Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

czwartek, czerwiec 21, 2007

Duszan myśli o Mili

Kto pamięta najlepsze czasy Groclinu i wspólne występy Niedzielna, Rasiaka i Mili na pewno pamięta postać ich słowackiego trenera Duszana Radolsky’ego. Otóż Duszan, wraca teraz do Polski i będzie trenował Ruch. Na Onecie przeczytałem, że powiedział Przeglądowi Sportowemu te słowa:
Muszę przyznać panu, że jak tylko dowiedziałem się, że wracam do Polski to pomyślałem, że muszę poszukać Mili. Bo to największy polski talent z jakim pracowałem

Bez przesady panie trenerze, już Rasiak rozwala Milę na łopatki.

4 Comments:

  • "...już Rasiak rozwala Milę na łopatki..."

    To chyba żart, choć gdyby się tak głębiej zastanowić, to może i prawda... Tylko co to za wybór pomiędzy najgorszym i prawie najgorszym ? Mnie z tej trójki "szkoda" jedynie Niedzielana. Kiedy grał w w OE miło było patrzeć. Pamiętam doskonalę np akcję bramkową w meczu z Hertą: ktoś tam strzela, bramkarz Herty broni, Niedzielan startuje do piłki, podaje do środka, piłka odbija się od Rasialdo (charakterystyczne zagranie Grzegorza R.) i wpada do bramki.

    By Anonymous my name is, at 4:45 PM  

  • Jednak to chyba trener który pracował z nim na codzień wie lepiej od nas. Ja też jestem zwolennikiem talentu Mili i nie wiem tak naprawde za co ta nagonka na niego się pojawiła. Za to że tak często upada?? Przecież to był naprawde jeden z największych talentów. Świetny technicznie, aktywny, rzucający celne podania i dośrodkowanie no i rzuty wolne... Miał tylko problem z psychiką, to mu nie pozwalało zostać liderem (a przynajmniej czołowym rozgrywającym) reprezentacji. W Austrii miał raz gorzej raz lepiej. Troche posiedział na trybunach fakt, ale i troche też pograł i chyba tak naprawde nienajgorzej, ale jednak mu sie nie powiodło i Valerenga Oslo to nie jest chyba szczyt jego możliwości.

    Wiem że mnie za to zjedziecie ale widocznie należę do tej grupy w której są też Duszan Radolsky, Bobo Kaczmarek a także Paweł Janas czyli do zwolenników talentu Mili :)

    By Anonymous kruk, at 8:53 PM  

  • Hehehehehe ... problem z psychiką. Takie problemy to chyba większość polskich piłkarzy ma, że wymienię choćby Świerczewskiego, Szymkowiaka czy Iwana. A wogóle to ciekaw jestem czy zawodnicy ćwiczą też jakieś ćwiczenia uodporniające na stres (jak np nauka opanowywania nerwów - przydatna choćby przy seriach jedenastek) czy tylko ćwiczenia czysto piłkarskie (technika, motoryka) ?

    By Anonymous Anonimowy, at 11:00 PM  

  • No właśnie obawiam się że nie... :) W tym można szukać rozwiązania. Bo czemu tacy piłkarze jak np. Kosowski czy właśnie Mila którzy sie zapowiadają na świetne kariery wyjeżdżają zagranicę i tam grzeją ławy bądź trybuny. Bo po prostu jest za słaby?? Wątpie. Czemu taki Kosowski który rewelacyjnie sie zaprezentował w meczu eliminacji do Ligi Mistrzów z Barceloną, a potem był współtwórcą legendy Wisły która pokonywała Parmę i Schalke, i toczyła wyrównany bój z Lazio nie poradził sobie w takim Kaiserslautern?? Podobnie z Milą, Niedzielanem i Rasiakiem, którzy z kolei stworzyli legendę Groclinu eliminując Herthę i Man City. No a Wtorek nie gra w NEC Nijmegen (choć to chyba przez kontuzje bo przecież przez 2 sezony zdecydowanie sie wybijał ponad przeciętnosć w tej drużynie), Mila zniknął nam z pola widzenia w Norwegii a Rasiak... nie poradził sobie w Tottenhamie i powoli zaczyna udowadniać że jeśli chodzi o strzelanie bramek to tylko w CHampionship. Nie udaje sie to niestety w Premiership i reprezentacji (chyba że na Wyspy Owcze)

    A wszyscy się nimi podniecali jacy to wspaniali piłkarze. A później brutalne rozczarowanie. Może rzeczywiście rzecz tkwi w psychice??

    By Anonymous kruk, at 11:11 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna