Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

piątek, sierpień 31, 2007

Dniepr za silny

Wczorajszy mecz przypominał mi trochę walkę bokserską, w której jeden przeciwnik jest zdecydowanie lepszy, ale drugi wyczuwa szanse, że dzisiaj, tu i teraz ma szanse z nim wygrać. Pierwsze starcie i słabszy pada na deski ale wstaje i nie opuszcza go animusz i za chwilkę to ten lepszy leży. Publiczność przeciera oczy ze zdumienia, mały świetnie walczy, a silniejszy jest w tarapatach.

Ba! Mały prowadzi i wydaje się coraz bardziej pewny swego. Niestety zostało jeszcze dużo czasu do zakończenia walki i ta pewność go gubi. Mały zapomina się na chwilę i na sekundę opuszcza gardę (tu mam na mysli błąd Lecha).

Bach!

Mały jest zamroczony i nie wie co się dzieje. Lepszy bokser wykorzystał ten moment nie uwagi i wyprowadził potężny lewy sierpowy. Mały co prawda nie upada jeszcze, ale cofa się do narożnika słaniając się na nogach. Świadomość zaczyna dopiero do niego docierać. Widząc to, ten silniejszy wie, że już jest pozamiatane i bez wysiłku ładuje kolejnego sierpa. Mały upada. Wstaje jeszcze na chwile, ale tylko po to, żeby dostać prawy prosty i paść na kolana jeszcze raz. I tym razem już nie wstać. Lepszy wygrywa, bo słabszy daje mu szanse, którą jako zawodowiec wiedział jak wykorzystać.

Reasumując: szansa była. Szkoda, zwłaszcza, że zawinił Lech, który wcześniej spisywał się świetnie. Dnipro było po prostu lepsze, ale ta „lepszość” polegała na umiejętność wykorzystania słabszych momentów i błędów GKS. Choć, może o to właśnie w tym wszystkim chodzi? Wszak piłka to gra błędów.

Awansował za to Groclin. Dobre i to. Choć w piłce klubowej Kaukaz nas prawie dogonił to jednak jeszcze w tym roku jesteśmy lepsi.

6 Comments:

  • Karewicz, naprawdę wspaniale to ująłeś, świetne porównanie do walki bokserskiej. Oczywiście zgadzam się, Dniepr wykorzystał znakomicie wszystkie błędy PGE. Zdaje mi się, że kolejne bramiki dla Dnipro były efektem głupio straconej bramki (przez Lecha), właśnie wtedy w świadomość naszych wkradło sie jakieś zamieszanie, brak woli walki i wiary we własne możliwości. Piłkarze z Ukrainy wykorzystali to z chirurgiczną precyzją, wypunktowując i pozbawiając złudzeń Bełchatów.

    By Anonymous Anonimowy, at 11:57 AM  

  • Fakt, to ci wyszło :]

    Ja tam w Groclin nie wierzę. Uważam, że jedynie Bełchatów miał drużynę na miarę fazy grupowej Pucharu UEFA. Szkoda meczu z Dnipro, bo naprawdę była duża szansa na awans. Obrona jednak była tragiczna, Lech również nie tak jak można było sobie wymarzyć.

    Można wiązać dośc duże nadzieje na przyszłość z Dawidem Nowakiem. Naprawdę dobry mecz tego napastnika.

    A Groclin trafił chyba najlepiej jak można było. Choć mógło być jeszcze Dinamo Bukareszt. Ale i tak będzie cięzko. Nawet jak jakimś cudem Groclin awansuje to najprawdopodobniej będzie zbierać baty tak jak całkiem niedawno Amica Wronki.

    By Anonymous kruk, at 9:30 PM  

  • Dla Groclinu już samo dojście do tego miejsca i bycie ostatnią polską drużyną w pucharach to jest wyczyn.
    Nie mają nic do stracenia, acz zdecydowanym faworytem jest Zvezda. Może nie jest to tak silna drużyna jak 16 lat temu, ale Groclin bije na głowę.

    By Anonymous ragnarokk, at 1:07 PM  

  • dokladnie. Groclin przynajmniej zagra w pucharzen UEFA, bo dotychczasowe "rundy" to byly eliminacje

    By Anonymous Gans, at 4:17 PM  

  • Dwa do przerwy. Całkiem nieźle :)

    By Anonymous ragnarokk, at 4:53 PM  

  • http://pl.youtube.com/watch?v=EejFxK_a6H0
    dobre fryzurki ne??

    By Anonymous gruchamix, at 6:39 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

wtorek, sierpień 28, 2007

Leo powołał kadrę

Niespodzianek większych nie ma. Łudziłem się tylko niepotrzebnie ż tym razem w podstawowej kadrze znajdzie się miejsce choćby dla jednego (słownie: jednego) z trzech napastników, którzy jak uważam zasługują by zastąpić żelaznych Żurawskiego Matusiaka czy nowicjusza Piszczka. Mowa o Jeleniu, Wichniarku i Brożku. Niestety, jeszcze nie tym razem.

Natomiast cieszę się, że w kadrze nie ma Jerzego Dudka, bo ostatnio o powrocie tego Pana było głośno. Przynajmniej jeszcze nie ma, bo nie można wykluczyć, że bohater meczu z Łotwą w Warszawie, wprost z listy rezerwowej wskoczy na miejsce na przykład Kuszczaka, który podobno sprawia problemy wychowawcze, lub Boruca, który jest po kontuzji.

14 Comments:

  • No ale za to Wasz ulubieniec Rasialdo (razem z Saganem) powrócił.

    By Anonymous my name is, at 12:12 AM  

  • Brożek i "Żelen" są na liście rezerwowej.

    By Anonymous Anonimowy, at 3:01 AM  

  • lista rezewowych to pic na wode w przypadku jelenia. Byl juz na niej kilka razy

    Sagan i rasialdo nie mieli gdzie powracac, bo juz oid dawna sa w kadrze, a czasami tylko Leo nie powoluje ich na mecze towarzyskie (tak jak z Rosja)

    By Anonymous Karewicz, at 8:51 AM  

  • Z tym Dudkiem to grubo przesadziłeś. Jeszcze bym jakoś wybaczył, gdybyś napisał "bohater meczu z Finlandią" ale z Łotwą???? Człowieku to było 4 lata temu! Zresztą jak zawodnik Realu Madryt nawet wskoczy do kadry to co z tego?? Nie musi wcale od razu grać. Grałby Boruc, lub zarozumiały ostatnio, uważający się na numer jeden Kuszczak. Ja nie mam nic przeciwko obecności w kadrze Dudka, choć powoli zaczyna mi się nie podobać to, że tylko Boruc, spośród wszystkich bramnkarzy walczących o miejsce w kadrze, gra regularnie w klubie (no, poza Pawełkiem). Szczerze mówiąc to wolałbym, żeby Kowalewski jak najszybciej znalazł sobie klub, to by nie było już problemu.

    By Anonymous kruk, at 12:35 PM  

  • porzesazilem. specjalnie.

    kiedys bardzo szanowalem Dudak, ale po tym jak sie publicznie rozczulał nad soba kiedy go Janas nie zabral na mundial stracilem do niego caly szacunek.

    Gdyby jeszcze wtedyu byl dobry... ale jaki byl to pokazal wlasnie mecz z Finami o ktorym wspomniales

    By Anonymous Karewicz, at 2:06 PM  

  • Jak mamy powoływać Dudka to powołajmy od razu Juskowiaka lub Warzychę :)
    Leo raz popełnił ten błąd i mam nadzieję, że to wystarczy.
    PS. Dudek był świetnym piłkarzem, miał w swojej karierze naprawdę wielkie mecze w kadrze i drużynie. Ale on już dawno nie prezentuje poziomu reprezentacyjnego.

    By Anonymous ragnarokk, at 3:18 PM  

  • Może i się rozczulał, ale bądź co bądź był wtedy, mimo że siedział na ławce w LFC jednym z najlepszych, a przynajmniej najpopularniejszych piłkarzy w Polsce. Poza tym w kadrze Janas trzymał go do ostatniej chwili, a biorąc pod uwagę mecz z Litwą (po coś on chyba był) na ten mundial powinien pojechać. Może się powtarzam ale chyba do niektórych to nie dotarło jeszcze :)

    Frankowski też biadolił, i to chyba nawet jeszcze bardziej. Ale oferty z Realu Madryt, nawet na rezerwowego rezerwowych nie dostał.

    No i porównywanie Dudka do Juskowiaka i Warzychy to też lekkie przegięcie :)

    By Anonymous kruk, at 7:09 PM  

  • To było celowe przejaskrawienie akurat :)
    Co do tego czy Dudek powinien jechać na Mundial czy nie to się nie wypowiadam - wątpię byśmy z nim mieli większe szanse awansować. Ale teraz mamy koniec roku 2007, nowego selekcjonera i zupełnie nową ekipę. I to, czy powinien był jechać na Mundial to jest zupełnie inna para kaloszy.
    Co do Realu to akurat kupił go po to, że lubi "Galacticos" a Dudek jest pamiętany za Stambuł. Względy sportowe nie miały IMO nic do rzeczy, zwłaszcza że pozycja Casillasa jest nie do ruszenia.

    By Anonymous ragnarokk, at 7:17 PM  

  • Ale jednak w tym Realu jest prawda?? :) Wyrobiona marka robi jednak swoje, poza tym słyszeliście, że pod względem fizycznym Dudi prezentuje się rewelacyjnie. A ma 34 lata.

    W takiej Australii numerem dwa na mundialu był Zelijko Kalac, bramkarz numer dwa w AC Milan. :)

    By Anonymous kruk, at 7:29 PM  

  • Kruk... proszę Cie... przeciez ten facet od kilku dobrych lat wybiera pieniądze i oglądanie meczy z suoer miejscówki zamiast gry w pilke. Ja mu sie nawet nie dziwie, ale do kadry to jakoś nie pasuje, bez wzgledu na to czy mowa o Realu czy Liverpoolu.

    A co do Munidlau, to Boruc bronil swietnie podczas tej imoprezy (pamietasz mecz z Niemcami?) i wiekszy byl sens zabierac dwoch mlodych brmkarzy, aby nabrali doswiadczenia na tego typu imoprezie niz Jurka za zaslugi, nie?

    Zwlaszcza, ze na wczesniejszym Mindialu, nie wypadl najlepiej, zwlaszcza w meczu z Korea.

    By Anonymous Karewicz, at 11:07 PM  

  • http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=58475

    Ciekawy wywiad z Grzesiem.

    Święci sprzedali Jonesa i kupili innego napastnika. A że moje poprzednie indormacje nie były zbyt dokładne, Southampton ma znowu czterech napadziorów.

    By Anonymous krokodyllos, at 10:26 AM  

  • Żeby było jasne, nie jestem zwolennikiem powoływania Dudka, ale też nie jestem przeciwnikiem. A Beenhakker wspomniał o nim mówiąc, że on umiałby lepiej znieść ławkę rezerwowych od strojącego fochy i chyba za bardzo ambitnego Kuszczaka.

    Ale mniejsza z tym. Już niedługo grają nasi pucharowicze. I GKS, i Groclin grają u siebie, z dobrymi wynikami wyjściowymi. Jak choć jedna nie awansuje to będzie to kolejna porażka (kompromitacja?) polskiego futbolu.

    Jak to mówił J. Wójcik: mógłeś być królem, jesteś ch... Analogiczna sytuacja Bełchatowa. Jeśli przejdzie świetnie się spisujące w lidze ukraińskiej Dnipro, będzie to duży sukces. Jeśli roztrwoni niezły wynik uzyskany na wyjeździe, będzie to niestety kolejny wstyd Polski w Europie.

    Coraz bardziej dziwię się wypowiedziom Lenczyka. "Myślę że kibice wybaczą nam brzydką grę, po tym jak awansujemy"

    Ludzie co to ma być ja sie pytam???? Tak świetny trener wypowiada takie słowa????

    By Anonymous kruk, at 4:11 PM  

  • Nie rozumiem, czym się bulwersujesz. W meczu najważniejszy jest wynik, jest to cel który uświęca środki. Tak samo Milan rok temu nie grał porywającej piłki, ale LM wygrał.

    By Anonymous ragnarokk, at 7:43 PM  

  • Moim zdaniem takich rzeczy się nie mówi (a przynajmniej nie powinno). Do tego jest to dopiero druga runda wstępna Pucharu UEFA.

    Jednym z powodów może być też to, że takimi wypowiedziami zniechęci kibiców do oglądania meczu. :)

    By Anonymous kruk, at 8:06 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

poniedziałek, sierpień 27, 2007

Przegląd wydarzeń, 27 sierpnia 2007

  • Rasialdo strzelił pierwszą bramkę w sezonie a Święci wygrali pierwszy mecz. Podobno zresztą, jak ktoś z was napisał niżej w zespole pozostało tak naprawdę dwóch napastników – Rasiak i Saganowski, więc może Burley postawi wreszcie odważniej na polski duet? Z drugiej strony, trener Southampton jest zdolny do wszystkiego, a najmniej do najbardziej chyba oczywistej rzeczy – wystawienia w ataku, dwóch najlepszych (a w tym momencie być może jedynych) zawodników drużyny.
  • Wichniarek też strzelił. Trzecia bramkę w trzecim meczu w Bundeslidze. Ciekawe czy Leo o tym wie?
  • Brawa dla Krzyżówka! Jacek jest w wielkiej formie i dobrze mieć takiego zawodnika w przed dzień meczu z Portugalią, zwłaszcza w sytuacji kiedy powoływani napastnicy nie strzelają, a tych co strzelają się nie powołuje.
  • Strzelił też Wasilewski. Super. Kiedyś Stec chyba napisał felieton, że dla polskich piłkarzy dobry jest pierwszy sezon na zachodzie, a potem już zaczynają się powoli staczać w dół klubowej hierarchii. Wasilewski zdaje się na szczęście przeczyć „prawu Steca”.
  • Czerwień dla Smolarka, który zaczął z przytupem przygodę w Hiszpanii. Lepiej tak, niż nie zapisać się w protokole meczowym. Przynajmniej kibice go będą kojarzyć.
  • Matusiak na trybunach. Póki co miejmy nadzieje.
  • Kiełbasa wraca do Polski a jego agent szuka mu podobno rozpaczliwie klubu… Szkoda chłopaka, zawsze go lubiłem za jego bezpośredniość i irracjonalny przebiegu kariery. Takie kariery jak Piecha, kojarzą mi się z latami 50’ , kiedy grało się w piłkę w międzyczasie wyrabiania planów. Niestety okazało się, że był zawodnik, który sprawdzić się mógł tylko w takich powiedzmy lekko przaśnych klubach.

1 Comments:

  • Ebiego akurat wszyscy w Hiszpanii i klubie bronią. Swoją drogą dziwne że nie wiedział, że w Hiszpanii Barca i Real są prawie zawsze faworyzowane przez sędziów.
    A co do Matusiaka to zwyczajnie zbyt późno przyjechał, podejrzewam że będzie podstawowym zawodnikiem w H.

    By Anonymous ragnarokk, at 11:36 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, sierpień 23, 2007

Remis z Rosją i inne sprawy

Wczorajszy mecz zaskoczył mnie tym, że myślałem, że zaczyna się o 20. W związku z tym na marne poszedł mój plan obejrzenia go sobie w komfortowych warunkach. O tym, że jest już po pierwszym gwizdku dowiedziałem się, kiedy wychodziłam z pracy. W tej sytuacji próbowałem przebić się przez korki do mieszkania kolegi Ankha, który kiedyś prowadził ze mną tego bloga, ale ponieważ przebić mi się nie udało to wylądowałem w jakiejś knajpie i zdążyłem tylko na końcówkę pierwszej i drugą połowę.

A odczucia? Kiedy zobaczyłem, że jest 0-2, pomyślałem, że Polacy grają piach i że pewnie wybijają piłkę na oślep. Taka Armenia, czy Finlandia. Jednak gra pozytywnie mnie zaskoczyła. W moim odczuciu, nawet pod koniec pierwszej połowy, przegrywając 0-2, nasi nie wybijali bezsensownie piłki i nie „grali” górą, ale starali się konstruować jakieś mniej lub bardziej zazębiające się akcje. Stwierdziłem, że nie jest tak, źle jak wskazuje wynik i jak mówią komentatorzy zaczekałem na drugą połowę, w której Polacy zagrali dokładniej, odważniej i skuteczniej, dzięki czemu udało nam się zremisować z mocnymi bądź, co bądź Ruskimi. Moim zdaniem, w ogóle to był ładny mecz, choć podkreślam, że nie widziałem w zasadzie pierwszej połowy. Wyróżnienia? Krzyżówek, Błaszczykowski i (moim zdaniem) Levandinho.

A potem okazało się, że Belgia pokonała Serbów. A przede wszystkim Portugalia nie dała się Zakaukaskiej Republice Armenii. Do pełni szczęścia zabrakło remisu Finów z Kazachami ale i tak jest super. Te wydarzenia w jakiś sposób amortyzują naszą kompromitację z Armenią (która notabene zaczyna być groźnym teamem). Tyle, że do awansu droga daleka, a w grupie zanosi się na walkę na noże w ostatniej kolejce meczy. Polska na razie jest na najlepszej pozycji, ale przed nami spotkania, w których naprawdę poleje się krew, zwłaszcza, że do gry o Euro włączyła się ponownie Finlandia a i Belgia nieśmiało na razie, ale jednak próbuje podnieść się z ziemi.

I ostatnia sprawa. Transfery. Matusiak w Heerenveen? Bardzo dobrze. Tam według mnie przebije się do składu, będzie grał i odzyska formę. A liga holenderska jest dosyć silna i zawodnik, który tam wyrobi sobie nazwisko ma szanse na trener do klubu z wyższej półki. Szkoda tylko, że Matusiak stracił jednak rok w Italii.

Krzyżówek w Feyenoordzie? Oby jak najszybciej. Nie wiem, jak taki zawodnik jak Jacek, może nie mieścić się w składzie, takiego klubu jak Wolfsburg.

Smolarek w Santander? Też, oby jak najszybciej. Sytuacja z Ebim jest dla mnie nie zrozumiała. Przed sezonem błyszczał w meczach kontrolnych, i był kreowany na gwiazdę drużyny. Tymczasem po jednym (!!!) słabym meczu ligowym wylądował poza jedenastką, bez dużych widoków na powrót.

9 Comments:

  • Co za durnie, cymbały, debile i po to tak patałachy pojechały!!!

    By Anonymous Anonimowy, at 9:53 AM  

  • do tego anonimowego na górze:
    że co?

    do Hoodai jego wypowiedzi pod poprzednim postem. Napisałeś:
    "Jestem pod naprawde duzym wrazeniem gry naszej reprezentacji w meczu z rosjanami..."

    czytając twoje wypowiedzi mam erazenie ze ty jestes pod wrazeniem nawet jak Benhaker pierdnie! To co zagrala kadra w pierwszej polowie W SZCSEGÓLNOSCI W OBRONIE (!!!!) bylo poza wszelka krytyka!!! nie dziwie sie ze przejebalismy z armenami i awansu na Euro tez nie wroze.

    do widzenia i wiecej realizmu

    By Anonymous realista, at 11:25 AM  

  • Matek Radusiak pół roku stracił ;]

    By Anonymous Anonimowy, at 12:28 PM  

  • Dobry mecz Lewandowskiego, także nienajgorszy Wasyla, a Matusiaka nie czepiałbym się tak. W końcu jak inaczej miał grać na osamotnionej pozycji jedynego wysuniętego napastnika. Szkoda tylko, że nie oddał żadnego strzału na bramkę :] chociaż sytuacje chyba jakieśtam podbramkowe miał.

    Dobrze robi idąc do Heerenveen. Mam jednak obawy (oby nie słuszne) że to będzie takie właśnie dziecko jednego sezonu. W Heerenveen może być gwiazdą, ale może być tak jak z Niedzielanem w NEC. Niby czasami cośtam strzela, ale to kontuzja, to trenerowi cośtam nie pasuje to to, to tamto.

    Mimo wszystko w Palermo potraktowano go nieuczciwie. Po co go kupowano, żeby później zostawiać na ławce lub trybunach, tłumacząc, że jeszcze musi sie przyzwyczaić do warunków, bariera językowa i takie tam pierdoły, a kiedy już się zaaklimatyzował to zgromadzili jeszcze kilku napastników i w sumie się zgromadziło pięciu na dwie pozycje! W tym jedna pewna dla Amauriego, czyli czterech rywalizowało na jedno miejsce. Zamiast postawić zdecydowanie na Radka i zaufać mu (a przynajmniej zostawić mu do konkurencji jedynie tego Cavaniego), to oni woleli postawić na marnowanie 2/3 napastników wysokiej europejskiej klasy. Dla mnie to jest jednak chore. Dobrze, że stamtąd uciekł bo postąpili z nim nie fair. Ja przynajmniej nie wierzę w to, że okazał się za słaby. Grał bardzo mało, bodajże trzy mecze w pierwszym składzie (jak nie mniej) i zdążył zdobyć jedną bramkę.

    By Anonymous kruk, at 1:24 PM  

  • Realista najwyrazniej bardzo krotko zyjesz, bo chyba ne pamietasz jak polacy grali pare lat temu czy chocby za kadencji janasa...
    Dlugie podania, bramki strzelane fartami, moze za janasa byla znaczna poprawa, ale w porownaniu do tego co teraz graja to jest niebo a ziemia...
    Pilka zaczela chodzic od nogi do nogi, polacy pierwszy raz od tylu lat nie gaja tylko na kontre! zACZELI GRAC KOMBINACYJNIE czasem z gorszym czasem z lepszym skutkiem, ile raz musze powtarzac, ze w zespole nie sa najwazniejsi gracze tylko trener, ludzie ktorzy twierdza ze jest inaczej albo sa glupi albo maja jakies pozostalosci po socjalistycznym systemie (bo tam robotnik byl dobry, dyrektor zly, m.in. dlatego ten system wlasnie upadl). Nie podniecam sie benhakkerem, ale wiem ze jest to specjalista swiatowego formatu jakiego polska reprezentacja jeszcze nigdy nie miala (wyjatek wybitnej osoby na tym stanowisku to Pan Kazimierz).
    A i dodam na marginesie ze zgadzam sie z Toba w 100% Karewicz, chyba po raz pierwszy od kiedy zaczalem wchodzic na ta strone:D
    Pozdro

    By Anonymous H0oD, at 2:43 PM  

  • dodam jeszcze ze Slusarski przeszedl do WBA. Nie wiem czy to dobrze, czy nie. Dla niego pewnie tak, ale na jakis super rozwój bym nie liczył, chyba ze WBA, wejdzie do extraklasy. Wtredy jednak mam wrazenie dla Slusarza zabraknie miejsca. No i szkoda Groclinu, ktory stracil najlepszego zawodnika w przeddzien (mam nadzieje) pierwszego meczu w npucharze UEFA (a nie rund wstepnych)

    By Anonymous Karewicz, at 12:43 PM  

  • Dziwne rzeczy dzieja się w Southampton. Było 4 napastników, zostało potem chyba trzech, dziś jest informacja że Jones odmówił Burleyowi gry w jutrzejszym meczu ze Stoke, bo podobno odchodzi. Podobno Burley się wsciekł. To oznacza, że na razie mamy duet Saganowski - Rasiak z czego oczywiscie się cieszę. Może Grzesiek odblokuje się bez tej obłędnej rywalizacji 4 graczy na 2 miejsca w ataku. Bardzo to ciekawe.

    By Anonymous krokodyllos, at 11:36 PM  

  • Rasiak gol ze Stoke na 2:1 !!! Brawo !

    By Anonymous krokodyllos, at 5:37 PM  

  • przeczytalem artykuly i komentarze napisane bezposrednio po przegranym meczu z armenia.. i jedna rzecz - ja rozumiem, ze wyniki innych zespolow nie usprawiedliwiaja wlasnych porazek, ale fakt jest faktem. nikt nie przywiozl kompletu punktow ze wschodu.

    finowie zremisowali z armenia i przegrali z azerbejdzanem. serbowie przegrali z kazachstanem, przed nimi jeszcze oba mecze na kaukazie. portugalczycy zremisowali z armenia i tez w najlepszym razie przywioza o punkt wiecej, niz polacy.

    poza tym - dokladnie ten sam sklad, ktory wiadomo w jakim stylu wymeczyl 1:0 w kazachstanie, cztery dni pozniej nie dal szans portugalczykom.

    mozna sie zastanawiac, dlaczego tak. ale jedno jest pewne. mecze na wschodzie sa trudne i juz..

    By Anonymous wsoc, at 11:27 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

poniedziałek, sierpień 13, 2007

Rasialdo pokonał Białkowskiego!

W meczu o puchar Ligi z czwartoligowym Peterborough Grzechu Rasiak strzelił dwie bramki. Najpierw zapewnił prowadzenie drużynie gości strzelając samobója, a następnie zdobył gola honorowego dla Southampton, które przegrało 1-2.

8 Comments:

  • off topic ale przeczytajcie -> http://sport.onet.pl/0,1248713,1588578,wiadomosc.html

    By Anonymous my name is, at 3:53 PM  

  • http://www.bramkipolakow.net/news.php

    Myślałem że snię. Jedna bramka ładniejsza od drugiej na stronce powyżej :):(

    By Anonymous krokodyllos, at 9:11 PM  

  • Po dniu dzisiejszym stanie się jasne, że żadnej polskiej drużyny nie będzie w pierwszej rundzie pucharu UEFA. Za wysokie progi...

    By Anonymous Skandal!!!, at 9:29 AM  

  • @skandal!!! chyba sie przeliczyl w swoich negatywnych ocenach:D

    Bełchatów nie przestraszył się faworyta

    Autor informacji: Michał Białoński

    1 godz. 43 minuty temu

    Piłkarze PGE GKS Bechatów zremisowali w pierwszym mecz II rundy eliminacji do Pucharu UEFA z Dinpro w Dniepropietrowsku 1:1 (1:0).


    PUEFA: Cenne zwycięstwo Groclinu!

    Czwartek, 16 sierpnia (15:42)

    Piłkarze Groclinu Grodzisk Wielkopolski pokonali na wyjeździe Toboł Kostanaj 1:0 (1:0) w drugiej rundzie kwalifikacji Pucharu UEFA.



    !!!!!!!!!!!!!!!!!
    Oby tak dalej

    By Anonymous H0oD, at 9:16 PM  

  • hau, hau, hau...

    Obrona Częstochowy była, ale liczy się wynik. Gratulacje dla GKS.

    By Anonymous Skandal!!!, at 10:03 PM  

  • Hood może to będzie już nieaktualne, ale wróce do tamtej starej dyskusji bo długo mnie nie było :]

    W gruncie rzeczy chodzi mi tylko o to, że nie podoba mi się brak Jelenia w kadrze. Tylko tyle :]

    A prawda leży pośrodku, Ja go popieram, jako trenera oczywiście cenię, ale personalia kadrowe zawsze budziły jakieś konttrowersje. I to jest naturalne, a ja nie obrzucam go błotem za jeden przegrany mecz z Armenią, bo takie rzeczy sie zdarzają najlepszym. Po prostu uważam, że jeden z niewielu piłkarzy wybijających się ponad polską przeciętność, grający w mocnej francuskiej lidze miejsce w tej kadrze powinien mieć. Chociażby kosztem Żurawskiego, który prochu już nie wymyśli, tego jestem pewien w stu procentach.

    Moge jeszcze dodać, że nie z lekka nie podoba mi się obecność Dudki, którego od dawna nie lubię :) No i skoro już mówię o piłkarzach wybijajacych się ponad przeciętność w mocnej lidze europejskiej to warto by było sprawdzić jeszcze raz Kukiełkę, mimo że jego akurat też nie za bardzo lubię :]

    www.forum.ultrasport.pl zapraszam :]

    By Anonymous kruk, at 11:02 PM  

  • Polska, po ładnej grze od momentu strzelenia przez siebie pierwszej bramki, zremisowała z Rosją 2:2.
    Nikt nie napisał jeszcze, a może ktoś nie wie.

    PS Ładnie nam się grupa eliminacji ME ułożyła.
    Mówiłem, że będzie dobrze :)

    By Anonymous dami, at 11:05 PM  

  • Kruk ok moze zle Cie zrozumialem...
    temat closed

    hehe apropo...
    Jestem pod naprawde duzym wrazeniem gry naszej reprezentacji w meczu z rosjanami...
    Fakt obrona szwankowala w pierwszej polowie ale bylo wyraznie widac ze nasi sie do meczu nie przykladaja tak mocno jak rosjanie. Wszyscy mowia ze pierwsza polowa byla zla w wykonaniu polakow co jest bzdura, poprostu nie mieli szczescia przez caly mecz, Rosja pokazala ze jest zespolem naprawde dobrym, szybkim, nieobliczalnym i rowniez pokazali to polacy. naprawde wielkie brawa dla nich i mam nadzieje ze forma im dopisze rowniez w meczu z ortugalia bo tam niestety moze byc jeszcze ciezej;/
    No ale Portugalia zremisowala z ormianami a belgia wygrala z serbia czyli znow jestesmy na zdecydowanie najmocniejszej pozycji w grupie, oby tak dalej!!

    btw dami tez mowilem ze bedzie dobrze:P Karewicz za duzo pesymizmu wprowadzasz w serca polskich milosnikow pilki noznej.. naprawde

    By Anonymous H0oD, at 2:34 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

Przegląd wydarzeń, 13 sierpnia 2007


  • Trzech Polaków zagrało w wyjściowym składzie Southampton. Prawdopodobnie pod wpływem lektury rasiak.pl, George Burley zdecydował się na wariant z Rasiakiem, Saganowskim i Białkowskim. Niestety Święci przegrali pierwszy mecz 1-4. Nie widziałem tego meczu, ale podobno Rasiak zagrał dobrze, Saganowski nic nie pokazał, ale strzelił bramkę, natomiast Białkowski niestety puszczał szmaty i raczej go w następnym spotkaniu nie zobaczymy. A szkoda. Na młodzieżowym Mundialu Białkowski sprawił na mnie bardzo dobre wrażenie i jestem pewien, że zrypany mecz to wypadek przy pracy.


  • Nie widziałem meczu Southampton, ale oglądałem mecz Wisła – Korona. Pisałem już o tym, że powrót Kamila Kosowskiego pod Wawel i sprowadzenie Niedzielna to może być dla nich obu szansa załapania się na ostatnią falę wznoszącą w karierze. I nie na razie wygląda, że coś w tym , może być. Szczególnie podobała mi się gra Kamila – stary, dobry Kosa, a do tego widać, że w Italii nauczyli go trochę grać w obronie. W ogóle widać, że gwiazda Wisły znowu łapie blask i fajnie się naprawdę ogląda tę drużynę.


  • Ale tu i ówdzie słychać, że do Wisły ma zamiar wrócić Mirek Szymkowiak. No cóż, jeśli tak się stanie to OE będzie o tyle ciekawsza, że Wisła tak łatwo nie zdobędzie mistrzostwa. Sorry, ale w przypadku Mirka, nie wierzę za bardzo w ostatnią fale wznoszącą, być może dlatego, że on nigdy mnie nie przekonywał.


  • A Żurawski? On już moim skromnym zdaniem też nie załapie się na żadną falę wznoszącą, choć chciałbym się mylić. W końcu Frankowski kiedy był łowcą bramek i goleadorem w drugiej hiszpańskiej lidze to był chyba starszy niż teraz Żuraw? Onet dzisiaj napisał, że przygląda się Maćkowi Olimique z Marsylii, ale moim zdaniem to zbyt wysokie progi na Żurawskiego. On teraz mógłby dojść do formy, w jakimś słabszym francuskim klubie, lub w drugiej lidze hiszpańskiej. Ewentualnie mógłby zmienić klub na gorszy szkocki – jakieś Motherwell, czy coś w ten deseń.


  • Z kolei Matusiak, wybiera się do rozpaczliwie poszukującego napastników Derby County. To dobrze, bo klimat włoski wybitnie Radkowi nie służy. Przechodził do Palermo w glorii wschodzącej gwiazdy futbolu, a zagrał tam raptem pare minut i strzelił (dobre i to) jedną bramkę. Ale Radek w przeciwieństwie do Żurawia, ma jeszcze karierę przed sobą. Nie udało się w Palermo? Może więcej szczęścia będzie miał w the Rams. O ile oczywiście coś z zainteresowania Anglików wyniknie.

środa, sierpień 08, 2007

Romantyczny zryw zaliczony czyli Mistrz Podwórka za burtą

Jest 85 minuta meczu. Zagłębie odpadło bo odpaść musiało. Analityczny, chłodny umysł wiedziałby to po 20 minutach pierwszej połowy pierwszego meczu. Nie ruszyło by go nawet prowadzenie lubinian w rewanżu. Mnie ruszyło i przez chwilkę miałem na coś nadzieję.

Niestety – choć jako kibic oglądający ten mecz jak co roku zaliczyłem ten romantyczny zryw, to jak co roku kończy się tak jak się skończyć miało. Legia z Szachtarem też prowadziła. Wisła z Panata była o krok. Wcześniej z Anderlechtem też przez chwilkę była szansa.

A jednak szczęście Mistrzów Podwórka starczy co roku tylko do romantycznego zrywu. Może dobre i to.

9 Comments:

  • A nędza-Włodarczyk jak zwykle wykonał akcję meczu: wszedł-przewrócił się- złapał kontuzję-zszedł. Chyba już się w Lubinie przekonali, co za wzmocnienie zyskali tym transferem.

    By Anonymous idź i nie wracaj, at 9:53 PM  

  • Karewicz, co Ty nagle taki sentymenalny sie zrobiłeś? :D

    By Anonymous kruk, at 11:43 PM  

  • a nie wiem w sumie

    By Blogger Karewicz, at 9:08 AM  

  • @Karewicz chlodny umysl nie idzie w parze z pilka nozna. Jak sam widziales wczoraj taki outsider skazany na porazke jak zaglebie sprawil mnostwo klopotow utytulowanym pikarzom z bukaresztu. No ale mieli wiecej szczescia niz rozumu, bo lubinianie powinni ten meczy wygrac (patrzac na ich gre w spotkaniu rewanzowym). Jestem ciekawy co by bylo jakby sedzia podyktowal rzut karny po faulu na wlodarze, a jeden z pilkarzy zaglebia by zamienil go na gola...
    Najprawdopodobniej na serwisach internetowych "jakis_tam_rumusnki_pilkarz.ru" bylyby podobne komentarze jak te odnoszace sie do naszych pilkarzy grajacych na zakaukaziu:)
    Sukcesy Steauy

    * Mistrzostwo Rumunii: 23
    o 1951, 1952, 1953, 1956, 1960, 1961, 1968, 1976, 1978, 1985, 1986, 1987, 1988, 1989, 1993, 1994, 1995, 1996, 1997, 1998, 2001, 2005 i 2006

    * Puchar Rumunii: 20
    o 1949, 1951, 1952, 1955, 1962, 1966, 1967, 1969, 1970, 1971, 1976, 1979, 1985, 1987, 1988, 1989, 1992, 1996, 1997 i 1999

    * Superpucharu Rumunii: 5
    o 1994, 1995, 1998, 2001 i 2006

    * Występy międzynarodowe:
    o Puchar Europejskich Mistrzów Krajowych 1985-1986
    o finał Pucharu Europejskich Mistrzów Krajowych 1988-1989
    o półfinał Pucharu Europejskich Mistrzów Krajowych 1987-1988
    o półfinał Pucharu UEFA 2005-2006
    o Superpuchar Europy 1987
    o finał Pucharu Interkontynentalnego 1986

    Sukcesy Zaglebia:

    * Mistrzostwa Polski:
    o 1 miejsce (2): 1990/1991, 2006/2007
    o 2 miejsce (1): 1989/1990
    o 3 miejsce (1): 2005/2006
    * Puchar Polski:
    o Finalista (2): 2004/2005, 2005/2006
    * Puchar Ligi Polskiej:
    o Finalista (1): 2000/2001
    * Superpuchar Polski:
    o Zdobywca (1): 2007
    o Finalista (1): 1991
    * Mistrzostwa Polski juniorów młodszych:
    o 2 miejsce (1): 2003/2004
    o 3 miejsce (1): 1994/1995

    :D
    Pozdrawiam

    By Anonymous H0oD, at 3:09 PM  

  • @ H0od

    myslałem, ze ślepa wiara w Beenhakkera, to jedyna Twoja przypadłość, tymczasem widze, ze podobnie jak prezez Listkiewicz jestes dobry w tłumaczeniu, że naprawdę z polską piłką wcale nie jest tak źle jak by sie mogło wydawac na pierwszy rzut oka ;)

    By Blogger Karewicz, at 7:35 PM  

  • Z taką to potęgą walczył jak równy z równym Groklin:

    http://sport.onet.pl/0,1248712,1587182,wiadomosc.html

    Rehehehehehhehe

    By Anonymous Skandal!!!, at 8:05 AM  

  • Za chwilę zaczyna się mecz I kolejki z Christal Palace. Saganowski i Rasiak w ataku; Jones naciągnął mięsień i nie będzie grał.

    By Anonymous krokodyllos, at 3:39 PM  

  • @tam wyżej
    *Dyskobolia :)

    Gol Sagana, asysta Rasiaka, porażka 1:4. Cały mecz Bartka Białkowskiego i Grześka, Saganowski grał od początku, ale zszedł gdzieś 15 minut przed końcem.

    By Anonymous dami, at 9:13 PM  

  • Rasiak był jednym z lepszych na boisku. Sagan poza przypadkowym golem niewiele pokazał a Bartek Bialkowski niestety chyba pożegna się z bramką bo zagrał strasznie i wpuścił straszne szmaty do bramki.

    By Anonymous Anonimowy, at 1:31 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

wtorek, sierpień 07, 2007

Wyprawa na Moskwę. Nie ma w kadrze Rasiaka

Zbliżają się decydujące mecze eliminacji Mistrzostw Europy i wreszcie wynik lub jego brak, a nie czcze rozmowy kibiców ocenią prace Leo Beenhakkera.

Mam nadzieję, że będzie to ocena pozytywna. Fakt – nie podzielam ślepej wiary w umiejętności i kunszt Leo, jak wielu kibiców, ale nie z jakiejś niechęci do Holendra. Zresztą po kompromitacji z Armenią chyba niewielu już zostało takich zaślepionych fanów, których wysyp mieliśmy okazję obserwować po zwycięstwie w spotkaniu z Portugalią.

Dziś w każdym razie, przed meczem z Rosjanami, który jest ostatnią próbą Polaków Leo powołał kadrę. Jest tam kilka „ale” moim zdaniem.

Przede wszystkim napad. Tak naprawdę nie ma tam takiego prawdziwego napastnika. Smolarka rozpatruję mimo wszystko jako ofensywnego pomocnika. Żurawski bez formy. Matusiak nie gra. Nie wiem kto to jest i jak gra ten Piszczek i choć dobrze, że pojawił się ktoś nowy, to chyba najlepiej za Żurawia, a nie Sagana. No i nie ma Rasiaka. A poza tym; co się dzieje z Gargułą?

Ale najbardziej boli mnie brak Irka Jelenia. Wiem, że to nie jest klasyczny napastnik tylko podobnie jak Ebi, ktoś pomiędzy napastnikiem a pomocnikiem, ale przecież może grac w napadzie. Chyba lepiej zobaczyć jak sprawdzi się tam jeleń, niż męczyć się patrząc na Żurawskiego w którymś pod rząd spotkaniu?

8 Comments:

  • Trzeba mówić wprost: brak Jelenia to całowite nieporozumienie. Beenhakker przywiązał wagę do ogromnej pseudodyscypliny i przez to że kiedyśtam Jelonek nie przyjeżdżał na reprezentację z powodu kontuzji to teraz Beenhakker jako wielki boss, u którego wszystko musi być w najmniejszym porządku nie powołuje jednego w tej chwili z najlepszych polskich piłkarzy.

    Liczę na awans na Euro ale jeżeli dalej Jeleń nie będzie dostawał powołania, to ten awans jest coraz mniej prawdopodobny... No i po cichu liczę też że Don Leon sparzy się na tym całym bufoniarstwie.

    By Anonymous kruk, at 12:58 PM  

  • A Leo tak komentuje brak
    Jelenia w kadrze: "...Jeleń gra w swoim klubie na lewej stronie, a ja na tej pozycji mam czterech zawodników: Błaszczykowskiego, Łobodzińskiego, Smolarka i Krzynówka. Decyzję podjąłem po obejrzeniu w telewizji dwóch meczów Auxerre. Przykro mi to mówić, ale nie podobała mi się jego gra...".( http://www.euro2008.wp.pl/wiadomosc.html?wid=9095952&kat=1002443&rfbawp=1186584330.370 )

    By Anonymous Anonimowy, at 5:47 PM  

  • Ben się tłumaczy, i to już jest kompletny absurd. Tłumaczy że nie powołał Jelenia bo on gra na LEWYM SKRZYDLE. A na lewą flankę on ma czterech: Smolarka, Krzynówka, BŁASZCZYKOWSKIEGO I ŁOBODZIŃSKIEGO!!!! Nie wiem komu tu się coś pokićkało, czy dziennikarzom, którzy może źle przetłumaczyli słowa Leona, albo samemu Beenhakkerowi. Ludzie, Błaszczykowski i Łobodziński grają na prawej pomocy, Jeleń to samo i może też grać w ataku!!! Co z tego do jasnej cholery że w dwóch meczach (możliwe) grał na lewej flance!!!! Bo tłumaczy że oglądał dwa mecze na wideo i nie podobała mu się jego gra. LUDZIE KTÓRY DOBRY SZKOLENIOWIEC OCENIA GRĘ ZAWODNIKA PO DWÓCH MECZACH???? Jeszcze nawet nie wyjaśnił, o które mecze chodziło. Bo chyba pan wielki Leon nie widział świetnych występów Irka w Ligue 1 i w Pucharze UEFA. Taki Łobodziński do pięt mu nie dorasta, grzałby ławę w takim Auxerre tłumacząc jak każdy piłkarzyk, że "trener mnie nie lubi, że sprowadził mnie kto inny, że to że tamto"

    A zresztą walić pozycje!!!!!!!!!! Jeleń to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) polski piłkarz i dla niego musi być miejsce w kadrze i kropka! I nie ma tu dla mnie żadnego tłumaczenia.

    By Anonymous kruk, at 5:50 PM  

  • zgadzam sie z Krukiem. Jelen moze spokojnie grac w ataku i nawet jesli nie jest to jego ulubiona pozycja i najlepszy jest na skrzydle, obojętnie ktorym toi tk jest lepszy niz Zurawski!

    Leo przegina coraz bardziej!!!!

    zwlaszcza, ze kur....wa brakuje w tej kadrze pilkarzy zdolnych strzelac bramki!!!!

    nie musielismy ku...wa przejebac z Armenią, bo nawet tracą bramkę, Polska powinna strzelic Armenii 3!

    o ile ku....wa grają konkretni pilkarze z przodu!!!!!!!!!!!

    By Anonymous kremovy, at 9:26 PM  

  • o, i zaczyna sie pierdolenie wielkich znawców piłki!

    Nie dość ze przyjechał do nas trener naprawde swiatowej klasy, i ze chciało mu sie przyjechać do naszego zasciankowego kraiku to musisz go od razu zjebywac??!!! Czujesz sie lepiej ze napiszesz w internecie ze Leo sie nie zna??!! Czlowieku, Leo tez ma swoja wytrzymalosc i pewnego dnia stwierdzi ze nie chce mu sie trenowac kraju gdzie roi sie od takich mądrali wylewających na niego swoje zale w internecie! a wtedy pozostaniemy juz na zawsze skazani na Janasow i Engelow czy Piechniczkow i juz nic nie uratuje polskiej pilki! Nastepnym razem wiec zastanow sie zanim cos napiszezz

    By Anonymous Tobi, at 9:32 PM  

  • A Ty Tobi poleciałeś w stylu największego lizusa, i może polecisz Leonowi jeszcze buty wyczyścić? To, że Leo kiedyśtam coś osiągnął na miarę Europy, trenował Real Madryt i rep. Holandii(to akurat ze średnim skutkiem) to nie znaczy że wszyscy mają za to do końca go tak wielbić i kochać i że jak on zrobił, tak ma być i tak jest najlepiej bez szemrania. Beenhakker nie prowadzi tej kadry z łaski, a Ty nie będziesz ostatnim sprawiedliwym (których akurat było wielu, oj wielu), który uleczy polskie fora internetowe. Bo po to jest forum, a Ty drogi forumowiczu musisz się nauczyć rozróżniać konstruktywną krytykę od zawistnego i bezczelnego wymądrzania się, bo nikt tu się za wielkiego znawcę nie uważa.

    I nie wiem co masz do Piechniczka, jeden z dwóch brązowych medali MŚ to też jego zasługa...

    PS. Wnioskuję też że traktujesz Beenhakkera jako nietykalną laleczkę, na którą trzeba chuchać i dmuchać. To jest dorosły człowiek i nie rzuci pracy od tak bo jakiś forumowicz napisał że osobiście wolałby tego piłkarza niż innego w kadrze.

    By Anonymous kruk, at 11:11 PM  

  • ok Kruk po pierwsze: leo juz udowodnil ze nie jest byle jakim bufonem powolujac i wystawiajac w pierwszej 11 lewandowskiego w meczu z Portugalia.
    Po 2 jako dobry szkoleniowiec ustawia taktykę pod tzw zmiane pozycji, czyli lewo i prawo skrzydlowi naszej reprezentacji sie wymieniaja.
    Po 3 Jelen w konfrontacji z Blaszczem czy Smolarkiem na skrzydlach powiem wprost ssie, a piszac ze lobodzinski nie dorasta mu do piet najwidoczniej nie widziales jego wielu meczy...
    Po 4 i ostatnie zyjemy w polsce, zawsze za mlodu sie dziwilem czemu ludzie z innych panstw tak kpia z naszej narodowosci. Obecnie widze jacy polacy potrafia byc chamscy i zapatrzeni w siebie. Tu nie chodzi o post jednego forumowicza czy watpliwe przemyslenia w tematach karewicza tylko o cala postawe narodowa polski. Jak przegrywalismy pierwsze mecze leo byl zly, jak pokazal swoje umiejetnosci trenerskie w dalszych meczach to byl noszony na rekach, teraz potknela sie noga naszym na zakaukaziu i znow wszystko wraca do normy. Takie zachowania ni powinny odstraszyc tego dobrego trenera od naszegeo panstwa, ale kazdy posiada wlasne granice wytzrymalosci i nie zdziwilbym sie jakby leos od nas odszedl, co na marginesie byloby bardzo niekorzystne dla naszego przyszlego wizerunku na arenie miedzynarodowej.
    Pozdrawiam

    By Anonymous H0oD, at 10:41 PM  

  • aha dodam jeszcze ze sam jestem zdziwiony powolaniami bo miejsce dla jelenia rasiaka czy sagana powinno sie znalezc w reprze, chocby na lawce rezerwowych... ale jako czlowiek dosc rozsadny uwazam ze Leo Beenhakker podejmie lepszą decyzje niz ja i mysle wszyscy forumowicze tu razem wzieci;)

    By Anonymous H0oD, at 10:45 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, sierpień 02, 2007

Dajcie z siebie wszystko!

Dzisiaj nasze czołowe kluby stoczą zacięta (mam nadzieję) walkę z przeciwnikami z Zakaukazia. Jej stawka może przytłoczyć. Jest nią bowiem przejście pierwszej rundy eliminacyjnej (z iluś tam) poprzedzających rozgrywki pucharu UEFA. Trzymajmy zatem kciuki za naszych, bo szczęście będzie nam naprawdę potrzebne.

Przeciwnikiem Bełchatowa będzie słynne Amer Tbilisi. Groclin spotka się natomiast z naszpikowaną gwiazdami drużyną MKT Araz Imiszli.

Jeśli mielibyśmy patrzeć na poziom czysto piłkarski to wiadomo, że Polacy ustępują przeciwnikom o co najmniej 2 klasy. Jeśli jednak nasi zagrają z maksymalnym zaangażowaniem, tak jakby grali o mistrzostwo świata, jeśli fartem strzelą bramkę, a potem będą wybijali piłkę na aut i symulowali faule, to jest szansa na zwycięski remis!

Choćby tylko w jednym z dwóch meczów. Choćbysmy mieli kończyć w 8. po 3 czerwonych kartkach... Jest szansa na awans!

8 Comments:

  • udalao sie! awans GKS! czekamy na Groclin!

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 8:16 PM  

  • No i rzeczywiście, Karewicz, sprawdziło się szybciej niż przypuszczałeś. Poziom naszej ligi jest chyba w tym momencie niższy od poziomu ligi cypryjskiej, a mecze z drużynami zakaukazkimi to pojedynki gdzie nasi mają 50% szans na awans. Wyrównane, zacięte do ostatniej minuty, awans po karnych... ŻENADA. Aż strach się bać drugiej rundy kwalifikacyjnej, bo możemy tam trafić na niesamowite potęgi z cypru, czy albanii - i będzie tragedia.

    By Anonymous Skandal!!!, at 8:25 AM  

  • dokladnie Skandal!!!

    Wczoraj jak mto ogladalem kątem oka, to sie zastanawialem chyba pierwszy raz czy sie smiac czy plakac

    najlepjsze jest to ze GKS dostal 2-0 z druzyna ktora powstala kilka lat temu, jeszcze rok, czy dwa temu grala w drugiej lidze i jest kopciuszkiem nawet u siebie na zakaukaziu. W jej skladzie nie ma nikogo powolywanego nawet do szerokiej kadry

    By Anonymous Karewicz, at 8:54 AM  

  • No i jest: Tobół. Tym razem już się chyba Groklinowi nie uda przeskoczyć tak wysokiego konia ;-) zakaukazkiego. Raz im szczęście dopisało, na kolejne trudno liczyć. GKS też trafił rywala poza zasięgiem - Dniepr, czyli potęga Ukraińskiej piłki, trzecie zespół Ukrainy, za Dynamo i Szakhtarem. Będzie lanie.

    By Anonymous Skandal!!!, at 2:54 PM  

  • hehe widze ze umiecie tylko krytykowac...
    Trzeba pamietac ze wszystkie kluby polskie obecnie wystepujace w pucharach maja bardzo male doswiadczenie jezeli chodzi o europejski football, jeszcze pamietam jak niedawno GKS borykal sie w 2 lidze z moja lokalna druzyna (Odra Opole), troche przesadzone wymagania ze sa zobowiazani wygrywac po 5:0 z takimi druzynami... bo pamietajmy ze przeciez i GKS i Groclin sa w kolejnej rundzie p. UEFA.
    Tymbardziej istotny jest fakt, ze wiele filarow tych druzyn podczas rundy wiosennej wyjechalo za granice albo maja problemy zdrowotne: Matusiak, Gargula.
    No ale faktem jest ze polska pilka od 10 lat caly czas spada w dol z malymi wyjatkami typu - wisla, gordzisk wielkopolski, dwukrotne zakwalifikowanie sie do mistrzostw swiata i nieosiagniecia tam zupelnie niczego. Polskie druzyny nic soba nie reprezentuja, jesli pojawiaja sie juz jacys obiecujacy pilkarze sa oni natychmiast sprzedawani do lepszych druzyn zagranica, szkolenie mlodziezy jest na poziomie panstw ktore stawiaja pilke na trzeciorzednym miejscu jezeli chodzi o sport...
    Ktos w poprzednich postach pytal sie jak zmienic ta sytuacje, bardzo prosta odpowiedz, trzeba znalezc osobe ktora przytrzyma za morde ten caly polski football, bo tu nie chodzi o jakosc pilkarzy czy ich umiejetnosci ale o ludzi ktorzy kieruja nimi.
    Pozdro

    By Anonymous H0oD, at 8:26 PM  

  • @ Hood - nie w kolejnej rundzie pucharu UEFA, ale w kolejnej rundzie eliminacji do pucharu UEFA :)

    By Blogger Karewicz, at 11:48 AM  

  • Ale przecież przeciwnicy naszych klubów też nie mieli doświadczenia w europejskich rozgrywkach... Ja tam bym jeszcze zrozumiał, gdyby np. GKS i Groclin męczyły się z niedoświadczonymi przeciwnikami z Białorusi, Słowacji, ew. Albanii. Doświadczony zespół gruziński, jak Dynamo Tibilisi też byłby groźny, ale kluby z zakaukazia któe dopiero co zostały założone?

    By Anonymous Skandal!!!, at 2:20 PM  

  • najsmieszniejsze jest to ze "Danamo Tiblisi" brzmi kontekscie polskich klubików, jak klub nie do przejscia. jak jakis Real Madryt!

    By Anonymous Kremovy, at 2:52 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna