nasza reprezentacja, pokazała już w tych eliminacjach, że umie grać efektownie. W meczu z Portugalią rzecz jasna, ale także i z Serbami. Niestety, nawet tak efektowna gra nie da nam awansu, jeśli nie poprawimy efektywności. A nie ma co ukrywać, że tak jak Engel miał Olego, A Janas Frankowskiego i Żurawskiego to Leo Beenhakker na razie nie ma nikogo.

Smolarek?

Tak, dzięki jego 3 trafieniom w ostatnich dwóch meczach jesteśmy ciągle w grze. Smolarek to jak na nasze warunki świetny piłkarz, ale moim zdaniem to nie jest człowiek, na którym może spoczywać główna odpowiedzialność za strzelanie bramek. Dobrze, że wyręcza jak narazie swoich kolegów z ataku, ale to nie będzie trwało w nieskończoność. Napastnicy muszą zacząć trafiać, a narazie w 4 meczach eliminacji jedyną bramkę jeśli chodzi o napastników strzelił Matusiak. Żurawski, Rasiak, Frankowski i nie wiem kto tam jeszcze był powoływany – zero bramek.

Dlatego może warto by zobaczyć czy taki Wichniarek by coś nie pomógł, choć wspomnienia z jego występów w kadrze mam fatalne.

5 Comments:

  • Frankowski i Pawełek odbierają tylko innym miejsce w kadrze.

    Matusiak strzelił też wczoraj dwie bramki Wiśle w Krakowie, a GKS wygrał mecz zostając tym samym liderem rozgrywek (źródło: oficjalna strona PZPN, nie zamierzam się o to kłócić, jest liderem). Może właśnie on będzie napastnikiem, od którego Leo beenhakker będzie zaczynał skład? Może raznem ze Smolarkiem? Może Rasiak się przebudzi? Może Żurawski? Jest jeszcze Jeleń, który wraca po kontuzji, choć on nie zagra jeszcze w meczu z Belgią...

    Co do Wichniarka: nie dostał powołania, więc w meczu z Belgią nie ma co na niego liczyć, ale jeśli dalej będzie pokazywał się z tak dobrej ztrony to pewnie otrzyma je wkrótce.

    By Anonymous dami, at 12:13 PM  

  • Dajcie spokój z tym Pawełkiem, on nikomu nie odbiera miejsca w kadrze. On jest tylko trzecim bramkarzem (a właściwie był, Leon na pewno już się zorientował że nie gra w klubie więc wyrzucił go już przecież z kadry). Co do Franka to się zgadzam, temu panu już dziękujemy.

    By Anonymous kruk, at 1:32 PM  

  • Frankowski to pajac

    By Anonymous Anonimowy, at 3:15 PM  

  • Pajac nie pajac. Ale pamietam jak dwa lata temu powiedzial w telewizji jak go Janas powolal, ze swoimi bramkami uratowal posade Janasowi i Listkiewiczowi. Minelo troche czasu i juz ludzie po internecie wypisuja "Frankowski to pajac"... Smutne, to , ale sława pilkarska nie trwa dlugo a szczegolnie jesli tak jak w przypadku Franka, nie mielismy nigdy do czynienia z zadnym geniuszem...

    troche mi go zal, ale lekcja pokory jesli jest myslacy wyjdzie mu na dobre

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 6:36 PM  

  • no właśnie przez to co powiedział, to uważam że jest pajacem...
    jak jakiś piłkarzyna może mówić że jest taki genialny i gdyby nie ON to trener by stracił prace...do tego pamiętam jeszcze w JAKI sposób Frankowski się wypowiadał o Janasie...nic dziwnego że ten go nie lubił...

    Frankowski - to dla mnie taki piłkarz w stylu Juskowiaka...jeśli mamy mocną drugą linię to coś tam strzeli...sam nie jest sobie w stanie wypracować sytuacji strzeleckiej...nie tak jak np. Olisadebe kiedyś..

    By Anonymous Anonimowy, at 11:57 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, listopad 08, 2006

Mozart i inni

Dobra, dość wymigiwania się brakiem czasu - trzeba by coś napisać :)

Inspiracją niech będzie wywiad z niejakim Mozartem, który dzisiaj przeczytałem w Przeglądzie Sportowym. Mozart to Brazylijczyk, który gra w piłkę w Spartaku Moskwa razem z Kowalewskim i który podobno nie marzy o niczym innym, jak tylko o przywdzianiu biało czerwonego trykotu i występach w kadrze Beenhakkera. Marzenia te są niejako usprawiedliwione tym, że pradziadek Mozarta, niejaki Pan Wenecki był Polakiem i mieszkał kiedyś w Warszawie, zanim osiedlił się w Brazylii i ożenił z Brazylijką.

Co prawda nie jest Mozart piłkarzem jakimś super znanym, ale na pewno umie kopnąć piłkę prosto – występował w najlepszych brazylijskich klubach, grał 5 lat we Włoszech, przeszedł do Spartaka za jakąś grubą kasę, a także grał razem z Ronaldinho w olimpijskiej reprezentacji Brazylii. Ten ostatni fakt stawia zresztą pod dużym znakiem zapytania spełnienie marzeń Mozarta o orzełku na piersiach, a nawet w moim przekonaniu czyni je kompletnie nie realnymi.

Nie to, że nabijam się z Mozarta. Zawsze to miło, że ktoś, ni z tego ni z owego marzy grze w polskiej reprezentacji. Był już kiedyś Olisadebe, który mimo, że skończył fatalnie to trzeba przyznać, że zaczął fajnie, był Andrew Johnson, który zastraszył Anglików tym, że jeśli nie dostanie szansy u nich to przejdzie do nas, był potem przez chwile jakiś Francuz i kilku innych… Poza Olisadebe generalnie nie ma o czym gadać. Inna sprawa, że nie wiadomo ile w tym wszystkim prawdy a ile dziennikarskiej plotki.

W każdym razie lepiej niż na Mozartach wyjdziemy jeśli będziemy umieli dostrzegać i szlifować talenty naszych piłkarzy. Dlatego mimo niechęci do obecnej władzy, podoba mi się wydźwięk spotkania Leo Bennhakkera z Kaczyńskim i Lipcem. Limity obcokrajowców to coś pod czym się podpisuję obiema rękami. W interesie polskiej piłki jest to, żeby kluby trenowały piłkarzy i robiły to jak najlepiej, wiedząc, że potem będą musiały z nich korzystać. Jeśli szkolenie ma być zastępowane kupowaniem w dużej mierze niepełnosprawnych obcokrajowców, którzy potem dają ciała w europejskich pucharach to klubom należy taką politykę utrudniać jak to tylko możliwe.

5 Comments:

  • Gdyby było to możliwe, to bym chciał zobaczyć jak sobie Mozart w naszej kadrze poradzi. Ale pewnie się to nie uda.

    Jednak nadzieję można mieć nazwsze. Najwyżej się „dyrygent wicemistrza Rosji” nie sprawdzi, a drogi do piłjkarskiej reprezentacji Brazylii mu nie zamkniemy, bo pewnie nigdy tam nie trafi.

    By Anonymous dami, at 10:24 AM  

  • Jestem zdecydowanie temu przeciw! Jak z Podolskim, Trochowskim, Delurą, czy też ostatnio z Tyrałą sie nie udało to z jakiej racji ma grać u nas jakiś Mozart?? Widać chytrość piłkarza, wie że w Brazylii już nie zagra ale chciałby cwaniak wystąpić na jakiejś wielkiej imprezie np. na Euro, bo wiadomo że takie imprezy są spełnieniem marzeń dla każdego kto się zdecydował kopać piłkę zawodowo. Więc nadarza się znakomita okazja na spełnienie tych marzeń gdyż pradziadek był Polakiem. podobnie było z Andym Johnsonem. Taki Olisadebe czy Cantoro to rozumiem, to są już zupełnie inne przykłady. Dlatego jestem zdecydowanie przeciwny takim pomysłom. Niech prezesi klubów pierwszoligowych sięgają po młodych i utalentowanych POLAKÓW grających w niższych ligach a takich na pewno jest i to dużo! Niech biorą przykład z Klickiego w Koronie (np. Bagnicki, Robak) a powinno się raz na zawsze wywalić z polskiej piłki tych co myślą tylko o szybkim zarobku, o beznadziejnych pomysłach które mogą zadziałać ale tylko na krótką metę (np. pan Ptak). Działania takie jak Klickiego na pewno się opłacą.

    By Anonymous kruk, at 2:49 PM  

  • Też nie jestem za tym, aby "faszerować" naszą reprezentację importowanymi graczami, ale weźmy także pod uwagę przykład dotyczący najlepszych zespołów narodowych. Skoro w kadrze Hiszpanii może grać Brazylijczyk Marcos Senna, a w składzie Włochów znajduje się Argentyńczyk Mauro Camoranesi, to nasuwa się myśl, że może warto pomyśleć o agitacji jednego (góra dwóch) obcokrajowców do naszej kadry? Większe ilości zawodników z zagranicy mogą zespołowi narodowemu już tylko zaszkodzić, a nie pomóc.

    By Anonymous M77, at 5:13 PM  

  • Piotr Trochowski, Dariusz Wosz, Łukasz Sinkiewicz, Michał Delura, Łukasz Podolski, Mirosław Kloze (nie Klose, Kloze miał jego ojciec – Polak – na imię), Tomasz Radziński, Tomasz Sokołowski III (może to IV nawet :P), czy Danny (Daniel?) Szatela nawet i wielu innych urodzili się w Polsce, ale reprezentują inne kraje. Podobnie jak Olisadebe u nas...

    Coś słyszałem kiedyś (przed Mundialem), że gruzini chcieli Krzysztofa Łągiewkę powołać do swojej reprezentacji (sporo pieniędzy nawet mu za to oferowali), nie ma on tam rodziny, ani nie miał zapewne... dzielny Krzysiek się nie zgodził, wierzył, że w kraju go kiedyś docenią, doczekał się. Podobnie z Ailtonem parę lat temu chyba Katar chciał zrobić.

    A Kevin Kurányi, prawdziwa mieszanka krwi...

    By Anonymous dami, at 6:01 PM  

  • Łągiewkę to chyba Łotwa chciała bo dobrze grał w Skonto Ryga... Powinien być jak najszybciej sprawdzony bo największą dziurę to my mamy w obronie... Bąka to już bym dawno wywalił bo jest już za stary a pobyt w Katarze tylko potwierdził że jest już na piłkarskiej emeryturze. A Radomski... za wolny jak na obrońcę. Gra w klubie na tej pozycji ale to defensywny pomocnik. A n tą pozycję już mamy kilku, Lewandowskiego, Kaźmierczaka (Sobola też już bym wywalił) Może być w kadrze ale tylko jako zmiennik. Proponowałbym powołanie pary z Antalyasporu Bieniuka i Dziewickiego no i może powrót Żurawia... A absolutnie nie wiem za co nadal w kadrze jest Jop...

    By Anonymous kruk, at 3:25 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna