Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

poniedziałek, kwiecień 27, 2009

Jeleń ciągle w wybornej formie

Nie ma co ukrywać, że pomimo zwycięstwa 10-0 z San Marino ten ostatni dwumecz to była jedna wielka porażka. Nawet i milion do zera z amatorami nie osłodziłoby mi porażki z drwalami z Północnej Irlandii, i to porażki będącej wynikiem wcale nie gorszej niż przeciwnik gry tylko nonszalancji piłkarzy z Borucem na czele. Na dodatek porażki, która sytuację w grupie czyni bardzo trudną...

Jednym z największych plusów tego ostatniego dwumeczu było dla mnie ponownie pojawienie się Jelenia i jego bramki w tych meczach. Nareszcie Leo się ogarnął trochę i oprzytomniał. Ja rozumiem; szukanie diamentów w polskiej lidze, chłopaków, którzy po 5 minutach z Leo wejdą na "international level", ja rozumiem Zachorski i jemu podobnych, ale kiedy mamy naprawdę solidnego napastnika to powinno się po niego sięgać a nie pieprzyć trzy po trzy. Szkoda że na Wichniarka jest już za późno.

A Jeleń jak pewnie wiecie nie zwalnia i pokazuje, że jest wybijającym się napastnikiem w Polskiej lidze;



A wogóle tak na marginesie... Zawsze kiedy pisze o Jeleniu to przypomina mi się jego pojedynek biegowy z 2006 z Odonkorem, który był uznawany za najszybszego gościa w Bundeslidze. Mecz przegrany, pojedynek jeden z tysiąca, głupota, fraszka. Ale jakoś pamiętam. Nie wiem czemu. W każdym razie super-szybki-odonkor nie wiedział o co kaman.

3 Comments:

  • Jeleń to w tej chwili największy skarb naszej piłki. Nie przesadzając. Podczas gdy Boruc odp****ala, Ebi poszedł na ławkę do Boltonu, a Kuszczaki i Fabiańskie wciąż czekają na swój czas, a Kuba co chwila odwiedza lekarza, to właśnie Jelonek jest naszym największym powodem do dumy. Absurdem jest, że tyle czasu musieliśmy czekać na powołanie takiego zawodnika na reprezentacji, która obecnie jest bardzo słaba.

    No cóż, tylko sie cieszyć. Może w przyszłym sezonie Irek już będzie hasał w Lidze Mistrzów w koszulce mistrzowskiego Olympique Marsylia? :)

    By Anonymous kruk, at 4:11 PM  

  • Rasiak kolejny gol w lidze ! Ostatnia kolejka z Derby, 30 minuta, mecz trwa

    By Anonymous Anonimowy, at 2:48 PM  

  • http://www.skysports.com/story/0,19528,11095_5355785,00.html

    Grzesiu ostro pogrywa...byle nie za ostro

    By Anonymous Anonimowy, at 6:25 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

sobota, kwiecień 25, 2009

Bramka Rasiaka w meczu z Coventry

To dopiero pierwszy mecz Rasiaka w pełnym wymiarze czasu a Grzesiek już strzelił bramkę dla Watford które pokonało Coventry 3-2. I co? Nie nadaje się? Za słaby jest? Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że dni Grega są w klubie policzone, ale teraz jego pozostanie w Watford wydaje się coraz bardziej realne.

Po prostu Rasialdo udowadnia, że na drugoligowych angielskich boiskach niewielu jest napastników, którzy sa od niego lepsi.

Poziom to może nie jest zbyt wysoki, ale patrząc z punktu widzenia naszej ekstraklasy na pewno nie niski. Warte podkreślenia, jest też to, że Greg utrzymuje tam ten sam wysoki poziom już któryś rok z rzędu.

Czas kiedy Rasiak był obiektem kpin, żartów i kretyńskich piosenek już się chyba skończył. Przede wszystkim dlatego, że nie kompromituje się w kadrze, a nie kompromituje się dlatego, że powołań nie dostaje. Może dobrze? Z drugiej strony nie mogę oprzeć się wrażeniu, że potencjał Rasiaka w kadrze nigdy nie został wykorzystany...

1 Comments:

  • http://www.skysports.com/football/match_report/0,19764,11065_3095679,00.html

    Grzesiu graczem meczu !

    By Anonymous Anonimowy, at 12:23 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

środa, kwiecień 08, 2009

Baradacha w rankingu FIFA

Niby ten ranking FIFA czasami jest niedorzeczny, ale co by nie mówić jakoś tam oddaje aktualną dyspozycję drużyn narodowych. Dzisiaj spadliśmy na 41 pozycję! To najniższa pozycja od wielu, wielu lat i nie pamiętam, żeby Polacy byli kiedyś równie nisko. W najlepszych dniach Beenhakkera ocieraliśmy się o pierwszą dwudziestkę, a normalnie oscylowaliśmy między 2 a 3 dziesiątką. Ale 41 lokata kłuję mnie w oczy i w serce...

No i jeszcze ta Irlandia Północna, która tak dała nam się we znaki wyprzedziła nas jak najgorszych frajerów i awansowała na miejsce 27. Tuż na nami pozostają Słowacy i też czają się do skoku.

Najgorsze jest to, że, choć nie wiem dokładnie jak to jest, to na podstawie tego rankingu ustalają te wszystkie koszyki eliminacyjne i może się okazać, że znowu zlecimy gdzieś w jakąś odchłań, przez którą o miejsce na ważnych imprezach będziemy musieli rywalizować z Anglią i Szwecją czy Portugalią i Holandią...

Ludzie! Weźcie się ogarnijcie i zacznijcie grać jak umiecie, nie tylko z San Marino. Nikt mi nie wmówi, że Irlandia Północna, Słowacja i Słowenia są poza naszym obecnym zasięgiem.

6 Comments:

  • A ja napiszę o pewnym ciekawym przypadku, jakim jest Przemysław Kaźmierczak. Cości on chyba albo odpuszcza na treningach albo trenerzy go nie lubią, bo jak pamiętamy szans za dużo nie dostawał w FC Porto, ale jak już dostał to grał świetnie (pamiętna asysta przy golu z Liverpoolem w LM) - to samo jest w Derby County. Nie gra, nie gra, nie gra, a tu nagle występ i od razu bramka.

    Muszę przyznać że nieciekawie sie robi, a mówię o tym, bo to moim zdaniem jeden z naprawdę niewielu piłkarzy, z których możemy (a przynajmniej moglibyśmy w niedalekiej przyszłości) być naprawdę dumni. Kiedy jeszcze na Polsacie Sport leciała liga portugalska z uwagą śledziłem poczynania Kaza i Rafała Grzelaka w Boaviście Porto i szczerze powiedziawszy z tego co widziałem to są to chłopaki ze sporym potencjałem. Może Grzelak troszkę mniejszym. Ale Kaźmierczak na swojej pozycji (defensywny pomocnik) mógłby brylować niczym obecnie Jeleń w ataku Auxerre. Wysoki, silny, do tego niesamowicie przydatny w ofensywie - asysty, strzały z dystansu. Tyle że jakoś nie wiedzieć czemu nie za bardzo go wystawiają. Mam nadzieję że do końca sezonu jeszcze zdąży w tym Derby trochę pograć, by w przyszłym sezonie wymiatać w FC Porto.

    By Anonymous kruk, at 10:29 PM  

  • jesli chodzi o mnie to facet zaginął mi w tej Portugalii z pola widzenia. Aczkolwiek rzeczywiście mnie dziwi, ze siedzi na ławce w Derby, bo tak samo jak w Porto co wchodzi na boisko to gra dobry mecz, ale wcale nie przeklada się wystep w kolejnym spotkaniu. Tak bylo w Porto i tak jest w Derby... Dziwne rzeczywiscie. Choć z drugiej strony nie spercjalnie chce mi sie wierzyć, żeby ktoś sie na niego "uwziął" bo takie historie zdarzają sie niesłychanie sporadycznie. Trenerowi zawsze zalezy na wynikach, wiec o ile tylko nie jest skonczonym cymbałem, to stawia na najleposzych zawodników. Tymczasem KAzimierczak powtarza ten sam kejs w drugim już klubie

    By Blogger Karewicz, at 5:36 PM  

  • To się porobiło.... xD

    By Anonymous Guga, at 10:08 PM  

  • teraz to jest lipa Legia pierwsza w lidze to bardzo zle dla nas w Europejskich pucharach;/ jak zwykle da ciała ...
    Lech i Wisla graja od 3 rundy a Legia od 2 a znajac legie odpadnie w 2 rundzie .... Kibice Legi na 99 % znowu nas osmieszą na arenie europejskiej. A mamy teraz największą szanse dostac sie do grup LM

    By Anonymous Anonimowy, at 12:25 PM  

  • Rasiak po raz pierwszy od marca w składzie po kontuzji, zagrał całą drugą połowę. Watford przegrało 0: 1 z Birningham, ale Grześ jest na stronie klubu chwalony przez trenera i komentatora jako bardzo aktywny i waleczny.

    krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 6:34 PM  

  • Grzesio strzelił bramkę , miał asystę i sprokurował karnego, którego nie strzelił jego kolega z zespołu, ale Watford wygrało 3:2 z Coventry na wyjeździe.

    krokodyllos

    By Anonymous Anonimowy, at 6:12 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

czwartek, kwiecień 02, 2009

Dwucyfrówka! Skatowali San Marino

Polacy ogarneli się po kompromitacji z Irlandią Północną i rozgromili amatorów z San Marino aż 10-0. Niby to tylko San Marino, ale wszyscy mamy w pamięci jak męczyliśmy się z ta drużyną na wyjeździe. I mimo tego, że wygrać z San Marino jest dość prosto to nikomu w tych eliminacjach nie udało się wbić im więcej niż 4 gole. A bramki będą się liczyły, bo grupa jest wyrównana.

Mnie osobiście jednak najbardziej ucieszyło to, że Polacy szukali gry. Szukali odpowiedzialności za kolejne gole. Wyszli maksymalnie skoncentrowani na tym, żeby poprawić swój mizerny wynik bramkowy i to się udało.

Takiej koncentracji zabrakło podczas meczu poprzedniego meczu z San Marino, w spotkaniu ze Słowenią, ze Słowacją i z Irlandią. Bez tej koncentracji nie da się wygrywać i w związku z jej brakiem musimy teraz gonić rywali. Jednak wczoraj pierwszy raz od spotkania z Czechami Beenhakkerowi udało się odpowiednio zmotywować zespół i sprawić, że pełna koncentracja obowiązywała od pierwszego do ostatniego gwizdka. Miejmy nadzieje, że to nie był prima aprilis owy żart, i że w kolejnych meczach zagramy również na takim poziomie zaangażowania.

Jeśli tak się stanie, to mimo, że sytuacja jest ciężka możemy jeszcze walczyć o pierwsze miejsce. Bo piłkarsko Irlandia Północna, Słowacja czy Słowenia są bardziej niż w naszym zasięgu. Czesi również, zwłaszcza biorąc uwagę, że nie idzie im dobrze.

Po poprzednim meczu pisałem, żebyśmy przestali myśleć o awansie i skupili się na grze. Chodziło mi przede wszystkim o ambicję i zaangażowanie. Wczoraj Polacy spełnili moje oczekiwania w tym względzie, więc pora na powrót rozglądać się za punktami.

Prowadzi Irlandia z 3 punktami więcej od nas. Ma jednak 1 mecz więcej. Wygrywając z nimi w Polsce niwelujemy ta różnicę.

Ze Słowacją jest gorzej. Mają 2 punkty przewagi ale jeden mecz mniej (ach… jak szkoda tego frajerstwa w Bratysławie…). I do tego grają z San Marino jeszcze. Więc koniecznie musimy z nimi wygrać i liczyć na to, że jeszcze co najmniej raz zremisują, co akurat jest możliwe.

No i jeszcze są Czesi, którym nie wiedzie się bardziej niż nam i którzy moim zdaniem po wczorajszej porażce stracili szanse na awans. Najlepiej, żeby wrócili do swojej pełnej dyspozycji, w której są jedną z najlepszych drużyn Europy. Ale, żeby w spotkaniu z nami mimo wszystko zaprezentowali się słabo 