Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

poniedziałek, listopad 26, 2007

Dość dobre losowanie

Moim, jak zresztą chyba większości zdaniem trafiliśmy dość dobrze. Wiem, że teoretycznie Czesi, to jedna z najlepszych drużyn w Europie. Niemniej mam wewnętrzne przekonanie, że jest to przeciwnik, z którym Polacy staną do walki jak równy z równym. Jakoś ci Czesi po prostu nie budzą w nas takiego respektu jak Hiszpanie, Niemcy, Włosi czy Holendrzy. Paradoksalnie chyba wolelibyśmy grać z naszymi sąsiadami niż z gorszymi piłkarsko Anglikami. Nie wiem czego to kwestia, ale jak jedziesz do Czech po alkohol czy pojeździć na nartach, kiedy słyszysz ich język, to potem nie obawiasz się grać z Czechami, choćby nie wiem jak byli dobrzy na papierze.

I mimo, że Czesi w eliminacjach do Euro bardzo szybko na spółkę z Niemcami posprzątali w grupie, mimo, że zajęli pierwsze miejsce strzelając aż 27 bramek a tracąc tylko 5, to cieszę się z ich wylosowania, także dla tego, że mam nadzieję, że polscy piłkarze, będą postrzegać ich podobnie jak ja – świetna drużyna, ale kompleksy na bok.

Potem Irlandia Pn. z trzeciego koszyka. W tych eliminacjach długo walczyła o awans wprowadzając wszystkich w osłupienie, szczególnie na początku. W końcu jednak Hiszpania i Szwecja poradziły sobie z ambicją Irlandczyków i na kilka kolejek przed końcem pożegnali się oni z myślą o zawojowaniu Europy. Moim zdaniem, ten prawie-prawie-awans, to szczyt możliwości tej drużyny i nie sądzę, żeby pozostała ona na takim poziomie. Poradził sobie z nimi Janas, poradzi sobie i Beenhakker.

Słowacja? Jeśli nie boimy się Czechów to tym bardziej nie boimy się Słowacji. W eliminacjach do ostatniego Mundialu radziła ona sobie z tego co pamiętam całkiem nieźle, ale w grupie eliminacyjnej do Euro wszystko wróciło do porządku. Słowacy stawili się na 4. miejscu i bardzo szybko stracili szansę na awans.

Co do Słowenii to kiedyś była niezła drużyna, grająca dośc regularnie na dużych imprezach. To jednak było pod koniec lat 90. Od dłuższego czasu ten kraj, mimo bardzo szybkiego ekonomicznego rozwoju nie jest w stanie nawiązać do chlubnych, nie tak dawnych tradycji. W ostatnich eliminacjach Słoweńcy spisali się fatalnie wyprzedając tylko Luksemburg, a ustępując miejsca Albanii i Białorusi.

Oczywiście jak to w piłce wszystko trzeba będzie wywalczyć na boisku i pewnie czeka nas (choć oby nie) sporo kłopotów, z którymi mam nadzieję, że sobie poradzimy. Nie wiadomo też jak my i Czesi będziemy wyglądać po Euro, bo taka impreza potrafi uskrzydlić bądź zadołować. Niemniej jednak postawie jakieś symboliczne pieniądze na nasz awans (a symboliczne tylko dlatego, że nie stawiam większych kwot).

3 Comments:

  • Mowiac (piszac?) szczerze zupelnie nie rozumiem zachwytu i radosci w mediach po losowaniu. Jestem z natury optymista, ale jakos nie wierze zebysmy skonczyli eliminacje wyzej od Czechow i cos mi mowi ze w barazach trafimy na Anglie i bedzie po ptakach. Fakt - nie jest najgorzej, ale grupa marzen to tez nie jest. Pamietajmy ze Polacy ostatnio najlepiej spisuja sie na meczach z naprawde silnymi druzynami pelnymi gwiazd. Czesi - moim zdaniem - do tego grona nie naleza. Nie maja juz takich znanych gwiazd jak Nedved i sa po prostu wybitnie silna i grajaca rowno druzyna. Moze byc naprawde ciezko.

    Odrobine przeczac powyzszemu akapitowi napisze tylko jeszcze ze pisanie o szansach jest dzisiaj troche jak wrozenie z fusow. Moim zdaniem kluczowe bedzie najblizsze Euro. Jezeli skonczy sie tak jak zwykle, to pewnie druzyna sie posypie, Leo sie zwolni itp. W tym wypadku nie ma mowy o pokonaniu Czechow (a i z Irlandia moze byc problem). Jezeli natomiast Euro nam sie uda, to 'sky is the limit' - w koncu moze ostatecznie pilkarze przekonaja sie ze sa w stanie grac (i wygrac) z kazdym. Oczywiscie wierze, ze w koncu czeka nas ta druga opcja.

    Wiem ze to juz troche nie na czasie, ale zupelnie nie jestem zdziwiony brakiem Anglii w Euro. Nie oszukujmy sie - pilkarze nie sa z reguly jakos wybitnie inteligentni i mobilizuja ich w 99% pieniadze. Polacy widza w reprezentacji odskocznie do zachodnich klubow, czyli po prostu mozliwosc zarabiania nieporownywalnie wiekszej kasy. Jezeli taki John Terry zarabia w klubie ponad £120k tygodniowo to po prostu nie ma mozliwosci zeby cokolwiek go motywowalo do gry w kadrze. Kontraktu lepszego nie dostanie, a moze tylko kontuzje zlapac. Cos mi mowi ze to moze byc poczatek konca takich pensji w klubach. W Anglii juz coraz glosniej mowi sie ze kontrakty sa coraz bardziej abstrakcyjne i niewykluczone ze FA zacznie je regulowac (tak samo jak procent obcokrajowcow w klubach). Co jak co, ale takie katharsis sie Anglikom przyda.

    Pozdrawiam,

    Wojtek

    By Anonymous Wojtek, at 1:23 PM  

  • co do Czechów i naszych szans z nimi to sie zgadzam generalnie. Wszystko bedzie wiadomo po Euro - zobaczymy jak beda wygladaly nasze druzyny.

    Co do Anglii to ja mysle, ze ich podtawowym grzechem jest to ze jest tam zachwiana proporcja import / export w odnioesieniu do pilkarzy.

    Reprezentanci Anglii, poza kilkoma wyjatkami nie sa najwiekszymi gwiazdami tej ligi. Najczeasciej w klubach robia za ludzi od czarnej roboty wylaczajac Gerrerda i Lamparda. Nawet Wright Philips czy Dafoe to juz nie to. A za granica jakos nikt Anglików nie chce. Po prostu importowani pilkarze tłamsza Anglików w klubach i wiaze sie z problemem jaki powstaje w kadrze. Mimo wszystko jest to dziwne, bo ciagle to jeden z najwiekszych potencjalów pilakrskich na swiecie.

    Jesli nie zagraja na Mundialu to bedzie dla nich kleska, ale chyba powinni sobie poradzic, bo mysle ze wyciagną wnioski. No chyba, ze dalej będą popmowac importowanych graczy na potege i obudza sie z reka w nocniku

    By Anonymous najjlepszy kebab w warszawie, at 8:06 PM  

  • No, tego jeszcze nie było. Święci zremisowali bezbramkowo ostatni mecz u siebie, Sagan wszedł w 65 minucie gry, jedynnymi rezerwowymi w tym momencie na ławce Southampton byli .... Rasiak i Białkowski.
    To, ze Rasiak zmieni klub w przerwie zimowej, to dla mnie pewne !

    By Anonymous krokodyllos, at 1:21 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

piątek, listopad 23, 2007

Grupa marzeń, grupa śmierci

Nie wiem, jak to się stało, że spadliśmy w rankingu FIFA na 23 pozycje, ale daje nam to rozstawienie w 2. koszyku, przed niedzielnym losowaniem eliminacji Mistrzostw Świata. Generalnie trzeba powiedzieć sobie jasno, że mimo, że na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia nasze kluby stoczyło się wręcz na samo dno europejskiego futbolu, o tyle reprezentacja znajduje się bardzo wysoko. Niewątpliwie ułatwia nam to losowania. Kiedyś mieliśmy w grupie dwie mocne drużyny: Anglia ze Szwecją, Włochy z Anglią, Anglia i Holandia… Tym razem to my robimy za jedną z mocnych. i można się z tego tylko cieszyć.

W zasadzie wszystko jedno na kogo trafimy. Raz, że to jeszcze kupa czasu, dwa, że mamy teraz Euro, a trzy, że musimy sobie umieć poradzić z każdym. Niemniej jednak sporządziłem sobie dla zabawy grupę śmierci i grupę marzeń.

grupa marzeń:
  1. Grecja
  2. Polska
  3. Irlandia Północna
  4. Mołdawia
  5. Azerbejdżan
  6. Lichtenstain

grupa śmierci:
  1. Niemcy
  2. Polska
  3. Dania
  4. Białoruś
  5. Armenia
  6. Czarnogóra

7 Comments:

  • i tak trafimy na Angoli i Szwedów i damy dupy! chociaz nie wiem, jesli Leo bedzie trnerem to morze wreszcie przelamiemy te kompleksy

    By Anonymous SuperLeon, at 2:45 PM  

  • na Szwedów nie trafimy, są w naszym koszyku.

    Co do grupy marzeń to miast Grecji może być jeszcze Chorwacja.

    By Anonymous kruk, at 3:18 PM  

  • na Anglików zresztą tez nie ntrafimy, bo tez sa w naszym koszyku. A co do Chorwacjoi, to co prawda na pewno mozna z nia powalczyc, ale uwazam, ze Gracja jest slabsza

    By Blogger Karewicz, at 3:52 PM  

  • a taka srednia grupa moglaby wygladac mniej wiecej tak:

    1. Francja
    2. Polska
    3. Szwajcaria
    4. Walia
    5. Islandia
    6. Luksemburg

    sadze, ze bedziemy musieli sprostac mniej wiecej tej klasy przeciwnikom i sądze ze sobie poiradzimy. tzn nie wiem ile druzyn awansuje? Bo jesli jedna to bedzie ciezko, ewentualnie jesli dwie to bedziemy mieli spore szanse na baraze

    By Anonymous Najlepszy Kebab w Warszawie, at 3:57 PM  

  • aha - juz doczytalem, ze awansują zwyciezcy, a 8 zespolów z 9. ktore zajma drugie miejsca utworzy pary barazowe. To jednak bedzie ciezko.

    No i pytanie co sie dzieje z ta 9. druzyna, ktora zajmie 2. miejsce? Wogole nie gra dalej (na przyklad najgorszy bilans), awansuje bezposrednio? czy tez jakas grupa bedzie miala 7 zespolów i dwie ekipy awansuja bezpoisrednio?

    By Anonymous Najlepszy Kebab w Warszawie, at 4:00 PM  

  • No ciekawe... myślę, że ta z najlepszym dorobkiem awansuje, tak było w poprzednich eliminacjach, wtedy awansowały dwie drużyny z drugich miejsc, Polska i Czechy, o ile dobrze pamiętam...

    By Anonymous kruk, at 8:33 PM  

  • A nie, jednak chyba najgorsza nie przystąpi do baraży. Europa ma tylko 13 miejsc.

    Kar, lekceważysz Grecję, która zdobyła 31 punktów w eliminacjach do Euro, no i która jest wciąż aktualnym mistrzem Europy...

    By Anonymous kruk, at 2:04 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, listopad 21, 2007

Dobry wieczór (zależy dla kogo)

Jest dobrze, bo wygraliśmy grupę. Portugalię mamy za plecami, co raczej ma wymiar symboliczny, ale zawsze. Serbia i Finowie sobie poczekają. Może za dwa lata, ktoś z nich załapie się na Mundial.

To był świetny ruch Holendra, żeby w tym meczu postawić na dublerów. Właściwie drugim składem zremisowaliśmy z Serbami, wśród których ten cały Zigic kosztuje więcej niż chyba a wszyscy nasi...

Szkoda jednak, że nie wygraliśmy. Było blisko, bo na początku taktycznie mieliśmy ich rozpracowanych. W drugiej połowie stawali się coraz groźniejsi, aż w końcu wyrównali. Z przebiegu meczu trzeba powiedzieć jasno, że zasługiwali na ten wynik, ale te bramki nie musiały paść. Bo trzeba także dodać, że straciliśmy je jak frajerzy. A strasznie nie lubię patrzyć jak nasza reprezentacja się frajeruje. Bramki stracone, mogę zaakceptować jedynie, po składnych akcjach przeciwnika.

Indywidualnie na początku podobał mi się Murawski, choć potem zgasł. Levandinho miał zajebistą asystę. Przez 10 minut świetnie pokazał się Matusiak. Fabiański rozegrał świetne spotkanie. No i Zahorski in plus. I tutaj akurat czuję się winny, tego że go skreśliłem, kiedy dostał pierwsze powołanie od Leo. Tymczasem, okazuje się, że facet ma w sobie “jakieś-cuś” i będą z niego ludzie.

Rasiak? Chciałbym kiedyś napisać, że wreszcie rozegrał w kadrze świetny mecz, ale nie wiem czy będzie mi to kiedyś dane. W spotkaniu z Serbią spisywał się przeciętnie.

W każdym razie jeśli weźmie się pod uwagę dokonania Polaków w meczu eliminacji po wywalczeniu awansu, to mecz z Serbią wyszedł na pewno lepiej niż wyjazd Engela na Białoruś i spotkanie kadry Pawła Janasa z Anglikami. Co co prawda o niczym jeszcze nie świadczy, ale...

...ale apropos Anglików to nie zobaczymy ich na Euro! Zajebiście! Hvala Hrvatska! Nie ukrywam, że przez te wszystkie porażki i upokorzenia jakie Anglicy nam sprawili mam w sercu ranę szarpaną. Dlatego postrzegam ich jako swoich osobistych futbolowych wrogów. Z przymrużeniem oka oczywiście, bo piłka to dla mnie zabawa mimo wszystko. Niech sobie pooglądają teraz oni mistrzostwa w telewizji.

9 Comments:

  • nie wiem czym sie podniecasz Anonimowy. Narazie Leo tylko awansował. Czy jest lepszy czy gorszy zobaczymy jak wróci z Euro.

    By Anonymous Louis, at 10:05 AM  

  • Niczym się nie podniecam, tylko stwierdzam fakty.

    By Anonymous Anonimowy, at 10:30 AM  

  • sorry, ale mam juz dosc gadek w stylu powyzej i bede je usuwal. jesli chodzi o siebie to zaknalem ten temat w poprzenim poscie

    By Blogger Karewicz, at 11:04 AM  

  • Karewicz zachowałeś się niczym cenzor za PRL'u usuwając moją wcześniejszą wypowiedź. Wiem dlaczego, to zrobiłeś i rozumiem, ale nie pochwalam. Zresztą czym ja się przejmuję ?. Przecież ten blog odwiedza tylu internautów co kot napłakał.

    By Anonymous Anonimowy, at 1:12 PM  

  • Skasowalem ją bo moim zdaniem była glupia i mam juz dośc tego typu gadek, jak Twoja ktora skasowalem. A blog pisze bo lubie, i z zadnego innego powodu. Dlatego będe na nim robil to co chce. Nie podoba Ci się to nie przychodz

    By Blogger Karewicz, at 3:01 PM  

  • Kar, popieram Cię ale proszę, nie nazywaj już Lewandowskiego Levandinho... Czasy najazdów na niego już dawno minęły, dziś jest on zupełnie innym piłkarzem dla naszej reprezentacji, jest jednym z ważniejszych ogniw, bez którego nikt teraz nie wyobraża sobie pierwszej jedenastki i co do którego obecności wogóle w kadrze w tej chwili nikt nie ma najmniejszych wątpliwości.

    Na odpadnięcie Anglii można patrzeć z zupełnie innej strony. Wszak nie będzie przecież okazji do osobistego rewanżu, czyli do zmierzenia się z nimi na Euro. Byłoby to niesamowite spotkanie, które bylibyśmy w stanie pod wodzą Beenhakkera nawet wygrać.

    Szanuję Leo za to, że wypracował nam już styl, wciąż mnie jednak wkurzają jego decyzje personalne. Wawrzyniak w pomocy - nie nazwałbym tego jakimś rewelacyjnym odkryciem geograficznym. Murawski i Zahorski akurat pozytywnie, podobnie jak Matusiak. Łobodziński średnio. U Jopa natomiast widać, że ma umiejętności wystarczające na stopera reprezentacji, lecz brakuje mu po prostu ogrania. Mam nadzieję, że znajdzie jakiś przyzwoity klub europejski.

    By Anonymous kruk, at 3:55 PM  

  • kurde, ale ja Lewandowskiego nazywam Levandinho z sympatii czystej, na serio :) Nie wyobrazam sobie bez niego reprezentacji teraz

    By Blogger Karewicz, at 4:06 PM  

  • Kruk - co do Anglii to lepszy wróbel w garsci niz gołąb na dachu. Oczywiscie zemsta byłaby słodka, gdybysmy ich ograli na Euro, ale Angole nam wyjątkowo nie lezą. Być moze trafi się nam za to okazja do rewanzu nad Szwecja :)

    By Anonymous Najlepszy Kebab w Warszawie, at 9:34 AM  

  • No i trafiliśmy - Polska zagra z Czechami, Irlandią Płn., Słowacją, Słowenią i San Marino :))) Bardzo się z tego cieszę.

    By Anonymous Anonimowy, at 6:50 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

poniedziałek, listopad 19, 2007

2:0=€ ! Awans !

Dziękuję z całego serca Leo Beenhakkerowi i piłkarzom za awans. Nie podlega żadnej dyskusji, że wykonali kawał dobrej roboty. Mecz z Portugalią w Chorzowie, a także ten zremisowany w Lizbonie wejdą na stałe do historii polskiej piłki. Sobotni mecz z Belgami także będę wspominał do końca swoich dni. Nie dlatego, że graliśmy porywająco, ale z uwagi na atmosferę, na poczucie euforii i radości. Mecz oglądałem jak pisałem wcześniej na mieście wraz z kolegami. A wieczór spędziłem dokładnie tak jak planowałem w poprzednim wpisie. Jedynie dzisiaj rano, kiedy spojrzałem na stan mojego konta, zaktualizowany przez bank po sobotnich szaleństwach, euforia lekko przygasła. Ale co tam, raz się żyje. Dziękuję.

Teraz krótka odpowiedź dla wszystkich zarzutów w typie „to teraz odszczekuj”. Nic nie będę odszczekiwał. Wiele razy krytykowałem Leo. Miałem do tego powody i pełne prawo. Nie wstydzę się tego i nie ukrywam. Nie krytykowałem dlatego, że go nie lubię. Wręcz przeciwnie – jest to skromny, sympatyczny człowiek, z wielka klasą i musi wzbudzać szacunek. Krytykowałem go za totalnie nie zrozumiałe decyzje personalne, ale przed wszystkim za bardzo słabą grę reprezentacji. I nie zamierzam się tego wypierać. Koniec i kropka.

Na zakończenie odniosę się jeszcze do jednej sprawy. Rozumiem, że mamy ogólnopolskie happy days, okres promocji itp. Trochę niepokoi mnie jednak więcej niż hurra euforyczny ton wypowiedzi mediów. Wbrew pozorom mecz z Belgią nie był najważniejszym meczem w historii polskiej piłki. To nie było pierwsze spotkanie, mecz o wszystko, który Polska musiała wygrać i rzeczywiście wygrała. I tak naprawdę, to nie pierwszy raz, kiedy wyprzedzamy absolutnego faworyta w grupie. Spokojnie. Cieszmy się, bo naprawdę mamy z czego, ale zachowajmy zdrowy rozsądek.

Pamiętam, pompowanie balona po awansie Engela na Mundial. Tytuły w prasie: „Polacy – nowa siła światowego futbolu” i inne tego typu. W sobotę Polacy wywalczyli 3. awans do dużej imprezy na przestrzeni ostatnich lat (a gdyby nie kompromitacje za Bońka możliwe że było by ich 4). Mam nadzieję, że nauczyliśmy się prawidłowo oceniać ten sukces. Jest to bez wątpienia wielka sprawa, ale najważniejsze jeszcze przed nami.

6 Comments:

  • jest to rzeczywiście duza sprawa, jesli wezmiemy pod uwagę, ze w Polsce NIE ISTNIEJE profesjonalna piłka klubowa.

    By Anonymous Louis, at 10:25 AM  

  • trochę jest w tym racji. Jakby na potwirdzenie Twoich slów: http://www.sport.pl/sport/1,65025,4685632.html?skad=rss

    By Anonymous Kremovy, at 2:28 PM  

  • Dobra, dobra, Karewicz. Wszyscy pamiętamy jak się mazgailiście - Ty i Tobie podobni: najlepszy kebab..., Skandal czy Louis (nota bene jak C.(-rying) Ronaldo) po wpadce w Armenii.

    Powspominajcie sobie płaczki -> http://rasiak.pl/2007/06
    /0-1-z-armeni-w-miar-chodna-ocena.html

    By Anonymous my name is, at 2:57 AM  

  • No dobra, ale ja tam przecież nie płakałem, tylko wyraziłem nadzieję, że Serbia i Portugalia też nie wywiozą kompletu punktów z zakaukazia, i tak się stało. Myślałem, co prawda, że to nie będzie aż takie realne, ale po ostatnim wymęczonym 1:0 Portugalii z Armenią trzeba sobie jasno powiedzieć, że jest to zespół, który uczynił spore postępy. Tylko, że my byliśmy pierwszymi, którzy się o tym przekonali.

    By Anonymous Skandal!!!, at 12:38 PM  

  • ja sie nie wypieram. Faktycznie kilka razy zwatpilem w ta reprezentacje. Slowa uznania dla tych ktorzy wierzyli caly czas. Z drugiej strony uwazam ze mialem prawo watpic

    By Anonymous karewicz, at 6:19 PM  

  • Wszystko to dupa... Anglia za burtą! Kocham Chorwatów !!!

    By Anonymous Anonimowy, at 10:58 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

piątek, listopad 16, 2007

Awansujcie!

Już jutro! Umówiłem się na oglądanie meczu z kumplami na mieście. Choć od kilku lat wszystko oglądam w domu na telewizorze, bo nie chce mi się szlajać po knajpach. Normalnie wolę usiąść w fotelu, zrobić sobie coś do picia i w spokoju wsłuchać się w Szpakowskiego. Normalnie. Ale nie jutro.

Jutro nastawiam się na gremialne darcie ryja, na wypicie kilku piw i świętowanie do wczesnych godzin porannych. Dlatego mam nadzieje i wierzę w to, że Polacy rzucą się (ale z głową jak przypomina Leo) na Belgów i zetrą ich na miazgę. Czekam na powrót do atmosfery euforii jaka nastała po zwycięstwie nad Norwegami w 2001.

Dlatego drogi Leo, i drodzy Polacy! Dajcie z siebie wszystko a nawet więcej. Udowodnijcie jutro, że ta reprezentacja ma naprawdę przyszłość. Udowodnijcie swoja wartość jutro. Dobre drużyny poznaje się przecież po tym, że wygrywają decydujące mecze. Świetnych trenerów także.

Pokażcie, jutro że przeznaczeniem tej reprezentacji jest nie tylko liderowanie w grupie, ale postawienie kropki nad „i” – awans do Mistrzostw Europy. Rozjebcie tych Belgów!

14 Comments:

  • Dokładnie. Co prawda ma grać Łobodziński zamiast Błaszczykowskiego (co wg mnie jest chore!), i jedynym napastnikiem jest Żurawski (co jest jeszcze bardziej chore!)... Wnerwia mnie to, bo znowu mam takie głupie przeczucia, że znowu przez chore decyzje, których nikt nie rozumie, tylko jeden boss selekcjoner wielki Leo sie zna, a reszta to banda ignorantów, bezmózgów i znawców od siedmiu boleści, że znowu przez te decyzje zawalimy wielką szansę. Nie mówie że już teraz, bo awansować musimy, lecz na Euro może znowu powtórzyć się sytuacja z mundialu w Niemczech. Będziemy wypominać, że nie wziął Jelenia, wziął Żurawskiego i Zahorskiego, a na Euro znowu się skompromitujemy... Leo może, podobnie jak wtedy Janas, spieprzyć to, co sam sobie ciężką pracą zbudował.

    A może lepiej, żebyśmy nie awansowali? Żeby Leo przejrzał na oczy przed eliminacjami do mundialu w RPA? W końcu całkiem niedawno, o czym Karewicz chyba nie wspomniałeś, przedłużył kontrakt do końca właśnie eliminacji do mundialu w 2010 roku.

    Żeby nie było - bardzo chciałbym się mylić... i dziś wieczór zapomnę o tym wszystkim, co zaprząta mi głowę i będę z całego serca kibicował naszym - a najbardziej właśnie Żurawskiemu. ;) Rozjebcie tych Belgów!

    By Anonymous kruk, at 12:44 PM  

  • Spokojnie. Myślę, że Leo trzyma Błaszczykowskiego jako asa w rękawie - na wszelki wypadek, gdyby coś nie poszło, i trzeba by było odwrócić losy meczu, oraz na Serbię, gdybyśmy, w co nie wierzę, nie wygrali. Ale jestem spokojny -wszystkie atuty są po naszej stronie. Swoją drogą, wracając do przedostatniego tematu, to jestem ciekaw do czego może się teraz odwołać belgijski trener, jak pół drużyny ma pełno w portach, a drugie pół poprostu mu zdezerterowało... Ciekawe, czy może się odwołać do... dumy narodowej swoich kolorowych chłopców? Czy tego chcemy u nas?

    POlska - Belgia 2:0

    By Anonymous Skandal!!!, at 2:19 PM  

  • bosz... Skandal.... To, ze im sie nie hce grac nie ma nic wspolengo z kolorem skóry. Przypomnę Ci, ze u nas tez byli tacy, co im bywało ze sie srednio chciało i wcale nie byli czarnoskórzy :) Ja pamietam takie wypadki w połowie lat 90'... Jusko i Kowalczyk na przyklad nie zamwsze chcieli wypruwac sobie falki. Inni zas woleli walic przed meczem wódę i grac na kacu

    a Belgów zaiste trzeba rozjebać

    By Anonymous Kulkwer, at 4:32 PM  

  • Ale mnie chodzi o to, że jak już wszystko zawodzi, są kontuzje, przeciwnik jest lepszy, gramy na wyjeździe, mamy gorszą taktykę, to ostatnie do czego się może odwołać trener to do ambicji i na końcu dumy narodowej. Do czego w takiej sytuacji ma się odwołać trener Belgii, gdy zawodnikom się po prostu nie chce, a przeciwnik ich przeraża, bo tak jest dziś... Belgowie po prostu nie mają niczego, czego powinniśmy się obawiać, nawet dumy narodowej (bo wielu z nich Belgami po prostu nie jest i nigdy nie będzie). Jeśli dziś nie wygramy, to będzie wyłącznie nasza wina i będziemy sobie mogli pluć w brodę za totalne frajerstwo, gorsze niż w 1998 w Szwecji... Wtety graliśmy z rywalem o klasę lepszym na wyjeździe (nie sądzę, aby Jusko brakowało wtedy dumy, czy mu się nie chciało - byliśmy poprostu o wiele słabsi), dziś gramy z rywalem o klasę gorszym u siebie!
    Swoją drogą, to przyjemnie usłyszeć, że bądź co bądź solidny rywal europejski, jakim jest Belgia, dosłownie sra ze strachu przed meczem z nami! Dotychczas bały nas się tylko Azerbajdżan i Wyspy Owcze, a i to nie tak bardzo!

    By Anonymous Skandal!!!, at 7:03 PM  

  • EBI, EBI, EBI!!!

    A po za tym, co to ma kurwa, być??? Graliśmy na remis? Czemu w chodzonego>

    By Anonymous Skandal!!!, at 9:19 PM  

  • yeeeeaaah. awansowalismy i to sie liczy. tylko zeby nie byl popelniony blad engela i janasa. oby Euro bylo nasze :)

    By Anonymous da_markos, at 10:40 PM  

  • Mam nadzieje, ze teraz Karewicz i wszyscy inni krytycy Leo beda teraz wszystko odszczekiwac ;)

    A tak powaznie, to zagralismy kolejny slaby mecz, ale dobre druzyny poznaje sie po tym, ze potrafia wygrywac nawet grajac slabo.

    Mysle,ze bedzie z nami tak jak z Trynidadem Leo na mistrosztwach swiata - powalczymy, ale awansu z grupy to ja nam raczej nie wroze. Zreszta zobaczymy, jeszcze jest duzo czasu, obym sie mylil, ale Euro to sa jeszcze wyzsze progi niz MS.

    By Anonymous supersonic, at 3:37 AM  

  • dłuższy komentarz potem, bo jestem nieprzytomny. Ale nie uwazam, zebym mial cos do odszczekiwania

    By Anonymous Karewicz, at 10:39 AM  

  • No widzisz sam twierdzisz, że to był słaby mecz. I nie ty jeden tak sądzisz, choć ja nie patrzę na to spotkanie z takiej strony. Nie zmieniłem swoich przekonań, że Leo idzie w złą stronę, idąc jednocześnie w dobrą (bo w końcu jedziemy na to Euro).

    Jeśli chodzi o mnie to odszczekam, jeżeli conajmniej wyjdziemy z grupy. Awansu akurat byłem prawie pewien, mimo tych swoich pewnych przekonań i uprzedzeń.

    Skandal, idealnie wytypowany wynik :)

    By Anonymous kruk, at 10:42 AM  

  • czym sie rozni leo od janasa i engela? druzyna benhakera ograla jedna z najsiniejszych drozyn na swiecie. portugalie u siebie zmiazdzylismy (mam na mysli sam styl gry) - powinno byc ze 5-1. druzyna engela i janasa nie zblizyla sie nawet do takiego poziomu w meczu z silnymi druzynami. danie dupy przez janasa w sparingu z anglia na old traford (bo mecz byl o nic ) jest tutaj najlepszym przykladem. poza tym klepalismy druzyny slabsze i na nasszym poziomie - czyli od kilu lat standard.
    tak wiec sa przeslanki zeby patrzyc optymistycznie na Euro ;]

    By Anonymous da_markos, at 2:14 PM  

  • ciekawie piszesz da_markos :) ja mogłbym to sparafrazować tak:

    czym sie rozni leo od janasa? Dryzyna Leo nie tracila punkty ze słabiakami - kompromitacja z Finlandią u siebie i porazka z Kaukazem na wyjezdzie...

    mógłbym tak sparafrazować, ale nie sparafrazuje. Wiesz dlaczego? Dlatego ze jak narazie te druzyny nie róznia sie za bardzo. Leo jest w tym samym punkcie w ktorym Janas czy Engel był po zakwalifikowaniu sie na Mundial. Polska przeplata dobre mecze z beznadziejnymi. Poczekajmy do finałów i zobaczymy, czy udało sie zrobić krok do przodu czy tez skonczy sie jak zawsze

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 6:00 PM  

  • przejezyczylem sie. Chcialem napisac Druzyna Leo traciła punkty ze słabiakami a napisałem "nie traciła"

    By Anonymous najlepszy kebab w warszawie, at 6:02 PM  

  • nie, no. Czasami ręcę opadają jak patrzę na mentalność made in Poland. Historyczny wieczór za nami, a wy zamiast sie cieszyc pitolicie smuty.

    Janas nie prowadzi juz kadry narodowej od 2 lat prawie. Engel od 5 czy iluś. Zaraz bedziecie porównywać dryżyny Piechniczka czy Łazarka. Po co to komu? Czy wy naprawdę nie umiecie się cieszyć?

    By Anonymous Karewicz, at 6:13 PM  

  • Nie zgodziłbym się, że Ben jest dziś w tym samym miejscu co Janas. Wyjście z grupy na mundialu w Niemczech było jak najbardziej w zasiegu tamtej drużyny, jednak Janas wszystko spieprzył - on i tylko on. Uważam też, że potencjał akurat dzisiejsza drużyna ma o wiele większy niż te poprzednie.

    Ale nieważne. Ja świętowałem awans w większym gronie i przyznaję, że nie pamiętam już kto jak grał, co najwyżej mogę wysnuć taki wniosek, że kadra bez Błaszcza, Ebiego i Krzynówka nie istnieje.

    Przed Beenhakkerem wiele pracy. Jest dużo czasu, jeszcze wszystko się może zmienić.

    Czekam na mecz z Serbią.

    By Anonymous kruk, at 8:12 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

wtorek, listopad 13, 2007

Na parę dni przed meczem z Belgami

I znowu będzie w punktach, bo strasznie goni mnie robota:

  • Co się dzieje z Rasiakiem i Saganowskim w Southampton? Czy to obaj Polacy kompletnie stracili formę, czy też Burley, kompletnie postradał resztki zmysłów? Nie pierwszy raz, napiszę, że uważam, go za faceta o zerowych kompetencjach, więc skłonny jestem uwierzyć bardziej w to drugie. Tak czy inaczej, nie dość, że nie gra Żurawski i Matusiak, to na dzień dzisiejszy nie gra także Rasiak i Saganowski. Pięknie.


  • Przeczytałem dzisiaj: „Żurawski w hierarchii napastników Celticu Glasgow jest czwarty i jeśli chce być właściwie przygotowany do występu na mistrzostwach Europy, musi szukać klubu, w którym mógłby regularnie grać. Celtic ustalił już za Polaka cenę - 2 mln dolarów.” Spokojnie panowie, spokojnie. Naprawdę nie awansowaliśmy jeszcze na Euro, więc Żurawski niech skupi się na bliższych celach. W ogóle wydaje mi się, że zbyt łatwo przypisujemy sobie punkty za mecz z Belgami, a to naprawdę bardzo trudny rywal. Ok., nie poszły im za dobrze, te eliminacje, ale to silna drużyna, a jej zawodnicy grają w mocniejszych klubach niż Polacy.


  • Ze wcześniejszych informacji: nie zagra Dudka. Szkoda chłopaka, bo domyślam się jak bardzo rozgoryczony musi teraz być. Z drugiej strony, ja się zawsze boję kiedy on gra.


  • No i na zakończenie jedna rzecz która mnie rozwaliła. Słynna sprawa z faszystowską (?) flagą wywieszoną przez kibiców Jagielonii.


    • nie znam się na tej całej faszystowsko – nazistowsko – ultra prawicowej symbolice. Umiem odróżnić jedynie takie kółko z krzyżykiem („white power”) oraz swastykę, ale te wszystkie falangi, czy inne znaki są dla mnie nieznane.


    • Dlatego, że się nie znam, nie będę się wypowiadał na temat czy flaga jaką wywiesiła Jagielonia była czy nie była nazistowska. Delegat powiedział, że jest i on za to bierze odpowiedzialność. Jak nie była, niech przeprasza, albo coś. Nie wiem. Ale nie o tym mówię…


    • Uważam, za kompletna kompromitację zachowanie Węgrzyna w studio Canal+, a także drugiego komentującego (nie wiem kto to był). Obaj panowie, a szczególnie były piłkarz Cracovii nie negowali tego, że symbol jest rasistowski. Sugerowali natomiast, że jest mały, że go nie widać, że w zasadzie nie ma sobie czym zawracać głowy i inne podobne bzdury. Niech powiedzą uczciwie, że mają w dupie to, czy na stadionie wiszą sobie rasistowsko-faszystowskie symbole. Wtedy będą przynajmniej uczci. A że mały czy nie mały? Czy jak Węgrzynowi ktoś „lekko” napluje w twarz, to on też uważa, że nic się nie stało i można przymknąć oko?

6 Comments:

  • Zgadzam sie z Tobą co do 2. i 3. punktu. Też uważam, że za bardzo optymistyczny nastrój jest budowany przed meczem z Belgią. Też się boję, gdy gra Dudka. :)

    A co do symbolu ponoć jest on na liście "symboli zakazanych" czy coś takiego... więc chyba prawidłowo zadecydowano o zdjęciu tego transparentu... choć później ponoć i tak go wywiesili, tylko wyżej.

    By Anonymous kruk, at 12:11 PM  

  • A propo Burleya, Southampton ostatnio przegrało 0:5 z Sheffield Wednesday, Sagan grał jedną połowę, Rasiak cały mecz na ławce...

    By Anonymous kruk, at 4:24 PM  

  • ...co pozwala mieć nadzieję, że jeszcze jeden taki mecz i doczekamy się zmiany trenera w Southampton...
    w poruszanej kwestii symboli rasizmu na stadionach ciekawy artykuł:
    http://www.sport.pl/pilka/1,65050,4666972.html

    By Anonymous krokodyllos, at 5:26 PM  

  • Moim zdaniem, to skandal, że w Europie zakazuje się takich symboli. Powinny wisieć, bo robi się na naszym kontynencie coraz bardziej czarno i terrorystycznie. A Che-Guevarrę i sierp z młotem to można wywieszać???

    By Anonymous Skandal!!!, at 10:59 AM  

  • moim zdaniem zas to skandal, ze komus przychodzi do glowy aby wieszac faszystkowskie symbole. Skandal, ktory traktujemy jak chlep powszedni. To tak jak rak. jesli juz go masz to uczysz sie z nim zyc i po jakims czasie przestajesz zawracac sobie nim glowe.

    By Anonymous Karewicz, at 7:34 PM  

  • http://wiadomosci.onet.pl/1642334,11,item.html

    Co oni mają do ludzi na wózku albo ateistów???

    By Anonymous Skandal!!!, at 10:51 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna