Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

poniedziałek, październik 29, 2007

29.10. Przegląd wydarzeń z ostatnich kilkunastu dni

Nie pisze bo totalnie czasu nie mam, więc tak zbiorczo:

  • Pewnie każdy słyszał o tym, że. Lato pokazał by Beenhakerowi drzwi. Nie rozumiem, w zasadzie dlaczego to stwierdzenie wywołało takie zamieszanie? Lato ma prawo do takiej opinii na temat selekcjonera jaką ma. Do tego prawdopodobnie nie zadzwonił do jakiegoś dziennikarza, żeby się nią podzielić, ale został poproszony o wypowiedź. I to naprawdę nie jest tak, że nie lubię Holendra. Wręcz przeciwnie - darzę, go sporą dawka sympatii jako człowieka. Ale nie cierpię kreowania świętych krów. Dlatego drażni mnie wielkie oburzenie większości kibiców i mediów na wypowiedź Laty, zwłaszcza, w aspekcie tego, że po wszystkich selekcjonerach, których pamiętam jechało się nieporównywalnie ostrzej niż po Holendrze. A o sensowności wypowiedzi Laty można dyskutować, ale niepodważalną prawdą jest to, że póki co nic jeszcze nie osiągnęliśmy (choć awans jest bliski), a reprezentacja gra w kratkę.
  • Matusiak strzelił w Holandii wreszcie. Dobrze. Może mu jeszcze będą piosenki śpiewać. Liczę na to, bo brak mi w kadrze piłkarza, która i jest nominalnym napastnikiem i bramki strzela. Nie bardzo brak, bo strzelają inni, ale jednak brak. Czułbym się pewniej wiedząc, że jest taki przed meczem z Belgią.
  • Jeleń też strzelił i to od razu 3. Ciekawe czy Leo wie? Wiem, wiem, wiem. Brożek, Zieńczuk i inni totalnie dali ciała w meczu z Węgrami, i Leo powiedział, żeby nie powoływać mu więcej, ale w przypadku Jelenia nie mogę się jakoś powstrzymać.
  • Ale apropos Brożka i Zieńczuka widziałem wczoraj mecz na szczycie, czyli Wisła – Legia. Moim zdaniem fajnie się oglądało. Ostra walka ale fair. Wisła praktycznie nie dała Legii dojść do słowa, co w sumie jest dla polskiej piłki dobre, jako, że Legię ciągnie do przodu zaprzęg obcokrajowców a o sile Wisły decydują Polacy. Więc jeśli, któraś z tych drużyn stanie przed szansą awansu do Ligii Mistrzów, a potem stanie się cud, to lepiej żeby to była Wisła. Choćby tylko dlatego, że doświadczenie z Ligii Mistrzów, będzie potem można wykorzystać w kadrze. Rozmarzyłem się. Przepraszam.
  • Acha. No i Rasiak ma trafić do Charlton. Żadna rewelacja jak dla mnie. Podobny chyba poziom sportowy i podobne szanse na awans. Choć pewnie, trener lepszy, bo już dawno pisałem, że decyzje tego Burley’a (czy jak on się tam nazywa) są moim zdaniem zupełnie losowe i totalnie nie ma on świadomości rzeczywistości.

9 Comments:

  • Ad 1
    Zgadza sie, aczkolwiek stwierdzenie 'przy Beenhakkerze Janas to jest gosc' to juz gruba przesada. O ile pamietam bylo tam tez wiecej glupot, ktore przemilczales w poscie.
    Ad 2
    Ja sie nie ciesze bo i tak widze juz powtorke z Niedzielana. No ale chcial to ma.
    Ad 3
    I juz w nastepnym meczu Jelen gral bardzo srednio i prasa sie po nim przejechala. Zgadzam sie w tej kwestii z Leo - lepiej miec gracza, ktory raz na dwa spotkania strzeli gola i utrzymuje jako taka forme, niz kogos kto ma jeden swietny wystep na 10 spotkan (i prasa od razu pakuje go do kadry). Poki Jelen/Matusiak nie zaczna grac rowno, to nie ma sensu ich powolywac. Podniecajac sie jedna bramka na pare meczy zachowujemy sie jak kibice z jakiegos kraju 3-go swiata - lada chwila bedziemy sie cieszyc, ze ktos w ogole wyszedl na boisko.
    Ad 4
    Rozmarzyles sie:P.
    Ad 5
    Ja stawiam 5zl ze koniec koncow Rasiak zostanie w Southampton. Widzi mi sie ze to kolejny transfer wymyslony przez angielska prase i podlapany przez GW. Gdyby one wszystkie doszly do skutku, to nie byloby klubu w Anglii bez Polaka;).

    Do listy dodalbym jeszcze decyzje o budowie stadionu narodowego na obrzezach warszawy. Nie jestem zwolennikiem PiSu, ale PO bardzo narazilo mi sie ta decyzja - jak tylko wygrali wybory, to od razu zmienili decyzje. Juz wyobrazam sobie jak widza przed oczyma te lapowki za sprzedaz gruntow po stadionie X-lecia. Gdyby podjeli taka decyzje przed wyborami to PiS zaraz by sie przyczepil. Naprawde mam nadzieje ze jednak zbuduja go w centrum bo na pewno stadion lepszy niz kolejne centrum handlowe.
    Pozdrawiam serdecznie.

    By Anonymous Wojtek, at 1:40 PM  

  • @Wojtek

    a propo ad.3 nieprawdopodobne głupoty gadasz. Jelonek tym hattrickiem pokazał, że i w tym sezonie, tak jak w poprzednim potrafi strzelać dużo bramek i być jedną z kluczowych postaci w klubie. Co do tego ostatniego występu to prasa sie przejechała po całej drużynie Auxerre, a nie tylko i wyłącznie konkretnie po nim. Zresztą porównaj sobie Jelenia do Żurawskiego, który już w Celtiku nawet na ławkę sie nie łapie, zresztą nic dziwnego, bo gra jeszcze gorzej niż Rasiak, kiedy nie miał klubu i grał tylko w kadrze u Janasa. Czy Żurawski jest takim piłkarzem, który - jak powiedziałeś - raz na dwa spotkania strzeli gola i utrzymuje jako taką formę?? Bardziej mi to pasuje właśnie do Jelonka. Tym bardziej, że Leo powołuje właśnie tych piłkarzy, dla których wyjście na boisko jest świętem.

    Karewicz chyba troche za dużo tych przecinków :P

    PS.

    "Liczę na to, bo brak mi w kadrze piłkarza, która i jest nominalnym napastnikiem i bramki strzela. Nie bardzo brak, bo strzelają inni, ale jednak brak."

    Perełka :D

    Wiem wiem, jakoś dziś czepialski jestem :]

    By Anonymous kruk, at 4:41 PM  

  • Co do Matusiaka to jest on w tej chwili co najwyżej napastnikiem nr 3 w Heerenveen. Afonso Alves, którego nie wiadomo po co zatrzymali na siłę w klubie skoro sprowadzili tylu innych napastników, ma pewne miejsce, a są jeszcze Sibon i Sulejmani. Ja bym to widział tak, że Radek na razie będzie wchodził jako joker, a jeżeli nastrzela więcej bramek, to w rundzie wiosennej, jak już Alves odejdzie, zostanie partnerem Sibona. Wszystko zależy od niego, choć trochę i tak nie fair z nim postępują, gdyż już po raz drugi nie daje się mu zaufania i musi on rywalizować z napastnikami z całkiem niezłą wyrobioną marką. A jako podopieczny Beenhakkera, reprezentant Polski, która pokonała w pięknym stylu Portugalię, strzelec bramek w meczach z Serbią i Belgią powinien dostać coś więcej niż ławkę w SC Heerenveen. Owszem, to zależy tylko od niego czy będzie grał, zależy od jego formy, ale jak się go sprowadza, są Sibon i Sulejmani i trzyma się na siłę Alvesa to moim zdanie coś tu nie tak. Ten klub nie jest tak rewelacyjny, żeby marnować talenty tylu dobrych napstników na ławce...

    By Anonymous kruk, at 5:06 PM  

  • ta, apropos tego co Bufetowa wyczynia ze stadionem to jest to dla mnie ostre żenua....

    jak nie bedzie Stadionu w Warszawie to się obraże na PO

    Choc na PIS nie zaglosuje za zadne skarby :)

    By Anonymous Karewicz, at 7:16 PM  

  • panowie leo nie powoluje jelenia bo ben swego czasu po prostu wypial dupsko na kadre. byl to okres tuz po MŚ gdy jelen byl swego rodzaju "gwiazda" i widac lekko mu na glowke siadlo. co sie dziwic trenerowi ze nie chce powolywac zawodnika, ktory w kazdej chwili mozne mu znowu wyciac wala zekoma kontuzja.

    zurawki - out.

    decyzja bufetowej skompromituje nas kilkukrotnie:

    1. wladze warszafki juz slinia sie na mysl grubych miliardow ktore mozna rozkrasc (kilka milionow w ta czy tamta - przy kilku miliardach nikt nie zauwazy roznicy ;])
    2. bufetowa mogla swoja decyzje oglasic przed wyborami, ale widac nie ma "jaj" ( czasem to sam juz nie wiem ;])

    3. kolejna kompromitacja beda mecze na obecnym (plus dach i lekki "facelifting) śląskim. przeciez ten stadion to koszmar. i jako mieszkaniec gliwic baardzo ucieszylbym sie z euro w chorzowie. jednak z obecnego stadionu nadaje sie od biedy tylko nowa 2 poziomowa trybuna z zapleczem socjalnym reszte trzeba zaorac. TEN STADION TO WIELKA KUPA. boisko... dlugo dlugo nic... bieznia... tor zuzlowy... treklamy... dlugo dlugo nic i trybuny. a wszystko to w leju po bombie ;/. patrzac na obecne stadiony w niemczech, angli czy portugali i poziej porownujac do tego co sie u nas dzieje to az zwieracze puszczaja ;/
    no ale mimo wszystko wierze ze damy rade.
    wlasnie populistyczna PO (w tej kampani przebili chyba samego leppera) podziekowala wyborcom ze stolicy hehee. maja w dupie czy Euro bedzie w wawie czy nie

    dobrze ze chociaz w poznaniu i krakowie beda stadiony na srednim, europejskim poziomie

    By Anonymous da_markos, at 9:32 PM  

  • nie poamietam, da_markos, zeby jelen polozyl laske na kadre. Wczoraj znowu strzelil bramke i mysle, ze powinien byc sprawdzony.

    na stadion mimi wszystko liczę jeszcze w Warszawie

    By Anonymous Karewicz, at 9:25 AM  

  • położył, położył... jak poszukasz w necie to znajdziesz.
    nie twierdze ze jelen nie nadaje sie do kadry, jednak nie ma sie co dziwic trenerowi, ze podchodzi z duzym dystansem do niego.

    By Anonymous da_markos, at 12:13 PM  

  • Ponoć był kontuzjowany... poza ym nie wierzę, że taki skromny chłopak mógł mieć gdzieś grę w kadrze po dobrym występie na mundialu...

    By Anonymous kruk, at 3:48 PM  

  • Apropo bufetowej, polecam wszystkim filmik doskonale ukazujacy jej/jego poziom umyslowy - http://youtube.com/watch?v=ePq-IMPC_fg ; jak ktos chce to jest tez dluzsza wersja - http://youtube.com/watch?v=2U_LK3yx1pA

    By Anonymous Anonimowy, at 4:15 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, październik 18, 2007

Szetela wybrał USA? I dobrze!

Od kilku tygodni większość dziennikarzy i kibiców bije w wielki dzwon tragedii narodowej, że oto, cudowne dziecko piłki Danny Szetela wybrał reprezentację Stanów Zjednoczonych i nie zagra dla Polski.

Zgadzam się, że Janas totalnie dał ciała, kiedy powiedział, że takich piłkarzy jak Szetela jest w Polsce wielu. Danny to świetny piłkarz i mieliśmy się okazję przekonać o tym podczas oststnich młodzieżowych Mistrzostw Świata.

Ale Danny to Amerykanin pełną gębą! Los rzucił jego rodziców za ocean wiele lat temu i Danny przyszedł na świat już za wielką wodą. Tam się urodził, tam się wychował i tam uczył się piłki. Od młodych lat występował w amerykańskich reprezentacjach. Dlaczego nagle miałby grać w reprezentacji Polski? Skąd wogóle ten idiotyczny pomysł? Bo miał rodziców z Polski? Dajmy spokój. W USA każdy ma przodków z jakiegoś kraju.

Danny Szetela, to świetny piłkarz i ma przed sobą super przyszłość, ale jest Amerykaninem i niech gra dla Stanów. A jego polskie korzenie nie mają w tym momencie specjalnego znaczenia. Ja bym nie chciał, żeby nasza drużyna narodowa podkradała piłkarzy z innych krajów.

11 Comments:

  • Cóż, we Francji połowa reprezentacji pochodzi z byłych kolonii francuskich, spora część z nich pierwszy raz była we Francji aby grać w tamtejszej lidze.
    Jeśli ktoś ma obywatelstwo polskie i wyraża chęć gry dla Polski, to w czym problem? Połowa europejskich reprezentacji ma jakichś stranierich - Anglicy Hargraevsa, Niemcy pół składu, Francuzi większość składu, Portugalczy kilku (ot taki Deco, daleko nie szukając).
    Tym bardziej, że sami nie mamy takich orłów, by wybrzydzanie było sensowne, tak moim skromnym zdaniem. Zresztą wytłumacz mi proszę, jaka jest różnica między Szetelą a Ebim :)

    By Anonymous ragnarokk, at 10:05 PM  

  • różnica między Ebim a Szetelą? taka że Ebi jest Polakiem który wychowal się w Holandii, a Szetela Amerykaninem polskiego pocodzenia. Dlatego, Ebi weybrał reprezentację Polski, a Szetela USA. I tak powinno byc. Niech piłkarze grają dla tych krajów, które uważają za swoją ojczyzne.

    Zobacz na Giggsa - ten wybrał słabą Walię, zamiast silnej Anglii, z którą bylby juz pewnie na kilku duzych imprezach.

    A porównania do innych krajów, które ogólnie są wielonarodowościowe i maja przeszłośc w koloniach nie maja za bardzo sensu, bo ze Sztela sytuacja jest o tyle inna, że on ma swoją ojczyznę i jedyny jego zwiazek z PL polega na tym, że rodzice są Polakami. Ale Danny tam sie wychował i dla mnie jest zrozumiałe, ze chce (i powinien) grac dla Stanów, a nie dla ojczyzny swojego ojca.

    By Blogger Karewicz, at 8:56 AM  

  • Ebi jeszcze trzy lata temu bardzo przeciętnie po polsku mówił - jeśli tak wygląda wychowanie "Polaka" w Holandii, to dziękuję bardzo. Nie wiem, jak ze znajomością języka Szeteli jest, ale nie zmienia to wyżej przytoczonego faktu.
    Obaj nie zagrali ani jednego meczu w żadnej z polskich lig. Obaj mają rodziców o narodowości i obywatelstwie polskim. Obu z początku nie chciał PZPN.
    Nie mówię, że płaczę, że Szetela będzie reprezentował USA, ale Twoje argumenty są zwyczajnie błędne.
    Rodzice Szeteli nie są Amerykanami polskiego pochodzenia, ale Polakami, którzy wyemigrowali do USA. Różnica jest bardzo poważna.

    Co do Twojej argumentacji na temat Gigga widzę, że zupełnie, ale to zupełnie nie rozumiesz stosunków między Walijczykami i Anglikami.
    To są inne narody, o innej kulturze, pochodzeniu etnicznym, historii, języku (niezależnie od tego, że po walijsku mówi tylko 10% społeczeństwa, zaś z reprezentacji wyłącznie Hartson), parlamencie, hymnie i cholera wie czym jeszcze. Anglia i Walia rywalizują ze sobą w piłce/rugby/krykiecie/... od przynajmniej XIX wieku. Sugerowanie, że Giggs mógłby grać dla reprezentacji Anglosasów jest zupełnie nie przystające do sytuacji Szeteli/Ebiego.

    Zresztą skoro tracimy graczy urodzonych w Polsce i będących etnicznie Polakami (Podolski, Klose) to czemu mamy sami się wzbraniać przed takimi samymi zabiegami? To nie jest casus Kataru, który naturalizował Brazylijczyków.

    By Anonymous ragnarokk, at 10:26 AM  

  • szkoda ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem.

    Nie twierdze tak jak napisales, ze twierdze, czyli: "Rodzice Szeteli nie są Amerykanami polskiego pochodzenia, ale Polakami, którzy wyemigrowali do USA. "

    Zupelnie nie wiem kim są rodzice Szteli. Twierdze natomiast, i napisalem, że w przeciwienstwie do Ebiego, Sztela nie jest Polakiem wychowanym za granica, ale Amerykaninem polskiego pochodzenia.

    Chcesz wiecej roznic? Prosze bardzo:

    - Ebi wyjechal z Polski majac 6 lat. Sztela urodzil sie juz w nowej ojczyznie

    - Ebi nie gral w zadnej reprezentacji Holandii. Sztela zakladal Amerykanski tryktot w reprezentacjach juniorski od wielu lat, w tym dwa razy na mlodziezowym mundialu

    - Ebi byl namawiany przez Holendrów na granie dla Holandii, ale odmawial, bo mowil, ze zawsze czul sie Polakiem i nie rozwazal gry dla innego kraju. jak sądzisz? Czy Szetela czuje sie bardziej Polakiem czy Amerykaninem?

    - Tata Ebiego w przeciwnstwie do ojca Szeteli gral w reprezentacji Polski, ostatni raz kiedy mlody Smolarek mial juz lat 11-12. To na pewno znaczylo cos dla mlodego chlopaka.

    Czy dalej nie widziesz roznicy miedzy Ebim a Szetela? Nie wiedzisz tego, że dla Dannego naturalnym wyborem byla kadra USA?

    Jesli Ty chcialbys podkradac pilkarzy innym krajom, to Twoja sprawa. Ja bym tego nie chcial i tak samo nie chcialbym, zeby jedynym powodem grania w polskiej kadrze bylo to, ze prawdopodobnie pojedzie ona na EURO.

    By Blogger Karewicz, at 11:15 AM  

  • o czym wogole ta cala dyskusja? Szetela ma w dupie polska kadre i to w zasadzie oczywiste. chcial po prostu zostac powolany do amerykanskiej i tyle. tak samo jak kiedys andy johnson, ktory mial polskiego dziadka nastarszayl ericssona ze bedzie gral dla polski tylko po to zeby dostac powloanie do kadry UK. Co jakis czas wyskakuje na swiecie pilkarz, ktory ma polskie korzenie i wszyscy sie jaraja ze oto najdejdze zbawca. zalosne

    By Anonymous Kremovy, at 11:21 AM  

  • Przypomnę, że Giggs grał w angielskiej młodzieżówce, gdzie tworzył duet w ataku z bodajże Sheringhamem...

    By Anonymous Skandal!!!, at 2:52 PM  

  • Ja też się cieszę, że w naszej reprezentacji grają ci, którzy chcą i czują się Polakami. Dzięki temu mogę się z kadrą łatwiej identyikować. A np. w jaki sposób Francuzi mogą się identyfikować ze swoją kadrą? W żaden! Dlatego sportem numer jeden we Francji jest Rugby, i to rugbyści są największymi idolami młodzieży. Zobaczcie, jak wygląda kadra Francji w rugby, a jak w piłce nożnej.

    By Anonymous Skandal!!!, at 3:03 PM  

  • Skandal jak kiedyś będziesz we Francji, to zapytaj się przeciętnego młodego chłopaka, czy chciałby grać jak Zidane, czy Henry. Zdziwisz się. Przypomnę jeszcze radość Francuzów przed finałem Włochy-Francja w zeszłym roku. Rugby może jest bardziej popularna od piłki nożnej, ale nie dlatego, że grają w niej biali zadownicy.

    By Anonymous Anonimowy, at 6:54 PM  

  • Tylko nie zauważacie drobnego faktu, że Szetela chciał grać w polskiej ekipie i to PZPN się na niego wypięło. Chyba nie oczekujecie od kogokolwiek, by czekał do 30-tych urodzin, by mógł zadebiutować w reprezentacji?


    A z cyklu - dlaczego polska piłka klubowa stuka w dno od spodu:
    http://www.sport.pl/pilka/1,65050,4604209.html
    Porażające.

    By Anonymous rgkk, at 10:55 AM  

  • O curva ja pitole chciało by się powiedzieć. Niesłychane, co za pseudo-liga. Myślę, że po czymś takim Ban Haker powinien się zastanowić, czy nie porozmawiać poważnie z Iwańskim i jednak nie powołać Jelenia.

    By Anonymous Skandal!!, at 3:08 PM  

  • panowie jak dla mnie nie ma za wielkiej roznicy miedzy szetela a ebim.

    liczenie dni ile spedzili w polsce jest co najmniej smieszne (ze niby ebi za malego w polsce mieszkal) nie oszukujmy sie. gdyby ebi dostal najpierw powolanie z 1 reprezentacji holandii to pewnie by tam gral. chlopak jeszcze kilka lat temu nie rozmawial po polsku na zgrupowaniach. pewnie on czuje sie tak samo polakiem jak szetela. teraz takie czasy-pochodzisz z jednego kraju mieszkasz w drugim... sami pilkarze powinni decydowac do ktorego kraju im blizej... i bardzo dobrze to tylko ich wylaczna sprawa dla kogo chca gra - nikomu z nas nic do tego. NIE OSZUKUJMY SIE JEDNAK. bardzo czesto wyborem kieruja nie wzgledy patriotyczne, tylko chlodna kalkulacja:
    -jak jestem dobry to wybieram lepsza reprezentacje (np klose)

    -jak jestes srednim pilkarzem, to wybieram kraj w ktorym mam wieksze szanse na gre. (wbrew pozorom mozna tu dac za przyklad giggsa - chlopak gral wczesniej w reprze anglii i jakos mu to nie przeszkadzalo. pewnie sam nie zdawal sobie sprawy jak swietnym bedzie pilkarzem i wybral kadre walii w ktorem mial pewne miejsce)

    i tyle w tym temacie :)

    By Anonymous da_markos, at 10:34 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, październik 17, 2007

Biało czerwone koszulki poległy z Węgrami 0-1

To co pokazali dzisiaj niektórzy to wstyd. Chyba, żaden z powołanych zawodników nie wykorzystał szansy. Rozumiem brak zgrania, i rozumiem, że mecz nie mógł być ładny, ale przecież dzisiaj, poza samym faktem reprezentowania Polski, piłkarze walczyli także o bilet na pociąg do Euro 2008. Tymczasem nikomu się nie chciało. Ani Brożkowi, na którego liczyło pół Polski, ani Gołasiowi, na którego liczył sam chyba tylko Beenhakker.

Któryś z facetów w studiu po meczu powiedział, że był to ostatni mecz Kosowskiego. Być może tak. Ale moim zdaniem, jeśli ktoś dzisiaj nie przeszedł koło meczu to był to właśnie Kosiarka. Nie wychodziło mu co prawda za wiele, ale był chyba najaktywniejszy z Polaków. Choć żeby przebić się na reprezentacyjne skrzydła, to oczywiście za mało.

A z innych spraw? Serbia i Portugalia wygrały, więc jeśli nie pokonamy Belgii, to w Belgradzie będzie krwawy sport. No i Anglia jest prawie za burtą Euro! Brawo Ruscy! Nie ukrywam, że Anglicy sporo krwi mi w życiu zepsuli jeśli chodzi o piłkę, i cieszę się, gdy nie idzie naszym piłkarskim ciemiężycielom, choć to oczywiście nie to samo, co pokonać ich w bezpośrednim starciu.

4 Comments:

  • Beenhakker: "Ten mecz pokazał jaka jest różnica pomiędzy piłką międzynarodową, a polską ligą". Nic dodać, nic ująć.

    By Anonymous Anonimowy, at 3:47 AM  

  • jednak coś w tym zahorskim jest...

    wypadl lepiej niz nasze "gwiazdeczki" z wisly i pozostalych klubow. moze beda z niego ludzie

    By Anonymous da_markos, at 8:44 AM  

  • Ja tam nie zauważyłem w tym Zahorskim nic szczególnego. Aktywny był za to Matusiak, który jednak sam nic zdziałać nie potrafił (no może jeszcze faktycznie aktywny był Kosowski). Nic nie pokazali Brożek i Zieńczuk, których tak sie domagała prasa. Wygląda na to że póki co to Beenhakker ma racje. Jop kopnął zamiast w piłke to w głowe któregoś z napastników węgierskich w polu karnym, i tak oto mamy kolejną w historii porażkę z Węgrami.

    Może i racja że Zahorski to taki drugi Żurawski. Wszak wg mnie grał dokładnie tak beznadziejnie jak kapitan naszej repry :)

    By Anonymous kruk, at 12:17 PM  

  • ja w Zahorskim tez kompletnie nic nie widziałem. Raz ładnie przyjąl piłkę i balansem ciala ustawił sie na wprost do bramki, co mogloby (z akcentem na mogloby) skonczyc sie ciekawie gdyby nie zostal powalony.

    jak na polowe meczu to troche malo

    By Blogger Karewicz, at 1:23 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

niedziela, październik 14, 2007

3-1 z Kazachstanem. Prawie awans.

Wczorajszy mecz jak już pisałem wczoraj oglądałem u kumpla. Po 45' byłem naprawdę nieźle przybity. Widziałem oczyma wyobraźni awans oddalający się w turbo-frajerskim stylu, widziałem zadowolone twarze kibiców w Portugalii, Serbii i Finlandii, których reprezentacje dostały by w przypadku naszej porażki niezły prezent od losu, widziałem ich szydercze uśmiechy. Słyszałem uszami wyobraźni ich niewybredne dowcipy. Były wypowiadane w nieznanych mi językach, ale widziałem, że dotyczą naszej reprezentacji. A że byłem po kilku głębszych, to mnie na to wszystko szlag trafiał.

Na szczęście wygraliśmy i w tym momencie awans jest już naprawdę na wyciągnięcie dłoni. Można to co prawda jeszcze spieprzyć, ale wierzę, że nasi piłkarze dadzą radę.

A co do samego meczu? O pierwszej połowie nie będę pisał bo chcę jak najszybciej o niej zapomnieć. W drugiej gra była koncertowa. Choć za bardzo się nie podniecam, bo to trochę tak jak gdybym jarał się tym, że zabrałem przedszkolakowi lizaka, a ten się rozpłakał. Pamiętajmy, że graliśmy z Kazachstanem. Ojczyzną Borata, 140 którąś tam drużyną w rankigu FIFA, teamem, w którego szeregach grają goście o skośnych oczach, którzy mogli by grać Tatarów w “Ogniem i Mieczem”. Wygrywanie z nimi powinno być oczywiste, nawet biorąc pod uwagę to, że poziom się wyrównał. A w pierwszej połowie... ale stop. Miałem o niej nie pisać.

A tak na serio z Belgią ta połowa nie ma prawa się powtórzyć.

A co do napastników. Nie wiem. Może rzeczywiście rację mają Ci, którzy piszą, że napastnicy nie muszą strzelać. Mi się jakoś to kłóci ze światopoglądem, ale czynię starania, żeby zaakceptować taką rzeczywistość bez możliwości jej zrozumienia. Póki będziemy wygrywać, to dam radę.

6 Comments:

  • Za Engela byl Olisadebe, za Janasa byl Frankowski, teraz jest Smolarek - nie widze tutaj wielkiej roznicy. Prawda jest, ze nie zawsze ta reprezentacja gra dobrze, ale wyniki ja na razie bronia. Fakty sa jasne:

    - za kadencji Beenhakkera pokonalismy wicemistrzow Europy i czwarta druzyne swiata - Janas nie potrafil nic zrobic przeciwko Anglii, a Engel w ogole nie mial w eliminacjach takiej mocnej druzyny, a z Portugalia na mundialu dostalismy straszne becki.

    - jestesmy o krok od awansu do Mistrzostw Europy, co nie udalo nam sie nawet w czasach najwiekszej swietnosci naszej pilki

    - Beenhakker potrafi wyszukiwac talenty i wprowadzac je do reprezetancji - Matusiak, Gargula, Lobodzinski. Janas byl pod tym wzgledem beznadziejny, Engel troche lepszy.

    Ale i tak na prawdziwa ocene pracy Holendra trzeba jeszcze poczekac. Najpierw wygrajmy z Belgia.

    By Anonymous supersonic, at 8:55 PM  

  • Małe sprostowanie: za Engela był Olisadebe, a za Janasa był Rasiak :D

    By Anonymous kruk, at 9:53 PM  

  • ale zapominasz Kruk, ze Rasiak jest i za Benhakkera, a Frankowski "był" :)

    By Blogger Karewicz, at 10:54 PM  

  • Ale u Janasa był wyrazistą postacią, ulubieńcem Janosika, a u Beenhakkera jest po prostu jednym z wielu: Żurawski, Matusiak, Saganowski, Smolarek, Brożek... Zahorski... :)

    By Anonymous kruk, at 3:22 PM  

  • moze troche zachowam sie jak tusk przed poprzednimi wyborami, ale zakladam ze juz wygralismy (awans) ;] . zobaczymy co leo zdziala na euro. naprawde bedzie mozna powiedziec cos dobrego o naszej preprezentacji jesli pokonaja kogos kto notorycznie i seryjnie nas ogrywal. wygrana (a wyeliminowanie to juz 7 niebo) nad anglia, szwecja lub niemcami... ;] to bedzie cos. na taka chwile czekam cale zycie... podobnie zreszta jak na pas mistrzowski goloty ;].

    p.s. z napastnikami jest rzeczywiscie lipa. choc moze jest to swego rodzaju taktyka zeby np. taki saganowski wiercil sie non stop w polu karnym przeciwnika i absorbowal obroncow. gola on i tak nie strzeli. ale z drugiej strony reszta druzyny wie ze to rzadna gwiazda, wiec nie graja notorycznie do niego . dzieki temu pomocnicy (krzynowek, blaszczykowski i smolarek) maja troche wiecej miejsca na swobodne rozgrywanie pilki i strzelanie bramek ;]

    By Anonymous da_markos, at 9:52 PM  

  • Dobrze by było zagrać ze Szwecją, bo to właśnie taki rywal, a mają skład słaby jak dawno nie było.
    Ale rozpocznijmy od zniszczenia Belgów w Chorzowie :)

    By Anonymous ragnarokk, at 10:31 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

sobota, październik 13, 2007

Po 45' z Kazachami

Jestem u kumpla i ze znajomymi oglądamy mecz z Kazachami. Mam nadzieję, że skończy się inaczej niż jest.

Jak by się jednak nie skończyło należy chyba rozpocząć poważną dyskusję o tym co się niby zmieniło na lepsze w naszej kadrze odkąd objął ją Holender. Dyskusję popartą faktami.

Do tej pory wszystkie głosy kwestionujące poprawę gry Polaków pod wodzą Leo były atakowane z definicji. Bo przecież Holender wielkim trenerem jest i basta. Ale za wiele już tego. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

A aprops meczu? Mineło dopiero 45' minut. Do jutra.

13 Comments:

  • Heh, to mamy mecz historyczny wręcz :)
    Totalny i fundamentalny upadek polskiej piłki nożnej. Z czym my do Euro próbujemy?

    By Anonymous ragnarokk, at 10:01 PM  

  • jaki znowu upadek?

    By Anonymous supersonic, at 10:37 PM  

  • Karewicz, jesli ty nie widzisz w jaki sposob nasi graja pilka za bena, a w jaki sposob grali za engela czy janasa, to naprawde chyba powinienes zajac sie jaks inna dyscyplina sportu, moze brydzem?

    By Anonymous supersonic, at 10:38 PM  

  • Miałem na myśli awarię światła. I pisałem to podczas tej przerwy jak myślałem, że przerwą mecz.

    By Anonymous rgkk, at 10:54 PM  

  • 3:1 :] Ciekawe że Tomasz Lis był taki pewien tego wyniku. Dobra, wygrywamy z Belgią i jedziemy na Euro.

    Tylko czemu do k**** nędzy znowu pierwsza połowa to całkowite danie dupy???? Wychodzi sie na boisko, żeby grać przez 90 minut, a nie 45... :/ Nie żebym sie czepiał, bo ciesze sie z tego meczu, ale to już nie pierwszy raz kiedy gramy dobrze dopiero w drugiej połowie.

    By Anonymous kruk, at 10:58 PM  

  • Czekamy na dyskusje (poparta faktami!) na temat 'Co sie zmienilo w kadrze po przejeciu przez Leo'.
    Pozdrawiam.

    By Blogger Wojciech, at 11:03 PM  

  • Nasi kopacze powinni dostać opieprz za dzisiejszy mecz (mimo wygranej). Kruk ma sporo racji. To już nie pierwszy raz Polacy wychodzą na pierwszą połową z głową w chmurach, a potem się dziwią, że Ekwador, Finlandia, czy Kazachstan im kopią tyłki. Tak nie może być !.

    By Anonymous Anonimowy, at 11:18 PM  

  • Ale przyznacie, manewr był świetny: jak przegrywamy i gra nam nie idzie, wykręca się korki i dekoncentruje przeciwnika. A jak już rywal jest kompletnie zdekoncentrowany, wkręcamy z powrotem korki i gramy dalej. Jak nie można wygrać normalnie to trzeba podstępem :D .

    By Anonymous my name is, at 11:52 PM  

  • najwazniejsze ze wygralismy. Teraz jeszcze tylko wygrac z Belgią

    Gdyby nie Smolarek byloby ciezko, bo w innych naszych pilkarzy tylko Krzynowek mial odwage wziasc na siebie losy meczu.

    I tutaj wychodzi najwiekszy probelem tej reprezentacji. Brak dobrych napastników. Naprawde dziwie sie Holendrowi, ze nie probuje szukac rozwiazan w ataku, bo Ebi nie bedzie do konca zycia ratowal nam dupy.

    Z Belgią nie moga isc spac na 45' meczu, bo przegramy. I zamiast grac pilką jak tu ktos wyzej napisal, niech po prostu strzela jakas bramke

    Skonczylo sie dobrze, ale bylo nerowowo. A wygrane z Kazachami nie powinny byc nerwowe.

    By Blogger Karewicz, at 11:03 AM  

  • I jak zwykle Żuraw wszedł na boisko i się wszystko odmieniło :)

    By Anonymous Anonimowy, at 11:25 AM  

  • no panowie zawod trenera to nie jest np. zawod projektanta, gdzie da sie wszystko wyliczyc - i albo jest dobry wynik albo zly. tu duza role gra rowniez: intuicja, szczescie etc.

    najlepszym przykladem jest mourinho. nie wiem czy pamietacie sezon gdy z porto wygral LM. juz w fazie pucharowej porto gralo mecz z machesterem.mecz rewanzowy: menchester prowadzi 1-0. zdowbywa prawidlowego gola na 2-0 ale sedzia liniowy sie myli i gwizdze spalonego. ostatnia minuta i rzut wolny dla porto. zawdonik strzela, bramkarz popelnia blad i wybija pilke przed siebie. mc carty dopada do niej i strzela gola dajacego awans. nigdy w zyciu nie widzialem mourinho zeby tak sie cieszyl. wyskoczyl z lawki rezerwowych i latal jak glupi. dlaczego sie tak cieszyl?? BO ZDAWAL SOBIE SPRAWE, ZE TEN GOL TO BYLO SZCZESCIE. ZE JEGO MISTERNE PLANY I TAKTYKI NIE MIALY W TYM ZADNEGO UDZIALU. natomias dzieki jego talentowi trenerskiemu, ulozeniu druzyny porto bez problemu rozjechalo monaco w finale LM. NIE DOSZLO BY DO TEGO GDYBY NIE POMYLKA SEDZIEGO ZABIERAJACEGO GOLA MANCHESTEROMI NA 2-0. pewnie gdyby porto nie awansowalo, cala wielka kariera mourincho w wielkim klubie przesunela by sie o ladne pare lat, lub bylby dzis jednym z wielu dobrych trenerow w europie.
    oczywiscie mozna tak sobie gdybac. jednak ten przypadek bardzo dobrze obrazuje wszystkim nam znany fakt, ze w pilce poza zmyslem taktycznym trzeba miec jeszcze szczescie, 6 zmysl czy jakkolwiek to nazwiemy

    p.s. pamietasz karewicz jak jechalem po janasie w eliminacjach (m.in. za notoryczne lansowanie rasiaka) wtedy mowiles ze wyniki go bronia. z leo jest podobnie. niewazne ze gramy bez napastnikow. dopoki reszta strzela bramki jakos to uchodzi.

    By Anonymous da_markos, at 1:15 PM  

  • Da Markos, popieram Cię w 100 %. Między wygrana a przegraną w sporcie jest często bardzo cienka linia. Ta cienka linia może mieć katastrofalne skutki, ale moze równiez wynieść Cię na sam szczyt. Aby więcej razy wynosiła na szczyt trzeba miec po prostu szczęscie.

    By Anonymous Anonimowy, at 2:30 PM  

  • da_markos: zgadza się. Pozatym ja nie jadę po Leo. Przynajmniej nie tak jak ty kiedys po Janasie :)

    Pamietaj, ze tego posta napisalem po 45' minutach. Chyba wielu z nas byloc wtedy ostro wkurwionych

    By Blogger Karewicz, at 4:33 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

poniedziałek, październik 08, 2007

Kto to jest Zahorski?

Nie było mnie parę dni, bo byłem na urlopie tak zwanym i stwierdziłem, że zero poczty, zero Internetu, zero telewizji, zero blogowania. Wracam i widzę, że do kadry został powołany Zahorski. Wracam i słyszę, że Beenhakker mówi, że napastnicy nie muszą strzelać bramek. Noż kurwa… czyżby przez ten tydzień z hakiem kiedy mnie nie było zmienił się cel grania w piłkę nożną? A może bramki trzeba zdobywać jak do tej pory, ale są za to odpowiedzialni bramkarze?

Ok., tak całkiem poważnie rozumiem, że bramki strzelają dzisiaj nawet obrońcy, ale na litość boską dobrze jest mieć z przodu kogoś kto wie co zrobić z piłką pod polem karnym, albo przynajmniej daje nadzieję, że będzie wiedział. Przecież powołanie tego kpina! Dno i 100 metrów mułu nawet w porównaniu z Żurawskim i Matusiakiem, a myślałem, że nikogo gorszego niż ta dwójka Leo już nie powoła.

W czym Zahorski jest lepszy od Jelenia, Brożka, Wichniarka czy nawet Mięciela? Powiem wprost – uważam, że Beenhakker powołując tego chłopaka zachował się skandalicznie a co więcej decyzja ta może być demoralizująca dla tych piłkarzy, którzy naprawdę prezentują dobrą formę.

Fakt. Jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie. Ale jeszcze nie awansowaliśmy i warto o tym pamiętać. Warto pamiętać także o tym, że w 3 ostatnich meczach zdobyliśmy 2 bramki i 2 punkty.

Jeśli radykalnie nie poprawimy swojej gry, szczególnie w ataku, jeśli nie zaczniemy wreszcie wygrywać to awans przejdzie nam koło nosa. Beenhakker poprzez trzymanie się wyblakłych nazwisk i uparte nie powoływanie wyróżniających się polskich napastników zrobił sobie naprawdę duży problem w ataku i nie wydaje się aby Zahorski był w stanie go rozwizać.

Już szybciej Jarka, o którego powołaniu dowiedziałem się pisząc ten post. Lepiej późno niż wcale.

13 Comments:

  • zgadzam sie

    gdzie beenhakker ma oczy?! Czy on wogole orientuje sie z jakich pilkarzy rezygnuje na rzecz Zahroskiego?

    JESLI NIE AWANSUJEMY NA ERUO TO BEDZIE TYLKO WINA I KOMPROMITACJA BEEENHAKKERA

    By Anonymous Prins, at 4:38 PM  

  • wy sami się kompromitujecie. Wiecej zaufania do polskich pilkarzy i do trenera Beenhakera. A zufanie i szacunek im sie nalezą bo przypomnę moze, ze beenkaker w przeciwienstwie do polskich misiów w rodzaju piechniczka , engela czy tego alkhola Janasa to trnener uznany w zalym pilakrskim swiecie. prowadzil real madryt i Holandię. A Engel co prowadzil? Polonię Warszawa? Aha.. no i reprezentacje polski na mundialu w Korei. Dziekujemy bardzo. Juz wystarczy.

    Czy wy nie rozumiecie ze Beenhakker to pierwszy poslki trener z prawdziwego zdarzenia! I jesli on powoluje chopaka do kadry to zamiast pluc na niego przyjmicie do wiadomosci, ze on jest po prostu dobry.

    Piszesz, ze 3 punkty zdobylismy w ostatnich 3 meczach? Moze i tak... ale przypomnij sobie ze jednen z nich zdobylismy z Portugalia na wyjzzdzie! Ciekawe czy ten frajer janas pluł sobie w brode ze za jego czasów moglismy wygrywac tylko ze slabiakami.

    By Anonymous Sudoku, at 4:48 PM  

  • Ben to niezły trener, napewno lepszy od Janasa (choć jestem daleki od rozpamiętywania porażek Janosika, a co wygrał to wygrał i jakiś szacunek mu się należy), ale z tym Zahorskim to faktycznie przesada... Kto to jest? Ile meczy rozegrał w ekstraklasie ile goli strzelił? To, że nie powołuje się w takiej sytuacji Brożka czy Jelenia uważam za skandal, jak najbardziej! I zupełnie tego powołania nie rozumiem... Jaka młodość? To Brożek czy Jeleń są już wypaleni? A z Wichniarkiem to też jakaś dziwna sprawa - żaden trener kadry go nie lubi... Miał chłopak parę szans, a tak naprawdę półszans - w porównaniu do Rasiaka to można powiedzieć, że w ogóle szansy nie dostał, co dziwi, bo jest przecież legendą Bielefeldu a w Niemczech strzelił całą masę bramek.

    Faktycznie więc, pewnych zachowań Bena nie rozumiem, bo wydają się być one nieracjonalne! I na koniec - nie mam nic do Zahorskiego, bo po prostu w ogóle nie wim kto to jest i czym się nawet w Górniku zasłużył...

    By Anonymous Skandal!!!, at 9:08 AM  

  • dokładnie. Zresztą wrócę jeszcze raz do Janasa, bo choć nie widzę dużego sensu, żeby grzebac w przeszłości, to jednak Janas umiał sięgnąc po Frankowskiego, którego ewidentnie nie lubił w najwazniejszych chwilach eliminacji i ten Frakowski posadził na ławce Rasiaka (jesli wszyscy byli zdrowi z przodu grał Frankowski i Zurawski)

    Spójrzmy prawdzie w oczy. W porównaniu do Janasa Beenhakker zachwouje sie jak tępy osioł.

    Stawia caloy czas na bezużytecznych napastników a jak już powowłuje nowych to oczywiście nie tych o których coraz glośniej upomina sie cała Polska, ale na jakiegos Zahorskiego.

    Ludzie! To przecież jawna kpina. Kadra powinna być nobilitacją, nagrodą za dobrą grę w klubie! Co zrobił Zahorski choćby dla Grónika? Czym wyróżnił sie w naszej lidze?

    Życzę chłopakowi jak najlepiej, ale łatwo nie będzie bo Beenhakker wyrządził mu sporą krzywde tym niesprawiedliwym i bezsensownym powołaniem

    By Anonymous Najlepszy Kebab w Warszawie, at 9:55 AM  

  • to raczej Wy zachowujecie się jak tępe osło, bo po prostu nie rozumiecie strategii Beenhakkera. O to właśnie chodzi - nikt nie zna tego Zahorskiego - nasi przeciwnicy również. W tym właśnie tkwi klucz całej zabawy. Bramki może strzelać Smolarek, Krzynówek, a nawet Dudka czy Bąk. Nie denerwujcie się tak, bo Wam żyłka pęknie.

    By Anonymous Anonimowy, at 2:48 PM  

  • Tak, tylko że od napastników, jak sama nazwa wskazuje oczekuje się atakowania bramki. OK, są napastnicy świetnie rozgrywający piłkę, strzelający bramki sporadycznie, no ale w takim razie skoro ktoś jest napastnikiem i świetnie rozgrywa piłkę to czemu do jasnej ciasnej nie występuje on jako rozgrywający?? :) Zahorski nie jest raczej już tym piłkarzem zaliczanym do "perspektywicznych", poza tym asyst o ile pamiętam też nie ma za dużo (o ile wogóle ma). Ja jednak trzymam się tej teorii, że Beenhakker po prostu pomylił go z Dawidem Jarką :)

    A co do Jarki to mam przeczucie że będzie to taki kolejny Piechna lub Matusiak... choć w Matusiaka cały czas wierzę i myślę, że Beenhakker wie co robi wysyłając mu powołania.

    By Anonymous kruk, at 3:37 PM  

  • moze rozumiemy, moze nie rozumiemy. Mam nadzieję, ze strategie Beenhakkera polegającą na nie powoływaniu wyróżnicjących sie strzelców rozumie sam Beenhakker. Aha. No i oczywiscie Ty Anonimowy

    By Anonymous Najlepszy Kebab w Warszawie, at 7:20 PM  

  • Wiecie co, tak czytam sobie Wasze komentarze i stwierdzam, że ja również pierwsze słyszę o jakimś tam Zahorskim ( który pewnie do dziś jeszcze nie może uwierzyć w to co zrobił Leo). Byłem tak ciekawy, że aż sprawdziłem kto to jest. Hmm no nic dziwnego, że nie słyszeliśmy o nim. Jest 3 rok w ekstraklasie, ma nakoncie 30 wystepów i 8 bramek. Hmm niezbyt powalający wynik jak na reperezentacje. Nie wiem o co kaman, Leo to człowiek chyba z kosmosu. W sumie, jeśli awansujemy to bedę miał to gdzies kto zagra w ostatnich meczach, może nawet zagrac Tomaszewski. Ale z drugiej strony będą niezłe jaja jeśli to Zahorski zapewni nam jakies zwycięstwo lub strzeli bramkę na wagę awansu ( co jest mało prawdopodobne). Może w tym szaleństwie jest reguła ?

    By Anonymous Anonimowy, at 9:54 PM  

  • Mnie jedynie martwi to, że na kolejny mecz mamy podobno wyjść z 1 napastnikiem. Rozumiem takie ustawienie z drużynami teoretycznie silniejszymi typu Portugalia czy Serbia, ale raczej nie na Kazachstan. Wolałbym, tradycyjne 4-4-2.
    A co do powoływania nieznanych piłkarzy, cóż, niech tam Been powołuje sobie kogo chce, byleby wygrywali i awansowali do Euro 2008.

    P.S. Fajnie, że "Kosa" wrócił do repry. Zgadzam się całkowicie z tą decyzją "koucza".

    By Anonymous my name is, at 9:50 AM  

  • Kto z was brał na poważnie Gargułę, zanim go Leo do kadry nie wziął?
    Skoro go wziął, to miał swoje ku temu powody - to on ma ze sobą 50 lat doświadczenia i kilku ludzi do pomocy. Nie przesadzajmy zresztą, jeśli Zahorski wejdzie to raczej w 85 minucie przy stanie minimum 2-0.

    By Anonymous ragnarokk, at 11:24 AM  

  • Nie no, Garguła a Zahorski to dwa rózne światy. Łukasz dawał jakieś oznaki aspiracji do gry w reprze juz przed mundialem, podobnie jak Matusiak, który zdobył chyba wtedy 11 goli.

    W sumie nie ma co robić wielkiej tragedii, pewnie i tak na Kazachstan zasiądzie na trybunach, a z Węgrami zagra jakieś słabe minuty i na tym sie skończy rozgryweczka :)

    By Anonymous kruk, at 3:12 PM  

  • niby tak.Ale co ma powiedziec taki Brozek czy Wichniarek? Czy to nie jueste demoralizujące?

    By Anonymous kotlet, at 4:58 PM  

  • Fragment wywiadu Been hakkera dlaczego powołuje tych, których powołuje:

    odp: "...Wierzę w polskich piłkarzy, widzę u wielu młodych talent i możliwości. Nie mówię, że grają dobrze czy źle, ale że może z nich coś ciekawego wyrosnąć."

    pyt: "Na przykład z Tomasza Zahorskiego? Wśród powołań na najbliższe mecze z Kazachstanem i Węgrami to wywołało najwięcej dyskusji."

    odp: "Różnica w poziomie meczów ligowych i reprezentacyjnych jest olbrzymia. Oglądam wielu świetnych piłkarzy ligowych i jestem przekonany, że nie zrobią już kolejnego kroku naprzód. Inni mogą grać słabiej, ale czuję, że stać ich na rozwój. Tak było z Gargułą, Bronowickim czy Błaszczykowskim. Teraz tak jest z Zahorskim, który jest dobry technicznie i może grać zarówno jako napastnik, jak i pomocnik. To nie Grzegorz Rasiak, świetny tylko w polu karnym, ani Paweł Brożek, który sam sobie okazji nie wypracuje. Zahorski jest trochę jak Maciej Żurawski. Mam takie przeczucie."

    http://www.euro2008.wp.pl/kat,1728,wid,9267463,wiadomosc.html

    By Anonymous Anonimowy, at 8:05 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna