Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

środa, sierpień 08, 2007

Romantyczny zryw zaliczony czyli Mistrz Podwórka za burtą

Jest 85 minuta meczu. Zagłębie odpadło bo odpaść musiało. Analityczny, chłodny umysł wiedziałby to po 20 minutach pierwszej połowy pierwszego meczu. Nie ruszyło by go nawet prowadzenie lubinian w rewanżu. Mnie ruszyło i przez chwilkę miałem na coś nadzieję.

Niestety – choć jako kibic oglądający ten mecz jak co roku zaliczyłem ten romantyczny zryw, to jak co roku kończy się tak jak się skończyć miało. Legia z Szachtarem też prowadziła. Wisła z Panata była o krok. Wcześniej z Anderlechtem też przez chwilkę była szansa.

A jednak szczęście Mistrzów Podwórka starczy co roku tylko do romantycznego zrywu. Może dobre i to.

9 Comments:

  • A nędza-Włodarczyk jak zwykle wykonał akcję meczu: wszedł-przewrócił się- złapał kontuzję-zszedł. Chyba już się w Lubinie przekonali, co za wzmocnienie zyskali tym transferem.

    By Anonymous idź i nie wracaj, at 9:53 PM  

  • Karewicz, co Ty nagle taki sentymenalny sie zrobiłeś? :D

    By Anonymous kruk, at 11:43 PM  

  • a nie wiem w sumie

    By Blogger Karewicz, at 9:08 AM  

  • @Karewicz chlodny umysl nie idzie w parze z pilka nozna. Jak sam widziales wczoraj taki outsider skazany na porazke jak zaglebie sprawil mnostwo klopotow utytulowanym pikarzom z bukaresztu. No ale mieli wiecej szczescia niz rozumu, bo lubinianie powinni ten meczy wygrac (patrzac na ich gre w spotkaniu rewanzowym). Jestem ciekawy co by bylo jakby sedzia podyktowal rzut karny po faulu na wlodarze, a jeden z pilkarzy zaglebia by zamienil go na gola...
    Najprawdopodobniej na serwisach internetowych "jakis_tam_rumusnki_pilkarz.ru" bylyby podobne komentarze jak te odnoszace sie do naszych pilkarzy grajacych na zakaukaziu:)
    Sukcesy Steauy

    * Mistrzostwo Rumunii: 23
    o 1951, 1952, 1953, 1956, 1960, 1961, 1968, 1976, 1978, 1985, 1986, 1987, 1988, 1989, 1993, 1994, 1995, 1996, 1997, 1998, 2001, 2005 i 2006

    * Puchar Rumunii: 20
    o 1949, 1951, 1952, 1955, 1962, 1966, 1967, 1969, 1970, 1971, 1976, 1979, 1985, 1987, 1988, 1989, 1992, 1996, 1997 i 1999

    * Superpucharu Rumunii: 5
    o 1994, 1995, 1998, 2001 i 2006

    * Występy międzynarodowe:
    o Puchar Europejskich Mistrzów Krajowych 1985-1986
    o finał Pucharu Europejskich Mistrzów Krajowych 1988-1989
    o półfinał Pucharu Europejskich Mistrzów Krajowych 1987-1988
    o półfinał Pucharu UEFA 2005-2006
    o Superpuchar Europy 1987
    o finał Pucharu Interkontynentalnego 1986

    Sukcesy Zaglebia:

    * Mistrzostwa Polski:
    o 1 miejsce (2): 1990/1991, 2006/2007
    o 2 miejsce (1): 1989/1990
    o 3 miejsce (1): 2005/2006
    * Puchar Polski:
    o Finalista (2): 2004/2005, 2005/2006
    * Puchar Ligi Polskiej:
    o Finalista (1): 2000/2001
    * Superpuchar Polski:
    o Zdobywca (1): 2007
    o Finalista (1): 1991
    * Mistrzostwa Polski juniorów młodszych:
    o 2 miejsce (1): 2003/2004
    o 3 miejsce (1): 1994/1995

    :D
    Pozdrawiam

    By Anonymous H0oD, at 3:09 PM  

  • @ H0od

    myslałem, ze ślepa wiara w Beenhakkera, to jedyna Twoja przypadłość, tymczasem widze, ze podobnie jak prezez Listkiewicz jestes dobry w tłumaczeniu, że naprawdę z polską piłką wcale nie jest tak źle jak by sie mogło wydawac na pierwszy rzut oka ;)

    By Blogger Karewicz, at 7:35 PM  

  • Z taką to potęgą walczył jak równy z równym Groklin:

    http://sport.onet.pl/0,1248712,1587182,wiadomosc.html

    Rehehehehehhehe

    By Anonymous Skandal!!!, at 8:05 AM  

  • Za chwilę zaczyna się mecz I kolejki z Christal Palace. Saganowski i Rasiak w ataku; Jones naciągnął mięsień i nie będzie grał.

    By Anonymous krokodyllos, at 3:39 PM  

  • @tam wyżej
    *Dyskobolia :)

    Gol Sagana, asysta Rasiaka, porażka 1:4. Cały mecz Bartka Białkowskiego i Grześka, Saganowski grał od początku, ale zszedł gdzieś 15 minut przed końcem.

    By Anonymous dami, at 9:13 PM  

  • Rasiak był jednym z lepszych na boisku. Sagan poza przypadkowym golem niewiele pokazał a Bartek Bialkowski niestety chyba pożegna się z bramką bo zagrał strasznie i wpuścił straszne szmaty do bramki.

    By Anonymous Anonimowy, at 1:31 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna