Zadanie wykonane. 1-0 z Armenią
Jak już ktoś gdzieś powiedział w takich meczach jak z Armenią czy Azerbejdżanem można stracić wszystko, a zyskać bardzo niewiele. My nie straciliśmy nic, trochę zyskaliśmy i chwała Polakom za to. Szczególnie Żurawskiemu, który przełamał się w momencie kiedy było to najbardziej potrzebne i dało nam 3 bezcenne punkty.
Oczywiście mecz nie był dobry. Mało jakoś to wszystko się zazębiało i bardziej przypominało młóckę jaką nasza reprezentacja grała pod koniec kadencji Janasa czy Engela, niż porywającą grę z mecz z Portugalią. Na lepszego rywala to chyba by nie starczyło, ale przeciwko Armenii dało zwycięstwo. Bo moim zdaniem to nie było tak, że Ormianie zagrali jakoś porywająco, tylko my byliśmy po prostu słabi i mieliśmy trochę pecha. Oni co prawda byli nieco lepsi niż Azerbejdżan, ale - spójrzmy prawdzie w oczy – przez cały mecz nie mieli właściwie ani jednej sytuacji.
Najważniejsze są jednak 3 punkty, bo choć to truizm, to każdy mecz w tych eliminacjach będzie coraz trudniejszy. Dlatego mimo, że wczoraj straciłem trochę tzw. „nerw” to jestem tak samo zadowolony jak po 5-0 z Azerami.
Zwłaszcza, że przeciwnicy tym razem zagrali na nas. Portugalia podzieliła się punktami z Serbami, a Finowie wykorzystali swój limit kompromitacji z spotkaniu z Azerbejdżanem. Swoją drogą masę ciekawych rzeczy dzieje się w tych eliminacjach i mam tu na myśli nie tylko pojedyncze zwycięstwa egzotycznych drużyn. Na przykład Szkoci, którzy jeszcze rok, dwa lata temu oscylowali w granicach 100 miejsca w rankingu FIFA i przegrywali ze wszystkimi jak leci, oraz Irlandia Północna, którą pamiętamy jako – nie oszukujmy się – chłopca do bicia, a która teraz prowadzi w grupie przed Szwcją, Danią i Hiszpanią. Już nawet podczas ostatnich eliminacji Irlandczycy pokonali siebie Anglię, ale wtedy nie mieli już szans na awans. Ich niedawne zwycięstwa nad Hiszpanią i Szwecją nie wydają się już dziełem przypadku.
Reasumując to wszystko: nie do końca zgadzam się, że w Europie nie ma już słabych. San Marino, Andora czy Luxemburg to drużyny słabe. Ale już w meczu z Armenią o wypadek (czytaj remis) nie trudno. Serbowie i Finowie już to wiedzą. A więc brawo Polacy!
Tylko jeden kamyczek do tego ogródka – skoro Rasiak zawodzi w kadrze i ostatnio siedzi na ławce w klubie, skoro Kaźmierczak nie sprawdza się jako wysunięty wysoki napastnik to powstaje pytanie – gdzie jest Miętowy, który szaleje w lidze greckiej?



11 Comments:
w domu zapewne ;]
By
Anonimowy, at 2:33 PM
Malutkie sprostowanie: Kaźmierczak nigdy nie był i nie jest wysuniętym napastnikiem (chyba że jak grał w niższych ligach ;)
Mówię, ja tam bym nie dramatyzował tak, z takimi drużynami gra się o wiele inaczej, czasami o wiele ciężej, porównajmy sobie chociażby naszą grę z Kazachstanem i tą na Portugalię, Belgię, czy chociażby Serbię. Nie mówię że w następnych meczach będzie łatwo, ale Beenhakker to nie jest byle kto. Zwycięzców się nie sądzi, ważne że mamy te 3 punkty, a to uważam świadczy o klasie polskiej reprezentacji, biorąc pod uwagę wspomniane kompromitacje Finów i Serbów. Z takimi drużynami też trzeba umieć wygrywać.
A do następnego meczu eliminacji jest trochę czasu. Więc po co sie martwić na zapas? :)
By
kruk, at 6:35 PM
Jak to jest? Ile druzyn awansuje na Euro z naszej grupy? Jedna + druga gra baraze? Tylko jedna? Czy dwie?
By
Ruski, at 9:06 AM
Dwie pierwsze bezpośrednio.
By
kruk, at 2:37 PM
hm... ALE TO CHYBA ZNACZY ZE PRZY TAK WYROWNANEJ GRUPIE, WLASCIWIE KAZDY KOLEJNY MECZ JEST DLA NAS "MECZEM OSTSTNIEJ SZANSY"
eeeech... powoli stajemy sie specjslistami od meczow ostatniej szansy. A MIALO BYC TAK PIEKNIE!
By
Anonimowy, at 6:35 PM
No nie powiedziałbym... czy porażka w najbliższym meczu przekreśla od razu nasze szanse na awans????
Nie dajmy sie zwariować...
By
kruk, at 8:07 PM
hehe... :) 40 minuta a już Sagan dwa razy trafił... :)
Wolverhampton vs. Southampton
By
urban, at 4:43 PM
No Sagan 3 razy trafił, Białkowski karnego obronił, Rasiak z grypą nadal, a w meczu 0:6. Ładnie um poszło.
By
dami, at 11:16 AM
Trzy Bramki Sagana link:
http--www.youtube.com-watchv=-_bhfXtagFk
By
Walter, at 9:51 AM
Zające ćwierkają, że Blackburn Rovers jest zainteresowane pozyskaniem Grzesia.
By
dami, at 11:54 PM
Zaś Sagan kolejną bramkę strzelił. Ciekawa jest u Świętych sytuacja w ataku :)
By
ragnarokk, at 5:52 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna