Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

poniedziałek, listopad 26, 2007

Dość dobre losowanie

Moim, jak zresztą chyba większości zdaniem trafiliśmy dość dobrze. Wiem, że teoretycznie Czesi, to jedna z najlepszych drużyn w Europie. Niemniej mam wewnętrzne przekonanie, że jest to przeciwnik, z którym Polacy staną do walki jak równy z równym. Jakoś ci Czesi po prostu nie budzą w nas takiego respektu jak Hiszpanie, Niemcy, Włosi czy Holendrzy. Paradoksalnie chyba wolelibyśmy grać z naszymi sąsiadami niż z gorszymi piłkarsko Anglikami. Nie wiem czego to kwestia, ale jak jedziesz do Czech po alkohol czy pojeździć na nartach, kiedy słyszysz ich język, to potem nie obawiasz się grać z Czechami, choćby nie wiem jak byli dobrzy na papierze.

I mimo, że Czesi w eliminacjach do Euro bardzo szybko na spółkę z Niemcami posprzątali w grupie, mimo, że zajęli pierwsze miejsce strzelając aż 27 bramek a tracąc tylko 5, to cieszę się z ich wylosowania, także dla tego, że mam nadzieję, że polscy piłkarze, będą postrzegać ich podobnie jak ja – świetna drużyna, ale kompleksy na bok.

Potem Irlandia Pn. z trzeciego koszyka. W tych eliminacjach długo walczyła o awans wprowadzając wszystkich w osłupienie, szczególnie na początku. W końcu jednak Hiszpania i Szwecja poradziły sobie z ambicją Irlandczyków i na kilka kolejek przed końcem pożegnali się oni z myślą o zawojowaniu Europy. Moim zdaniem, ten prawie-prawie-awans, to szczyt możliwości tej drużyny i nie sądzę, żeby pozostała ona na takim poziomie. Poradził sobie z nimi Janas, poradzi sobie i Beenhakker.

Słowacja? Jeśli nie boimy się Czechów to tym bardziej nie boimy się Słowacji. W eliminacjach do ostatniego Mundialu radziła ona sobie z tego co pamiętam całkiem nieźle, ale w grupie eliminacyjnej do Euro wszystko wróciło do porządku. Słowacy stawili się na 4. miejscu i bardzo szybko stracili szansę na awans.

Co do Słowenii to kiedyś była niezła drużyna, grająca dośc regularnie na dużych imprezach. To jednak było pod koniec lat 90. Od dłuższego czasu ten kraj, mimo bardzo szybkiego ekonomicznego rozwoju nie jest w stanie nawiązać do chlubnych, nie tak dawnych tradycji. W ostatnich eliminacjach Słoweńcy spisali się fatalnie wyprzedając tylko Luksemburg, a ustępując miejsca Albanii i Białorusi.

Oczywiście jak to w piłce wszystko trzeba będzie wywalczyć na boisku i pewnie czeka nas (choć oby nie) sporo kłopotów, z którymi mam nadzieję, że sobie poradzimy. Nie wiadomo też jak my i Czesi będziemy wyglądać po Euro, bo taka impreza potrafi uskrzydlić bądź zadołować. Niemniej jednak postawie jakieś symboliczne pieniądze na nasz awans (a symboliczne tylko dlatego, że nie stawiam większych kwot).

3 Comments:

  • Mowiac (piszac?) szczerze zupelnie nie rozumiem zachwytu i radosci w mediach po losowaniu. Jestem z natury optymista, ale jakos nie wierze zebysmy skonczyli eliminacje wyzej od Czechow i cos mi mowi ze w barazach trafimy na Anglie i bedzie po ptakach. Fakt - nie jest najgorzej, ale grupa marzen to tez nie jest. Pamietajmy ze Polacy ostatnio najlepiej spisuja sie na meczach z naprawde silnymi druzynami pelnymi gwiazd. Czesi - moim zdaniem - do tego grona nie naleza. Nie maja juz takich znanych gwiazd jak Nedved i sa po prostu wybitnie silna i grajaca rowno druzyna. Moze byc naprawde ciezko.

    Odrobine przeczac powyzszemu akapitowi napisze tylko jeszcze ze pisanie o szansach jest dzisiaj troche jak wrozenie z fusow. Moim zdaniem kluczowe bedzie najblizsze Euro. Jezeli skonczy sie tak jak zwykle, to pewnie druzyna sie posypie, Leo sie zwolni itp. W tym wypadku nie ma mowy o pokonaniu Czechow (a i z Irlandia moze byc problem). Jezeli natomiast Euro nam sie uda, to 'sky is the limit' - w koncu moze ostatecznie pilkarze przekonaja sie ze sa w stanie grac (i wygrac) z kazdym. Oczywiscie wierze, ze w koncu czeka nas ta druga opcja.

    Wiem ze to juz troche nie na czasie, ale zupelnie nie jestem zdziwiony brakiem Anglii w Euro. Nie oszukujmy sie - pilkarze nie sa z reguly jakos wybitnie inteligentni i mobilizuja ich w 99% pieniadze. Polacy widza w reprezentacji odskocznie do zachodnich klubow, czyli po prostu mozliwosc zarabiania nieporownywalnie wiekszej kasy. Jezeli taki John Terry zarabia w klubie ponad £120k tygodniowo to po prostu nie ma mozliwosci zeby cokolwiek go motywowalo do gry w kadrze. Kontraktu lepszego nie dostanie, a moze tylko kontuzje zlapac. Cos mi mowi ze to moze byc poczatek konca takich pensji w klubach. W Anglii juz coraz glosniej mowi sie ze kontrakty sa coraz bardziej abstrakcyjne i niewykluczone ze FA zacznie je regulowac (tak samo jak procent obcokrajowcow w klubach). Co jak co, ale takie katharsis sie Anglikom przyda.

    Pozdrawiam,

    Wojtek

    By Anonymous Wojtek, at 1:23 PM  

  • co do Czechów i naszych szans z nimi to sie zgadzam generalnie. Wszystko bedzie wiadomo po Euro - zobaczymy jak beda wygladaly nasze druzyny.

    Co do Anglii to ja mysle, ze ich podtawowym grzechem jest to ze jest tam zachwiana proporcja import / export w odnioesieniu do pilkarzy.

    Reprezentanci Anglii, poza kilkoma wyjatkami nie sa najwiekszymi gwiazdami tej ligi. Najczeasciej w klubach robia za ludzi od czarnej roboty wylaczajac Gerrerda i Lamparda. Nawet Wright Philips czy Dafoe to juz nie to. A za granica jakos nikt Anglików nie chce. Po prostu importowani pilkarze tłamsza Anglików w klubach i wiaze sie z problemem jaki powstaje w kadrze. Mimo wszystko jest to dziwne, bo ciagle to jeden z najwiekszych potencjalów pilakrskich na swiecie.

    Jesli nie zagraja na Mundialu to bedzie dla nich kleska, ale chyba powinni sobie poradzic, bo mysle ze wyciagną wnioski. No chyba, ze dalej będą popmowac importowanych graczy na potege i obudza sie z reka w nocniku

    By Anonymous najjlepszy kebab w warszawie, at 8:06 PM  

  • No, tego jeszcze nie było. Święci zremisowali bezbramkowo ostatni mecz u siebie, Sagan wszedł w 65 minucie gry, jedynnymi rezerwowymi w tym momencie na ławce Southampton byli .... Rasiak i Białkowski.
    To, ze Rasiak zmieni klub w przerwie zimowej, to dla mnie pewne !

    By Anonymous krokodyllos, at 1:21 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna