0-2 jak zawsze. Tym razem ze Szwabami
Wpis na szybko, bo właśnie wróciłem z meczu i lecę spać. Wstydzić się nie ma czego. NAsi piłkarze walczyli jak umieli. Ale to nie był taki poziom jak w meczu z Portugalią. Do tego drużyna Beenhakkera ma jeszcze daleko. Były za to momenty dobrej gry, które powodują, że nie mam jakiegoś super kaca po tej porażce.
Ale skończyło się jak zawsze. Porażka 0-2 na rozpoczęcie turnieju i 12 porażka z Niemcami...
Mogło być lepiej a nawet dobrze. MOgłobyć gdyby celniej strzelał Krzynówek w pierwszych minutach, a potem Żurawski. I gdyby sędzia nie dopatrzył się spalonego przy zagraniu Smolarka.
Niby szanse jeszcze są, ale ciężko jest wierzyć w nasze możliwiści mając w pamięci 2002 i 2006. Tam też rozpoczynaliśmy od 0-2 i liczyliśmy na cud.
Reasumując: gra lepsza niż 2 lata temu, wynik gorszy, a szanse na awans takie same

3 Comments:
niestety smialo, otwarcie nazywam zurawskiego pizda... na pewno nie jest to kapitan reprezentacji. po raz kolejny na wielkiej imprezie chowa sie w cien i udowadnia tylko, ze jest mistrzem klepania kelnerow, kucharzy i fryzjerow - "niczym polscy mistrzowie boksu" - jego wywiad po meczu tylko utwierdza w tym przekonaniu. dziadzio leo przekonal sie dopiero po pierwszej polowie o tym...
i znowu mecz o wszystko ;]
By
da_markos, at 12:58 AM
Zgadza sie - znow mecz o wszystko. Za to tym razem jestem dziwnie spokojny o kolejny mecz (i o ten jeszcze nastepny tez, ale poki co cisza...). Dzis zagrali naprawde przyzwoicie i bylo momentami widac przeblsyki bardzo sensownej gry. Nie zebym nie wierzyl w nasza druzyne, ale liczylem sie z tym ze pierwszy mecz bedzie w plecy i moze i lepiej ze tak to sie potoczylo. Na Austrie na pewno wyjdziemy zmobilizowani i w silniejszym skladzie niz dzis (Roger za Zurawia to mus!). Jezeli wygramy, to z Chorwacja bedzie rzez.
Pzdr
By
Wojtek, at 2:26 AM
tak na spokojnie juz...
przede wszystkim smutnym jest fakt, ze brazylijczyk 3 sortu z nedznej polskiej ligii byl najlepszy na boisku. koles, ktory ostatnio nie za czesto mial przeblyski w legii potrafil ogrywac niemcow jak chcial.
co mam na mysli. otoz jesli taka osoba to potrafi to czemu do diabla nie moga tak zagrac pozostali kadrowicze i to ci z o wiele silniejszych klubow???
gra o wiele lepsza niz 2 lata temu. wtedy byla rozpaczliwa obrona, straszliwa nieskutecznosc niemcow.
zurawski - dno.
krzynowek - widac ze zardzewial, ale przynajmniej walczy i biega. znowu nie wszyscy pilkarze dostosowali sie do jego poziomu zaangazowania.
smolarek slabo - mozna to czesciowo tlumaczyc brakiem podan.
benhaker - chyba zrobil co mogl - szybkie zmiany. ale ile jeszcze zurawski razy bedzie musial dac ciala zeby przekonac dziadka ze gra w 10 nie ma sensu. obecny zurawski przypomina rasiaka z "najlepszych" lat - jest jak sedzia - stara sie nikomu nie przeszkadzac ;/
ale prezentujac taki poziom austria jest jak najbardziej do klepniecia. oby mecz z chorwacja byl czyms wiecej niz meczem o honor.
By
da_markos, at 9:15 AM
Prześlij komentarz
<< Strona główna