Rasiak.pl

O polskiej piłce z Rasiakiem w tle

wtorek, czerwiec 09, 2009

1-1 z Irakiem

Myślę, że jeśli by brać pod uwagę stosunek klasy piłkarskiej do oddania kibiców to Polska reprezentacja mogła by walczyć o światowy prymat.

Tzn nie ma chyba drugiej drużyny na świecie, która ma swoich kibiców na każdym chyba najmniejszym nawet stadionie, na totalnym krańcu świata. Na każdym meczu rozgrywanym obojętnie gdzie, obojętnie z kim i objętnie o jakiej porze roku zawsze znajdzie się grupka lub grupa ludzi dopingująca Polaków.

I to w zasadzie jeden z dwóch pozytywów jakie wynikają dla mnie z meczu z Irakiem. Drugi to bramka Rogera – zawsze miło się patrzy na takie coś.

2 Comments:

  • A ja nawet nie oglądałem. W ogóle wczoraj sobie przypomniałem że grają z Irakiem. Nie wiem sam, czy to deprecjonuje mnie jako kibica, czy bardziej naszą drużynę narodową.

    Jakoś fajerwerków się nie spodziewałem, i chyba dobrze zrobiłem spędzając ten czas ciut pożyteczniej.

    By Anonymous kruk, at 8:13 PM  

  • Nie nawiązując do tematu. Nie uważacie, że jeden dzień reklamy na tej stronie za 280 zł to już nie lekka przesada, lecz szaleństwo?

    By Anonymous Anonimowy, at 2:06 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna

sobota, czerwiec 06, 2009

Nie chce mi się

Dawno tu nic nie pisałem. Nie chce mi się. Szkoda mi tak po prostu porzucić Rasiaka, ale pisać też się mi nie chce…

Może zróbmy tak, że tak jak Beenhakker, pociągnę jeszcze jakoś do końca eliminacji. Bez szans na sukces, bez szans na jakieś efektowne wpisy, bez żadnej przyjemności z tego co robię. Tak z rozpędu, z przyzwyczajenia z braku laku.

Dzisiaj za nami przegrany mecz z RPA. Nie oglądałem, bo nie chciało mi się. Kiedyś oglądałem wszystko. Każdy sparing jeśli byłby w telewizji to bym obejrzał. Zaczytywałem się w Przeglądzie Sportowym chłonąc historyjki z życia naszych reprezentantów i trenera. Lekturę Gazety Wyborczej zaczynałem od ostatniej strony.

Dzisiaj nie chce mi się. Nie interesuje mnie to, aż tak bardzo. Jakbym słyszał w TV, że zaczął się mecz to jeszcze bym rzucił okiem, ale bez wypieków na twarzy…

Zresztą nikogo to chyba nie interesuje. Piłkarze nie interesują Beenhakkera, który woli sobie siedzieć w Roterdamie niż patrzeć na naszą ligową szarzyznę lub podziwiać na żywo bramki Jelenia we Francji, Beenhakker nie interesuje piłkarzy, którzy na jego powołania odpowiedzieli huralnym „Spieprzaj dziadu” i zostali w swoich klubach i klubikach.

Narazie

1 Comments:

  • ś w tym jest. Nie kończ jednak pisać bloga, bo będę się nudził.

    By Blogger Paweł, at 10:25 PM  

Prześlij komentarz

<< Strona główna