Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

czwartek, październik 30, 2008

Lato

O wyborze Laty na prezesa PZPN dowiedziałem się jadąc dzisiaj do domu z samochodowego radia. Pierwsze wrażenie jest takie, że będzie gorzej niż jest, bo Lato jest dla mnie gościem typu Jędrzej Lepper i nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto z aparycji tak bardzo przypomina mi buraka mógł wyrwać polską piłkę z rąk innych osób o twarzach przypominających warzywa uprawiane w Polsce.

Potrzeba nam nowoczesnego, managerskiego i zorientowanego na cele zarządzania organizacją pt “PZPN”, która z kolei odpowiada za zarządzanie marką pt “Polska Piłka Nożna”. Potrzeba nam nowoczesnego planowania, nowoczesnego działania i ludzi z wizją. Dostajemy zapowiedź ludycznej, swojskiej zabawy z polewaniem dziewczyn wodą i łapaniem ich za dupę jako główne atrakcje wieczoru.

I nie zgadzam się z tym co pisała wyborcza, że wybór jest między dżumą a cholerą, czy jakoś tak. Boniek był kandydatem, który dawałby dużo większe nadzieje.

Ale jest Lato. Co to znaczy dla nas? Beenhakker pewnie niebawem zostanie zdymisjonowany i .... poza tym nic się nie zmieni. Działania PZPN nie mają aż takiego przełożenia na wyniki klubów i reprezentacji jak by się mogło wydawać. W kraju o potencjale ludzkim takim jak Polska zawsze znajdzie się 50 – 100 osób potrafiących w miarę nieźle grać w piłkę. Do tego sprowadzi się 20 przeciętnych Serbów, 20 słabych Brazylijczyków, 10 średnich Czechów i dokoptuje ze 20 facetów z Hondurasów, Ghan, Nigerii czy nawet Australii. Z tego jakoś poskleja się jakoś reprezentacje grającą na zazwyczaj przyzwoitym europejskim poziomie i kilka klubów zdolnych awansować do pierwszej czy drugiej rundy Pucharu UEFA. Tylko to są dobre aspiracje kraju takiego jak Polska?

No ale żeby nie kończyć tak pesymistycznie: dajmy Lacie szanse. Nawet jeśli brak jest wiary, że ją wykorzysta. Jeśli to on został prezesem, to ja mu z całego serca i szczerzę, życzę, żeby zmienił polską piłkę na lepsze i mam nadzieje, że moje obawy co do jego osoby się po prostu nie sprawdzą.

6 Comments:

  • A ja tam lubię polewać dziewczyny wodą i łapać je za dupę...

    By Anonymous Skandal!!!, at 4:50 AM  

  • Mam identyczne obawy co do pana Laty. Osobiście jestem święcie przekonany, że nic sie nie zmieni, i jeśli w PZPN jest jakiś układ, to on pozostanie. Jeżeli nadal jest korupcja, to ona zostanie. Jedyną gwarancją na rozwalenie tego układu, poprawę poziomu polskiej piłki i chociażby zbliżenie się do europejskich piłkarskich potęg był Boniek. A jeżeli nie gwarancją, to na pewno największą szansą, nawet jeżeli zaangażowałby i Kręcinę i Latę.

    Nawet jeżeli Kręcina jest dobry w tym, czym się zajmował do tej pory, to sorry, ale jeżeli w PZPN jest jakiś układ "leśnych dziadków" to on na bank w nim jest. Ponadto tuż przed wyborami słyszeliśmy o domniemanych zarzutach dotyczących i Laty, i Kręciny, i jestem przekonany, że coś z prawdy w sobie te zarzuty mają.

    Osobiście ubolewam nad przegraną Bońka, bo to jedyny normalny kandydat. Jagodziński sypał konkretami, ale ostatecznie gówno by zrobił, jak to POwcy. Natomiast Kręcina i Lato są gwarancją utrzymania "leśnych dziadków" na swoich stołkach.

    kruk

    By Anonymous Anonimowy, at 7:04 PM  

  • JAK przeczytałam na innym blogu, kibice jeszcze zatęssknią za Listkiewiczem, a znana przyśpiewka do PZPN-u jeszcze długo nie zniknie ze stadionów.

    Guga

    By Anonymous Anonimowy, at 9:37 AM  

  • no tak "misiu" jakos przynajmniej wyglada, elokwentny ten nasz hungarysta tez jest... ale na tym sie koncza jego plusy ;/ korupcja jak kwitla za dziurowicza tak kwitla i za misia...
    lato byl dobry przy braniu na szybkosc przeciwnikow ale nadaje sie tak samo na to stanowisko co "trener tysiaclecia".

    jedyna szansa w tym ze obecnie cala polska patrzy na lapy pzpn i ze caly ten syf troche sie zmniejszy. zaluga laty bedzie prawie zerowa.
    misiu przynajmniej sie dobrze dogadywal z stetryczalymi, skorumpowanymi dzialaczami uefa fifa - jakos nie widze w tym laty

    da_markos

    By Anonymous Anonimowy, at 7:00 PM  

  • Promujący Grzesia trener Watford-u podał się do dymisji, nastepcy nie ma, za to w drużynie beznadziejna obrona i czterech napadziorów, więc będzie teraz ciężko wychodzic w pierwszym składzie.
    Na razie diwe bramki na koncie.

    Krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 9:45 PM  

  • http://www.sendspace.pl/file/rAn2hk4v/

    Zobaczcie piękną asystę Rasiaka ( piętka ) przy pierwszej bramce w ostatnim meczu

    By Anonymous Anonimowy, at 8:53 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, październik 15, 2008

Mistrzostwa Świata nie powinny być dla frajerów

To chyba najbardziej frajersko przejebany mecz kadry jaki widziałem. Nie wiem czy nie najbardziej frajersko przejebany w historii polskiej piłki. Nie będę nic pisał. Pierdole kurwa to.

31 Comments:

  • Podpisuję się obiema ręcamy. kurwa mac jak tak można przegrywać

    By Anonymous Anonimowy, at 10:20 PM  

  • jak tu teraz pojechać na nartyu na słowacje? Beenhakker - "dziękujemy" Ci ty jebany pajacu

    By Anonymous Rudy, at 10:27 PM  

  • Beenhakker przejebał mecz który był wygrany. Jak się zdejmuje jedynego rasowego napastnika z boiska, to obroncy przeciwnika mogą iść do przodu, bo nie ma komu atakować bramki. Pzecież to podstawa i wiedzą to nawet trenerzy podwórkowych drużyn. Podobny bląd zrobił kiedyś Jabłoński w sławnym meczu o mistrzostwo Polski kiedy Widzew pokonał 3-2 Legię, mimo, że ta prowadziła 2-0 na 5 mniut oprze końcem.

    By Anonymous Najjlepszy Kebab w Warszawie, at 10:30 PM  

  • Jebał to kurwa pies!!!

    By Anonymous Anonimowy, at 11:03 PM  

  • Pełna "cooltoora" nie ma co.

    By Anonymous Anonimowy, at 5:59 PM  

  • Ten blog umiera smiercia naturalna. Zostalo juz tylko paru zapalencow ktorzy przy kazdym wpisie musze powyklinac na "Benhałera"...

    By Anonymous hutnik, at 8:05 PM  

  • Taka jest piłka, nic nie zrobisz. Zdarzają sie i takie, frajerskie bramki, ale czego tu oczekiwać, kiedy nasi środkowi obrońcy grzeją ławę w swoich klubach. Osobiście nic nie mam do Żewłakowa, uważam że bez niego nasza obrona nie istnieje, ale ta bramka to jest skutek braku ogrania niestety. Boruc, hmmm bramkarzom babole sie zdarzają, a biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia na pewno Borsuk teraz nie jest tak mocny psychicznie jak w poprzednich dwóch sezonach.

    Blog umiera, bo Rasiak schodzi z pierwszego planu. W reprezentacji już go nie ma i sie nie zanosi na to żeby się jeszcze pojawił, bo jeśli Benhauer postawi na wysokiego napastnika, to będzie to raczej Sosin. A Grzesia chyba już nie stać na kolejny spektakularny transfer, w Tottenhamie i Boltonie sie nie przebił, wyraźnie odstawał od konkurentów, a teraz już nawet w Championship nie błyszczy. Myślę, że niedługo wroci do kraju, o ile ktoś go będzie chciał, albo przeniesie się gdzieś o klase niżej bądź do słabszej ligi skazany na bezbarwną egzystencję piłkarską w oczekiwaniu końca kariery...

    By Anonymous kruk, at 9:37 PM  

  • Przegraliśmy, to fakt, ale czy nie lepiej obiektywnie spojrzeć na ten mecz ocenić go i wyciągnać wnioski? To chyba jest bardziej opłacalna opcja. Bo nic tu nie da żadne przekleństwo. Porażka jest gorsza od śmierci bo z porażką trzeba żyć. To fakt, ale nie uważajmy się za bogów którzy zrobili by na boisku wszystko lepiej. Uważam że starali się ze wszsytkich sił, bo mogę się założyć że i oni, nasi piłkarze nie lubią przegrywać

    By Anonymous Guga, at 1:36 PM  

  • Nie ma tu co wyciągać wniosków, graliśmy nieźle, ale straciliśmy dwie frajerskie bramki, tzn właściwie jedną frajerską i drugą która była konsekwencją tej frajerskiej. Błędy, które zdarzają się, co tu dużo ukrywać. Nie ma to co analizować...

    By Anonymous kruk, at 4:54 PM  

  • Mecz pechowo przegrany ale ciagle mamy szanse i wszystko zalezy od naszej gry. Jak wygramy wszystkie nasze mecze to nie bedziemy musieli sie ogladac na innych.

    Kruk napisal, ze Rasiak nie blyszczy w Championship. To prawda ale jest nadzieja na przyszlosc. Rasiak praktycznie od poczatku sezonu leczy kontuzje, ktorej nabawil sie w pierwszym meczu dla Watford. Niedlugo ma wrocic do gry. Wtedy zobaczymy czy jeszcze go stac na strzelanie wielu bramek.
    Adam

    By Anonymous Anonimowy, at 7:31 PM  

  • Błędy popełniają wszystkie drużyny. I one zawsze się zdarzają, a każda drużyna ma za zadania takch błędów już więcej nie popełniać. Pozycja bramkarza jest najbardziej niewdzięczna. Bo po każdym meczu to na niego zrzuca się winę. Fakt Boruc popełnił błąd przy pierwszej bramce. Fatalny błąd. Ale na boisku oprócz Boruca jest jeszcze 10 zawodników w tym obrońcy którzy w ogóle nie powinni dopuścić do tego by piłka znalazła sie na naszym polu karnym. Jak wygrywają to podnosimy ich do nieba, a jak przegrywają to wkopujemy w Ziemię. Czy to ma jakiś sens?? ALbo jesteśmy z drużyną ale nie.

    By Anonymous Guga, at 10:16 AM  

  • Albo nie*

    By Anonymous Guga, at 10:17 AM  

  • z tym, ze Guga mozna przegrywac na rózne sposoby:

    tak jak z Niemcami na Euro - byli lepsi od nas, choć staralismy sie ze tak jak moglismy. Taka porazka bili najmniej

    W sposob taki jak z Choracja na Euro - nasi pilkarze wyszli na boisko z kupą w gaciach i przez caly mecz bali się byc przy piłce - jesli chodzi o duze turnieje, to juz tez sie powinnismy do tego przyzwyczaic

    Można jeszcze przegrać na tysiące innych normalnych sposóbów...

    ale tego co stalo sie w srode nie zapomne do konca zycia

    Inna sprawa, ze Polska Beenhakkera, ma spore probelemy z utrzymaniem koncentracji do konca spotkania w waznych meczach. 1 mecz z Portugalia, niedawny mecz z Czechami, mecz z Austrią. To nie jest przypadek, i nawert jesli takie rzeczy sie zdarzają, to problem jest glebszy

    By Anonymous Karewicz, at 4:55 PM  

  • Rasio wraca wwe wtorek do gry. A jego Watford pokonało dzis na wyjeździe Southampton 3 : 0 !!!hehe

    Krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 6:40 PM  

  • Karewicz- wiem że można przegrywać na różne sposoby i jestem świadoma tego żę nasi piłkarze czują się zbyt pewnie w końcówce meczu który wygrywają i przestają się starać przy końcu meczu. Ale nie zwalajmy winy na Boruca, bo nie tylko on jest w naszej drużynie. Przeklinamy jednego zawodnika a na boisku było ich jeszcze 10. Oni też są odpowiedzialni za wynik meczu . Są drużyną więc grają razem. Wchodzą razem na boisko i razem z niego schodza. Po porażce jak i po zwycięstwie bo tworzą drużynę. Boruc jest bramkarzem na światowym pozziomie, tak pisano o nim wcześniej w gazetach, ale nawet tacy bramkarze, na światowym poziomie są ludźmi i mają prawo popełnić błędy. Czyż nie?

    By Anonymous Guga, at 11:02 AM  

  • do błędów ma prawo kazdy, ale ich ilość i waga świadczą o tym jak jesteś dobry w tym co robisz. Jesli ktoś prezentuje w jakiej kolwiek dziedzinie (praca, sport, jazda samochodem, seks....) wysoki poziom, to wlasnie dlatego, ze udaje mu sie nie popełniać błędów. I jeśli sie nagle okazuje, ze popełnia błąd w najgorzym momencie, i to nie wynikajacy z niczego innego niz ze swojego niechlujstwa, niedbalstwa i rutyny, to nalezy mu się po prostu wiperdol od życia

    By Anonymous Karewicz, at 12:55 PM  

  • Właśnie jest całkiem na odwrót jeśli ktoś jest dobry uważa się go za boga, i mówi:" on nigdy nie popełni błędu" . A jak już się popełnić błąd mu zdarzy to miesza się go z błotem. Wiem, i przyznaję że Boruc popełnił fatalny błąd. Ale obrona też popełniła fatalne błędy zresztą niektózy atakujący też. Dlaczego zrzucamy winę tylko na Boruca? Zmieszajmy z błotem całą kadrę! Teraz po tym błędzie zapominamy o tych sytuacjach w których wielokrotnie uchronił Polską drużynę od porażki. Nie jest on bogiem i mimo i podkreślam raz jeszcze ma prawo do błędów. On prezentuje wysoki poziom ale też popełnia błędy.
    POzatym zadaj sobie pytanie czy potrafiłbyś zagrać lepiej niż on?
    Jęsli odpowiesz tak to wiedz żę nie masz takiej pewności. ZAwsze łatwiej się mówi oglądając mecz i komentując niż będąc tam na boisku.

    By Anonymous Guga, at 2:33 PM  

  • 1. nigdzie nie obwinialem Boruca za ta porazkę (choć błąd to rzeczywiście jego wina)

    2. Pytanie czy zagrałbym lepiej niż on mocno mnie ubawiło

    By Anonymous Karewicz, at 4:31 PM  

  • Sugerujesz żę zagrałbyś lepiej?

    By Anonymous Guga, at 4:39 PM  

  • Karewicz nie jest od grania, tylko od picia piwa przed TV, od grania jest Boruc.

    Jak wyrównali, to się mocno wkurwiłem, ale jak walnieli na 1:2 to ogarnął mnie pusty śmiech... To faktycznie najbardziej frajersko przegrany mecz w historii repry (ja nie pamiętam większego frajerstwa), choć po meczu nie potrafiłem się gniewać na naszych piłkarzy. To był poprostu mega-pech i tyle - przez większość meczu byliśmy lepsi.

    Kluczem do awansu będzie zwycięstwo w Belfaście, bo moim zdaniem ani Słowacji, ani Słowenii nie stać tam na zwycięstwo (obydwie przegrają - Czesi tam fartem 0:0 utrzymali, bo byli wyraźnie słabsi), oraz remis w Pradze. Nie wspomnę tu o tym, że obowiążkiem jest wygranie wszystkich meczów u siebie.

    By Anonymous Skandal!!!, at 2:00 AM  

  • Napisałeścoś bardzo mądrego: "To był poprostu mega-pech i tyle - przez większość meczu byliśmy lepsi."

    Byliśmy lepsi o to o wiele. I porażka ta boli. Ale przecież jeszcze jest nadzieja! xD

    Ps Karewicz dodaj jakąś nową notkę. Mimo w szystko pisz! :D Bo ja chcę czytać xD

    By Anonymous Guga, at 4:36 PM  

  • No i to brzmi sensownie. Jeszcze nic straconego grupa jest wyrównana, opinie, że Czesi niczego już u siebie nie przegrają nie wydają się być prawdziwe.

    A Grzesiu dziś w pierwszym składzie, albo z ławki, zwycięstwo może dać Watfordowi awans na miejsce premiowane barażami. Mam nadzieję, że teraz będą pięli się do góry.

    krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 6:37 PM  

  • będę pisał, tylko narazie jestem za garanica i mam mało czasu. Mamy szanse awansowac - dobija mnie tylko to, ze hdybysmy wygrali dwa mecze, ktore milismy wygrane, to wlasciwie juz bysmy byli na MŚ majac 12 punktów i ogromna przewage nad rywalami.

    By Blogger Karewicz, at 2:24 PM  

  • Brawa dla redakcji onetu za robienie ludzi w chuja. Dawanie na główną stronę wiadomości o bramkach Polaków w rezerwach swoich klubów i tytułowanie ich tak jakby strzelili dla pierwszej drużyny staje się chyba specjalnością tego portalu. Dobrze że nie umieścili tego jako wiadomość dnia, chociaż było blisko... :|

    By Anonymous kruk, at 11:33 PM  

  • Na oNECIE TAK ZAWSZE, DLATEGO TAM JUŻ NIE WCHODZĘ. Np. "Bramka Polaka w Lidze Angielskiej!!!" (tłustym drukiem). Ja wchodzę, bo myślałem że Rasiak strzelił, a tam: "Arczysław Filut zdobył bramkę dla Huddersfield Utd. w meczu 3 ligi..." No żesz ty k...mać!!!

    By Anonymous Skandal!!!, at 1:46 AM  

  • Oczywiście tamto było a propo rzekomej bramki Smolarka w Boltonie. Dali prawie że jako główną wiadomość że strzelił gola rezerwom Evertonu... ;|

    By Anonymous kruk, at 4:02 PM  

  • ja jak widze, taka informacje na onecie, to od razu sie zastanawiam, ktory z naszych orłów strzelił bramke na treningu z jakas podwórkowa druzyną z przedmieść Londynu. Tak juz mnie ten onet wyuczył

    By Anonymous Anonimowy, at 4:36 PM  

  • ZApraszam do rozwiązania sportowej krzyżówki wszystkich tutejszych czytelników :] Nie jest trudna.

    Znajdziecie ją na:
    www.sportowa-pasja.blog.onet.pl

    Guga. Nie mogę się normalnie zapisać więc daję się na końcu komentarza xD

    By Anonymous Anonimowy, at 9:41 PM  

  • RASIIIIIAK!!!! Bramka, nareszcie !!!

    krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 4:27 PM  

  • http://news.bbc.co.uk/sport2/hi/football/teams/w/wolverhampton_wanderers/live_text/6276721.stm

    ocena Rasiaka na drugim miejscu wśród wszystkich graczy Watfordu

    krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 9:08 PM  

  • Rasiak rules :D


    Guga

    By Anonymous Anonimowy, at 9:34 AM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

sobota, październik 11, 2008

2-1 z Czechami. Cudownie

Cóż... może gdyby Mundial albo Euro, zaczynało się w połowie października (a najlepiej 11) to moglibyśmy być czarnym koniem tych imprez. Dzisiaj zagraliśmy tak wspaniale, jak dwa lata temu z Portugalią. Choć rywal postawił poprzeczkę wysoko, a jest to jedna z najlepszych drużyn świata. Tak grająca reprezentacja Polski, jest groźna dla wszystkich drużyn świata, a akcja Błaszczykowskiego i Brożka byłaby oklaskiwana na stojąco na wszystkich stadionach świata. World class bez dwóch zdań.

Czechów szczerze mówiąc trochę mi żal, bo ponieśli porażkę, której ponieść nie mieli prawa. Jesli spojrzymy na to w jakich oni grają klubach, a w jakich nie grają nasi. Jeśli spojrzymy na to jaką markę mają ich zawodnicy i na to, że od wielu, wielu lat są w ścisłej światowej czołówce, to dzisiejsza ich porażka jest ucieleśnieniem nieprzewidywalności, piękna i okrucieństwa piłki nożnej.

W każdej innej grze zespołowej taka przewaga przełożyłaby się na łatwe zwycięstwo. Przewaga wypracowana przez świetny czeski system szkolenia, indywidualny talent i ciężką pracę zawodników. W piłce nożnej niekoniecznie. Możesz tworzyć i przez lata doskonalić szkółki piłkarskie, mieć w miarę silną ligę, która eksportuje co roku kilkunastu zawodników do najlepszych drużyn Europy, mieć zawodników którzy są gwiazdami w swoich drużynach i .... przegrać z totalnie rozbitą drużyną, której zawodnicy siedzą na ławkach w przeciętnych zespołach z Ukrainy, Gracji czy Niemiec, albo grają w lidze cypryjskiej. Z drużyną, która miała nie zagrać wogóle w tym meczu, bo związek piłkarski jest w stanie wojny z rządem. Z reprezentacją kraju gdzie mecze kupuje się już w najmłodszych klasach rozgrywek. Z krajem, w którym 18 latkowie wiedzą o taktyce tyle co Czescy pierwszoklasiści. Tak... piłka nożna jest okrutna i piękna.

W środę mecz ze Słowacją. Nie ma się nawet co łudzić, że zagramy na tym poziomie co dziś. A jednak jeśli wygramy to start w eliminacjach będzie można uznać za udany. Wbrew zdrowemu rozsądkowi i logice.

5 Comments:

  • A ja wiedziałem, że nie przegramy. Czesi są bardzo przecenianą drużyną, która swoje najlepsze latam ma już... co najmniej cztery lata za nami. Od czterech lat są coraz słabsi, a nie lepsi. Fakt, że my też nie zachwycamy, ale jednak Czesi to nie Niemcy czy Holandia (kto widział ich mecz z Irlandią Północną ten mi przyzna rację). Ich kluby też radzą sobie gorzej niż na początku wieku. Co prawda, nie myślałem, że zagramy tak dobrze, ale jednak w to, że Czesi odniosą u nas zwycięstwo nie wierzyłem.

    Oczywiście wszystkim naszym piłkarzom, a zwłaszcza Błaszczykowskiemu, Brożkowi, Borucowi i Wasilewskiemu (za grę w obronie) należą się olbrzymie brawa. Był to napewno nasz najlepszy mecz od dwóch lat - co do doboru składu przez Leo też wreszcie nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Jeśli pykniemy Słowację, staniemy się zdecydowanym faworytem grupy, choć niespodziewanie Słowenia zaczęła grać jak za "dawnych czasów" i wszystko może się wydarzyć.

    By Anonymous Skandal!!!, at 1:16 AM  

  • Ciekawe gdzie sa teraz ci kolesie, ktorzy przez ostatnie miesiace potrafili powiedziec tylko 3 slowa: "Beenhakker musi odejsc"?

    By Anonymous supersonic, at 5:27 PM  

  • pewnie tam gdzie był beenhakker, ktory przez ostatnie pol roku przergrał wszystkop co mial do przegrania. Wczorajsze zwyciestwo, a nawet awans wentualny awans na mundial nic nie zmienia, o ile beenhakker nie zacznie sie wreszczcie uczyc na bledach.

    juz raz przerabialismy taka hura-euforie. Zaczelo sie dwa lata temu. Co nam potem z tego zostalo? Dlatego zalecam spokój. Beenhakker to ciagle, taki sobie trener prowadzący nie najlepszy zespol

    By Anonymous Najlepszy Kebab w Warszawie, at 5:39 PM  

  • Zgadzam się z Kebabem ;] Nie można teraz wznosić na wyżyny Beenhakkera bo wyglądałoby to groteskowo biorąc pod uwagę ostatnie miesiące. A za mecz z Czechami piłkarze na pewno zbierają brawa.

    Zresztą to zwycięstwo, abstrahując już od tematu Beenhakkera, było całkiem łatwe do przewidzenia. Po ostatnich niepowodzeniach najlepszym przeciwnikiem jest właśnie taki zespół jak Czechy, czy tak jak dwa lata temu Portugalia. Mobilizacja jest dwukrotnie większa niż zawsze. Poza tym ta sama data, godzina, stadion, sędzia etc. - w tym nie mogło być przypadku, i piłkarze mieli to wszystko w świadomości. Ponieważ mecz był rozgrywany u nas, to MY tu musieliśmy wygrać, a nie Czesi, biorąc pod uwagę presję na naszej drużynie narodowej.

    A to, że nastroje sie zmieniły po tym meczu o 180 stopni to naturalna kolej rzeczy. Aczkolwiek z optymizmem nie ma co szaleć. Nadal nasi zawodnicy nie grają w klubach. Lewandowski mógł zmienić otoczenie, a tymczasem został w Szachtarze, gdzie niespodziewanie stracił miejce w składzie. Krzynówek nie będzie grał tak dobrze jak wczoraj, bo nawet na ławkę w Wolfsburgu sie nie łapie. Dudka rozegrał dwa mecze w Auxerre, zrozumieli że jest za słaby i posadzili go na ławę. Smolarek gwiazdą w Boltonie raczej nie będzie i to sie przełoży na grę w reprezentacji. Żewłakow już nie ma tak mocnej pozycji w Olympiakosie jak w poprzednim sezonie. Do tego nadal nie ma w kadrze tych, którzy być powinni: Jeleń, Gancarczyk i Piotr Brożek (przy naszych problemach z lewą stroną, Leo nie może ich dłużej ignorować), Radomski grający w NEC (chociaż wątpie czy będzie chciał przyjechać na kadrę po tym co Leo z nim zrobił przed Euro, a szkoda, bo byłby lekarstwem na kłopoty z obroną). Czas pokaże.

    By Anonymous kruk, at 6:46 PM  

  • Błaszczykowski grał niesamowicie, to fakt.
    Cały czas wiedziałam od początku że wygrmay, nie miałam żadnych wątpliwości. Jak powiedział Kuba "jedna jaskółka wiosny nie czyni" Ale cieszmy się, bo wynik jest, choć niepotrzebnie starcona jedna bramka.

    Zapraszam do siebie:
    www.sportowa-pasja.blog.onet.pl

    By Anonymous Guga, at 8:39 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, październik 02, 2008

Niesamowite zwycięstwo Lecha !

To co dzisiaj wieczorem stało się na Bułgarskiej było naprawdę wspaniałe. W meczu było wszystko czego potrzeba do szczęścia – grad bramek, walka, emocje, zmiana losów awansu, gol w ostatniej sekundzie, katastrofalne pomyłki sędziego, czerwone i zółte kartki i szczęśliwe zakończenie. Wielu zawodników zasługuje na wyróżnienie, ale jak dla mnie w rewelacyjnej formie jest Lewandowski. Jeszcze raz – brawo Poznań, brawo kibice z Poznania, brawo piłkarze i brawo Smuda!

Oczywiście, trzeba pamiętać, że co by nie mówić, to znowu ani nas widu ani słychu w Lidze Mistrzów, a jaram się niczym więcej jak awansem do fazy grupowej pucharu biednych. I to pokazuje w tej całej radości nasze miejsce w szeregu, zwłaszcza, że po porażce Wisły z byłym klubem Grzegorza Rasiaka Lech jest naszym jedynym reprezentantem. A tak na marginesie, kto dziś pamięta, że Rasiak grał kiedyś w Tottenhamie...

Na koniec słowo apropos kolejnej wojny naszego rządu z PZPN, FIFA i UEFA, bo trudno od niej uciec. Przyznam szczerze, że waham się. Gdyby nie realna groźba utraty Euro, to odżałowałbym stracone eliminacje, zwłaszcza, że w świetle tego jaki styl i wyniki serwuje ostanio Beenhakker. Jednak jeśli stracimy Euro 2012, które wbrew krakaniu wielu pesymistów odbędzie się moim zdaniem w Polsce (a być może w swojej zdecydowanej większości w Polsce), to uważam, że gra nie jest warta świeczki. Zwłaszcza, że zniszczenie PZPN nie ma sesnu, jeśli wcześniej nie zostanie opracowany plan stworzenia nowych i nowoczesnych struktur o których do tej pory nikt nie myśli.

Na koniec raz jeszcze: brawo Lech!

2 Comments:

  • Najpierw jak na 1:1, a później na 3:2 strzelali Austriacy, już odpuściłem, oglądałem lekko zniechęcony spodziewając sie kolejnego rozczarowania, jakby to Lech rewelacyjnie nie grał.

    Lech grał lepiej niż Austria, ale to strzelanie, pomimo tych czterech bramek szło im jak po grudzie. Bramka Murawskiego to jest efekt ciężkiej pracy Lecha przez cały mecz i pokazanie, że jednak piłka jest sprawiedliwa. Powiedziałem sobie w duchu "No! w końcu..."

    Lewandowski wymaga oszlifowania, ale będą z niego ludzie. Stilić, pomimo chimeryczności z pierwszej połowy pokazał klasę. Potrafi skurczybyk okiwać czterech typów. Peszko jest nawet lepszy od tego całego Łobodzińskiego. Arbolede szkoda mi było że to, że został ścięty równo z trawą i jeszcze za to żółtą kartkę dostał. :P Ale mieć takiego obrońcę w składzie to prawdziwy skarb.

    By Anonymous kruk, at 12:45 PM  

  • Polska - Czechy 2-1

    Jakies komentarze?

    By Anonymous hutnik, at 10:46 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna