Awansujcie!
Już jutro! Umówiłem się na oglądanie meczu z kumplami na mieście. Choć od kilku lat wszystko oglądam w domu na telewizorze, bo nie chce mi się szlajać po knajpach. Normalnie wolę usiąść w fotelu, zrobić sobie coś do picia i w spokoju wsłuchać się w Szpakowskiego. Normalnie. Ale nie jutro.
Jutro nastawiam się na gremialne darcie ryja, na wypicie kilku piw i świętowanie do wczesnych godzin porannych. Dlatego mam nadzieje i wierzę w to, że Polacy rzucą się (ale z głową jak przypomina Leo) na Belgów i zetrą ich na miazgę. Czekam na powrót do atmosfery euforii jaka nastała po zwycięstwie nad Norwegami w 2001.
Dlatego drogi Leo, i drodzy Polacy! Dajcie z siebie wszystko a nawet więcej. Udowodnijcie jutro, że ta reprezentacja ma naprawdę przyszłość. Udowodnijcie swoja wartość jutro. Dobre drużyny poznaje się przecież po tym, że wygrywają decydujące mecze. Świetnych trenerów także.
Pokażcie, jutro że przeznaczeniem tej reprezentacji jest nie tylko liderowanie w grupie, ale postawienie kropki nad „i” – awans do Mistrzostw Europy. Rozjebcie tych Belgów!

14 Comments:
Dokładnie. Co prawda ma grać Łobodziński zamiast Błaszczykowskiego (co wg mnie jest chore!), i jedynym napastnikiem jest Żurawski (co jest jeszcze bardziej chore!)... Wnerwia mnie to, bo znowu mam takie głupie przeczucia, że znowu przez chore decyzje, których nikt nie rozumie, tylko jeden boss selekcjoner wielki Leo sie zna, a reszta to banda ignorantów, bezmózgów i znawców od siedmiu boleści, że znowu przez te decyzje zawalimy wielką szansę. Nie mówie że już teraz, bo awansować musimy, lecz na Euro może znowu powtórzyć się sytuacja z mundialu w Niemczech. Będziemy wypominać, że nie wziął Jelenia, wziął Żurawskiego i Zahorskiego, a na Euro znowu się skompromitujemy... Leo może, podobnie jak wtedy Janas, spieprzyć to, co sam sobie ciężką pracą zbudował.
A może lepiej, żebyśmy nie awansowali? Żeby Leo przejrzał na oczy przed eliminacjami do mundialu w RPA? W końcu całkiem niedawno, o czym Karewicz chyba nie wspomniałeś, przedłużył kontrakt do końca właśnie eliminacji do mundialu w 2010 roku.
Żeby nie było - bardzo chciałbym się mylić... i dziś wieczór zapomnę o tym wszystkim, co zaprząta mi głowę i będę z całego serca kibicował naszym - a najbardziej właśnie Żurawskiemu. ;) Rozjebcie tych Belgów!
By
kruk, at 12:44 PM
Spokojnie. Myślę, że Leo trzyma Błaszczykowskiego jako asa w rękawie - na wszelki wypadek, gdyby coś nie poszło, i trzeba by było odwrócić losy meczu, oraz na Serbię, gdybyśmy, w co nie wierzę, nie wygrali. Ale jestem spokojny -wszystkie atuty są po naszej stronie. Swoją drogą, wracając do przedostatniego tematu, to jestem ciekaw do czego może się teraz odwołać belgijski trener, jak pół drużyny ma pełno w portach, a drugie pół poprostu mu zdezerterowało... Ciekawe, czy może się odwołać do... dumy narodowej swoich kolorowych chłopców? Czy tego chcemy u nas?
POlska - Belgia 2:0
By
Skandal!!!, at 2:19 PM
bosz... Skandal.... To, ze im sie nie hce grac nie ma nic wspolengo z kolorem skóry. Przypomnę Ci, ze u nas tez byli tacy, co im bywało ze sie srednio chciało i wcale nie byli czarnoskórzy :) Ja pamietam takie wypadki w połowie lat 90'... Jusko i Kowalczyk na przyklad nie zamwsze chcieli wypruwac sobie falki. Inni zas woleli walic przed meczem wódę i grac na kacu
a Belgów zaiste trzeba rozjebać
By
Kulkwer, at 4:32 PM
Ale mnie chodzi o to, że jak już wszystko zawodzi, są kontuzje, przeciwnik jest lepszy, gramy na wyjeździe, mamy gorszą taktykę, to ostatnie do czego się może odwołać trener to do ambicji i na końcu dumy narodowej. Do czego w takiej sytuacji ma się odwołać trener Belgii, gdy zawodnikom się po prostu nie chce, a przeciwnik ich przeraża, bo tak jest dziś... Belgowie po prostu nie mają niczego, czego powinniśmy się obawiać, nawet dumy narodowej (bo wielu z nich Belgami po prostu nie jest i nigdy nie będzie). Jeśli dziś nie wygramy, to będzie wyłącznie nasza wina i będziemy sobie mogli pluć w brodę za totalne frajerstwo, gorsze niż w 1998 w Szwecji... Wtety graliśmy z rywalem o klasę lepszym na wyjeździe (nie sądzę, aby Jusko brakowało wtedy dumy, czy mu się nie chciało - byliśmy poprostu o wiele słabsi), dziś gramy z rywalem o klasę gorszym u siebie!
Swoją drogą, to przyjemnie usłyszeć, że bądź co bądź solidny rywal europejski, jakim jest Belgia, dosłownie sra ze strachu przed meczem z nami! Dotychczas bały nas się tylko Azerbajdżan i Wyspy Owcze, a i to nie tak bardzo!
By
Skandal!!!, at 7:03 PM
EBI, EBI, EBI!!!
A po za tym, co to ma kurwa, być??? Graliśmy na remis? Czemu w chodzonego>
By
Skandal!!!, at 9:19 PM
yeeeeaaah. awansowalismy i to sie liczy. tylko zeby nie byl popelniony blad engela i janasa. oby Euro bylo nasze :)
By
da_markos, at 10:40 PM
Mam nadzieje, ze teraz Karewicz i wszyscy inni krytycy Leo beda teraz wszystko odszczekiwac ;)
A tak powaznie, to zagralismy kolejny slaby mecz, ale dobre druzyny poznaje sie po tym, ze potrafia wygrywac nawet grajac slabo.
Mysle,ze bedzie z nami tak jak z Trynidadem Leo na mistrosztwach swiata - powalczymy, ale awansu z grupy to ja nam raczej nie wroze. Zreszta zobaczymy, jeszcze jest duzo czasu, obym sie mylil, ale Euro to sa jeszcze wyzsze progi niz MS.
By
supersonic, at 3:37 AM
dłuższy komentarz potem, bo jestem nieprzytomny. Ale nie uwazam, zebym mial cos do odszczekiwania
By
Karewicz, at 10:39 AM
No widzisz sam twierdzisz, że to był słaby mecz. I nie ty jeden tak sądzisz, choć ja nie patrzę na to spotkanie z takiej strony. Nie zmieniłem swoich przekonań, że Leo idzie w złą stronę, idąc jednocześnie w dobrą (bo w końcu jedziemy na to Euro).
Jeśli chodzi o mnie to odszczekam, jeżeli conajmniej wyjdziemy z grupy. Awansu akurat byłem prawie pewien, mimo tych swoich pewnych przekonań i uprzedzeń.
Skandal, idealnie wytypowany wynik :)
By
kruk, at 10:42 AM
czym sie rozni leo od janasa i engela? druzyna benhakera ograla jedna z najsiniejszych drozyn na swiecie. portugalie u siebie zmiazdzylismy (mam na mysli sam styl gry) - powinno byc ze 5-1. druzyna engela i janasa nie zblizyla sie nawet do takiego poziomu w meczu z silnymi druzynami. danie dupy przez janasa w sparingu z anglia na old traford (bo mecz byl o nic ) jest tutaj najlepszym przykladem. poza tym klepalismy druzyny slabsze i na nasszym poziomie - czyli od kilu lat standard.
tak wiec sa przeslanki zeby patrzyc optymistycznie na Euro ;]
By
da_markos, at 2:14 PM
ciekawie piszesz da_markos :) ja mogłbym to sparafrazować tak:
czym sie rozni leo od janasa? Dryzyna Leo nie tracila punkty ze słabiakami - kompromitacja z Finlandią u siebie i porazka z Kaukazem na wyjezdzie...
mógłbym tak sparafrazować, ale nie sparafrazuje. Wiesz dlaczego? Dlatego ze jak narazie te druzyny nie róznia sie za bardzo. Leo jest w tym samym punkcie w ktorym Janas czy Engel był po zakwalifikowaniu sie na Mundial. Polska przeplata dobre mecze z beznadziejnymi. Poczekajmy do finałów i zobaczymy, czy udało sie zrobić krok do przodu czy tez skonczy sie jak zawsze
By
najlepszy kebab w warszawie, at 6:00 PM
przejezyczylem sie. Chcialem napisac Druzyna Leo traciła punkty ze słabiakami a napisałem "nie traciła"
By
najlepszy kebab w warszawie, at 6:02 PM
nie, no. Czasami ręcę opadają jak patrzę na mentalność made in Poland. Historyczny wieczór za nami, a wy zamiast sie cieszyc pitolicie smuty.
Janas nie prowadzi juz kadry narodowej od 2 lat prawie. Engel od 5 czy iluś. Zaraz bedziecie porównywać dryżyny Piechniczka czy Łazarka. Po co to komu? Czy wy naprawdę nie umiecie się cieszyć?
By
Karewicz, at 6:13 PM
Nie zgodziłbym się, że Ben jest dziś w tym samym miejscu co Janas. Wyjście z grupy na mundialu w Niemczech było jak najbardziej w zasiegu tamtej drużyny, jednak Janas wszystko spieprzył - on i tylko on. Uważam też, że potencjał akurat dzisiejsza drużyna ma o wiele większy niż te poprzednie.
Ale nieważne. Ja świętowałem awans w większym gronie i przyznaję, że nie pamiętam już kto jak grał, co najwyżej mogę wysnuć taki wniosek, że kadra bez Błaszcza, Ebiego i Krzynówka nie istnieje.
Przed Beenhakkerem wiele pracy. Jest dużo czasu, jeszcze wszystko się może zmienić.
Czekam na mecz z Serbią.
By
kruk, at 8:12 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna