Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

sobota, październik 10, 2009

Porażka z Czechami

"Ciosom nie było końca..." - taka nie wiadomo gdzie usłyszana fraza przychodzi mi na myśl kiedy patrzę na rok 2009 w wykonaniu naszej kadry. Rok w, którym płacimy opóźniony rachunek z odsetkami za pozostawienie Beenhakkera w kadrze po jego kompromitacji na Euro.

Mecz z Czechami i porażka z nimi podsumowuje ten rok. Pozostaje jeszcze spotkanie ze Słowacją, która do końca będzie musiała walczyć o pierwsze miejsce w grupie, pewnie wybór nowego trenera i finito. Kolejne mecze o punkty za parę lat.

Prasa pojedzie zapewne po Majewskim i po "polskiej myśli szkoleniowej" co zaczyna być już nudne. Mecz z Czechami to i tak mniejsza żenada niż to co zafundował nam Holender w spotkaniach z Irlandią Płn i Słowenią.

10 Comments:

  • Żenada była, to fakt. Czy najeżdżać na Majewskiego? Nie wiem. Na pewno też bronić go nie można. Teraz do bojkotu kibiców zbytnio namawiać nie trzeba. Niech jeszcze pogoda będzie do kitu, to sami nie przyjdą na stadion :P

    By Anonymous Anonimowy, at 6:46 PM  

  • Czy najeżdżać na Majewskiego? Pośrednio. Ktoś go w końcu zrobił trenerem kadry. I absolutną prawdą jest to o czym usiłował po meczu powiedzieć Szczęsny (a do czego Włodziu S. do spółki z jednym z głównych zainteresowanych, Engelem starał się nie dopuścić). Po co opowiadać pierdoły o potencjalnych szansach, ważnym ze względu na przyszłe losowanie miejscu w grupie itp. gdy wystawia się skład z kosmosu. A puentowanie tego burdelu przez Engela, że było za mało czasu - śmiech na sali. Super były też analizy eliminacji do Mistrzostw Świata po to żeby dokopać Beenhakerowi. Szkoda, że nie zanalizowali eliminacji do Mistrzostw Europy. Widać Europa to dla "polskiej myśli szkoleniowej" zaścianek nie warty gadania. Najzabawniejsze jest to, że oczywiście nic się nie zmieni póki tzw działacze sportowi nie wymrą. Przecież w całym sporcie działaczostwo tak wygląda ot choćby Polski Związek Narciarski żyjący z Małysza.

    By Anonymous Anonimowy, at 1:01 AM  

  • @anonimowy - jasna sprawa, ze niektore powolania Majewskiego byly dziwaczne i chyba nikt o zdrowych zmyslach nie chcialby aby akurat Majewski prowadzil dalej kadre. Z drugiej strony grając z Czechami na wyjezdzie nie mozna bylo sie spodziewac innego wyniku niz porazka, bo;

    + co by nie powiedzieć pilkarsko Czesi prezentują po prostu wyzszy poziom

    + bo graliśmy na wyjezdzie

    + bo druzyna grala ze sobą pierwszy raz i tutaj zgadzam sie ze kilka treningów nie bylo atutem Majewskiego

    co do analizy el. MS to nie za bardzo rozumiem. Chyba teraz jest czas wlasnie na to. Analiza el. ME, to temat dobry, ale 2 lata temu. Po co teraz do tego wracać?

    Co do wymarcia dzialaczy sportowych sprawa nie jest dla mnie az tak bardzo oczywista. Czy w siatkowce rzędzą inni ludzie niz w PZPN? Albo wezmy pilkę reczna - zwiazek nie robi nic dla popularyzacji tej dyscypliny, a kadra walczy z najlepszymi i przywozi medale

    By Blogger Karewicz, at 4:29 PM  

  • @Karewicz przecież analiza eliminacji Mistrzostw Świata po studio TV po meczu nie była żadną analizą. Chodziło tylko o to żeby powiedzieć że Piechniczek i Engel czyli "polska myśl szkoleniowa" awansowali a Beenhaker nie. Na zakończenie mały cytat z Antoniego "nie wykorzystaliśmy żadnego rzutu rożnego, ale trzeba zwrócić uwagę, że każdy miał myśl przewodnią i był bity inaczej". Po tych słowach widać, że głowy PZPNowskie myślą są raczej nie skażone. BTW ja do dziś nie mogę zapomnieć Piechniczkowi tych zarwanych nocy w czasie Mundialu w Meksyku. Tam grali mniej więcej tak jak teraz ale za to w jakim składzie. Tak że niech p. Antoni P. swoją myśl przewodnią wsadzi sobie w d...

    By Anonymous Anonimowy, at 8:20 AM  

  • @anonimowy - "polska myśl szkoleniowa" jest zastępczym tematem ktorego łapią się niektorzy Polscy dziennikarze zapatrzeni po dziś w Leo Beenhakkera. Przykladowo po pierwszej polowie z Czechami, redaktorzy zczuba.pl napisali że coś w stylu, że oto Majewski w meczu w ktorym musial wygrać ustawia taktyke na solidne 0-0. Ciekawe dlaczego nie napisali, że Beenhakker, w meczu w ktorym musial wygrac ustawił taktyke na solidne 0-3? Martwi mnie to, że bez wzgledu w zasadzie, na wyniki czy gre nastawienie jest takie, jakie jest. Janas zbierał ciegi nawet bezposrdnio po awansie na Mundial bo to przeciez "polska mysl szkoleniowa"



    Odzielmy od siebie dwie sprawy - PZPN, cały burdel ktory tam panuje, brak sukcesów polskich drużyn i brak zapotrzbowania na polskich trenerów jest sprawą oczywistą, i jest odpowiedzialnością PZPN. Z drugiej strony beznadziejna gra w tych eliminacjach, buta i arogancja jest odpowiedzialnością Leo B.

    Uwazam, że konflikty na linii PZPN - Leo B wynikały z tego, że trafił swój na swego. Holender nie umiał i nie chciał dogadywać się z działaczami i pracował zawsze przeciw nim, a nie z nimi. Podobnie było z drugiej strony. Przyklad siatkarzy pokazuje, że kiedy przyjezdza dobry trener, ktiry jest konfliktowym czlowiekiem to mamy konflikty, a kiedy przyjezdza konfliktowy trener, który jest nastawiony na szukanie porozumienia, to to porozumienie się znajduje. Leo B porozumienia nie szukał, a że do tego mamy działaczy ktorzy również go nie szukali to skonczylo się tak jak sie skonczyło.

    By Blogger Karewicz, at 12:04 PM  

  • @ anonimowy - a co do Piechniczka, to również budzi moj niesmak ciągla jazda po nim. Ma swoje wady, wielu rzeczy nie umie, ale co wygral to wygral i chocby za to należy mu sie szcunek. Kazimierz Gorski rownież nie byl dobrym prezesem PZPN.

    By Blogger Karewicz, at 12:06 PM  

  • Wywiad z Antonim byl koszmarny. Czytalem go juz kilka razy i ciagle nie wiem, czy byl przeprowadzony na serio, czy moze to jest jakis zart dziennikarski. Patrzac na stosunek jaki obecnie ma PZPN wzgledem dziennikarzy, kibicow itp, jestem pelen najczerniejszych mysli. Obawiam sie ze kolejny trener bedize kims z 'ekipy' i dlugo przyjdzie nam czekac na mini-sukcesy chocby zblizone do tych Leo.

    By Anonymous Wojtek, at 4:36 PM  

  • Beenhakker i tak dokonal duzo wiecej niz "polska mysl szkoleniowa" bo mial do dyspozycji duzo gorszych zawodnikow niz polscy poprzednicy a potrafil z nich sklecic druzyne, ktora potrafila powalczyc z najlepszymi. Pod koniec kadencji Beenhakkera faktycznie zaczelo sie to wszystko sypac ale raczej nie z jego winy. Po prostu poziom polskiej pilki staczal sie systematycznie i w koncu szydlo zaczelo wychodzic z worka. Bo nie da sie bez przerwy wygrywac gdy pilkarze na ktorych byla zbudowana kadra przestaja grac na "miedzynarodowym poziomie" a ich nastepcow nie widac. Poza tym PZPN ciagle podkladal mu nogi, a zaslinione lesne dziady modlily sie o kazda jego porazke.
    Kto z polskich zawodnikow gra na przyzwoitym poziomie w dobrej zagranicznej lidze? Ja takich nie widze. Mamy przecietnych grajkow, grzejacych lawy w przecietnych klubach. Moze jeden Rasiak gra na jakim takim poziomie, ale jego klub to tez nie jest najwyzsza liga, a poza tym Rasiak w kadrze sie nie sprawdzal.
    A inni?
    (Pisze tak jak mi to przychodzi do glowy, bez jakiejs specjalnej chronologii).Dudek, Kuszczak, Fabianski - wieczna lawa; Boruc - w klubie jako tako ale jaka padake gral w kadrze to wszyscy widzielismy, Kosa na Cyprze; Frankowski - kompletnie zmarnowane lata na Zachodzie; Zurawski - spadek do ligi greckiej; Krzynowek - spadek formy utrata szybkosci, ma juz swoje lata; Smolarek - bez klubu, to mowi samo za siebie; Blaszczykowski - nie oszukujmy sie, w tym roku jest cieniem samego siebie, Saganowski -3 liga (wedlug kolejnosci lig), zeby on tam jeszcze gral ale on permanentnie grzeje lawe, Wichniarek - Leo go nie powolywal bo mial wtedy lepszych, a w tym roku to Wichniar sie do kadry nie nadaje; Piszczek - niewiele lepiej; M. Lewandowski, przewaznie lawa w Szachtarze, dla mnie drewno; Jelen - w tej chwili najlepszy polski zawodnik za granica, jedyna pomylka Leo ze zaczal go wystawiac tak pozno ale trzeba przyznac ze Jelen byl dosc kontuzjogenny.
    Oprocz tego mamy zawodnikow z "ekstraklasy" ale kazdy wie, ze to poziom gorszy niz np. Championship. Brozek, R.Lewandowski, Grosicki, Glowacki, ze juz nie wspomne innych Rzezniczakow czy Polczakow. Tych zawodnikow nie kupuja na Zachodzie a jesli gdzies kiedys wyjada to chyba tylko na Cypr lub do Grecji, lub do jakiegos drugoligiwego sredniaka na Zachodzie by grzac lawe.
    Wiec mi tu prosze na Beenhakkera nie najezdzac bo patrzac na to jakie mial tworzywo to istny cudotworca. Dopoki nie zmieni sie poziom polskiej pilki to nie pomoze zonglowanie trenerami a my od dawna nie mielismy w kadrze zawodnikow ktorzy graliby na wysokim poziomie w klasowych klubach. Czesi np. maj Rosickiego, Ukraincy mieli Szewczenke, Bialurusini - Hleba. A my nie bo naszym chlopcom od malego wybija sie z glowy jakiekolwiek proby dryblingu, a pozniej jeszcze sie ucza, ze zamiast ciezko pracowac lepiej jest sprzedac mecz i zabalowac przy wodeczce.
    Widze kilku obiecujacych zawodnikow i mam nadzieje, ze przynajmniej oni sie nie zmarnuja. To miedzy innymi Janczyk, grajacy i strzelajacy w Belgii i Radek Majewski na wypozyczeniu w Nottingham Forrest. Radek zbiera swietne recenzje i jest ceniony przez trenera i uwielbiany przez kibicow, jak na razie gra naprawde rewelacyjnie. Niestety slyszalem ze tez lubi zabalowac. Jesli dostanie staly kontrakt i bedzie solidnie pracowal rozwijajac swoj talent to beda z niego ludzie.

    By Anonymous Anonimowy, at 5:14 PM  

  • Majewski nie jest do końca winny, tylko bezradny. Skoro zmienił się trener, a poprzedni skład nie potrafił się zgrać, to trzeba było zmian w kadrze. Zrobił je i nie wypaliło, bo nie miało prawa. Gdyby składu nie zmienił to oznaczałoby tyle samo, że niepotrzebna była zmiana trenera. Piłkarze grali ze sobą pierwszy raz, więc nie ma tu winnych, tym bardziej że i tak było już pozamiatane, więc dobrze że odważył się na nowych zawodników.

    P.S.
    Ciekawe czy kibice na Śląskim dopiszą?

    By Anonymous Kurdupel, at 11:52 PM  

  • Pół meczu minęło - "moralne zwycięstwo" wydaje się nieuchronne.

    By Anonymous Anonimowy, at 9:21 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna