Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

poniedziałek, luty 19, 2007

Rasiak i Dudek łobuzują

Coś złego wstąpiło w ten weekend w naszych piłkarzy. Na co dzień spokojni i łagodni Rasiak i Dudek zachowywali się w weekend jak prawdziwi „bad boys” !

Rasiak cały mecz Southampton z Barnsley przesiedział na ławce rezerwowych. Właściwie prawie cały, bo wybiegł na murawę 2 minuty przed końcem spotkania. Chciał jednak strzelić gola i przełamać trwającą dość krótko przecież (bo zaledwie 5 spotkań) niemoc strzelecką tak bardzo, że wyrywał piłkę, swojemu koledze z zespołu, niejakiemu Andrew Surman’owi, kiedy ten przymierzał się do wykonania rzutu karnego. Potrzebna była interwencja kapitana Southampton, Clausa Lundekvama, który musiał odciągnąć Rasiaka, od pragnącego ustrzelić pierwszego hat-tricka młodszego kolego z zespołu. Nie takiego Rasiaka pamiętamy ! Grzegorz grający w lidze polskiej i reprezentacji to przecież osoba miła, kulturalna i opanowana.

To samo zresztą Jerzy Dudek. Przez miesiące w milczeniu i z uśmiechem na ustach znosił fakt, że klub z Liverpoolu wydymał go bez mydła. Po tryumfie w Lidzie Mistrzów, po tylu latach kiedy Jurek bronił bramki Liverpoolu, po jego wojnie stoczonej z faworytem gazet i nadzieją Anglii Kirklandem – kiedy Dudek był naprawdę w formie sprowadzono do klubu Reynę, a naszemu bramkarzowi wskazano miejsce na ławce rezerwowych. Przez ten cały czas Dudek cos tam mówił w gazetach, że odchodzi, że stawia sprawę na ostrzu noże, że rozmawiał z trenerem… ale potem zawsze to samo. Jurek potulnie lądował na ławce. Tymczasem, parę dni temu w Portugalii, pogodzony już chyba z emerytura sportową Dudek dał wyraz swoim emocjom demolując podobno pub wraz z kolegami. Rzekomo to on był jednak najbardziej agresywny i jak jedyny został wyprowadzony w kajdankach. Naprawdę szkoda, że ta agresja nie wyszła z naszego bramkarza wcześniej podczas negocjacji z włodarzami Liverpoolu, po wygraniu Ligi Mistrzów chociażby.

PS

Tematu Tomasza Hajty nie będę komentował, bo mieszanie prawdziwych ludzkich tragedii z lekkim tonem tego wpisu było by w moim odczuciu nie na miejscu.

4 Comments:

  • chłopie i za duuuzo mniejszą kasę dają się dymać (chyba nie musze mowic jaki to zawod ;] ). nalezy skonczyc raz na zawsze mit "biednego jurka niemal terroryzowanego prze swych pracodawcow" dudek spokojnie mogl odejsc i to nie raz. tylko nikt nie zaproponowal mu zarobkow chocby zblizonych do tego co zarabia w liverpoolu. oczywiscie jego kontrakt i ma prawo trzepac kase. ale po jakiego biadoli od ladnych 2 lat ze mu krzywde robia i nie chca go puscic??. jak to go przedstawili w 4fun tv w kartoonach - stal sie nikim innym tylko "jeczy dupkiem".

    rasiak odstawil z leksza wioche. rozumiem, ze byl wyznaczony do strzelania karnych i ze nie bardzo chce pomoc jakby nie patrzac konkurentowi z napadu, jednak w koncu to jedna druzyna i jak ktos ma szanse na jakies osiagniecie (tutaj hattrick) nalezy sie wspomagac. bo co pozniej bedzie w meczach?? nie beda sobie podawac nawet jak partner ma o wiele lepsza pozycje strzelecka?

    no a hajto to smutny przyklad drogi "od zera na szczyt a pozniej na samo dno"

    By Anonymous da_markos, at 5:42 PM  

  • @ da_markos

    co do Dudka to oczywiste jest ze dla niego liczy sie tylko kasa. Gdyby naprawde chcial nie byloby go juz dawno w Liverpoolu. Zreszta - bądzmy szczerzy, ze naprawde trzeba miec mocny charakter zeby nie skusic sie na lawke za takie pieniadze jakie on zarabia. Ja zreszta lubilem i sznowalem Dudaka do momentu az odstawil cyrk po tym jak go Janas nie wzial na mundial. Nie dosc ze od 2 lat odscinal kupony od kariery i siedzial na lawce zarabiajac kupe kasy to uwazal, ze NALEZY mu sie miejsce na mundial bo jest Dudkiem z Liverpoolu wlasnie... ale szkoda nerow, dawne czasy...

    Rasiak - smiecha na sali. Szkoda slow. Folklor i tyle :)

    Hajto - mi osobiscie go szkoda, choc przedewszystkim szkoda tej kobiety i jej rodziny.Mimo, ze to podobno byla jego wina (pasy). Jednak Hajto bedzie musial przyzwyczaic sie do ogromnych wyrzotow sumienia i to wydarzenie bedzie go przesladowalo do konca zycia. Mimo, ze Hajto nigdy nie byl grzecznym chlopcem to nie bedzie mu latwo zyc z takim ciezarem, bez wzgledu na to, czy pojdzie do wiezienia czy nie

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 10:39 PM  

  • Grześ dziś na ławce rezerwowych; może trener go wpuści chociaż na drugie 45 minut! Nie jest dobrze.
    Niestety amerykańskie wypasione bryki z kosmicznym przyśpieszeniem nie są na polskie drogi i polskich pieszych, któzy sa jak święte krowy. Nikt u nas nie karze pieszych i nie zauważa ile wypadków powodują; zastrzegam się, że nie mówię o tej osobie z wypadku T.Hajty; nie znam szczegółow. Nie można wykluczyć, że jechał za szybko. Bardzo mi go szkoda ( podobnie jak tej pani i jej rodziny ).

    By Anonymous krokodyllos, at 8:32 PM  

  • wiadomo ze szkoda hajty (o tej kobiecie i jej rodzinie nawet nie trzeba wspominac bo to chyba oczywiste dla kazdego). hajto jest jaki jest jednak zyc ze swiadomoscia ze sie kogos zabilo.... brrrr nie zycze tego nikomu.

    p.s

    sagan strzelil ;]

    By Anonymous da_markos, at 9:18 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna