Dziwne 2-2 ze Słowakami
Polacy po bardzo dziwnym meczu zremisowali ze Słowakami 2-2. Tym samym nie uda się, przynajmniej tym razem pobić, ani wyrównać rekordu 7 meczy bez porażki. Może, to i lepiej, bo takie rekordy zawsze wywołują niepotrzebne ciśnienie. Z drugiej strony gra się zawsze o zwycięstwo.
Co by nie powiedzieć mecz był strasznie dziwny. W pierwszej połowie zagraliśmy fatalnie. Coś ala Finlandia. Nie dość, jednak, że graliśmy słabo to jeszcze mieliśmy wyjątkowego piłkarskiego pecha. Bramka na 1-0 padła zanim nasi chłopcy zdążyli zasznurować korki. Ta na 2-0 wtedy kiedy schodzili już prawie do szatni. Ale oczywiście Słowacy prowadzili zasłużenie, bo oprócz tego, że straciliśmy gole we frajerskich momentach, to nic nie graliśmy, a nasi południowi sąsiedzi byli od nas 3 klasy lepsi.
Ewidentnie potwierdza się któryś juz raz że gra z 1 napastnikiem i 5 pomocnikami nam nie leży. Rasiak osamotniony z przodu był nie do oglądania. Z tym, że moim zdaniem to nie jego wina, bo nie dostał żadnej piłki, a to co spadało mu na głowę leciało potem nie wiadomo gdzie i trafiało do Słowaków. Jednym słowem, wystawianie jednego napastnika, a do tego Rasiaka, utwierdza naszych piłkarzy w takiej chęci grania w starym dobrym stylu biało-czerwonych, który prezentowaliśmy na dwóch ostatnich mundialach.
W drugiej połowie byliśmy tylko trochę lepsi od Słowaków, ale zdobyliśmy 2 gole. Właściwie my jednego, a jednego dorzucił Słowacki bramkarz, o którym przez sympatię do Słowacji nic nie napiszę. Rasiak w tej części grał dużo lepiej, jak zresztą cała reprezentacja. Zmiana ustawienia na 4-4-2 wyszła nam na plus i sporo ożywienia na skrzydłach zrobił Krzynówek a z przodu Matusiak, któremu nalezą się dodatkowo gratulację za decyzję o strzale przy sytuacji na 2-2. Generalnie remis jest jak najbardziej sprawiedliwy, ale gdyby nie pech Wasilewskiego, oraz lekka mimo wszystko kompromitacja Kazimierczaka w końcówce mogliśmy wygrać nawet i 4-2.
Ale podsumowując to był słaby mecz Polaków. W eliminacjach musi być lepiej.

15 Comments:
fajna akcja grzelaka w pierwszej polowie - szkoda ze nie zakonczyl jej bramka. mogl go leo jeszcze potrzymac na boisku, bo to jest obecnie jeden z niewielu polskich pilkarzy, ktory "ma pokrętło" (jak to lubia pisac dziennikarze ;]) w nogach.
no i rasiak w koncu "zagral swoja akcje" po ktorej padl gol z karnego. nikt od niego nie wymaga "fajerwerkow technicznych ;]" tylko tych akcji z ktorych jest znany w anglii
By
da_markos, at 11:17 PM
Grzelak akcje zrobil fajną, ale wykonczył ją beznadziejnie - hukną prosto w bramkarza. Wyglądal jakby sie przetraszyl, ze mu zwodl wyszedl
By
Karewicz, at 11:27 PM
Tylko jedno pytanie: o co Ci chodzi, z tym rekordem nie do pobicia??? 7 meczów bez porażki? To ostatnio przegraliśmy?
By
Skandal!!!, at 9:18 AM
Widziałem mecz od 50 minuty. Jeśli w pierwszej połowie to wyglądało dużo gorzej niż w drugiej, to ja jestem szczęśliwy, że jej nie widziałem :)
Dobrzem, że Kaźmierczak nie strzelił w ostatniej minucie, bo takie zwycięstwo było by raczej pyrrusowe. Niech chłopaki zrozumieją, że mimo transferów do Palermo i podobnych klubów nikt nie będzie przed nimi klękał i czekał na egzekucję.
By
ragnarokk, at 9:39 AM
skandal!!! - wielkie emocje wyrażone przez Ciebie trzema znakami zapytania wzbudziła moja oczywista pomyłka :)
zamiast meczów bez porazki chodziło mi o zwycięstwa
z ciekawosci - naprawde nie przyszlo Ci to do glowy, czy postanowiles sie czepnąć :) ?
By
Karewicz, at 10:42 AM
Postanowiłem się dowiedzieć, a nie czepnąć, bo ja się normalnie seriami nie interesuję, więc nie wiedziałem, czy to seria bez porażki, czy 7 meczów wygranych... Teraz już rozumiem, a twoja odpowiedź pokryła moje zainteresowanie w 100%.
By
Skandal!!!, at 11:42 AM
Witam wszytstkich! Jako, że to był już ostatni sparing przed meczami o punkty i Leo pewnie już widzi dosyć dokładnie skład na pierwszy mecz, to proponuje abyśmy wpisali również swoje propozycje :)
P.S. MOIM ZDANIEM:
Boruc
Golański - Bąk -Żewłakow-Bronowicki
Błaszczykowki -Lewandowski -?? -Ebi
Matusiak - Żuraw
P.S.2 Dlaczego tak
1.bramka - mamy TRZECH b. dobrych bramkarzy, i czy to będzie Boruc< kowalewski czy Kuszczak o nie będzie duża różnica. Ale Boruc bo się jednak trochę zgrał z tą obroną. i nieźle wczoraj zagrał
2. Obrona - jak Golański się wykuruje to ma pewne miejsce,. Wydaje mi się że ta para stoperów już się nieźle rozumie a Żewłakow jednak powinien grać na środku. A Bronowickiem (myślę i mam nadzieję) że nie wyszedł tylko jeden mecz. Da sobie chłopak radę.
3 Pomoc - Jak błaszczykowski sie nie wykuruje (lub nie dojdzie do formy zamiast niego może z powodzeniem grać Łobodziński - odkrycie tego zgrupowania) Szczerze w środku to jest problem... No bo kogo?? wydaje mi się że Lewandoski jest najpewniejszy z kandydatów (chociaż też zagrał jak kondon wczoraj) a do niego można dobrać: Sobolewski, Radomski (chociaż on bardziej jako stoper) Kaźmierczak ew. Dudka... Na lewej stronie sytuacja Ebiego analogiczna do Błaszczykowskiego (tyle ze zastąpić go może Grzelak)
4.Atak Matusiak ma raczej pewne miejsce, nieźle zagrał z Estonią i ładnie sie pokazał ze Słowacją... a poza tym to w końcu Serie A :P Żuraw mimo że teraz nie gra rewelacyjnie to myśle że w reprezentacji zagra jak zwykle - z poświęceniem dla drużyny i będzie odwalał "czarną robotę"
Dobra, ja tak to widze :)
Pozdrawiam :)
By
Urban, at 11:57 AM
@ skandal!!! - loozik, zartuje przeciez :)
By
Karewicz, at 12:06 PM
PARDON !! zapomniałem Krzynóku zamiast Grzelaka... :/ ale to
się wydaje logiczne...;)
By
Urban, at 12:08 PM
a ja pozwole sobie zmienić temat i opowiedzieć wszystkim kawał :)
Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby.
Rzekł mu wtedy Mistrz:
- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak mocno, że
pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
- Dobrze wykonałeś zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.
Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a
zgromadzonej rodzinie rzekł: - To samo co rok temu. Placyk poszedł dobrze, ale upierdolił mnie jak zwykle na mieście
By
Najlepszy Kebab w Warszawie, at 12:32 PM
Kebab czyżby chodziło tu o Rasiaka?? I co, on po tej próbie się rozdwoił i zamienił w dwóch złoczyńców?? Nie no sorry bo nie czaję :D ;-)
By
kruk, at 8:38 PM
Prawie jak zdawania prawa jazdy :D
By
Khaine, at 5:51 PM
no nie ! Saganowski na boisku, a Grześ zaczyna mecz z ławki rezezwowych !
By
krokodyllos, at 4:02 PM
"I left Greg on the bench because he has had a lot of games recently, including international football and in the last couple of matches he has looked a bit jaded."
Ze strony Świętych.
By
ragnarokk, at 8:28 PM
ciekawe jak to wyglądało ( może ktoś zna link ) kiedy Grześ chciał wykonywac karnego, ale JOnes zabrał mu piłkę i sam strzelił:) Dobrze, że trener broni i rozumie Rasiaka. We wtorek mecz na wyjeździe z Coventry, Grześ na pewno zagra cały mecz, no i czas wreszcie na bramki!.
By
krokodyllos, at 2:26 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna