Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

środa, lipiec 30, 2008

Nie ma to jak się wypierdolić

Wydaje mi się, że jeśli chodzi o wypierdalanie się w kluczowych sytuacjach, to polska piłka jest w ścisłej czołówce światowej. Przynajmniej od czasu Ryśka Stańka, który kiedy grał w Legii kończył na murawie 90% kontaktów z piłką bez względu na to, czy był atakowany czy nie. Ostatnimi zaś czasy supremacji Wisły Kraków jest na tym polu nie do podważenia. Swojego czasu mistrzem nad mistrze był Darek Dudka. Wszyscy pamiętamy jego piękny upadek w Pucharze UEFA przeciwko jakimś Angolom (nie pamiętam już co to był za klub). Darek w ostatnich minutach uznał, że najlepiej się będzie wypierdolić i dzięki niemu Wisła straciła gola (i chyba awans)

Od dzisiaj Dudkę dystansuje Sobolewski. Koniec żartów. Dla mnie to co on zrobił było niewyobrażalne. Jak to w ogóle jest możliwe, że zawodowy piłkarz mając piłkę na nodze, 5 metrów przed sobą bramkarza, jednego obrońcę po swojej lewej stronie a drugiego z tyłu decyduje się nie na strzał tylko na wypierdolenie się? Co to miało być? Czy stres związany z odpowiedzialnością tak rzucił mu się na mózg, że Sobolewski postanowił poddać się i wypierdolić, innymi słowy zrobić wszystko, żeby tylko uniknąć strzału? Tak to wyglądało. Miałem wrażenie, że Sobolewski oddał by wszystko żeby w tamtej chwili zamienić się na przykład ze mną i w jakiś magiczny sposób przenieść mnie na pole karne stadionu w Jerozolimie a samemu wygodnie rozłożyć się na mojej kanapie i odetchnąć z ulgą... “uff... nie musiałem strzelać...”. Nie wiem czy sytuacja, którą widziałem nie była najbardziej kuriozalną sytuacją jaką widziałem w piłce. To był czysty, 100% antyfutbol. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której piłkarz unika strzału? I jeszcze jedno. O ile Darek Dudka zawalił jedną bramkę to Sobolewski zawalił dwie naraz. Tą , której nie strzelił i tą, którą strzelili zaraz zszokowanym Wiślakom piłkarze z Jerozolimy. I zamiast 2-0 dla Wisły skończyło się 1-2.

Poza tym muszę powiedzieć, że nie wszystko jest stracone i Wisła grała dość składnie. Cały czas jest nadzieja na awans.

7 Comments:

  • 11/10 Zajebisty komentarz. Rehehehehehe Ogólnie jednak jestem zaskoczony, że Wisła przegrała tylko 1:2, przed meczem stawiałem na 0:3... Liga izraelska jest o wiele lepsza od polskiej. Jutro, niestety, Legia chyba odpadnie (choć mam nadzieję, że nie)... Nasza liga to syf, nie wiem kogo to w ogóle może jeszcze emocjonować.

    By Anonymous Skandal!!!, at 4:08 AM  

  • z Żydami moze i wygraja ale pozniej znowu miekkie nogi przed "wielka" barca. pewnie bedzie porazka po b.dobrej grze u siebie i kupa w majtach w rewanzu.

    By Anonymous da_markos, at 1:19 PM  

  • no narazie to w dwumeczu przegrywają z Żydami, więc nie koniecznie musi sie to dobrze skończyć. Szanse Wisły bym oceniał na 35% :)

    Co do Barcy to są dwie szanse: po pierwsze, kiedy stawia na ciebie 0% ludzi i nikt nie ma żadnych nadziei mozesz zagrać na maxymalnym luzie bo nie masz nic do przegrania, a po drugie Barcelona może totalnie zlekcewazyć Wisłę

    By Blogger Karewicz, at 12:24 PM  

  • racja racja... juz sie takie cuda zdazaly w LM. maribor tytanic (czy jak im tam) pukneli kogos mocnego.

    tylko ze sami gracze musza w siebie uwierzyc. niestety stawiam ze ich zadowoli "ladna przegrana" postraszyc giganta u siebie i nie dac sie zmiazdzyc na wyjezdzie.

    lepsza przegrana na wyjezdzie 1-4po podjeciu rekawicy niz 0-1 i kurczowe trzymanie sie minimalnej porazki

    By Anonymous da_markos, at 3:03 PM  

  • Randżersi właśnie dostali wpierdul od FBK Kowno...

    By Anonymous Skandal!!!, at 12:33 AM  

  • ladnie 5:0 ;]

    By Anonymous Anonimowy, at 12:00 AM  

  • Anderlecht i Rapid też odpadły. Niesamowite.

    By Anonymous Skandal!!!, at 1:07 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna