Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

poniedziałek, maj 26, 2008

0 1-1 z Macedonią zapomnieć jak Saganowski

Chciałoby się z łatwością Sagana (który na bank już o spotkaniu z Macedonią nie pamięta) po prostu wymazać ten mecz z pamięci. Zadanie o tyle łatwe, że nie ma za bardzo czego rozpamiętywać i o tyle trudne, że tak bezbarwnie grającą kadrę naprawdę ciężko oglądać i jest to jednak traumatyczne przeżycie, które w jakimś tam stopniu z pamięć zapada.

Ciężko naprawdę mówić o jakiś plusach. Ciężko kogoś wyróżnić, czy skreślić. Obydwie drużyny grały taki piach, że aż boli. Ok – rozumiem, że był to sparing, że trwa jeszcze okres przygotowawczy, ale mimo wszystko... Jeśli już siłą zostałbym zmuszony do wyróżnienie kogoś to postawiłbym na Majewskiego, choć mam świadomość, że ciężko byłoby to rozsądnie uzasadnić.

Najciekawszym momentem spotkania była dla mnie chwila, kiedy Juskowiak powiedział “Andrzej Matusiak”. Szczerze mnie to zaintrygowało bo nie mogłem sobie przypomnieć jak ma Matusiak na imię. “Andrzej” mi jednak wyraźnie nie pasowało i w atmosferze dopasowywania kolejnych imion upłynął mi czas do przerwy, podczas której rozwiązałem zagadkę przy pomocy sieci. W sumie to dość ciekawe, nazywać innych piłkarzy swoim imieniem. Ciekawe jakie były podświadome powody pomyłki Juskowiaka i jak wytłumaczył by ją Freud?

Nasze szanse na Euro w świetle tego meczu? Myślę, że tak postawione pytanie nie ma sensu.

4 Comments:

  • A jutro rano przeczytamy na Internecie tytuły: "Niemcy miażdżą", "Niemcy gromią" itp.

    By Anonymous Skandal!!, at 8:45 AM  

  • 'Tylko cud moze uratowac przed kompromitacja', 'Wymeczyli remis' itd itp. Czyli juz przestalismy marzyc o jakimkolwiek sukcesie i raczej martwimy sie o to zeby nie bylo zbyt duzego blamazu. Macedonia i amatorzy okazaly sie zbyt trudnymi przeciwnikami dla Polakow. Nie ma komu strzelac goli, wiekszosc kadry bez formy, przeciwnicy sa kilka klas wyzej no i morale chyba malo bojowe. Leo dalej gada swoje, ale jakos malo kto juz mu wierzy. Znow pojwiaja sie teksty ze z takimi zawodnikami nawet Leo nic nie zdziala. Druzyna nie ma za grosz charakteru. Ogolnie dramat.
    A teraz poszukajcie sobie artykulow gazetowych (albo i notek z rasiak.pl:)) sprzed 11 pazdziernika 2006 i porownajcie je z tymi napisanymi pare dni pozniej.
    Pozdrawiam

    By Anonymous Wojtek, at 9:27 AM  

  • Ja staram sie nie popadac ze skarności w skrajność. Mysle, ze wlasnie takie zachowanie jest najwiekszym grzechem polskich mediów i kibiców. Od dawna uwazam, że na Euro mamy szanse marne, poniewaz mamy śednich europejskich pilkarzy i dobrego trenera. Zeby wyjsc z grupy będziemy potrzrebowali conajmniej takiego szczęścia jak w eliminacjach plus wzniesienia sie na szczyty umiejętności. Mam nadzieje, ze sie uda, ale wiem, że będzie to bardzo ciezkie.

    Z drugiej strony nie mozna oceniac naszych szans przez przymat meczu z Macedonią. Byl to fatalny mecz, ale 8 czerwca wszystko będzie supelnie inne. Nawet silą rzeczy nasza gra będzie supelnie inna, bo przeciwnik postawi nam inne warunki.

    Jesli ktokolwiek myslał, ze polska jest druzyną przed która będą drżeli najlepsi, a Leo wiekim trenerem i czarownikiem niemalże, to niech porzuci te nadzieje. Będzie bardzo cięzko. Z drugiej strony jak pokazuje casus Grecji nic nie jest niemożliwe

    By Blogger Karewicz, at 11:27 AM  

  • Karewicz - bynajmniej to nie mial byc komentarz w Twoja strone, bo odkad czytam rasiak.pl (juz ladnych pare lat chyba bedzie), to wiem ze nie jestes ten typ:). Chodzilo mi raczej o to, ze jak sa takie nastroje po naszej stronie, to potem rozne cuda sie zdarzaja.
    Zgadzam sie calkowicie z Twoim postem. To jest chore ze po jednym fatalnym meczu od razu gazety pisza, ze bedzie blamaz na Euro, tak samo jak po meczu z Portugalia pisali o mozliwym medalu. Jezeli ktos liczyl na to, ze Polacy w meczu z Macedonia wyjda na boisko i zgniota przeciwnika 8:0 grajac najmocniejszym skladem, to musial byc bardzo naiwny. Jaki wtedy bylby sens robienia zamknietych treningow? Nie mowie, ze Leo ma jakies niesamowite asy w rekawie, ale akurat w tamtym meczu chodzilo chyba o cos zupelnie innego - o wybranie ekipy, ktora wroci do Polski. Jezeli Leo twierdzi po meczu, ze juz wie kogo odeslac do domu, to znaczy ze mecz byl sukcesem i kropka.
    Zgadza sie - mamy srednich pilkarzy i dobrego trenera. Z drugiej strony, juz widzielismy na jaki poziom ci pilkarze potrafia sie wzniesc. Jezeli uda im sie to powtorzyc chociaz ze 2-3 razy, to juz bedzie cudownie.

    By Anonymous Wojtek, at 12:09 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna