10 minut dobrej gry w meczu, czyli 3-1 z Azerami
Dziwny to był mecz, oj dziwny. Zakończył się szczęśliwie i w sumie to jego największy plus. Polacy zagrali niezłe 10 minut, pomiędzy 63. a 73 minutą. W pozostałych okresach gry groźniejszy był Azerbejdżan. Pozwolę sobie wypunktować swoje przemyślenia, żeby było szybciej:
- Boruc zagrał fatalny mecz. Ma na sumieniu gola (razem z Dudką) plus kilka beznadziejnych interwencji. Myślę, że z Armenią też stanie na bramce i spisze się dużo lepiej. Nie ma co się rozpisywać. Taki mecz każdemu bramkarzowi czasami się trafia.
- Kolejny słaby mecz Żurawia. Wiem, że zasługi i chęci do gry Żurawski ma duże, ale to chyba za mało na kadrę. To już któryś słaby mecz Maćka, nawet biorąc pod uwagę to, że zapewnił nam zwycięstwo z Armenią.
- Dudka zawalił gola (razem z Borucem) czyli pokazał to z czego jest w sumie najbardziej znany w Polsce. Cały mecz w miarę, w miarę plus zawalony ważny gol. Ot, taka specjalność zakładu.
- Rasiak strzelił nieuznaną bramkę. To z kolei jego specjalność zakładu. Jakby strzelił z Azerami, to by się od niego może odczepili, że nie strzela o punkty. No i Rasiak strzelił. Prawidłowo. Tyle, że wcześniej faulował inny z Polaków. Kiedy Rossi grał w Tottenhamie też zdobył gola w debiucie, którego sędzia nie uznał, bo piłka wyszła za linię. Kto wie, jak ułożyły by się jego losy, gdyby miał odrobinkę więcej szczęscia? Ogólnie Rasiak zagrał tak sobie. Klasycznie wyglądał na mało zainteresowanego grą, ale taki ma już styl. Udało mu się kilka razy ciekawie wymienić piłkę z Błaszczykowskim.
- Pozytywy? Dobra gra Krzynówka, Smolarka, Błaszczykowskiego i Sagana. Dobre zmiany Leo. Pokazany charakter. Wynik był taki jak miał być, mimo, że mecz bardzo trudny. To właśnie świadczy o klasie drużyny. Umie pokonać dwie klasy gorszego rywala, nawet kiedy prawie nic nie idzie z planem.
- Negatywy? Jeden, ale za to duży i ogólny. Trochę niepokoi mnie ogólne wrażenie jakie biało czerwoni pozostawiają ostatnio na boisku. Bardzo ciężko od kilku spotkań (inna sprawa, że mimo wszystko wygranych) zauważyć tą piękną i porywającą grę, jaką prezentowaliśmy w spotkaniach z Portugalią i poniekąd z Belgami. A najtrudniejsze, decydujące mecze jeszcze przed nami.

6 Comments:
ja bym jescze dodal beznadziejna gre Żewlakowa
By
Ruth, at 2:36 PM
Zewlakow? Przy Borucu czy Zurawskim grał "profesora"
By
najjlepszy kebab w warszawie, at 5:17 PM
Mówiłem, dawać Sagana! Jak wyjdą z Rasiakiem w pierwszym składzie na Ormian, to już po pierwszej połowie mecz będzie rozstrzygnięty na naszą korzyść!
By
Skandal!!!@przekonajmnie.pl, at 7:44 AM
Sagan tak - ale czy Rasiak to mam watpliwosci. troche szkoda, ze nie ma drugiegoi weartosciowego napastnika, ale to co jest powinni nwystarczyc na Armenie. O ile zaczniemy nominalna dwojka w napadzie, a nie jednym napastnikiem jak z Azerem.
A kto powinien zagrac: Sagan i Smolarek, a na skrzydalach Krzynek i Blaszczykowski wg mnie
By
Louis, at 9:00 AM
Sagan z Rasiakiem wreszcie mieli za to okazję razem zagrać przez jakiś czas :)
By
ragnarokk, at 12:32 PM
ja stawiam, ze zagra jednak Żurawski z Saganem
By
kremovy, at 8:55 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna