Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

czwartek, wrzesień 20, 2007

Rasiak? No właśnie... co z tym Rasiakiem?

Pozwolę sobie pociągnąć dyskusję, którą kolega Krokodyllos zaczął w komentarzach do poprzedniego wpisu. Mnie również zastanawia dlaczego Rasiak wypada tak blado w spotkaniach reprezentacji ? A przecież, co by nie powiedzieć, jest jednym z najlepszych polskich napastników ostatnich lat, i to patrząc na sprawę obiektywnie.

Kiedy stawiał na niego Paweł Janas, sieć huczała od niewyszukanych dowcipów, na temat relacji między oboma Panami. Rzekomo bardzo prywatnych relacji, które miały zapewnić Rasiakowi miejsce w kadrze i wyjazd na Mundial, kosztem choćby uwielbianego przez kibiców Frankowskiego. Właściwie winą za porażkę na mundialu obarczono egzotyczne trio Janas, Listkiewicz, Rasiak i z ustęskieniem czekano na nowego, światłego trenera, który nareszcie odstawiłby Grega na boczny tor.

Tymczasem także u Holendera Rasiak występuje w kadrze regularnie. Beenhakkrowi nikt jakoś tego nie wypomina, ale mniejsza z tym… Jak dla mnie stanowi to potwierdzenie faktu, że umiejętności Rasiaka, stawiają go w gronie kilku najlepszych polskich napastników ostatnich lat.

Tylko dlaczego Rasiak do tej pory nie zrobił z tych umiejętności pożytku w kadrze? I czy jest szansa, że kiedyś się przebudzi?

Tak jak choćby Żurawski, którego talent dla kadry eksplodował dopiero za kadencji Janasa. Wcześniej w meczach reprezentacji Żuraw nie istniał, spalał się i nie był w stanie unieść ciężaru gry. Dla mnie, znamienny w jego wykonaniu był karny w meczu ze Stanami na mundialu 2002. Oczy Maćka mówiły wówczas: „Chcę mieć to już za sobą”. Czaił się w nich strach i brak wiary w siebie. Dla mnie Żurawski przez długi czas dla kadry był bezwartościowy mimo, że przecież błyszczał w Wiśle. Tak było do momentu rozpoczęcia eliminacji do Mundialu w 2006 r. Pamiętam mecz z Irlandią Płn, i bramkę Żurawskiego, która rozpoczęła jego złoty okres w kadrze. Nagle okazało się, że można na niego liczyć w każdym meczu. Niestety, przed finałami powróciło „stare” i trwa do dziś… Co by jednak nie powiedzieć o Żurawskim miał swój czas w kadrze i swoje dla niej zrobił.

Ale jest też legendarny Krzysztof Warzycha. Facet, który jest nieomal Bogiem w Grecji i dla swojego Panathinaikosu nastrzelał jakieś setki tysięcy bramek, będąc w nim ważną postacią w wieku więcej niż emerytalnym (oczywiście jak na piłkarza). Niestety w kadrze nigdy nie osiągnął nic. Nie pomógł jej na miarę swoich umiejętności. Właściwie wcale nie pomógł. Nie dlatego, że nie chciał. Wszak podejście Warzychy do reprezentacji było wzorowe. Po prostu nie umiał. Wychodził na mecze kadry i zapominał jak się gra w piłkę nożną.

Jak będzie z Rasiakiem? I dlaczego nikt nie potrafi go odblokować? Chyba każdy z nas chciałby, żeby Grzesiek był dla kadry tak pożyteczny jak jest pożyteczny dla klubu, zwłaszcza, że słabo teraz u nas z napastnikami. Czy pewnego dnia się przełamie tak jak Żurawski, czy też na zawsze będzie gnębił go kompleks Warzychy?

9 Comments:

  • Po pierwsze: chyba się lekko pomyliłeś mówiąc, że za porażkę na mundialu obarczono winą Janasa, Listkiewicza i Rasiaka. Przepraszam bardzo, ale w czym Grzesiu zawinił? Rozegrał 5 minut w spotkaniu o nic z Kostaryką, i nie wszyscy pamiętają, że to było bardzo dobre 5 minut. 2 razy zaliczył "prawie asystę", świetnie wykładając piłki partnerom, którzy jednak okazję zmarnowali.

    Po drugie: zastanówmy się, jakim typem piłkarza jest Rasiak? Jest to wysoki napastnik,, który przez cały mecz może grać jak nieudacznik, by po jednym, odpowiednim dotknięciu piłki nogą lub głową być bohaterem meczu. Taktyka Southampton jest ustawiana pod niego, otrzymuje on świetne podania i przede wszystkim dośrodkowania, które zamienia na bramki. Coraz częściej jednak jest tak, że po godzinie gry jest zmieniany przez trenera. W reprezentacji wygląda to inaczej, Grzesiu nie ma już takiego szczęścia, raz że to zupełnie inny poziom niż druga liga angielska, a dwa że jak to już ktoś napisał na tym portalu, obecność Rasiaka na boisku to bardzo dużo bezsensownych górnych piłek na niego z własnej połowy. Przywołałeś tu Krzysztofa Warzychę. I można się właśnie tu pokusić o stwierdzenie, iż jest to kompleks Warzychy.

    Tak krócej to oczywiście można stwierdzić, że o takiej, a nie innej grze decydują umiejętności, ale też i psychika. Tego jednak, co sie dzieje w głowie Rasiaka za bardzo nie wiemy :)

    By Anonymous kruk, at 3:12 PM  

  • kruk - choziło mi o to, ze jakbys wrócił do wypowiedzi kibiców na forach internetowych po naszych porazkach na munidlau to jest tam praktycznie lincz na 3 osobach:

    1. janas
    2. lisciu
    3. rasiak

    nie wnikam teraz za co i ile minut grał rasiak, ale własnie tak było :)

    jeszcze gdzie niegdzie Seba Mila tam się przejawiał :)

    By Blogger Karewicz, at 3:33 PM  

  • Owszem, Rasiaka linczowano, ale raczej nie za porażkę na mundialu. Tu już chyba mylisz pojęcia. Najbardziej jechano po Janasie i Listku, a z piłkarzy, którzy najbardziej wtedy zawiedli wyróżniłbym Baszczyńskiego, Żurawskiego, też Krzynówka i Sobolewskiego. A po Rasiaku jechali tak samo jak i przed mundialem.

    A o Sebie Mili już nie wspomnę, bo on na mistrzostwach nawet nie dostał tych symbolicznych pięciu minut. :)

    By Anonymous kruk, at 3:55 PM  

  • Dopiero teraz zauważyłem że ktoś pyta mnie o pliki eliminacji do Mundialu Posla - Austria i Polaska Walia

    Proszę bardzo - oba zagrania Rasiaka najwyższej marki :

    http://www.youtube.com/watch?v=Ypi5xtqHoP8

    http://www.youtube.com/watch?v=7UfTaVffjSA

    By Anonymous krokodyllos, at 9:46 PM  

  • kiedy bedzie gra Rasiak ?

    By Anonymous Anonimowy, at 3:48 PM  

  • ale gra (w sensie gry komputerowej/planszowej) czy grał ? ;))

    By Anonymous Anonimowy, at 4:12 AM  

  • 19 minuta z Shieffield United 1:1 , bramka Rasiaka :))

    By Anonymous krokodyllos, at 4:26 PM  

  • Beenhekker powołał kadrę na Kazachstan i Węgry. Nie ma Rasiaka, za to jest Zahorski - napastnik Górnika Zabrze, który nie strzelił jeszcze bramki w tym sezonie, i Konrad Gołoś. Jelenia nie ma po raz kolejny, Brożek tylko na liście rezerwowych, a Wichniarek nie jest mu potrzebny. Cóż, rzeczywiście cierpimy na nadmiar strzelających mnóstwo bramek napastników w reprezentacji. :/ Żurawski, Matusiak, Zahorski... jedynie Sagan jest w jako takiej formie. No i Ebi... Ale w sumie to tylko Kazachstan, z którym powinniśmy wygrać nawet ligowym składem...

    By Anonymous kruk, at 10:57 AM  

  • A propo Zahorskiego mam wrażenie, że Beenhakker pomylił go z Dawidem Jarką...

    By Anonymous kruk, at 10:59 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna