Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

czwartek, wrzesień 20, 2007

Rasiak? No właśnie... co z tym Rasiakiem?

Pozwolę sobie pociągnąć dyskusję, którą kolega Krokodyllos zaczął w komentarzach do poprzedniego wpisu. Mnie również zastanawia dlaczego Rasiak wypada tak blado w spotkaniach reprezentacji ? A przecież, co by nie powiedzieć, jest jednym z najlepszych polskich napastników ostatnich lat, i to patrząc na sprawę obiektywnie.

Kiedy stawiał na niego Paweł Janas, sieć huczała od niewyszukanych dowcipów, na temat relacji między oboma Panami. Rzekomo bardzo prywatnych relacji, które miały zapewnić Rasiakowi miejsce w kadrze i wyjazd na Mundial, kosztem choćby uwielbianego przez kibiców Frankowskiego. Właściwie winą za porażkę na mundialu obarczono egzotyczne trio Janas, Listkiewicz, Rasiak i z ustęskieniem czekano na nowego, światłego trenera, który nareszcie odstawiłby Grega na boczny tor.

Tymczasem także u Holendera Rasiak występuje w kadrze regularnie. Beenhakkrowi nikt jakoś tego nie wypomina, ale mniejsza z tym… Jak dla mnie stanowi to potwierdzenie faktu, że umiejętności Rasiaka, stawiają go w gronie kilku najlepszych polskich napastników ostatnich lat.

Tylko dlaczego Rasiak do tej pory nie zrobił z tych umiejętności pożytku w kadrze? I czy jest szansa, że kiedyś się przebudzi?

Tak jak choćby Żurawski, którego talent dla kadry eksplodował dopiero za kadencji Janasa. Wcześniej w meczach reprezentacji Żuraw nie istniał, spalał się i nie był w stanie unieść ciężaru gry. Dla mnie, znamienny w jego wykonaniu był karny w meczu ze Stanami na mundialu 2002. Oczy Maćka mówiły wówczas: „Chcę mieć to już za sobą”. Czaił się w nich strach i brak wiary w siebie. Dla mnie Żurawski przez długi czas dla kadry był bezwartościowy mimo, że przecież błyszczał w Wiśle. Tak było do momentu rozpoczęcia eliminacji do Mundialu w 2006 r. Pamiętam mecz z Irlandią Płn, i bramkę Żurawskiego, która rozpoczęła jego złoty okres w kadrze. Nagle okazało się, że można na niego liczyć w każdym meczu. Niestety, przed finałami powróciło „stare” i trwa do dziś… Co by jednak nie powiedzieć o Żurawskim miał swój czas w kadrze i swoje dla niej zrobił.

Ale jest też legendarny Krzysztof Warzycha. Facet, który jest nieomal Bogiem w Grecji i dla swojego Panathinaikosu nastrzelał jakieś setki tysięcy bramek, będąc w nim ważną postacią w wieku więcej niż emerytalnym (oczywiście jak na piłkarza). Niestety w kadrze nigdy nie osiągnął nic. Nie pomógł jej na miarę swoich umiejętności. Właściwie wcale nie pomógł. Nie dlatego, że nie chciał. Wszak podejście Warzychy do reprezentacji było wzorowe. Po prostu nie umiał. Wychodził na mecze kadry i zapominał jak się gra w piłkę nożną.

Jak będzie z Rasiakiem? I dlaczego nikt nie potrafi go odblokować? Chyba każdy z nas chciałby, żeby Grzesiek był dla kadry tak pożyteczny jak jest pożyteczny dla klubu, zwłaszcza, że słabo teraz u nas z napastnikami. Czy pewnego dnia się przełamie tak jak Żurawski, czy też na zawsze będzie gnębił go kompleks Warzychy?

9 Comments:

  • Po pierwsze: chyba się lekko pomyliłeś mówiąc, że za porażkę na mundialu obarczono winą Janasa, Listkiewicza i Rasiaka. Przepraszam bardzo, ale w czym Grzesiu zawinił? Rozegrał 5 minut w spotkaniu o nic z Kostaryką, i nie wszyscy pamiętają, że to było bardzo dobre 5 minut. 2 razy zaliczył "prawie asystę", świetnie wykładając piłki partnerom, którzy jednak okazję zmarnowali.

    Po drugie: zastanówmy się, jakim typem piłkarza jest Rasiak? Jest to wysoki napastnik,, który przez cały mecz może grać jak nieudacznik, by po jednym, odpowiednim dotknięciu piłki nogą lub głową być bohaterem meczu. Taktyka Southampton jest ustawiana pod niego, otrzymuje on świetne podania i przede wszystkim dośrodkowania, które zamienia na bramki. Coraz częściej jednak jest tak, że po godzinie gry jest zmieniany przez trenera. W reprezentacji wygląda to inaczej, Grzesiu nie ma już takiego szczęścia, raz że to zupełnie inny poziom niż druga liga angielska, a dwa że jak to już ktoś napisał na tym portalu, obecność Rasiaka na boisku to bardzo dużo bezsensownych górnych piłek na niego z własnej połowy. Przywołałeś tu Krzysztofa Warzychę. I można się właśnie tu pokusić o stwierdzenie, iż jest to kompleks Warzychy.

    Tak krócej to oczywiście można stwierdzić, że o takiej, a nie innej grze decydują umiejętności, ale też i psychika. Tego jednak, co sie dzieje w głowie Rasiaka za bardzo nie wiemy :)

    By Anonymous kruk, at 3:12 PM  

  • kruk - choziło mi o to, ze jakbys wrócił do wypowiedzi kibiców na forach internetowych po naszych porazkach na munidlau to jest tam praktycznie lincz na 3 osobach:

    1. janas
    2. lisciu
    3. rasiak

    nie wnikam teraz za co i ile minut grał rasiak, ale własnie tak było :)

    jeszcze gdzie niegdzie Seba Mila tam się przejawiał :)

    By Blogger Karewicz, at 3:33 PM  

  • Owszem, Rasiaka linczowano, ale raczej nie za porażkę na mundialu. Tu już chyba mylisz pojęcia. Najbardziej jechano po Janasie i Listku, a z piłkarzy, którzy najbardziej wtedy zawiedli wyróżniłbym Baszczyńskiego, Żurawskiego, też Krzynówka i Sobolewskiego. A po Rasiaku jechali tak samo jak i przed mundialem.

    A o Sebie Mili już nie wspomnę, bo on na mistrzostwach nawet nie dostał tych symbolicznych pięciu minut. :)

    By Anonymous kruk, at 3:55 PM  

  • Dopiero teraz zauważyłem że ktoś pyta mnie o pliki eliminacji do Mundialu Posla - Austria i Polaska Walia

    Proszę bardzo - oba zagrania Rasiaka najwyższej marki :

    http://www.youtube.com/watch?v=Ypi5xtqHoP8

    http://www.youtube.com/watch?v=7UfTaVffjSA

    By Anonymous krokodyllos, at 9:46 PM  

  • kiedy bedzie gra Rasiak ?

    By Anonymous Anonimowy, at 3:48 PM  

  • ale gra (w sensie gry komputerowej/planszowej) czy grał ? ;))

    By Anonymous Anonimowy, at 4:12 AM  

  • 19 minuta z Shieffield United 1:1 , bramka Rasiaka :))

    By Anonymous krokodyllos, at 4:26 PM  

  • Beenhekker powołał kadrę na Kazachstan i Węgry. Nie ma Rasiaka, za to jest Zahorski - napastnik Górnika Zabrze, który nie strzelił jeszcze bramki w tym sezonie, i Konrad Gołoś. Jelenia nie ma po raz kolejny, Brożek tylko na liście rezerwowych, a Wichniarek nie jest mu potrzebny. Cóż, rzeczywiście cierpimy na nadmiar strzelających mnóstwo bramek napastników w reprezentacji. :/ Żurawski, Matusiak, Zahorski... jedynie Sagan jest w jako takiej formie. No i Ebi... Ale w sumie to tylko Kazachstan, z którym powinniśmy wygrać nawet ligowym składem...

    By Anonymous kruk, at 10:57 AM  

  • A propo Zahorskiego mam wrażenie, że Beenhakker pomylił go z Dawidem Jarką...

    By Anonymous kruk, at 10:59 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, wrzesień 13, 2007

Horror w Finlandii zakończony remisem

Przyznam szczerze, że co mało podczas tego meczu nie zszedłem na serce. Raz po tej akcji Eremnki (czy jak się go tam pisze), dwa po tym jak poszło pod koniec meczu dośrodkowanie i kilku Finów znalazło się przed Borucem, który wybronił ich strzał głową, trzy po tym strzale wzdłuż linii, który także wybronił nasz bramkarz. Gdyby cokolwiek z tego weszło, to nasza walka o Euro bardzo by się skomplikowała. A tak nie jest źle, zwłaszcza w aspekcie tego, że Portugalia zremisowała z Serbami. Choć w zasadzie nie wiem, czy to dobrze, bo w grze o Euro cały czas pozostają cztery drużyny.

Sam mecz zagraliśmy za to fatalnie, choć gdyby szczęście dopisało nam tak jak w Lizbonie to moglibyśmy go wygrać, a kolejnym bohaterem narodowym został by Saganowski. Niestety, nie dopisało, choć, może należy się cieszyć, że nie mieliśmy też pecha. Równie dobrze mogliśmy przegrać, zwłaszcza, że to jednak Finowie stworzyli więcej zamieszania pod naszą bramką.

Rację miał moim zdaniem Mielcarski, który powiedział, że tak ustawioną obronę Finów, można wymanewrować, tylko indywidualnie, przez minięcie pierwszego zawodnika. Wtedy w szeregach rywali tworzyła się luka, gubili się co mogło stworzyć nam okazję. Niestety, wczoraj jedynym zawodnikiem, który mijał Finów w indywidualnych pojedynkach był Błaszczykowski. To jednak za mało, żeby wygrać mecz. Zwłaszcza, że zawiodła skuteczność. Najpierw Rasiak nie wykorzystał podania od Kuby, a potem Smolarek pogubił się kiedy zagrywał mu najpierw Błaszczykowski, a potem Rasiak. No i na koniec strzał w słupek Sagana. Więcej okazji nie było, choć z drugiej strony cztery jednak mieliśmy. Ze skutecznością z Portugalii zamienilibyśmy to na 5 bramek.

Gdyby przed meczami ktoś mnie spytał czy wziąłbym w ciemno 2 punkty z Portugalią i Finlandią to bym nie wziął. Stawiałem na 3. Porażkę w Lizbonie i zwycięstwo w Skandynawii. A jednak szanse na awans po tych dwóch spotkaniach lekko wzrosły. Najbardziej martwi mnie styl w jakim grała nasza reprezentacja, szczególnie ten we wczorajszym meczu. Czy to starczy do zwycięstw nad Kazachami i Belgami? A te mecze już naprawdę trzeba wygrać, żeby myśleć do awansie.

Oczywiście teoretycznie, bo Portugalia nie koniecznie musi przywieźć z Zakaukazia komplet punktów (ciekawe komu wtedy przylutuje Scolari? ) a i Serbia i Finowie też mogą się potknąć. A na koniec możmy pokonać Serbów w ich stolicy. Ale na litość boską, wykorzystajmy naszą szansę. Gramy w Polsce z Kazachami i Belgami. Nie są to co prawda frajerzy, bo w tej grupie takich nie ma, ale jeśli nie będziemy potrafili z nimi wygrać u siebie to raz, że nie będziemy zasługiwać, żeby jechać na Euro, a dwa, że nie będziemy mieli po co, bo tam będą silniejsze drużyny niż Belgia czy Kazachstan.

Na marginesie… poruszyła mnie wczorajsza wiadomość o śmierci trenera Armenii. Facet naprawdę zrobił tam dobrą robotę, mimo, że praktycznie umierał. Szacunek.

16 Comments:

  • Grzegorz R. - gdzie ta bramka, którą wczoraj obiecałeś ???

    Naobiecywał jak PIS przed wyborami i po co kłamał ? Wstyd panie Grzegorzu po co obiecywać coś, czego nie potrafi się wykonać ?

    By Anonymous Anonimowy, at 9:45 AM  

  • a ja juz to pialem i jeszcze raz napisze Euro nie jest dla nas! odpadamy wlasnie z gry. Awansuje Portugalia i Finowie a nam zabraknie punktow ktore moglismy zdobyc......gdzie?W armeni!

    By Anonymous Morten, at 11:35 AM  

  • Prawdopodobieństwo, że awansuje Portugalia i Finlandia jest znikome - bo grają ze sobą w Portugalii! Ponadto Finowie mają dwa mecze na wyjeździe a my jeden, oraz dwa punkty mniej od nas! Sądzisz, że Finlandia będzie w stanie wygrać w Brukseli i w Lizbonie? Oczywiście, mogą nas wyprzedzić, jak zawalimy mecze z Kazachstanem i Belgią u siebie, ale prawdopodobieństwo tego, jest moim zdaniem niewielkie.

    By Anonymous Skandal!!!, at 1:31 PM  

  • Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Lekceważycie Serbię. A moim zdaniem dla nas raczej źle się stało, że wywalczyła ona ten punkt w Portugalii. Nie wyobrażam sobie bowiem, że miało by się tak okazać, iż w ostatecznym rozrachunku Portugalczycy mieliby nie awansować. Lepiej więc, żeby to oni odbierali punkty Serbom i Finom, a to dla nas byłoby z korzyścią.

    Kazachów i Belgów trzeba ograć bezwzględnie. Jak zdobędziemy w tych meczach 6 punktów, i nie przegramy z Serbią to awans jest już nasz.

    Cholerka, szkoda Rasiaka. Gdyby wtedy przyjął sobie piłkę bardziej przed siebie (a właściwie gdyby mu inaczej odskoczyła :)) a nie w bok, byłaby bramka. W sumie ten punkt nie jest taki zły, ale szczerze mówiąc zaczynam się niepokoić. Jeleń jest potrzebny, i to bardzo, bo nie ma kto nam tych bramek zdobywać. Co prawda Ebi miał dwie setki, ale nie zapominajmy że wspaniale go wtedy obsłużył Błaszczykowski. A z Portugalią napastników wyręczyli Lewandowski i Krzynówek. Jeleń i Brożek, a może nawet Wichniarek moim zdaniem w kadrze być powinni, o ile sie nic nie zmieni w stosunku do tego, co jest z naszymi napastnikami dzisiaj (Żuraw ława w Celtiku, Matusiak nie gra, Sagan na zmiany w Southampton, Piszczek ława lub trybuny w Hercie).

    By Anonymous kruk, at 3:36 PM  

  • Dokladnie. Brakuje napastników, ktorzy beda szukać gry. A jak nie ma napastnika, ktory jest rychliwy i wychodzi do pilki to i pomocnik nie ma jak mu zagrac, chyba, ze hest w fenimenalnej formie, jak Blaszczykoweski.

    Bardzo bym chcial, zeby Leo, przestal sie wreszczcie boczyc na Jelenia i dal mu proawdziwa szanse. Niech sporopbuje Brozka. Niech im sie przynajmniej przyjzy na zgrupowaniu. Wszystko jest lepsze niz Matusiak, Zurawski i Rasiak (przy zalozeniu, ze otzrymuje tylko długie i bezsensowne piłki )

    By Blogger Karewicz, at 5:57 PM  

  • @ skandal!!! tez nie wyobrazam sobie, zeby nie awansowala Portugalia. Mimo wszystko. Byc moze 'jeszcze' sobie nie wyobrazam.

    I zgadzam sie z Krukiem. O awans walczymy z Serbami i Finami, dlatego nie wiem, czy dobrze sie stalo, ze wczoraj byl remis miedzy portugalami a jugo

    By Blogger Karewicz, at 6:00 PM  

  • i jeszcze jedno. Felieton Steca na Gazecie rozpoczyna sie od słów: Kibice muszą się poświęcić i niekiedy śmiertelnie wynudzić. Jak w środowy wieczór

    noż kurwa... pomijając już, ze wcale to nie był jakiś super udany wieczór dla polskiej piłki, to nie wiem jak Stec mógł sie wynudzic? Ja myssłałem, ze mi pikawa stawa, a ten sie nudził. Twardy gość.

    By Blogger Karewicz, at 6:06 PM  

  • Dzisiaj Grzesiu kolejną bramkę strzelił na 1:1, ale Watword wygrał 3:2

    By Anonymous krokodyllos, at 5:31 PM  

  • jak to jest ze tej gej Rasiak w klubue strzela a w kadrze huja???!!! Moze ktos na stronie fanclubu tego palanta jest w stanie to wyjasnic???

    By Anonymous Anonimowy, at 7:14 PM  

  • spieprzaj dziadu

    By Anonymous Anonimowy, at 4:19 AM  

  • j.w.

    By Anonymous kruk, at 1:59 PM  

  • Proponuję ,aby Karewicz usunął dość wulgarnego posta by anonimowy. Ale pytanie ciekawe; jako entuzjastę Grzegorza wprawia mnie w zakłopotanie. Faktem jest że kolejny trener bez żadnych układów ( a ten ostatni w dodatku zagraniczny ) który jako selekcjoner Polski na pewno śledzi występy Polaków w kraju i za granicą, generalnie wbrew opinii publicznej ( my tu w Polsce mamy ze 36 mln trenerów, którzy znaja się na piłce ) powołuje Rasiaka do reprezentacji Polski. To każe wierzyć że jest w gronie najlepszych w Polsce. Dalej - nie tylko jest powoływany, ale mniej czy więcej gra. Dlaczego nie strzela ? Z jego podań padło kilka ważnych bramek, ale stać go na więcej. I ja czekam na to więcej.

    By Anonymous krokodyllos, at 2:00 PM  

  • krokodyllos, jakie "kilka ważnych bramek" ? Ja znam tylko jedną - na 2:0 z Portugalią w Chorzowie.

    By Anonymous inny anonimowy, at 6:09 PM  

  • I żeby nie było zbyt pięknie, w drugiej połowie akcja 3 naszych na 1 obrońcę i bramkarza, i oczywiście bramka nie padła. A kto sknocił akcję? Oczywiście Rasiak.

    By Anonymous inny anonimowy, at 6:11 PM  

  • Proszę bardzo - z Austrią 3:2 za Janasa; podanie głową spod końcowej linii do Kosowskiego, a ten strzelił.
    Polska - Walia 1:0 za Janasa podanie zza srodkowej linii do wybiegającego Żurowskiego, ten dał się sfaulować i strzelił karnego.

    Sprawdźcie i obejrzcie - ja właśnie sobie to obejrzałem.

    By Anonymous krokodyllos, at 10:16 PM  

  • A gdzie można zobaczyć te cuda? Podaj jakieś linki do plików video tych zagrań (np w youtube) bo jakoś nie mogę skojarzyć tych akcji.

    By Anonymous inny anonimowy, at 8:54 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, wrzesień 12, 2007

Na godziny przed meczem z Finlandią

Zgadzam się z Żurawskim, że tym razem to my jesteśmy Portugalią i to my mamy rachunki do wyrównania. Ale bez względu na wynik niespodzianki dzisiaj nie będzie. Czy wygrają Finowie, czy Polacy, czy będzie remis, wynik nie powinien zaskoczyć nikogo. Po ostatniej kolejce nie mam już żadnych wątpliwości, że w tej grupie, a już w szczególności w tym meczu każdy może wygrać z każdym.

Aczkolwiek, jeśli zagramy w obronie tak jak w pierwszej połowie z Portugalią, a w ataku tak jak w drugiej połowie z Rosją to wydaje mi się, że Finowie nie powinni mieć nic do powiedzenia. Może, to paradoks, ale większe zagrożenie niż w Finach widzę w niektórych naszych zawodnikach.

Jeśli na przykład w obronie wystąpią razem Dudka i Głowacki to będzie ciężko nie stracić bramki. To zawodnicy, którzy mogą świetnie grać przez całe spotkanie, ale również mistrzowie kuriozalnych błędów w najważniejszych momentach meczu. Wszyscy znamy legendarne utraty równowagi w polu karnym w wykonaniu Dudki, piękne, choć skierowane do rywali dośrodkowania Głowackiego, lub co gorsza jego samobójcze bramki. Wszystko to każe z niepokojem oczekiwać na dzisiejszy występ duetu Arek i Darek.

Kolejnym zagrożeniem jest dla mnie dwójka potencjalnych napastników. Rasiak i Żurawski. Kiedy ostatnio patrzę na bezradność Maćka to zaciskam zęby z bólu tak mocno, że pojawiły mi się rysy i pęknięcia na dolnych szóstki. To był i ciągle może być świetny zawodnik, ale musi grać w klubie. Potrzebuje tego jak nastolatka miłości.

A Rasiak? Moim zdaniem ma w sobie duży i niewykorzystany dotychczas potencjał. Tyle, że nie żeby go wykorzystać, trzeba grać na niego tak jak w Southampton, gdzie dostaje piłki z boku, kiedy jest w polu karnym. W kadrze pokutuje od lat model grania na Rasiaka długich piłek przez całe boisko, które oczywiście nie maja prawa skończyć się niczym dobrym.

A tak w ogóle , to jeśli w reprezentacji Finlandii gra 9 drwali, to może lepiej zamiast Rasiakiem, grac na nich szybszymi i zwinnymi napastnikami? Po co mierzyć się z nimi tam, gdzie są najlepsi, czyli w powietrzu?

Beenhakker powiedział dzisiaj mądrą rzecz: w futbolu nie ma gwarancji wyniku, ale myślę, że jeśli nie załatwimy się sami to nie będzie źle.

7 Comments:

  • Niedawno podano w internecie prawdopodobny skład Polski na dzisiejszy mecz:

    Boruc - Golański, Jop, Żewłakow, Dudka - Błaszczykowski, Lewandowski, Sobolewski, Krzynówek - Saganowski, Smolarek.

    Skład jest całkiem niezły, aczkolwiek ja już od dawna mam antypatię do Dariusza Dudki i wolałbym w jego miejsce Jakuba Wawrzyniaka. Wiem, że byłoby to trochę ryzykowne, ale cóż... Dudka gra w Wiśle, Wawrzyniak w Legii. Klasy myślę, że porównywalne :)

    Czuję też drobną niechęć od mundialu do Sobolewskiego i szczerze mówiąc wolałbym w końcu zobaczyć w kadrze na jego miejscu Przemka Kaźmierczaka. Myslę, że w przyszłości da on wiele dobrego naszej reprezentacji, a w duecie z Lewandowskim już teraz mógłby stworzyć duet DP niemal nie do obejścia. Kaz może nie jest takim typowym DP, ale przypuszczam, że z Lewym świetnie by się uzupełniali.

    Pozytywnym zaskoczeniem byłaby obecność Sagana i jednocześnie ława (lub nawet trybuny, w co wątpie) dla Żurawia. Trochę jednak nie chce mi się wierzyć tym źródłom, które ten skład podali i myślę, że Żurawski jednak wybiegnie od pierwszych minut.

    By Anonymous kruk, at 4:40 PM  

  • Biało-czerwoni wystąpią w zestawieniu: Boruc - Dudka, Jop, Żewłakow, Golański - Krzynówek, Sobolewski, Lewandowski, Błaszczykowski - Smolarek, Rasiak.

    Kurde zeby tylko nasz Rasialdo sie przelamal wkoncu i strzelil bramke w tak waznym meczu, jak to zrobi, mysle, ze wkoncu sie przelamie i bedzie jednym z lepszych snajperow w naszym teamie, kwestia psychiki.

    By Anonymous Anonimowy, at 5:23 PM  

  • Tak, miast Sagana Rasiak. Dla mnie bomba, wierzę w niego :)

    Żurawski jednak na ławce.

    By Anonymous kruk, at 5:42 PM  

  • Rasiak zmarnował niezłą okazję. Pozatym tak samo jak zawsze. Długa piłka na osamotnionego Rasiaka i dziwią się, ze nic nie wychodzi. Kurde. Jak cos nie wychodzi to po jakiego wala próbowac to 100 razy. Wiele niecelnych podan Zewlkowa zwłaszcza. W pierwszej polowie Finowie byli blizej szczescia. Racje ma Mielcarski. Jesli nie bedziemy przechodzic przez pierwsza linie obrony Finów zwodfem to ciezko bedzie przebuc sie przez ich szyki. Trzymam kciuki.

    By Blogger Karewicz, at 6:50 PM  

  • A moim zdaniem jest już po awansie! Awansują Finlandia i Portugalia. My skonczymy na 3. miesjcu, a Serbia na 4.

    By Anonymous Morten, at 9:44 PM  

  • @Morten - nie wydaje mi się... Portugalia pewnie wygra z Serbią, potem my z Kazahami i Belgią. Portugalia jeszcze chyba gra u siebie z Finlandią, a w takiej sytuacji nie może być dwóch zwycięzców. Pozatym chyba Finowie jednak nie wygrają w Brukseli... Będziemy drudzy, a Portugalie pierwsi.

    By Anonymous Skandal!!!, at 9:55 PM  

  • Portugalia zremisowała z Serbią 1:1, czyli właściwie układ tabeli został zachowany.

    By Anonymous my name is, at 12:08 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

wtorek, wrzesień 11, 2007

0-3 z Finlandią

Przegraliśmy z Finami 0-3 w siatkę. Tylko niech nasi piłkarze nie wezmą przykładu… A najlepiej niech wezmą rewanż i wygrają 3-0… no i niech dorzucą jeszcze 3 bramki za porażkę w Bydgoszczy. A żeby wyszło na nasze w ogólnym rozliczeniu to niech niech będzie do zera, a nie do jednego. Wynik który mi da jutro pełną satysfakcje w takim układzie to 6-0 

A swoja drogą to co się dzieje w kadrze siatkarzy?

2 Comments:

  • tego chyba nie wie nikt co sie tam dzieje. Jedno jest pewne. Chlopaki nie zapomnieli przez pared tygodni jak sie gra w siatke i probelm lezy gdzie indziej. Umiejetnosci maja na pewno

    By Anonymous Louis, at 2:53 PM  

  • a ja mam nadzieje , ze porazka z Finami nie jes złym prognostykiem

    By Anonymous Zenith, at 2:54 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

poniedziałek, wrzesień 10, 2007

Po remisie w Portugalii

Hau, hau, hau – jeszcze raz odszczekuje to, że nie wierzyłem w naszą drużynę. Co prawda nie wygraliśmy, ale udało się wywalczyć remis i choć sprawa awansu jest prawie tak samo otwarta jak przed meczem, to możemy być dumni z naszych piłkarzy. Zremisować z Portugalią w super ważnym meczu o punkty na jej terenie to wyczyn porównywalny z odebraniem punktów samej Brazylii.

Co do samego meczu, to świetnie zagraliśmy pierwszą połowę. Praktycznie nie pozwalaliśmy Portugalczykom na nic, sami wypracowując sobie dwie sytuacje. W drugiej połowie rywale przycisnęli jednak naprawdę mocno i bramki dla nich były kwestią czasu. Kiedy już padły wydawało się chyba wszystkim, ż skończy się jak zawsze, i tak by się stało gdyby nie Jacek Krzyżówek.

W sytuacji wydawałoby się beznadziejnej wziął na siebie cały ciężar oczekiwań 40 milionowego narodu w centralnej kontynentu, który nigdy nie grał na Mistrzostwach Europy. Kiedy biegł z piłką nie szukał podania, jakby zdając sobie sprawę, że jako drużyna, nie jesteśmy w stanie zagrozić Portugalczykom w 88 minucie meczu, w którym utytułowani rywale z trudem, ale jednak zapewnili sobie, zwycięstwo. Tak przynajmniej myśleli. Jeśli bramka Ronaldo wynikała z jego wrodzonego geniuszu to bramka Krzyżówka była nagrodą za ogrom pracy jaki ten piłkarz włożył w swoją karierę, nie dysponując przecież talentem na miarę Portugalczyka. O ile Ronaldo użył prawie magii, żeby uderzyć piłkę na 2:1, to uderzenie Krzyżówka na 2:2 wymagało niewyobrażalnej precyzcji, siły i pewności siebie. W pojedynku talentu i wirtuozerii z pracą i poświęceniem padł więc remis.

Jednak co do awansu, to droga ciągle daleka. Jesteśmy oczywiście dużo bliżej, niż przed meczem w Lizbonie, a jednak ciągle 4 drużyny są w grze. Do Finlandii musimy jechać aby atakować i wygrać. W tej całej radości po meczu z Portugalią, trochę się obawiam o nasz atak. Leo uparcie stawia na Żurawia, a on uparcie pokazuje, że jego czas w kadrze już minął. Co do Matusiaka, to myślę, że będzie z niego sporo pożytku, ale dopóki nie wróci do gry i formy powinien także dostać wolne. Czyżby więc Holender miał postawić na Rasiaka i Saganowskiego? Jeśli tak, to mam nadzieję, że Greg się w końcu przełamie i strzeli gola w ważnym meczu. Mam nadzieję, że przełamią się także pomocnicy i obrońcy i że ewentualna obecność w składzie Rasiaka nie wyzwoli w nich chęci grania słynnych, długich, wysokich piłek.

Tak czy siak z atakiem nie jest dobrze, ale na szczęście bramki mogą strzelać także nasi skrzydłowi. Fakt, że Smolarek i Błaszkowski zostali zatrzymani w Portugalii, ale pamiętajmy z kim graliśmy.

24 Comments:

  • Ja wale ct tych malepatow i po co oni poijechali do tej lizbony pytam sie??????? za czyje pieniadze?????????? prowadzili 2-0 a zremisowali buahahahahaha!!!!!

    By Anonymous Lund, at 2:01 PM  

  • Ktoś rozumie post tego tu wyżej?

    By Anonymous kruk, at 3:19 PM  

  • nie :D

    By Blogger Waski, at 3:39 PM  

  • ja tez nie :)

    By Blogger Karewicz, at 5:02 PM  

  • Portugalczycy mieli niesamowita przewage w 2 polowie (wiem to z opowiesci bo niestety nie dane bylo mi jej ogladac:( ), ale to co pokazali w 1 polowie bylo wg mnie niesamowite, szybka pilka, malo strat, a wynik 0-1 jak najbardziej sprawiedliwy. Anyway Portugalczycy (2 druzyna europy, 4 swiata!!!!!!) w dwumeczu zostala zjedzona, ktos napisze zaraz, ze ten mecz byl wygrany fartem, ze jakby krzynowek nie strzelil bysmy przegrali, ze portugalia oddala wiecej strzalow na nasza bramke, ze gdyby w pierwszej polowie pilka uderzyla w swiatlo bramki zamiast w slupek polska by przegrala (zacytowalem tylko pare smieszniejszych komentarzy z portalu interia.pl)...
    Nietsety nikt nie pamieta 1 meczu kiedy to polacy powinni wygrac z 5-0 gdyby wykorzystali wszystkie okazje, a gol portugalczykow w koncowce byl zupelnie niesprawiedliwy biorac pod uwage przebieg calego meczu...
    Aha i jeszcze chcialem zwrocic uwage Karewiczowi, w jakims poscie napisal ze obecna grupa eliminacyjna jest slabsza czy chociaz rowna obecnej.
    Ranking FIFA:

    Portugalia - 10
    Anglia - 12

    Serbia - 18
    Irlandia Polnocna - 27

    Finlandia - 38
    Walia - 74

    Belgia - 69
    Armenia - 81
    Austria - 84

    ;)

    PS
    Tez nie zrozumialem postu lunda...

    By Anonymous Ho0D, at 6:48 PM  

  • Zamiast "obecnej" mialem na mysli tej z eliminacji do ms 2006 rzecz jasna;)
    Pozdrawiam

    By Anonymous Ho0D, at 6:50 PM  

  • wiesz ho0d... z tymi wyliczankami na podstawie rankingui fifa, to z calym szacunkiem ale mozesz karmić dzieci, choc moze tez nie do konca, bo i one wiadzą, ile ma ranking do prawdziwej wartosci druzyny.

    Pozatym pamietaj ze w tamtej grupie mielismy Anglie, ktora, na ktorym kolwiek miejscu by nie byla jest dla nas nie do ogrania. Nawet jesli Portugalia by byla na pierwszym miesjcu a Anglia na 20, to Polscy piłkarze i tak z Anglikami sa bez szans. Inny przykład? Walia, która jest nisko, a jest szalenie mocnym teamem. Kolejny? Irlandia Północna która wtedy mieslimy w grupie, a która teraz leje Hioszpanów i Dunczyków. Wez wiec na wstrzymanie ;)

    Pozatym troche nie rozumiem, dlaczego caly czas starasz sie porownywac tą grupę i tą z przed dwóch lat. Nie wiem jaki masz w tym cel? Czy pracujesz w Stowarzyszeniu Statystyków Futbolu?

    Ja proponuje: skupmy sie na awansie a nie na bezsensownym porównywaniu jakiś liczb, odnoszących się do ropzłożonych na przestrzeni 2 lat grup.

    By Blogger Karewicz, at 8:53 PM  

  • To prawda, że nie mamy szczęścia do Anglików - przez całe lata 90 regularne baty od nich dostawaliśmy. Natomiast Ci sami Anglicy nie mają szczęścia do Portugalczyków - na ostatnich Mistrzostwach Europy i Świata Lwy Albionu poległy przed Portugalczyków.

    By Anonymous SZZZ, at 9:44 PM  

  • przed Portugalczykami*

    By Anonymous S, at 9:46 PM  

  • Dokladnie. Dlatego wyliczanie siły grupy na podtawie pozycji w rankigu FIFA mija sie troche z celem

    By Blogger Karewicz, at 10:30 PM  

  • Tak, ale to Ty zaczales porownywac obecna grupe do grupy "janasowej"...
    Pozatym pilka nozna polega na tym ze kazdy z kazdym ma szanse wiec nie mow takich za przeproszeniem glupot, ze jestesmy bez szans z nimi...
    Chociaz moze i masz racje ze za tego patalacha janasa anglia byla dla nas nie do ogrania, nawet wole nie myslec jakie baty bysmy zebrali od portugalczykow w tamtym czasie czy od serbow, jak ten jelop nie powolywal najlepszego (wtedy) naszego napastnika frankowskiego, a zamiast niego wstawial rasiaka, ktoremu zupelnie nie szlo...
    Wklejajac miejsca z rankingu fifa mialem na celu pokazanie tylko jak bardzo absurdalne bylo to co pisales tu kiedys, nie oszukujmy sie ze irlandia jest lepsza od serbow, walia od finlandii czy nawet od slabiutkiej w tym czasie belgii bo sa to roznice klas, nie jednej a paru, a jak napisal kolega wyzej anglia takze zazwyczaj dostaje baty od portugalii...
    Nie pisze tego zeby "karmic" czyjes umysly racjonalnym mysleniem czy w celu nauczenia paru osob poprawnego i doroslego postrzegania rzeczywistosci, ale przez zlosc widzac niekiedy promieniujacy z was pesymizm no i u niektorych niedojrzalosc umyslowa czy poprostu glupote, ktora sklania do ujawniania niezdrowych emocji i nienawisci tak przeciez popularnej wsrod polskiego narodu.

    Pozdrawiam tych rozsadnych forumowiczow, ktorzy popelniaja dwa wyzej wymienione bledy po strzeleniu sobie paru "glebszych" czy zielonych leszkow;)

    P.S. Nie boj nic Karewicz, po ostatnim meczu eliminacji znikne z tej strony, powodem dla ktorego nadal sie tu udzielam jest chec zobaczenia napisanego przez Ciebie tematu po zakwalifikowaniu sie Polski do me (na ktore bardzo licze), bedziesz mial sporo spraw do odszczekania;)
    Pozdrawiam one more time

    By Anonymous Ho0D, at 1:48 AM  

  • @ h0od: mam wrazenie ze lekko szwankuje Ci myslenie. Czy glosowales, lub zamierzasz glosowac na PIS? To by wiele tlumaczylo. Nie chce mi sie odpowiadac na caly Twoj bełkotliwy komentarz, dlatego odniosę się do dwóch najśmieszniejszych punktów:

    1. Napisałes: "jak ten jelop nie powolywal najlepszego (wtedy) naszego napastnika frankowskiego, a zamiast niego wstawial rasiaka, ktoremu zupelnie nie szlo..." - widzisz chłopie... Tak sie składa, ze teraz kolejny "jełop" (Twoje słowa), powołuje Rasiaka. A co do franka, to jednak był powoływany i grał. Nie wiem czy pamietasz , ale strzelił kuoę bramek w tym gola Anglii, o której pisałes.

    2. Napisałes: "Nie boj nic Karewicz, po ostatnim meczu eliminacji znikne z tej strony, powodem dla ktorego nadal sie tu udzielam jest chec zobaczenia napisanego przez Ciebie tematu po zakwalifikowaniu sie Polski do me (na ktore bardzo licze), bedziesz mial sporo spraw do odszczekania;)" - dziekuje, że dzilisz się ze mną swoim misternie skonstruowanym planem. Niestety musze Cię rozczarować: po ewentualnym awansie, będę w tzw. 7. niebie, i akurat Twoja osoba, będzie ostatnią rzeczą, na którą będę zwracał uwagę. Sorry, jeśli Cie zraniłem :) Przyznam też, ze tak jak nie irytuje mnie Twoja obecnośc tutaj (wręcz przeciwnie - lubię takie "barwne osobowości"), tak nie poczuje wielkiej straty jesli pewnego dnia odejdziesz na zawsze :) Nawet jesli nie powiesz "Żegnaj".

    By Blogger Karewicz, at 8:07 AM  

  • Karewicz, pomijając to co napisał ho0d, pamiętamy jeszcze, jak biadoliłeś po przegranym meczu z Armenią, że niby Portugalia, Finlandia i Serbia zaraz nas łykną i d... blada z ME a Ben to raczej się nadaje do domu starców a nie prowadzić repre i Janasowi może co najwyżej czyścić buty. Na szczęście okazujesz się takim znawcą futbolu jak Rasiak piłkarzem, więc może już czas przerzucić się na komentowanie koszykówki.

    P.S. Ja chyba będę głosował na PiS (ewentualnie na jakąś inną partię prawicową).

    By Anonymous my name is, at 2:49 PM  

  • wiem my name, ze bedziesz głosował na PIS. Nie musiałes tego PISac :)

    By Anonymous Karewicz, at 3:22 PM  

  • Panie My_name: Aby oceniać grę Grzegorza Rasiaka trzeba najpierw zobaczyć więcej niż jeden mecz z Anglią na wyjeździe. No chyba że to jakiś układ go powołuje od wieeelu lat do reprezentacji od młodzieżowej zaczynając i układ (sponsorowany przez Krauze i Kulczyka i PO pierze pieniądze kupując go z klubu do klubu za 2 mln funtów) i przekupuje bramkarzy, żeby wpuszczali gole po jego strzałach a obrońców aby nie dali Frankowskiemu strzelić już ani jednego gola w karierze... Puknij się w czoło.

    By Anonymous peyotl, at 5:01 PM  

  • Osobiscie na PiS nie glosowalem, choc znam pare madrych i uczciwych osob ktore to zrobily...
    Ty za to najprawdopodobniej glosowales na PO, sadzac po Twoich zanikach pamieci (mam tu na mysli rzady PO, a przynajmniej czesci tej partii przed rzadami sld, polecam przestudiowanie mozaiki partii politycznych od roku 1990 r.).
    Przejde do rzeczy, odnoscie pkt 1:
    Spodziewalem sie takiej odpowiedzi z Twojej strony... Nie bierzesz pod uwage 2 faktow, Rasiak obecnie gra znacznie lepiej niz 2 lata temu (wystarczy obejrzec ostatnie mecze z jego udzialem, asyste w meczu z portugalia itd.), pozatym mamy teraz niestety lekki deficyt jezeli chodzi o dobrych napastnikow i w jakims stopniu ta decyzja leo jest dla mnie zrozumiala...
    2 kwestia: zeby bylo wszystko bardziej smieszne to media wymusily na janasie powolywanie franka, kazdy zdrowo myslacy czlowiek widzial ze janas ma do niego awersje duzego kalibru, poczatkowo wogole go nie powolujac, a w pozniejszym czasie tylko za zmiennika jednego z napastnikow, a ten ciagle mu udowadnial swoj potencjal strzelajac kolejne bramki jako zmiennik...
    I tutaj ukazuje sie nam roznica miedzy Profesjonalista, a Alkoholikiem, ktory skonczyl swoja marna kariere doprowadzajac legie do cw.finalu lm, Beenhakker dogadal sie z Lewandowskim, wiedzac ze ten bedzie przydatny w meczu z Portugalia (i mial racje), a Janas swoimi fochami i glupimi decyzjami doprowadzil do obu klesk z Anglikami no i sami wiecie jakim zakonczeniu swojej przygody trenerskiej w Niemczech.
    No i 3 sprawa, to co napisalem na koncu mojej wypowiedzi (o moim pobycie na tej stronie) nie jest zadnym "misternym planem" tylko poprostu bardzo interesujaca rozrywka. Nie mysl ze ja tutaj siedze dla Ciebie, czy w celu rozzloszczenia kogokolwiek z tego portalu, poprostu lubie patrzec jak najwieksi pesymisci trzymajacy za wszelka cene swoich zazwyczaj blednie ocenionych racji, sa sprowadzani z hukiem na ziemie i mam szczera nadzieje ze i tym razem tak bedzie;)

    P.S.
    Watpie zeby druzyna potrzebowala kibica ktory na nia zlorzeczy gdy sie jej nie powodzi, a jest w 7 niebie gdy odnosi sukces...
    P.S.2
    Przeczytalem swoj komentarz i wcale mi sie nie wydal "belkotliwy", moze masz zwyczaj czytania na glos hmm?;)
    Pozdrawiam

    By Anonymous Ho0D, at 5:24 PM  

  • Ho0d - to chyba robota "układu", ze Janas mimo tych dwóch porażek z Anglią jednak był zwycięski i udało mu się awansowac na Mundial? Bennhakerowi narazie życzymy awansu ;)

    aha... i chiałbym żeby Ben dogadał się z Jeleniem lub Brozkiem, tak jak Janas z Frankowskim. Własnie dlatego, ze jak piszesz z napastnikami slabo, oj slabo

    By Anonymous Louis, at 5:47 PM  

  • nic dodac, nic ująć do komentarza Louisa. wez coś na nerw H0od...

    By Blogger Karewicz, at 6:18 PM  

  • powiem Ci tak Hood; to chyba nirmalne, ze jak przegrywamy z Armenią czy Finlandią, to Karewicz krytycznie pisal o reprezentacji. Kibicowanie kadrze nie polega na tym, ze slepo wielbi sie poczynania trenera i reprezentantow. Zawsze jestesmy chyba wszystcy tutaj za Polakami, ale po meczu przychodzi pora na powiedzenie co sie mysli o trenerze i zawodnikach. Takie mamy prawo jako kibice. A Beenhaker podobnie jak Janas czy ktokolwiek inny robi bledy i o tcy bledach (fakt, ze z niektorymi z nich bym polemizowal) pisze wlasnie Karewicz
    kiedy jest zle. A kiedy jest dobrze pisze o tym jak bylo dobrze. Wiele razy nie zgodzilem sie z nim, ale nie moge mu odmowic, ze zawsze kibicuje Polakom.

    A ty? Mam wrazenie, ze myslisz pojecia. Dla ciebie slepe oddanie, swiadczy o tym, ze jest sie kibicem.

    Przypominasz mi Piotra Świerczewskiego, z konferencji prasowej na Mundialu, ktory oskarzał ze niepowidzenia są przez dziennikazry, bo piszą, ze kadra gra słabo

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 7:03 PM  

  • i jeszcze coś kolego ho0d. Tak coś mnie tkneło, coś mi się nie zgadzało w Twojej wypowiedzi i trochę poszukałem na tym forum.

    Otóż polecam przestudiowanie wspisu Karewicza po laniu jakie dostaliśmy w Armenii. Tyuł posta: " 0-1 z Armenią. W miarę chłodna ocena" , link: http://rasiak.pl/2007_06_03_archive.html
    Zobaczcie zwłaszcza komentarze :)

    H0od pisze tam:
    "fakt ze reprezentacja gra ostatnio gorzej jest napewno spowodowana gorsza (tragiczna?) kondycja zawodnikow plus fakt ich slabego ogrania. Pamietajmy ze podczas kadencji Janasa Zuraw rzadzil murawami szkocji i nawet rasiak soba wiecej reprezentowal niz teraz, nie wspominajac o reszcie."

    tymczasem w dzisiejszym komentarzu hood napisał:"Nie bierzesz pod uwage 2 faktow, Rasiak obecnie gra znacznie lepiej niz 2 lata temu (wystarczy obejrzec ostatnie mecze z jego udzialem, asyste w meczu z portugalia itd.)"

    To jak to jest hood? Rasiak gra gorzej czy lepiej? A moze dobieramy argumenty jak nam popadnie, zapluwając się przy tym bredniami, byleby tylko wyszło na nasze? hmmm?
    Komromitacja. Jesteś Skompromitowany.

    By Anonymous Antypisowiec, at 8:07 PM  

  • Ja tam dalej twierdzę że Rasiak gra dobrze jedynie w klubie. W reprze nie pokazuje pełni swoich umiejętności (jeżeli wogóle takowe posiada). I to niemal w każdym wystepie na który zostaje powołany. Oczywiście rozumiem, że ta strona to fanklub Drewniaka i koło ludzi włażących mu w tyłek bez wazeliny, ale trochę obiektywizmu i tu by się przydało. To gwoli wyjaśnienia dla 'peyotl'.

    Karewicz, poglądy polityczne mam, jakie mam. Nic ci do nich.

    By Anonymous my name is, at 12:02 AM  

  • Nie wyciagaj zdan z kontekstu, nie wiem czy zauwazyles w wyzej wymienionych zdaniach slowo "ostatnio", a w dzisiejszym poscie mialem na mysli caloksztalt gry za kadencji Janasa i Leo, wiec prosze Cie nie popisuj sie, bo za popisywanie sie glupota i nieumiejetnoscia rozumowania tekstu nikt owacji nie daje (chyba ze sklakierowane imbecyle).
    [i kto sie teraz skompromitowal?];)
    @Karewicz skoro sie zgadzasz z louisem to nie rozumiem czemu masz pretensje do graczy i trenera po meczach z finlandia i armenia skoro jestesmy na 1 miejscu...
    @Kebab nie twierdze ze Karewicz nie kibicuje Polakom, ale sugeruje, ze jego przedmeczowe wypociny o tym ile dostaniemy ze potrzeba cudu, niesluszne obrazanie graczy i trenera, podwazanie kompetencji trenera mija sie z celem, tyle na temat

    By Anonymous Ho0D, at 12:22 AM  

  • zaplątałeś się w tłumaczeniach hood. Spójrze jeszcze raz na sprzeczne, ze soba zdania, które wypiaywales wyzej i wez sie zastanów...

    to tyle odemnie

    By Anonymous Antypisowiec, at 7:39 AM  

  • nawet rasiak soba wiecej reprezentowal niz teraz

    Sam sie zastanow...

    By Anonymous Ho0D, at 12:02 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

piątek, wrzesień 07, 2007

Z Portugalią bez szans?

Powiem szczerze: moim zdaniem w Portugalii przegramy. Jeśli dostaniemy 4-0, to nikt nie powinien czuć się rozczarowany patrząc na dysproporcje między klasą poszczególnych zawodników. Jeśli dostaniemy 2-0, to będzie taki „standardzik”. Dwa gole to taki zestaw śniadaniowy jaki powinna odebrać polska reprezentacja, grając w decydującym (prawie ) o awansie meczu, z drużyną ze ścisłej światowej czołówki na jej terenie. Nie oszukujmy się: lanie od Portugalczyków w Lizbonie było wkalkulowane w te eliminacje od samego początku. Jak już pisałem remis jest dla nas szczytem marzeń, a zwycięstwo było by cudem. Nie czuje się zbyt dumny, że to piszę, ale niestety, każdy kto racjonalnie myśli, wie, że Portugalia powinna nas złoić.

Jakaś iskierka nadziei czasem gdzieś co prawda błyśnie na dnie serca. Wszak piłka nożna to gra błędów i niespodzianek. Mówią, że nadzieja umiera ostatnia…zobaczymy. Jeśli nie przegramy to publicznie odszczekam to co pisałem i przyznam, że w sprawie meczu byłem człowiekiem małej wiary. I wierzcie mi, że bardzo chciałbym to zrobić.

Na koniec życzę nam wszystkim szczęścia, które na pewno się przyda. Szczególnie piłkarzom na boisku. Niech po prostu zagrają najlepiej jak umieją. Na Portugalię to i tak może być za mało, ale nawet jeśli trzeba będzie uznać ich wyższość to pokażcie pełne zaangażowanie i walkę. Wtedy będzie dobrze, nawet jeśli przegramy.

8 Comments:

  • zgadzam sie ale szkoda ze Polska tak mocna jak Portugalia nie jest jest nas 40 mln i jest to nasz ulubiony sport ;/
    ps. w siatke dostalismy od Belgi 3:1

    By Blogger Waski, at 4:12 PM  

  • z siatką coś złego się dzieje. O ile z Portugalią mamy jakies minimalne szanse, o tyle w siatce praktycznie nie mozliwe jest zeby slabsza druzyna pokonala lepsza. A juz na pewno nie jest mozliwe, zeby druzyna ktora zajmuje 75 miejsce w swiatowym rankingu czyli Belgia, pokonala ekipe ze scislej swiatowej czolowki czyli Polske. Z nasza reprezentacja cos zlego musi sie dziac w srodku

    By Blogger Karewicz, at 9:42 PM  

  • wracajac do kosza...

    kupa osob z rocznika okolo 1980 przezyla boom na nba. z kazdym z kim rozmawiam nie moze sie nadziwic, ze z tego boomu nic nie zostalo ;/. przeciez teraz osoby w naszym wieku powinny rzadzic reprezentacja a niestety nie ma nic ;/. na ten temat powinny powstac prace naukowe - "jak spieprzyc taki potencjal". jak to ktos zauwazyl na siatke i pilke reczna bumu nie bylo. a repry sa 2 na swiecie


    finaly bulls vs sonics pamietam jak dzis ;]. lezka sie kreci w oku, a zwlaszcza jak przypomne sobie akcje w ktorej po wsadzie kemp "osiodłał" rodmana;]
    dla mnie era nba skonczyla wraz z weekendem all stars w ktorym konkurs wsadow wygral carter a w meczu pierwszoroczniakow jason williams zapodal kultowe podanie lokciem ;]. od tego czasu nba bardziej lub mniej lata mi i powiewa... pewnie maja na to tez wplyw transmisje w kodowanej stacji (a byla chyba jeszcze kilkuletnia przerwa)


    portugalia vs polska stawiam 1:1 ;]

    By Anonymous da_markos, at 10:47 AM  

  • Portugal - Poland 2:2
    Karewicz - SZCZEKAJ !!! :P

    By Anonymous my name is, at 12:11 AM  

  • yeeeeaaaahh jacek "przyjmij uderz" krzykowek rządzi ;] jesteśmy najlepsi ;]

    By Anonymous da_markos, at 12:20 AM  

  • Dokładnie Karewicz teraz to odszczekaj!! :) Faktem jest, że to Portugalia prowadziła ten mecz, miała zdecydowanie większe posiadanie piłki. Ale wynik jest jaki jest, zdobyliśmy dwa gole i trzeba się z tego cieszyć. Bo mimo, że nas cisneli przez większą cz. spotkania, to kiedy my już ją mieliśmy, to przynajmniej próbowaliśmy zrobić z niej pożytek. I właściwie nieraz się to udawało. Mamy już swój styl, swoją klasę, i to teraz rywale muszą się bać nas a nie my ich. :)

    By Anonymous kruk, at 10:25 AM  

  • kurde szpakowskiego toleruje tylko przy meczach repry. jest totalnym ignorantem bo mysli sędziów z zawodnikami ale jednak czuje sie klimat gdy gra reprezentacja (m.in. slynne "szansa, ach jezus maria ;]) gdy komentuje mecze klubowe jego niewiedza i podniecanie sie straszliwie denerwuja

    By Anonymous da_markos, at 11:34 AM  

  • hau hau hau. Narazie tylko odszczekuje, bo jestem poza domem i pisze z komórki, a nie jest to wygodne. Cos wiecej napisze w poniedzialek. Super jest :-)

    By Anonymous Karewicz, at 2:45 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, wrzesień 06, 2007

Trochę o baskecie

Koszykówka to moja druga, ukochana descyplina sportu. Nawet ją kiedyś trenowałem, z miernymi co prawda rezultatami, ale za to potem czasem udało mi się zabłysnąć na osiedlowych boiskach, czy szkolnych parkietach, wśród kolegów.

Co do oglądania koszykówki to kiedyś pasjami oglądaliśmy z kumplami NBA, kiedy był na nie boom w Polsce. Pamiętam finały między Chicago a Sonics, oglądane z wypiekami na twarzy o 3 czy 4 rano, kiedy następnego z samego rana trzeba było dymać na uczelnię. Pamiętam finały ME z 1997r. kiedy Polacy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony.

Na kolejne finały trzeba było czekać 10 lat. Przegraliśmy z Francją, Słowenią i Włochami, a więc wracamy do domu. I znów mam rozczepienie jaźni.

Z jednej strony brawa dla Polaków, którzy od roku, półtora robią pod wodzą Urlepa wyraźny postęp. Brawo za walkę, naprawdę piękną i „do ostatniej kropli krwi”, walkę z gwiazdami Euroligi i NBA, z którymi zmierzyliśmy się podczas tego turnieju. Brawa dla całego zespołu, który pokazał wielki charakter i naprawdę wielkie zaangażowanie. Rzadko się zdarza, żeby drużyna przegrała 3 mecze na turnieju rangi ME i została oceniona pozytywnie, a tym razem tak jest.

Jednak z drugiej strony byliśmy po prostu gorsi od wszystkich rywali. W ciągu, ostatnich kilkunastu miesięcy Polska koszykówka zrobiła wyraźny krok do przodu, jednak w porównaniu do tego co było dekadę temu to jesteśmy w lesie. Niestety, podobnie jak w przypadku piłki nożnej, tak i w przypadku basketu Europa nam ucieka. Jest to dla mnie niezrozumiałe i smutne. Nie wszystko można zrzucać na pieniądze, bo po pierwsze wyższy poziom sportowy prezentują biedniejsze od nas kraje, a po drugie powodzi nam się coraz lepiej.

Ale wracając jeszcze do pozytywów… Chciałbym wyrazić wielkie uznanie dla Adama Wójcika i Andrzeja Pluty. To przecież już (nie oszukujmy się) dziadki, których pamiętam z 1997 r. A jednak w ich grze cały czas widać ogromne poświęcenie i zaangażowanie w każdą akcję. Marzy mi się, żeby obaj wytrwali jeszcze dwa lata, i doczekali do ME, które będą organizowane w Polsce. Ogromny szacunek.

Tyle o koszykówce. A co z Portugalią? Typowe przedmeczowe wywiady w gazetach, które fajnie przeczytać, kiedy człowiek czeka na mecz. Boruc powiedział, że może wygramy, strzelimy szybko 3 bramki i nie będzie miał co robić, Żewłakow zaś powiedział, że jak nie będzie mu wychodziło kierowanie obroną to poprosi o pomoc Boruca, a jego strach się bać. Bąk pojechał do domu, ale osobiście nie uważam, żeby to było duże osłabienie.

Nic to. Ja się nie napalam. Żeby jakoś połączyć ten wątek koszykarski z piłkarskim napiszę realistycznie, że z Portugalią w Lizbonie mamy szanse takie jak w meczu z Francją, naszpikowaną gwiazdami NBA, który przegraliśmy po zaciętej walce 3 dni temu. Niestety. Na szczęście w piłce nożnej można też zremisować, co wydaje się wynikiem- marzeniem. Zwycięstwo byłoby cudem.

1 Comments:

  • Koszykówki nie lubię - wolę Rugby a w tym miesiącu startują mistrzostwa świata. Może nareszcie wygra Irlandia lub Francja? Co zaś do Portugalii to wysoko wygramy, myślę że 3:0. Portugalia jest cieńka i przereklamowana, a naszej kadry się niedocenia. Porażka z Armenią to był przypadek, Portugalię sklapiemy, a na wyjeździe będzie nam łatwiej niż na Ślunskim bo zagramy z kontry.

    By Anonymous Skandal!!!, at 7:01 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

poniedziałek, wrzesień 03, 2007

Tomasz „Drugi” Kuszczak i kilka bramek

Dzisiaj na gazecie ukazał się dość długi i wyczerpujący wywiad z Kuszczakiem. Myślę, że rzuca on jakieś światło, na sprawy, o których ostatni się trochę mówiło, a które dotyczyły nieporozumień pomiędzy Tomkiem a Beenhakkerem.

Kuszczak mówi: chce grać. Ja to rozumiem. Najwyższa pora. Jeśli nie będzie grać, to rzeczywiście nie widzę potrzeby ciągania Kuszczaka po zgrupowaniach.

Ten wywiad zwrócił moją uwagę na co innego. Kuszczak, który w mojej opinii jest bramkarzem młodym, ma już 25 lat, a właściwie nigdy nie był „pierwszym”. Najpierw w Hercie, za tym Węgrem, co bronił w długich spodniach (nazwiska nie pamiętam), teraz w Man U za van der Sarem. No i w reprezentacji Polski; najpierw za Dudkiem i Borucem, a potem za samym Borucem (a w tle gdzieś Fabiański). Kuszczak, rzeczywiście powinien zacząć regularnie bronić, aby za 10 lat, nie okazało się, że rzeczywiście był świetnym bramkarzem, ale zawsze byli lepsi od niego.

Tymczasem w przed dzień meczów w eliminacjach do Euro dwie bramki zdobył Rasiak. Zastanawiam się, czy Greg wyjdzie w pierwszym składzie na Portugalczyków?

Ja bym chyba wolał zobaczyć w tej roli Brożka, który strzelił 7 bramkę w lidze. Oczywiście jest to tylko polska Orange Ekstraklasa, ale widać, że Wiślak jest „w gazie” i można by wykorzystać ten fakt dla celów reprezentacyjnych.

No i Dawid Janczyk strzelił w derbach Moskwy co mnie bardzo ucieszyło, gdyż kibicuje temu chłopakowi od momentu kiedy zdobył rok z hakiem temu trzy bramki dla reprezentacji młodzieżowej w meczu z Belgią. Teraz w Moskwie, naprawdę ma z kim walczyć o miejsce w składzie, i wielu skazywało go na porażkę, biorąc pod uwagę, że w zeszłym sezonie nie miał pewnego miejsca w Legii. Oczywiście 20 letni Polak tym golem niczego sobie jeszcze nie wywalczył. Pokazał jednak, że warto go czasem wypuścić na boisko i mam nadzieję, że trener CSKA zacznie to robić częściej.

8 Comments:

  • No wiesz, Kuszczak był pierwszy w WBA. Choć nie zawsze i nie do końca, wiadomo. Najpierw był ten Russel Hoult, później Kirkland. W ostatecznym rozrachunku dzięki kontuzjom szklanego chłopca był numerem jeden przedostatniej wtedy drużyny Premiership.

    Tomek jest ambitny, ale może mu być cięzko. Van der Sar jest w formie, a jak po kontuzji wraca kolejna nadzieja Anglii Ben Foster to aż strach myśleć, że Kuszczaka czekają nawet trybuny.

    Swoją drogą dziwię się niektórym trenerom, np. Fergusonowi i Wengerowi. Po co sprowadzać aż tylu bramkarzy wysokiej klasy, którzy mogliby się rozwinąć grając regularnie?? W ManU jest Van der Sar, Kuszczak i Foster. W Arsenalu Lehmann, Almunia i Fabiański. Nie lepiej na bramkarza numer trzy wziąć jakiegoś młodego wychowanka?? Zamiast marnować tylu dobrych bramkarzy??

    Ten Węgier to Kiraly. :)

    By Anonymous kruk, at 12:02 PM  

  • Fakt - zapomniualem o WBA. Dzieki Kruk. Ale tam z tego co pamietam, tez raczej numerem jeden byl Kirkland, o ile oczywiscie byl zdrowy?

    By Anonymous Karewicz, at 12:24 PM  

  • http://sport.interia.pl/pilka-nozna/ligi-zagraniczne/angielska/news/grzegorz-rasiak-zostal-bohaterem-meczu,970203

    wysoce sympatyczny link :)

    By Anonymous krokodyllos, at 1:00 PM  

  • No właśnie zdrowy nie był, zresztą może i w pewnym momencie wyzdrowiał, ale trener stawiał na Tomka do końca sezonu. Pamiętam jak mówił, że po tak fenomenalnych występach byłoby po prostu nie fair sadzać go na ławce.

    By Anonymous kruk, at 1:12 PM  

  • fakt - rzeczywiscie, znowu mi przypomniales :) Bylo tak, chyba w koncowce sezou? Wtedy Kuszczak bronil fenomenalnie, zreszta jak uwazam, ze to wogole fenomenalny bramkarz.

    Niestety dla Kuszczaka trafil na najleoszy okres w historii (moim zdaniem) jesli chodzi o naszy bramkarzy.

    Gdyby tyle lat co teraz mial na poczatku lat 90, bylby dzisiaj bramkarska legenda.

    By Anonymous Karewicz, at 2:04 PM  

  • Jeżeli chodzi o Brożka to ja mam nieco odmienne zdanie. Facet może i strzelił mnóstwo goli, ale większość z nich to zasługa totalnie tragicznej postawy defensywy/bramkarzy. Za to możliwości, w których mógł zapracowac i strzelić bramkę sam marnował niemal seryjnie.

    By Anonymous Gecko, at 3:52 PM  

  • tak, ale napastnik to troche nieracjonalne zajęcie. Albo sie ma dryg do goli, albo się nie ma. Brożek akurat teraz ma i dobrze by to wykorzystać.

    By Anonymous Studenciak, at 4:06 PM  

  • Ja znów tradycyjnie "na nie" :)

    "...Tymczasem w przed dzień meczów w eliminacjach do Euro dwie bramki zdobył Rasiak. Zastanawiam się, czy Greg wyjdzie w pierwszym składzie na Portugalczyków..."

    Niestety, u Rasialdo gra i zdobywanie bramek w klubie nie przekłada się na grę w reprezentacji. Ciężko mi znaleźć w pamięci choćby 5 (tyle ile palców u zdrowej ręki :P ) jego zagrań które w byłyby udane w kluczowych momentach ważnych meczów. Nie mówiąc już o strzelonych bramkach. Może to kwestia psychiki, może innych założeń taktycznych selekcjonera, ale skoro piłkarz nie pasuje do taktyki a taktyka do piłkarza, to jeden z tych elementów trzeba zmienić.

    P.S. Tak wogóle to podobno Rasialdo w reprze gra na pozycji defensywnego napastnika (t.j. przeszkadza wszystkim pod bramką rywali :D ).

    By Anonymous my name is, at 9:42 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna