Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

wtorek, maj 27, 2008

Co się dzieje z tym Saganem?

Wiem, że moje badania nad pamięcią Saganowskiego stają się juz powoli nudne, ale tak mnie to fascynuje, że nie mogłem sie powstrzymać. Poniżej wywiad z Markiem, jakiego udzielił on po wczorajszym spotkaniu. Jak widać, pare chwil po meczu masz napastnik jeszcze o nim pamięta, ale ostatni sparing powoli zaciera się w jego pamięci :)

5 Comments:

  • Hehe no tak, graliśmy z drugą, a nie trzecią ligą, i nie austriacką tylko szwajcarską. Nie najlepiej jest z główką Sagana ;]

    Ja myślę tak: przede wszystkim Beenhakker wkopał się w niezłą minę, powołując taką kadrę a nie inną. Zawodnicy tacy jak np. Kokoszka, Wawrzyniak, Pazdan, i chyba jeszcze niestety Murawski i Majewski nie mają charakteru piłkarskiego. Wczoraj widzieliśmy, cały zespół grał nijak. I teraz tak naprawdę Beenhakker nie ma z czego wybierać na mecze Euro. Uważam że popełnił błąd Janasa: nie jest dobre zabierać na wielką imprezę 14 piłkarzy z myślą o grze a reszta to piłkarze dopiero ZAPOWIADAJĄCY SIĘ na dobrych piłkarzy. Tak jak wtedy na mundial uważam nie byli gotowi m.in. Dudka i Giza, tak teraz jest to połowa tych graczy których zobaczyliśmy wczoraj.

    Beenhakker mówi o "international level". No ok, rozumiem że mecz z Macedonią to był niemalże trening, ale z całym szacunkiem, taki Lewandowski, czy nawet Golański pomimo współwiny za gola, chociaż namiastkę tego "international level" pokazywali. U Wawrzyniaka tego nie widziałem.

    Inna sprawa że przegraliśmy ten mecz przez taktykę. Majewski i Garguła jako skrzydłowi? No dajmy spokój. Nie jesteśmy też Brazylijczykami żeby grać 4-2-2-2, bo nie wiem jak interpretować wczorajszy skład.

    Natomiast z Matusiakiem to już jest inna sprawa. On jest bez formy i to widać. Wczoraj przynajmniej przez jakąś część meczu starał się, szczelił karnego, lecz to chyba za mało na naszych grupowych rywali. Ogólnie nie mam nic do Matusiaka, niech sobie jedzie bo swoją cegiełkę, a nawet dwie do tego awansu dołożył. Jednakże w sytuacji, kiedy mamy: Żurawskiego, Matusiaka, Zahorskiego, Smolarka i ewentualnie Saganowskiego nie bardzo widzę, kto ma grać na szpicy. Tzn w takiej sytuacji ewidentnie Smolarek, lecz ma zdecydowanie za małą komkurencję. Wichniarek, Brożek i Piszczek w kadrze powinni być bo po prostu nie mamy w tej chwili naprawdę wartościowych zmienników. Jeleń też by się niesamowicie przydał, bo może grać zarówno na skrzydle jak i w ataku. To ogromny komfort dla trenera, który myślę teraz tego komfortu nie ma, bo kontuzje Bronowickiego i Błaszczykowskiego i od razu płacz i lament, sytuacja w stylu "Co robić? Co robić?". Byłby Gancarczyk, najlepszy lewy obrońca ligi ukraińskiej, byłby Jeleń i byłoby git. No sry ale Łobodziński to nie jest international level. Grał w Wiśle bo Skorża wiedział że bedzie potrzebny Beenhakkerowi. Jednak pamiętamy że w niemal kazdym meczu był zmieniany po 60-70 minutach. Pamiętamy że w tej Wiśle raczej nie błyszczał tak jak błyszczał Kosowski w rundzie jesiennej.

    Mówię że nie wyjdziemy z grupy ale Beenhakker już nieraz nas zaskoczył, więc chciałbym się mylić. :) Podstawy do optymizmu są zawsze, 14 zawodników godnych określenia mianem "international level" akurat znajdziemy. I miejmy nadzieję, że to wystarczy. Zresztą zobaczymy dzisiaj z Albanią.

    By Anonymous kruk, at 3:25 PM  

  • a ja pamiętam jak przed Mistrzostwami 1974 przegrywaliśmy wszystkie sparringi w Niemczech i wcześniej. M.in z VFB Stuttgart 1:4 i z Polonią Bytom ( wówczas trzecioligową ) 0:2. Był nawet taki wtedy pomysł, żeby na M-wa wysłać Polonię Bytom. Więc..nie wariujmy.

    krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 6:04 PM  

  • a ja pamiętam jak glowę przed Mundialem stracił Engel, jak starcił Janas, a teraz w ich slady idzie Beenhakker, dla którego, co warto zauważyć awans na Euro z Poslką to chyba największy sukces w karierze trenerskiej i którego ten awans zaczyna powoli przerastać. Wogóle jesli chodzi o reprezentacje to warto pamiętać, ze Leo, nigdy nie wygrał na Mundialu żadnego meczu, a gral tam 6 spotkań (w tym 3 Holandią!!!) Pytam się więc - gdzie jest Jelen, Brożek, WIchniarek czy nawet Piszczek z Janczykiem patrząc na to co wczoraj działo się na boisku???

    By Anonymous Louis, at 6:38 PM  

  • Ja bym powiedział tak: Beenhakker jak na polskie warunki jest gigantem wśród szkoleniowców. Jak na warunki europejskie jest już jednak niestety jednym z wielu.

    Ale z drugiej strony ludzie... gdy pokonujemy Portugalię czy Czechów popadamy w hurraoptymizm. Gdy dostajemy od Armenii bądź remisujemy z Macedonią zaczyna się zrzędzenie. O czym to świadczy? Na pewno można wysnuć wniosek że Leo nie ustabilizował drużyny. Tak jak za Engela i Janasa wygrywaliśmy ze słabszymi i równymi sobie, tak za Beenhakkera pokonujemy lepszych a dostajemy od słabszych.

    Jeżeli wyjdziemy z grupy będzie zajebiście. Jeżeli nie, można wysnuć z kolei wniosek taki: na sukces była szansa, bo z Portugalią i Czechami wygrywać potrafiliśmy. Jednak wtedy wina spadnie myślę w dużej mierze na trenera, w mniejszej na pewno na piłkarzy.

    Wiem wiem, za wcześnie na wnioski, może pieprzę już głupoty. Ale się okaże z Albanią, na czym tak naprawde teraz stoimy.

    By Anonymous kruk, at 7:34 PM  

  • Louis jak zwykle blysnal intelektem :D.

    By Anonymous Ho0D, at 1:23 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna