Azerowie pojechali do domu, czas na Armenię
Jak pisałem w poprzednim poście mecz z Azerami miał jeden cel - 3 punkty. Cel ten udało się zrealizować i to jeszcze w dobrym stylu. Co prawda, nie jest to żaden dowód na wielkość naszej drużyny, bo rywal był po prostu (nie oszukujmy się) beznadziejny, ale nawet w takich meczach trzeba umieć udowodnić swoją wyższość.
Sam już nie wiem co sądzić o tym braku napastników jaki obserwujemy aktualnie w polskim zespole. Żurawski i Matusiak? Nie podzielam entuzjazmu Trzeciaka, który komentował mecz dla telewizji. Moim zdaniem byli najsłabsi w polskiej ekipie. Rasiak co prawda, leżał z grypą w łóżku, ale nie sądzę, żeby jego obecność na boisku coś znacznie poprawiła. Niby wygrywamy i wszystko jest ok. Nie mogę pozbyć się jdnak wrażenia, że jest w tym trochę za dużo farta, żeby mogło to trwać do końca eliminacji (i dłużej), że brak nam łowcy bramek, który da pewność, że coś tam zawsze do siatki wpadnie. Choć póki co trafiają obrońcy i jest dobrze! Trochę tylko mnie dziwi w tym świetle brak powołania dla Mięciela…
Co by nie powiedzieć Azerowie, mogą się nabawić „polskiego kompleksu”. I to dużo poważniejszego niż mamy my względem Anglii i Szwecji razem wziętych. Trzy mecze i trzy sromotne porażki, 8-0, 3-0 i 5-0… 16 w plecy i zero strzelonych. Nieźle.
Ale Azerbejdżan póki co mamy już z głowy i czas na Armenię. Wygranie wszystkich sześciu meczy z teoretycznymi dostarczycielami punktów jest moim zdaniem warunkiem niezbędnym, żeby myśleć o Euro. Awans bezpośrednio rozstrzygnie się w meczach z Serbami, z Portugalią, Belgią i Finlandią, jednak, żeby było o czym mówić, w świetle straty 3 punktów z Finami, musimy wygrać ze słabeuszami 6 razy. Dwa zwycięstwa już za nami. W środę czas na trzecie. Każdy inny wynik będzie porażką. Niech to nawet będzie 1-0, a bramkę niech strzeli Boruc, Dziekanowski albo nawet Bobo Kaczmarek.

9 Comments:
Jak na początku meczu zobaczyłem że nie ma Rasiaka w pierwszym składzie, a potem że nie ma go nawet na ławce myślałem że szlag mnie trafi... No ale sie okazało że Grześ chory :( szkoda
By
Zajac, at 6:56 PM
Karewicz nie ma co kalkulować z kim ile punktów trzeba zdobyć a to z tymi 6 a to z tymi 5 :) Oni muszą grać o zwyciestwo w każdym meczu. A sytuacje w grupie będą się zmieniać co kolejkę. Serbia przegrała z Kazachstanem i takich niespodzianek może być jeszcze kilka. Oczywiście, Azerbejdżan, Armenia i Kazachstan to zespoły z którymi nie można nie wygrywać, ale po co za wczasu kalkulować, jest jeszcze sporo meczy :)
By
kruk, at 8:26 PM
A ja sie zgadzam z Karem. Walka o awans rozszrygnie sie miedzy nami, Serbami, Portugalią i Finlandią. Belgia wlasciwie ma juz po zawodach, ale urwie jakies punkty w meczach z tymi czolowymi druzynami na pewno (na szczescie my w Brukseli wygralismy)
Nie ma co sie ludzic, ze wszystkie te 4 najtrudniejsze mecze wygramy. jesli mamy jednak pozwolic sobie na strate punktow, to bezwzlgednie musimy wygrac wszystko z Kazachstanem, Armenia i Azerami
By
Najlepszy Kebab w Warszawie, at 8:53 AM
aha - i tez mi sie wydaje, ze warto by bylo sprobowac Mieciela, bo mowi sie ze Beenhakker jest taki sprawdiedliwy i wybiera wyrozniajacych sie zawodnikow z polskiej ligi, podczas gdy Mietowy strzela gola za golem w Grecji i jego ta sprawiedliwosc jak narazie nie dotyczy...
By
Najlepszy Kebab w Warszawie, at 8:55 AM
Oczywiście też uważam że my, Portugalia, Serbia, no i trochę niedoceniana na początku eliminacji Finlandia będą sie liczyć w walce o awans. Ale wszystko może jeszcze sie wydarzyć.
Co do meczy ze słabeuszami to jestem spokojny. Mecze z Portugalią i Belgią powinny wam już uświadomić że Beenhakker poskładał tą drużynę i z byle Andorami nie pozwoli przegrać :)
By
kruk, at 11:23 AM
No i Błaszczykowski wraca, więc teraz to już wogóle można być spokojnym :) Zgadzam się co do Mięciela, powinien dostać szansę.
By
kruk, at 11:24 AM
ja tez wierze, ze nie przegramy z byle Andorą. Co innego jednak przegrac z Andorą, a co innego zremisowac z Armenią. Taki wynik jednak dopuszczam, to w koncu pilka nozna w ktorej wszystko sie moze zdarzyc.
A ze wierze ze wygramy i postawilem na Polske to inna bajka ;-)
By
anonimowy, at 3:41 PM
Finlandia przegrywa z Azerbejdzanem!!! Mecz konczy sie chyba juz za pare minut. Oby to byl koniec niespodzianek na dzis...
Pozdrawiam,
By
Wojciech, at 6:56 PM
Finlandia przegrala z Azerbejdzanem, jesli pokonamy Armenie to wszystko sie bedzie raczej rozstrzygac miedzy nami, Portugalia i Serbia
By
supersonic, at 6:56 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna