Trójka pechowców
A więc Matusiak, Bronowicki i Majewski zostają w domu.
Najmniej wątpliwości w sumie mam co do Bronowickiego. Zagrał jeden świetny mecz z Portugalią, a potem było już tylko coraz gorzej. W dodatku jest kontuzjowany.
Matusiak tez niby stacza się od kilkunastu miesięcy w dół. Nie tyle nawet po równi pochyłej co po ostrej tatrzańskiej grani. Osobiście bardzo żałuję upadku tego piłkarza, bo ma sporo talentu i mam ciągle nadzieje, że jeszcze się podniesie.
Majewski ? Moim zdaniem to rzeczywiście ogromny talent i mimo, że ewidentnie brakuje mu doświadczenia i ogrania to trochę szkoda że nie jedzie na Euro. Ja bym go wziął kosztem Pazdana czy Zahorskiego.

7 Comments:
Bronowicki trudno, myślę, że byłby podstawowym lewym obrońcą, ale jak już na tyle poważna kontuzja to nie było innego wyjścia. Choć osobiście bym wolał żeby był ktoś naprawdę solidny na jego miejsce. A konkretnie Gancarczyk, najlepszy lewy obrońca ligi ukraińskiej.
Majewski mnie jak na razie niczym nie zachwyca. Technikę ma, dużo robi dla Groclinu, popisze sie czasami no-look-passem ale też uważam że na Euro jest jeszcze gotowy.
Matusiak... wolałbym żeby jechał. Co do jego osoby Beenhakker jest szalenie niekonsekwentny. Uważam mimo wszystko, że Saganowski, który strzelił dla marnego Southampton 7 bramek, a w reprezentacji strzela bramkę średnio co siódmy mecz, nie zbawi reprezentacji.
Ludzie, nie jedzie Wichniarek, nie jedzie Brożek, nie jedzie Jeleń, a jedzie Saganowski. Gdzie tu logika?
Matusiak to osobny przypadek, jednak był z tą kadrą od niemal samego początku. No jest bez formy, fakt, ale jeżeli jego kosztem ma jechać Saganowski to sorry, już wolę Radka.
By
kruk, at 10:17 PM
Kruk, ty znowu ten sam ton utrzymujesz co z Dudkiem. Nie gra, nie ma formy, ale jest z ta kadrą juz tyle czasu, więc niech jedzie.
Cieszę się mimo wszystko, ze Beenkahher kieruje sie obecna formą zawodnika, niz dokonananiami z przeszłości. Dlatego Radek zostaje.
Inna sprawa kto ma jechać za niego. Ja tez bym wolał że by był to Jeleń czy Brożek niż Sagan. Co do Wichniarka to sam nie wiem. Z drugiej strony Saganowski to bardzo waleczny pilkarz i nie przekreślałbym go juz tereaz
By
Karewicz, at 8:16 AM
W sumie to i tak nie ma wiekszego znaczenia, kto pojechal do domu. Jezeli na Euro sie zblaznimy, to nagle wszyscy w Polsce uznaja ze sklad byl fatalny i brakowalo wlasnie kogos do strzelania. Jezeli odniesiemy jakikolwiek sukces, to wszyscy beda wychwalac Leo za doskonale decyzje i za to ze Matusiak & Co zostali w kraju. Moim laickim zdaniem (nie widzialem meczu polakow od ladnych paru miesiecy:P) wszyscy reprezentuja rownie sredni poziom, wiec ufam ze Leo wybral po prostu ludzi w formie.
Pozdrawiam,
By
Wojtek, at 12:39 PM
Tzn mi osobiście nie podoba się ta kadra, ale z drugiej strony można powiedzieć, że trzeba zaufać Leo. Jak na polskie warunki jest to szkoleniowy Mount Everest i jeżeli zauważył coś w Zahorskim, Murawskim, Pazdanie, Wawrzyniaku, Kokoszce, to musi coś w tym być. Mi się Zahorski i Murawski podobali w ostatnim meczu grupowym z Serbią, ale w reszcie jak na razie nic powalającego na kolana nie zauważyłem, jeśli chodzi o spotkania.
Treningi treningami. Przykład: podczas treningu piłki ręcznej trener do mnie mówił: "Źebyś Ty tak grał podczas meczu." No i właśnie, w spotkaniach było dużo gorzej...
Ja nie widzę wyższości np. Kokoszki nad Radomskim, Pazdana nad Kaźmierczakiem, Wawrzyniaka nad Gancarczykiem i Zahorskiego nad Brożkiem. Faktem jest, że Niemcy się z nas śmieją, bo rzeczywiście z perspektywy przeciętnego kibica z Europy, który się mniej więcej orientuje w piłce europejskiej nasza kadra jest dziwna. Kto jest królem strzelców polskiej ekstraklasy? Brożek. Jedzie na Euro? Nie. Może niektórzy go nawet pamiętają za bramki jakie strzelał w Pucharze UEFA dla Wisły w poprzednim sezonie. Pewnie taki kibic mniej więcej kojarzy Jelenia z meczów na mundialu w Niemczech, z występów w lidze francuskiej i Pucharze UEFA. Może ktoś już kojarzy wysokiego defensywnego pomocnika FC Porto, a wcześniej Boavisty "Kaza", chociażby z meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem, kiedy to spisywał się naprawdę dobrze i zaliczył asystę. Tak samo dwa lata temu, Saganowski ustrzeliwujący hat-tricki w lidze portugalskiej, strzelający również gole w europejskich pucharach, wiodąca postać Vitorii Guimaraes. Przeciętny, w miarę obeznany w lidze europejskiej kibic zapewne takich piłkarzy wskazałby do kadry. Tych, którzy się w miarę wyróżniają, a nie tych, z których trzeba umiejętnie i mocno wykrzesać umiejętności, które mogą pokazywać dopiero w przyszłości.
No ale dość już, wszystko wyjdzie podczas turnieju, wynarzekałem co chciałem wynarzekać. :)
By
kruk, at 2:27 PM
w sumie nie ma co narzekać - wszystkie pominięte jelenie, brożki i wichniarki miały zerowy wkład w awans Polski na ME. dziadek leo nie rozbił sobie druzyny zmiana systemu i zawodnikow z dnia na dzien jak np. janas (heehe znowu powrot do przeszlosci). czy jedzie pazdan czy majewski to tak naprawde 2 albo i 3 rzedna sprawa. wazne jest to czy "murowani faworyci pierwszej jedenastki" beda potrafili sie wzniesc na taki poziom jak w meczu z portugalia. wtedy jest szansa na emocje...
By
da_markos, at 2:53 PM
o! i nawet się mogę zgodzić i z Krukiem z z da_markosem
By
Karewicz, at 10:33 PM
I ja rowniez:). Ciekawy wpis popelnil pan Wolowski z gazety.pl:
http://darekwolowski.blox.pl/2008/05/Leo-na-serio-wierzy-w-triumf-nad-Niemcami.html
Pozdrawiam,
Wojtek
By
Wojtek, at 1:57 PM
Prześlij komentarz
<< Strona główna